Zbuduj swój system działania • 9 dni • 0 zł

Sukces nie zaczyna się od motywacji. Zaczyna się od przekonań.

Ostatnio miałam przyjemność być gościem podcastu „Chcę Pogadać”, gdzie rozmawialiśmy o celach, biznesie, przekonaniach, wypaleniu zawodowym i o tym, dlaczego jedni realizują swoje plany, a inni zatrzymują się tuż przed metą.

To była rozmowa bez gotowych sloganów i motywacyjnych haseł.

Bo prawda jest taka, że większość ludzi nie ma problemu z brakiem wiedzy.

Ma problem z tym, co dzieje się w ich głowie.

Dlaczego wiemy, co robić, ale tego nie robimy?

Dzisiaj dostęp do wiedzy jest praktycznie nieograniczony.

Możemy znaleźć kurs, książkę, podcast czy film na niemal każdy temat.

A jednak wiele osób od lat stoi w tym samym miejscu.

Dlaczego?

Bo bardzo często nie blokuje nas brak strategii, tylko przekonania.

To one podpowiadają:

  • „Nie nadaję się.”
  • „To nie dla mnie.”
  • „Ludzie sukcesu są inni.”
  • „Pieniądze zmieniają ludzi.”
  • „Własny biznes oznacza brak życia prywatnego.”

I choć świadomie chcemy czegoś więcej, podświadomie bronimy się przed zmianą.

Największe ograniczenia nosimy w sobie

Podczas rozmowy opowiadałam historię handlowca, który niezależnie od regionu sprzedażowego zawsze zarabiał podobne pieniądze.

Gdy miał łatwiejszy teren — zwalniał.

Gdy miał trudniejszy — przyspieszał.

Dopiero później zrozumiał, że sam stworzył sobie szklany sufit.

Nie ograniczał go rynek.

Nie ograniczał go produkt.

Ograniczało go własne przekonanie o tym, ile „powinien” zarabiać.

I dokładnie tak samo działa to w wielu innych obszarach życia.

Sukces jest nudny

To zdanie może rozczarować wiele osób.

Ale większość skutecznych ludzi nie osiąga wyników dzięki jednemu genialnemu pomysłowi.

Osiąga je dzięki powtarzalności.

Systematyczności.

Konsekwencji.

Jak mówił Brian Tracy — sukces to nie pojedynczy zryw energii. To robienie właściwych rzeczy wystarczająco długo.

Biznes, który działa, w dużej części opiera się na procesach, które wykonujesz regularnie.

Nie na ciągłym szukaniu kolejnego „sekretu”.

Wypalenie zawodowe zaczyna się wcześniej, niż myślisz

Poruszyliśmy również temat wypalenia zawodowego.

Bardzo często ludzie zauważają problem dopiero wtedy, gdy nie mają już siły.

Tymczasem organizm wysyła sygnały dużo wcześniej.

Niedzielny wieczór.

Ucisk w żołądku przed pracą.

Brak energii.

Poczucie, że wszystko kosztuje za dużo wysiłku.

Czasami problemem jest środowisko.

Czasami relacje.

A czasami po prostu robimy coś, co przestało być zgodne z nami i naszymi wartościami.

Nie musisz wymyślać wszystkiego samodzielnie

Jedna z najważniejszych lekcji, które wyniosłam ze współpracy z Brianem Tracy, jest bardzo prosta:

Jeżeli ktoś osiągnął rezultat, który Ty chcesz osiągnąć — znajdź tę osobę i dowiedz się, jak to zrobiła.

Nie musisz za każdym razem wynajdywać koła od nowa.

Nie musisz wszystkiego testować samodzielnie.

Czasami najkrótszą drogą jest skorzystanie z doświadczenia kogoś, kto już przeszedł tę trasę.

Zacznij od zapisania celu

Na koniec rozmowy padło pytanie:

Jaką jedną radę dałabym osobie, która nie jest jeszcze tam, gdzie chce być?

Odpowiedź była prosta.

Najpierw dokładnie określ, gdzie chcesz dojść.

Zapisz to.

Nazwij.

Opisz.

A później każdego dnia wykonuj kilka małych działań, które przybliżają Cię do tego miejsca.

Bo cele nie realizują się dzięki motywacji.

Realizują się dzięki konsekwencji.

Posłuchaj całej rozmowy

Jeżeli interesuje Cię rozwój osobisty, przedsiębiorczość, psychologia osiągania celów i budowanie życia na własnych zasadach, zapraszam do wysłuchania całego odcinka podcastu.

Rozmawiamy o przekonaniach, sukcesie, porażkach, wypaleniu zawodowym, wystąpieniach publicznych i o tym, dlaczego czasem największą przeszkodą na drodze do celu jesteśmy my sami. 💛

Bo często nie potrzebujemy więcej wiedzy. Potrzebujemy odwagi, żeby zrobić pierwszy krok.

(00:00) To słowo coach jest troszeczkę takim ogranym słowem i teraz masz coacha od wszystkiego. Nawet kojarzyło się przed pewien czas już negatywnie. Znasz ze swojego doświadczenia sposoby motywowania osób, na których tradycyjne metody nie działają? Jeżeli mamy proces wypalenia zawodowego, to najczęściej nasze ciało już wie wcześniej.

(00:19) Czym się to objawia w takim razie? To już jest niedziela wieczorem. Chciałbym wyciągnąć z ciebie esencję twoich spotkań i rozmów z Brianem Tracy. Twój biznes powinien być powtarzalny w 80%.

(00:30) Robisz każdego dnia to samo, żeby mieć gwarancję w wyniku. Trochę tak jak sportowiec, który do bólu wykonuje te same czynności na treningach. Czasem jest tak, że przekonanie ograniczają nasze zarobki. Jak był na regionie o bardzo dużym potencjale, 20 tysięcy mu przychodziło.

(00:47) Ale jak był na regionie o słabym potencjale, tak samo zarabiał 20 tysięcy, bo wiedział, że musi przycisnąć. Zaczął rozumieć, że sam sobie stworzył szklany sufit. Są rozmowy, które mijają i są takie, które zostają z tobą na dłużej. Ja nazywam się Patryk Czernieniewski.

(01:04) Jestem CEO projektów Chcę Zostać oraz Lead Me Growth Hub, a w Polskiej Edukacji Online wygenerowałem już ponad 15 milionów złotych sprzedaży. Ale dziś nie o liczbach. W tym podcaście spotykam się z ludźmi, którzy naprawdę inspirują. Z liderami, ekspertami i twórcami zmian.

(01:18) Rozmawiamy bez filtrów o sukcesach, porażkach i wszystkim pomiędzy. I żeby nie było sztywno, są też gry. 6 sekund, czy to prawda? Pytania z zaskoczenia i momenty, które rozbrajają najtwardszych.

(01:31) To podcast, w którym wartość spotyka autentyczność, a wiedza idzie w parze z dobrą energią. Wchodzisz? Bo ja chcę pogadać. Moi drodzy, witam was w kolejnym odcinku podcastu Chcę Pogadać.

(01:45) Dzisiaj moim gościem jest Karolina Karolczak i zróbmy dwie wersje przywitania i przedstawienia. Jedna ta oficjalna, co mówi internet na twój temat, a potem ta twoja, kim ty jesteś. Więc zaczniemy od wersji oficjalnej. Uwaga, ty jeszcze nie wiadomo kim jest Karolina, ja ją przedstawiam.

(01:59) Dobra, czekam, czekam, bo sama się dowiem. Co mówi internet? Zobaczmy. Tak mówi internet o Karolinie.

(02:06) 20-letnie doświadczenie. W komunikacji i marketingu pracowała przy budowaniu strategii marek i zarządzała dużymi zespołami w znanych firmach, m.in. Enelmet. Jest absolwentką MBA w Paryżu oraz certyfikowaną trenerką z międzynarodowymi uprawnieniami MCBT Brian Tracy International.

(02:25) To na razie wstęp. Co jeszcze o Karolinie można dowiedzieć się z internetu? W 2021 roku znalazłaś się w rankingu Forbes Woman, mistrzynie LinkedIn i ma ponad 20 tysięcy obserwujących na tej platformie. I taka wisienka na torcie, którą jeszcze sobie dodam z tych wszystkich informacji, które mam.

(02:43) Za swoje motto życiowe uznaje słowa Winstona Churchilla, nigdy się nie podawaj, oraz cytat Władysława Bartoszewskiego, nie wszystko co się opłaca, to jest w życiu coś warte. Takie informacje można o tobie znaleźć jak się pogrzebie. Więc teraz Karolino, powiedz kim ty jesteś ze swojej perspektywy. Prawie wszystko się zgadza.

(03:05) Dwadzieścia pięć lat doświadczenia pracy na stanowiskach kierowniczych jako dyrektor marketingu, dyrektor tradu, dyrektor sprzedaży. Pracowałam dla wielu międzynarodowych marek, ale również pracowałam dla wielu polskich marek takich jak Łowicz, Krakus, Doktor Wit, też Enelmet. Moje zespoły od momentu, kiedy zaczynałam z nimi pracować, osiągały wyniki powyżej przeciętne i tym się charakteryzowałam, że szliśmy zawsze po więcej. I to z jednej strony ukształtowało mnie jako kołcza, trenera i mentora, gdzie posiadam dziesięcioletnie doświadczenie, bo równocześnie drogi zawodowej tworzyłam jakby drugą nogę zawodową, czyli praca jako kołcza, trenera, mówcy profesjonalnego i szkoleniowca.

(03:56) To wydarzało się równolegle w moim życiu zawodowym, a teraz jestem w miejscu, w którym już nie pracuję dla korporacji. Pracuję dla korporacji, ale na krótkich projektach, szkoląc, trenując, będąc coachem. Pracuję też z wieloma osobami publicznymi, które tego coachingu i wsparcia potrzebują. Stworzyłam program Celomania, dzięki któremu moi klienci osiągające.

(04:23) Szkoliłam się u samego Briana Tracy, z którym miałam przyjemność, z którym mam przyjemność pracować, występować na jednych scenach. Teraz pracuję z jego synem Michaelem i córką Krystiną. I gdzieś tam ta droga zatoczyła po prostu koło, bo teraz ja gdzieś nazywano, już jestem takim polskim Brianem Tracy, w spódnicy. Ten podcast to przestrzeń dla ludzi, którzy budują wartość.

(04:50) Dla siebie, dla świata, dla swoich klientów i swoich firm. Dlatego naszym partnerem jest PayU. Marka, która wspiera rozwój przedsiębiorczości i e-commerce, dostarczając rozwiązania płatnicze skrojone do potrzeb współczesnych biznesów. To oni stoją za bezproblemowymi transakcjami, które dzieją się w tle, ale robią ogromną różnicę w codziennym funkcjonowaniu firmy.

(05:10) Jeśli prowadzisz biznes online, możesz sam się o tym przekonać. Zajrzyj do opisu odcinka, gdzie znajduje się wyjątkowa oferta od PAYU, przygotowana tylko dla słuchaczy Chcę Pogadać. Cieszę się, że to właśnie PAYU wspiera nasze rozmowy. Pierwsze pytanie z cyklu Wchodzimy w szczegóły.

(05:26) Czy uczyć się od samego Briana Tracy to jest droga przygoda? Właśnie to się wydarzyło, ja teraz powiem przez przypadek, ale zawsze mówię, że nie ma przypadków. Powiem tak, kiedy pracując w korporacjach, występowałam na wielu konferencjach korporacyjnych, tak? Mówiąc czym jest marketing, czym jest konsument, czym jest trade, jak budować sprzedaż, jak myśleć o konsumencie.

(05:54) I nie zapomnę, to był rok 2017, dzwoni do mnie prezes Brian Tracy Polska. Ja jechałam samochodem i mówi, wiesz Karolina, przyjeżdża Brian do Polski. No i po pierwsze, co pomyślałam, ojejku, jakbym chciała mieć bilet. To była taka pierwsza rzecz, którą myślimy z tyłu głowy.

(06:13) On mówi, wiesz, bo próbowałem się zorientować w środowisku marketingowo-sprzedażowym i szukałem kobiety, która uniesie ponad tysięczną publiczność. I dostałem z kilku miejsc polecenie ciebie jako osoby. Czy wystąpisz na jednej scenie z Brianem Tracy? A ja po prostu jadąc na tym samym biegu, Powiedziałam oczywiście.

(06:34) Na dwójce na autostradzie. Tak i byłam jedyną kobietą, która wystąpiła wtedy obok Pawła Tkaczyka, Jakuba Bączka, wielu wybitnych mówców, ale tym samym samego Briana 8 marca na scenie. Ale co się potem okazało? Potem się okazało, że Brian ma mieć tur po Polsce, no i osobą, która ma mu towarzyszyć, jestem ja.

(06:58) Czyli byłaś, jak na koncercie są jakieś bifory, to to był swoisty bifor na przykład? Tak. I właśnie to, ja byłam biforem przed Brianem Tracy, ale to co było niesamowite, my spędzaliśmy bardzo dużo czasu sam, razem, w przygotowaniach, we wspólnych lunchach, w podróżowaniu. I wydarzyła się rzecz, która była dla mnie takim game changerem.

(07:20) I to zawsze powtarzam, że trzeba zmienić perspektywę. Czekaliśmy na lotnisku w Szczecinie. I zawsze w Szczecinie się spóźniają samoloty. Pozdrawiam to lotnisko.

(07:32) I nagle usłyszałam, że lot jest opóźniony o 5 godzin. I w tym momencie siedzę sobie po prostu na lotnisku, tak jak z tobą, i razem ze mną siedzi Brian Tracy. I 5 godzin tak po prostu rozmawiam. Myślę, że niektórzy by byli w stanie zapłacić nawet setki tysięcy złotych za takie możliwości z Brianem Tracy.

(07:52) Więc wiele razy miałam przyjemność właśnie z nim w ten sposób obcować i ta nauka była o wiele cenniejsza niż nawet jakikolwiek wykład, bo to jest jeden z tych mówców, z tych autorów książek, który właśnie to, co pisze w swoich książkach, on dokładnie tak jest. Czyli on się dokładnie w ten sam sposób zachowuje i stosuje sam te metody, które wymienia w swoich książkach. Zawsze jak mówi mi, dwa długopisy do czytania książki, jeden do podkreślania, drugi do zapamiętania, tak? Zakreśla w książkach zawsze.

(08:27) Do tej pory jego syn Michael uśmiecha się, że tata ma dwa długopisy w kieszeni. Jak z nim rozmawiasz, on zawsze notuje w ten sam sposób. I tu miałam przyjemność obcować zupełnie z nim z innej strony, bo zobaczyłam, że w to wszystko co on tworzy, on w to wierzy i to go ukształtowało. I to też jest taką moją misją życiową, że nikt nie poprowadzi cię drogą, którą sam nie szedł.

(08:55) Czyli praktycy, nie teoretycy. Dokładnie. No to w takim razie, skoro mam tutaj Ciebie, mamy widzów, którzy to oglądają bądź słuchają, to chciałbym wyciągnąć z Ciebie esencję Twoich spotkań i rozmów z Brianem Tracy. Gdyby ktoś zapytał, Karolina, no dobra, gadaliście i co tak Ci zmieniło totalnie myślenie?

(09:14) Co sprawiło, że powiedziałeś, a tego to nie wiedziałam? Próbuję wyciągnąć z siebie. Pewnie to normalnie jest na mentoringach, różnych coachingach twoich, a ja teraz próbuję, wiesz, za darmo z ciebie to powyciągać. Po pierwsze, Brian mówi jedną rzecz, że w obecnych czasach, w których my teraz żyjemy i szczególnie w obecnym czasie, tak?

(09:35) Dostęp do wiedzy jest nieograniczony. Bo mamy YouTube, mamy audioteki, mamy… Jeżeli cokolwiek chcesz znaleźć, wchodzisz na YouTube, piszesz hasło i jest. Więc to nie chodzi o deficyt wiedzy w takim razie.

(09:50) Nie, to chodzi o twoją chęć do zdobywania tej wiedzy. I to, co on zawsze powtarza, że aby coś zdobyć, to idź do osoby, która to osiągnęła i spytaj się, jak to zrobiła. To jest kolejna rzecz, którą on mówi. Mówi o tym, że jeżeli sam wymyślasz pewne rzeczy, to nic nowego nie wymyślisz.

(10:09) Więc zobacz, kto jest w tym miejscu, który ty byś chciał osiągnąć i po prostu iść do tej osoby. A jak nie, to dowiedź się, jak do niej dotrzeć lub podążaj jej stroną. Jego rekomendacje są naprawdę proste i mówi kilka rzeczy, że jeżeli wiesz, dokąd chcesz dojść, to po prostu systematycznie i automatycznie każdego dnia powtarzaj pewne rzeczy, aby pojawić się w danym miejscu. Jeżeli masz wizję, wizję swojego życia i swoje cele, to wiadomo, że ucząc się na Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Psychologii, nazywa się to metodologią samoregulacji, tak?

(10:51) I że nasz organizm pracuje w określony sposób i umysł w określony sposób. Ale na koniec to się łączy z definicją, którą mówi Brian Tracy. Jak ty zaczynasz lecieć w stronę swoich celów, to twoje cele zaczynają lecieć w twoim kierunku. No to przypuszczam, że u ciebie ta przygoda, w ramach której pomagałaś korporacjom i nagle coś się zmieniło, bo stwierdziłaś, zmieniam.

(11:14) Było jakieś mocne odcięcie, stawiam na swoje, jakieś cele sobie postawiłaś. Jak wyglądał ten moment u ciebie zmiany? Jakby trochę, czy to można nazwać dużą zmianą zawodową, czy to było bardzo płynne, delikatne przejście u ciebie? To było bardzo płynne, delikatne przejście, bo pracując w korporacjach, również występowałem już jako mówca, jako coach, jako trener.

(11:37) Część moich klientów też znasz i sytuacja wyglądała w ten sposób, że po pracy, kończąc pracę w korporacji o 17, kładłam laptopa do samochodu i wtedy jeszcze nie było spotkań online i jechałam na spotkanie z jednym i z drugim klientem po pracy. Czyli miałam dwie rzeczywistości. Pracowałaś dużo. Tak.

(11:57) Ale w pewnym momencie to, co mi zaczynało przynosić największą satysfakcję i coraz większą liczbę klientów, to nie była praca korporacyjna. No bo to były rzeczy powtarzalne. Doskonale wiesz, jak możemy zmniejszać, zwiększać zasięgi, zmieniać konwersje, zmieniać komunikację. Ale faktyczne to, co czułam, w środku siebie, że moje życie jest gdzie indziej.

(12:22) I dlatego 10 lat temu powstała już celomania. I teraz jest takie pytanie, które Brian Tracy zadaje. Co byś zrobił, gdybyś usłyszał, że zostało ci tylko 6 miesięcy życia? I to jest takie pytanie dość mocne.

(12:39) I wtedy, Ja usłyszałam w głowie jedną historię. Wydałabym książkę Celomanie po to, aby cała ta moja wiedza, metodologia i warsztat, żeby cokolwiek po mnie zostało. Notabene ta książka będzie w tym roku, a wstęp do niej pisze Brian. Ja mam zawsze w takich sytuacjach, gdy ktoś właśnie mówi, a gdyby zostało ci x lat, miesięcy życia, to wiadomo, że naszym pierwszym pomysłem, ideą jest to, bym jechał, poznawał świat, zobaczył świat, ale potem przychodzi rzeczywistość i no tak, ale jak byś na to zarobił?

(13:20) Przecież to nie jest takie proste, więc to jest bardziej jakby skomplikowane i zastanawiam się nad tym, Co jeżeli ludzie, kiedy to jest teoretyczne, bo jakby odpukać, znaczy wierzę, że nikt takie słowa nie będzie miał, że zostawi mu x czasu życia, który będzie jakby wiedział i ta motywacja, okej wyobraziłem sobie, że mi zostało, to Teraz mam motywację, że pewnie nie na każdego to zadziała i to musi być taki trochę twardszy bad, twardszego rodzaju motywacja. Czy znasz ze swojego doświadczenia sposoby motywowania osób, na których tradycyjne metody nie działają? Bo mówisz, że edukacja jest.

(14:00) To kwestia jest chęć i implementacja tej edukacji jakby w rzeczywiste działania. I kluczem do tego nie jest bad, tylko jest zrozumienie własnych przekonań. Bo przekonania, które mamy w naszym mózgu, są jak nasze oprogramowanie. I nasz mózg czuje się komfortowo, jeżeli działamy zgodnie z oprogramowaniem.

(14:22) Czyli w dzieciństwie zawsze nam mówiono, nie wkładaj ręki do ognia. I teraz jak siedzisz przy ognisku, to od razu to słyszysz. Ciekawe jakby twój mózg się zachował w momencie, kiedy byś miał przejść po rozżarzonych ogniach, po rozżarzonym węglu. No i pojawia się, nie wkładaj ręki do ognia.

(14:43) Czyli nasz mózg w sytuacjach, które są nietypowe, przypomina tobie twoje przekonania. A co w momencie, kiedy usłyszałeś, że sukces odnoszą tylko ludzie nieuczciwi? Że pieniądze to zło, że prowadzenie własnej firmy to koniec życia prywatnego. Co jeżeli takie rzeczy ktoś słyszał w dzieciństwie?

(15:06) To w momencie, kiedy podejmuje inną drogę, wyskakują mu przekonania. przekonania, które zaczynają sabotować jego decyzje. Więc kluczem w realizacji celów, tak trochę jak w grze, jest zmiana oprogramowania, czyli przeformułowanie tych przekonań. Zrozumienie, że to przekonanie nas ogranicza, bo to ono właśnie warunkuje nasze zachowanie.

(15:30) Wiem, że lubisz piłkę nożną. To prawda. I teraz pomyśl i zadam ci pytanie. Co myśli Lewandowski, jak strzela gola?

(15:41) Postrzelił bramki? Nie, przed. Właśnie przed uderzeniem. Strzelam, że skupia się…

(15:51) Właśnie, albo opcja A, wizualizuje sobie, że ta bramka się pojawi, albo B, skupia się na tym, nad czym ma wpływ, czyli na technicznie poprawnej realizacji zagadnienia danego. I myśli sobie, zrobiłem to dwa tysiące razy, zrobię po raz kolejny najlepiej znaną mi metodą, tak? Zrobię to najlepiej jak mogę w tym momencie. Ale gdyby Lewandowski myślał tak, jak większość nas myśli, to bym myślał, jestem beznadziejny.

(16:17) Na pewno mi się nie uda. Józek będzie się ze mnie śmiał. Mama mówiła, żeby nie strzelać lewą nogą. Tamci po prawej stronie gwizdzą, pewnie się ze mnie śmieją.

(16:28) Zobacz, w momencie, kiedy mamy cel do realizacji, warto zrozumieć, które przekonania są nasze i musimy je przeformułować, a które przekonania są rodzinne, które do nas przyszły lub o których ktoś nam powiedział. A jakie według ciebie są najtrudniejsze przekonania do ich reorganizacji, do ich modyfikacji? Wiesz co? Najtrudniejsze przekonania do ich redefiniowania, tak?

(16:59) To są przekonania, w które najbardziej wierzymy. Czyli te, w które wierzymy najdłużej, bo były najwcześniej zaimplementowane w nasze głowy? Albo te, które powiedziała ci bardzo ważna osoba, gdzie z założenia wszystko, co mówiła, przyjmowała, że jest prawda. I to jest czasem tak, że my dziedziczymy pewne przekonania, albo po naszej rodzinie, albo przekonania wynikające z sytuacji, która miała miejsce w szkole.

(17:26) I kluczem do realizacji celów jest zrozumienie, że to my zmieniamy swoje przekonania. To jest tak, że kluczem do realizacji celów jest wzięcie odpowiedzialności za to, co myślimy i co się dzieje w naszym życiu. A wszystko inne, podczas przeprogramowania przekonań, okazuje się, że to nie jest nasze. I w momencie, kiedy pozbywamy się innych przekonań, które nie są nasze, nagle nam jest łatwiej.

(17:53) I według ciebie to właśnie przekonania sprawiają, że pewni ludzie odważają się A. otworzyć coś swojego, na przykład biznes, albo B. na pewien poziom wskoczyć wcześniej nieosiągalny? Bo czasem jest tak, że przekonanie ograniczają nasze zarobki.

(18:14) I podam Ci przykład. W jednej z firm handlowych, w której pracowałam, jeden z przedstawicieli handlowych wiedział, że zawsze robi około 15 tysięcy, 20 tysięcy pensji. Tak? To jest związane z prowizją.

(18:27) I zabawnym było to, że jak był na regionie o bardzo dużym potencjale, 20 tysięcy mu przychodziło, ale jak był na regionie o słabym potencjale, tak samo zarabiał 20 tysięcy, bo wiedział, że musi przycisnąć. Więc tak naprawdę on miał przekonanie w głowie niezależne, na którym regionie pracował. Dopiero jak zrozumiał, że jego potencjał jest nieograniczony i jest schemat związany z jego systematyczną pracą, to jest jeden z moich klientów też, zaczął rozumieć, że sam sobie stworzył szklany sufit. bo nagle wiedział, że on zawsze koło dwudziestki wyrobi, więc w momencie, kiedy trzeba było docisnąć dalej, zaczynał się autosabotaż, prokrastynacja, jakaś niepewność, bo szedł w miejsce, którego wcześniej nie sprawdził.

(19:16) Ale musiał być na tyle odważny, żeby w końcu powiedzieć, idę po to. Więc najpierw musiał zbudować przekonanie, że zarabia więcej niż dwadzieścia tysięcy, aby móc tyle zarabiać. Jak się buduje takie przekonanie? Przekonanie się buduje w kilku aspektach.

(19:31) Po pierwsze na poziomie doświadczenia zaczynasz rozumieć od czego zależy twój wynik. I to co akurat Michael Tracy powtarza, który ma bardzo ciekawą książkę na temat technik sprzedaży, mówi wprost, twój biznes powinien być powtarzalny w 80%. Czyli w 80% robisz każdego dnia to samo, żeby mieć gwarancję wyniku. Czyli skalujesz biznes, masz zmienną, którą się poruszasz, tak zwany suwak.

(20:02) I wiesz, że jeżeli tego dnia zrobiłeś tyle, to prawdopodobieństwo pokazuje tyle. Czyli twój biznes ma być nudny i do bólu powtarzalny. To z jednej strony daje ci dużo nudy, z drugiej strony daje ci podejście do perfekcjonizmu. Bo tylko perfekcyjne i systematyczne zachowania dają tobie wynik.

(20:24) A 20% zostawiasz na rzeczy nieoczywiste, złote strzały, okazje. Do bólu powtarzasz te same rzeczy. Trochę tak jak sportowiec, który do bólu wykonuje te same czynności na treningach. aby dojść do perfekcji.

(20:41) Jednak część osób przechodząc do biznesu ma nadzieję, że każdego dnia będzie się wydarzyć coś niesamowitego, że będzie ekscytacja, żyłka jakiejś niepewności. Ale jednak jak spojrzymy na te najbardziej dochodowe biznesy, to są biznesy, które nie są zbudowane na złotych okazjach, tylko na systematycznej powtarzalności. I kluczem w budowaniu celów i zmiany przekonań jest zrozumienie, że to właśnie sukces jest w tych małych rzeczach, które w sposób systematyczny powtarzamy. Myślisz, że też tutaj chodzi o wytrwałość?

(21:19) O to, że pewni ludzie odpuszczają trochę za szybko? Około 84% odpuszcza po drugiej nieudanej próbie. A przecież wiemy, i to akurat mówi Brian, żeby zwiększyć ilość sukcesów, trzeba zwiększyć ilość porażek. To jest myślę coś, co się wiąże z takim dyskomfortem psychicznym, no bo zaraz się przekonam, czy również ty.

(21:44) Ja na swoim koncie mam wiele projektów, które się udały lepiej, niektóre gorzej, trzeba było je zamknąć. Pewnie tak będzie cały czas. Coś zamknę, coś otworzę w swojej przygodzie. I kwestia jest z tego, żeby, wydaje mi się, zrozumieć, że ta porażka jest nieodłącznym elementem.

(21:58) Ona się musi gdzieś pojawić, bo jeżeli nie, to coś robisz źle. Pytanie, jak zmienić swoje podejście do porażki, bo to widzę, że jest jednym z cięższych elementów, jeżeli chodzi o zmiany przekonań. Po prostu zrozumieć, że każda porażka to krok do przodu w kierunku sukcesu. Ale co ludzie powiedzą?

(22:15) Przecież będą widzieli Ciebie, mnie, innych, jako ktoś, kto przegrał, to się gorzej sprzedaje. Ale kwestia jest inna. Ty masz swój cel, który jest długoterminowy i na przykład jedna z osób, którą mogę nawet teraz pozdrowić, właśnie trzeci raz w życiu, trzy razy próbowała wejść na Mont Blanc i teraz za trzecim razem udało im się wejść. Tutaj Andrzeja pozdrawiam, ponieważ dostałam tą wiadomość chwilę temu.

(22:42) Pierwszy raz nie udało im się, bo była droga zamknięta. Drugi raz im się nie udało, bo pogoda. I teraz za trzecim razem, kiedy z nim rozmawiałam, to on wchodził w ekwipunku tym całym, w klatce schodowej, góra-dół, żeby przyzwyczaić organizm do takiego wysiłku. Szczególnie latem.

(23:04) I trzeci raz to osiągnął. A co gdyby nie spróbował trzeci raz? Wszyscy mu teraz gratulują, tak? Wszyscy gratulują mu sukcesu.

(23:16) Ale jak mówił, że idzie trzeci raz, to pewnie część osób się zastanawia, czy się mógł. Myślę, że wiele osób, które mnie wyjdzie, szczególnie pierwszy, bo jak myślę, że jedna porażka się przytoczy i potem już widzimy, że to jest miks zwycięstwa, porażka, to kolejne są łatwiejsze, ale widzę, że jest olbrzymie grono osób, które po pierwszej porażce sobie konstruuje myśl, to nie dla mnie, się nie nadaje. Nie, to chyba po prostu, no jak widać, próbowałem, się nie udało i to jest moje pytanie.

(23:48) Czyli masz jakąś technikę, którą ktoś oglądając to, słuchając, kto miał właśnie jakąś porażkę w swoim życiu i dlatego zatrzymał się w tych dążeniach, może teraz zaimplementować, zrealizować, żeby mógł sobie odblokować ten moment, let’s do it again. Tak, są trzy przypadki, które możemy, szukamy jakby w przeszłości przykładów, gdzie za każdym razem trzeba było wiele razy powtórzyć, aby osiągnąć sukces. Czyli szukamy pewnego wzorca, który przeprogramowuje podejście. Punkt pierwszy, najczęściej się to zdarza, czy za pierwszym razem zdałeś na prawo jazdy.

(24:24) Nie znalazłam jeszcze osoby, która za pierwszym razem zdała na prawo jazdy. Może ty zdałeś? Za drugim. Ja za trzecim.

(24:31) Więc zobacz, w przypadku prawo jazdy, jak ktoś za pierwszym razem nie zdał, wszyscy mówią plus, za drugim, za trzecim, za czwartym. Fajne porównanie. Więc zobacz, nikt nie jest osądzany, jeżeli nie zda prawo jazdy za pierwszym razem. Wręcz nawet to jest taka tradycja, że przecież za pierwszym razem nikt nie zdał.

(24:50) Jazda na nartach. Przecież jak uczymy się jeździć na nartach w różnym wieku, to wiele razy jest tak, że wiemy, że jak ktoś się uczy, to jeździ tak koślawo. I jak padł, to wszyscy nawet mu biją brawo i mówią, super, im więcej razy padniesz, tym szybciej się nauczysz. I w jeździe na nartach nie ma z tym problemu.

(25:11) Co robisz, żeby się nauczyć? Idziesz do instruktora. Czyli idziesz do tego, kto umie i pytasz się, jak to zrobić. Masz różnego rodzaju stres, masz różnego rodzaju blokady, ale w jeździe na nartach to jest normalne, że są od ciebie lepsi, że instruktor ci mówi jak jeździć, że na początku wszyscy się śmieją, że jest taki specyficzny siodełkowy rodzaj zjazdu, nie?

(25:37) Ale wszyscy aprobują to, że się uczysz i wszyscy biją tobie brawo, że im więcej razy padniesz, to tym lepiej ci wyjdzie. Kolejny raz w życiu klienta szukamy kolejnego elementu, kiedy nie udało Ci się za pierwszym razem, a teraz w tym odnosisz sukces. No i pojawiają się jazdy na rowerze, jazdy na łyżwach, pojawia się również talent bycia prelegentem wystąpień publicznych, czyli nagle osoba Z jednego aspektu życia widzisz, że w innych aspektach życia po prostu próby i błędne są normalne. To co się wyróżni w tej sytuacji, w której tym razem ci się nie udało?

(26:19) Od każdej innej. Po prostu znajdź osobę, która ci pomoże osiągnąć ten cel. Zobacz, co zrobiłeś nie tak, a wstań tak samo rano, nie bazuj na motywacji. Bo ona jest z góra i dół.

(26:34) Tylko zacznij powtarzać rzeczy w sposób systematyczny i stały, który do tego celu Cię doprowadza. Jak ciebie teraz sobie słucham, to mam takie poczucie, że wiele osób, może nawet szczególnie kobiet twierdzi, chciałabym tak mówić jak Karolina, albo chciałabym tak móc przekazywać wiedzę jak Karolina. Czy masz obecnie jakieś sprawdzone sposoby edukacji, jeżeli chodzi o kwestie wystąpień publicznych, czy po prostu bycie mentorem i coachem? Bo przyznasz, że jest sporo kobiet, ale też facetów w Polsce, którzy mówią chciałbym się czymś takim zajmować i czy masz jakąś drogę, która teraz jest skuteczna, by takim coachem, mentorem się móc na innych stać.

(27:19) I jeszcze oprócz tego mówcą, bo chciałabym przypomnieć moją spektakularną klapę w 2007 roku, gdzie byłam szefem trade’u w Lewisie na 18 krajów. Wchodziła wtedy, po raz kolejny był relansz 501. Mieliśmy globalną prezentację w Rydze. I ja ubrana na rockowo, z takim wielkim, miałam wejść z wielkim jajem.

(27:43) Miał być spektakularny sukces, a wyszła spektakularna klapa. Bo ja weszłam na tą scenę i tylko zaczęłam przerzucać slajdy i wymąkiwałam jakieś słowa do mikrofonu, bo stres był tak duży, że nie byłam w stanie powiedzieć ani słowa. I wtedy dyrektor generalna Lewisa, z którą do tej pory mam kontakt, powiedziała, wzięła mnie na bok, powiedziała okej, no poszło jak poszło, no już tego nie zmienimy. Ale od jutra prezentujesz wszystko w siedzibie w Warszawie w Lewisie, od planów BHP, po kolekcje, przychodzi każdy klient, ktoś nowy przychodzi do firmy, każdego dnia prezentujesz.

(28:23) Powiedziała mi, że to jest metoda ucieczki do przodu. I po prostu każdego dnia prezentowałem. Ja już w pewnym momencie się nie zastanawiałam, czy mam prezentację klientską, czy prezentację BHP. Po prostu szłam i robiłam.

(28:37) Czyli największy potencjał jest w miejscu, którego najbardziej się boimy. I to, co jesteśmy w stanie uzyskać, to tylko ćwiczenie, ćwiczenie i ćwiczenie. Czyli i kolejna, i kolejna dawka dyskomfortu, która staje się coraz łatwiejsza, łatwiejsza. Tak.

(28:56) I do tej pory, jak mam jakieś teraz wystąpienia publiczne, jestem profesjonalnym mówcą i jestem gdzieś, to czasem ktoś z Lewisa pisze, pamiętasz ten 2007, jak padłaś na scenie i po prostu nie powiedziałaś ani słowa? Pamiętam. I to wspomnienie sprawia, że widzisz swój progres, widzisz, że skoro ty z tego mogłaś dojść do tego, no to ta zmiana jest potencjalnie do zaimplementowania wszystkich, jeżeli przejdą pewną strategię, pewną metodą, pewnym systemem pójdą. Tak, po pierwsze zaczęłam się uczyć tego, jak mówić tak, aby być słuchanym.

(29:36) Że ważny jest oddech, że ważna jest dykcja, że ważne są końcówki. Ale również zrozumiałam, że najważniejsze, żeby być zrozumianym i mówić, to trzeba mówić. Bo część osób przygotowując się do wystąpień robi to na tak zwane na sucho, czyta w myślach. A tak naprawdę i wielokrotnie u osób, które są u mnie na szkoleniu mówię jedno, postaw telefon i zacznij nagrywać i spróbuj powiedzieć to chociaż raz.

(30:05) Bo przygotowanie profesjonalne, jak to Jacek Walkiewicz mówi, profesjonalne przygotowanie przeciwdziała partaczeniu prezentacji. I tak to wygląda. Jeżeli wiesz, że coś jest dla ciebie trudne, przygotuj się dwa tygodnie wcześniej. Zacznij sobie dzielić na małe części.

(30:25) Paweł Tkaczyk mówi wprost, naucz się początku i naucz się końca. W środku to jakoś będzie. Jest mnóstwo rad w internecie, tylko zacznij na tym pracować. A my czasem zaklinamy rzeczywistość, że my sobie to jakoś powtórzymy.

(30:41) Że my sobie jakoś to przeczytamy i powtarzamy w głowie. Ale przecież wystąpienia publiczne To jest mówienie, więc chociaż trzeba tę prezentację raz lub dwa lub trzy razy powiedzieć. Posłuchaj siebie, zobacz jak machasz rękami, jak tańczysz, skąd wychodzi Twój głos. Niesamowite jest to, że nawet te rzeczy, które się wydają proste są często takim elementem, który jest naprawdę dyskomfortowym, bo uruchomiliśmy teraz taki projekt, nazywa się Szkoła Clousera, gdzie to jest mentoring dla osób, które chcą być sprzedawcami.

(31:14) I tam jako pierwszą pracę domową zrobiliśmy po prostu włącz kamerę i przez minutę nic nie mów. Patrz w tę kamerę. Nie próbuj nic, zaakceptuj to co widzisz. Nic nie próbuj być śmieszny, zabawny, płaczący.

(31:28) Okazuje się, że patrzeć na siebie przez minutę i to nagrywać, to po pół minucie ludzie mówią, ile jeszcze, przecież to tyle trwa. To pokazuje, że my nie jesteśmy ogólnie jako ludzie występujący w biznesie bądź chcący działać w biznesie przyzwyczajeni do tego, żeby mówić, pokazywać, nagrywać i traktować to jako naturalny element funkcjonowania. No i bardzo dobre robicie ćwiczenie, bo umiejętność bycia ze sobą w minutę w ciszy to jest jedna z ważnych umiejętności. To jest umiejętność po prostu spojrzenia na siebie i w ogóle usłyszenia własnych myśli.

(32:04) I wtedy widzimy jaką wagę ma minuta. Ile ta minuta trwa. Ale też pozwolę sobie Tobie odpowiedzieć, jak ktoś chce być coachem, jak ktoś chce być trenerem, to ważne, żeby sobie znalazł archetyp. Chce być jako kto?

(32:19) Jaką szkołę coachingu mam kończyć? Kto ma być moim mentorem? Czy mam być coachem pracującym w rozwoju zawodowym? Czy mam być coachem pracującym z uczuciami?

(32:32) Czy mam iść w stronę metody tippinga? Czy mam iść w stronę, ja uwielbiam metodę DILCA i multilevel coaching. I dla mnie takim wzorcem jest Mirosława Hultwa i Tukasik, kobieta, która wprowadzała do Polski coaching, kiedy jeszcze coachingu nie było tak naprawdę nazwanego. I traktuję ją jako swoją mentorkę, więc ja wiele razy spojrzałam, które metody mi odpowiadają i które są moje.

(32:58) Ja też mam takie poczucie, że to słowo coach jest troszeczkę takim ogranym słowem i teraz masz coacha od wszystkiego. Nawet kojarzyło się przez pewien czas już negatywnie przez to, że właśnie jakby wysyp coachów, ale przez to, że te osoby po tygodniowym kursie nazywały siebie jakby coachami, myślę, że to był ten powód. Więc jak można odróżnić, słuchaj, osobę, której można zaufać od takiej, gdzie lepiej kilka pytań zadać i upewnić się, że to jest osoba, która nas może poprowadzić. Po pierwsze, bardzo jest ważne, żeby coach podlegał regularnej superwizji, czyli miał swojego coacha, który nadzoruje metody, jakimi pracuje.

(33:34) I ja na przykład tak pracuję z Mirką, że co jakiś czas się spotykamy i mówię jej, że na przykład klient miał taki case, nie mówię o personalnych przypadkach, ale mówię, jakimi metodami pracowałam. Ona wtedy mówi Karolina, no dobrze użyłaś tej metody, ale proponuję następnym razem na przykład użyć tej metody, bo będzie szybsze lub łatwiejsze. To tak jak lekarze się spotykają i mówią ten złamał nogę, temu złożyłem tak. Po prostu ciągłe jest, ważne jest ciągłe odzwierciedlenie i weryfikacja z innym fachowcem tego co się dzieje.

(34:07) Bo wielokrotnie jest tak, że na przykład dany problem klienta może być rozwiązany kilkoma różnymi metodami. I warto też patrzeć, że Nie stosować tej samej metody klienckiej do różnych klientów. Warto jakby spojrzeć z innej perspektywy. Czyli jeżeli pracujemy z kołczem, warto spytać, czy podlega regularnej superwizji.

(34:30) Bo to znaczy, że jest w ciągłym rozwoju. I to też oznacza, że jesteśmy bezpieczni. Warto się spytać czy jest na przykład trenerem i trenerem biznesu, no bo to jest kolejny certyfikat i ciężko być kołczem doradzającym komuś zero jedynkowo w świecie biznesu, jeżeli się pewnych zmiennych biznesu nie widzi. Warto również spytać, jakimi metodami ta osoba pracuje i warto również zapytać, co w momencie, kiedy robimy dane ćwiczenie, czy ty masz prawo powiedzieć, mi ta metoda nie odpowiada, poszukajmy innej metody.

(35:04) Każdy z nas ma swoje preferencje. Są klienci, którzy bardzo stąpają po ziemi i jakby prace związane z samoregulacją, z jakąś wizualizacją, z odbiciem lustrzanym, nie zawsze są przez nich akceptowane, bo oni są po prostu metoda szkiełka i oka. Więc warto też czasem dobierać metody do rodzaju klienta. Są klienci, którzy są w obłokach, ale ważnym elementem też coacha jest usadzenie ich na ziemi, bo klient płaci za efekt.

(35:38) Pytanie bardzo konkretne mam dla ciebie. Czy zdarzyły ci się przygody, prace z klientami podopiecznymi, w ramach których musiałaś kogoś wyprowadzać z wypalenia zawodowego? Tak. Czy jesteś w stanie przedstawić, jak można wyjść z tego, nazwijmy to, z pogody, która jest w głowie.

(36:01) Ona jest ciągle deszczowa, jeżeli chodzi o sferę zawodową, bo to wygląda na proces skomplikowany. Z jednej strony nie jest skomplikowane, bo jeżeli mamy proces wypalenia zawodowego, to najczęściej nasze ciało już wie wcześniej. Czym się to objawia w takim razie? To już jest niedziela wieczorem.

(36:19) Kiedy w niedzielę wieczorem, jak osoby myślą o poniedziałkowym pójściu do pracy, to już otwierają laptopa. Już od 16 ktoś, kto ma nierówną relację z pracą, bo nie nazwałabym to czasami wypaleniem zawodowym, ale już mniej więcej w niedzielę koło 16 część osób ma zły humor, że na drugi dzień trzeba iść do pracy. Później to jest ból brzucha codziennie rano, kiedy idziesz do pracy i to jest najczęściej w momencie, kiedy już jedziemy do biura lub jesteśmy w biurze. Więc to jest to, że nasze ciało nam pokazuje, jak się czujemy.

(36:53) Czasem jest to, że albo w ogóle nie mamy energii, albo w pewnych momentach się zastanawiamy, co ja tutaj robię. A dlaczego to się dzieje? To się dzieje z kilku rzeczy. Po pierwsze, możemy być w miejscu, które w ogóle nie jest do nas dostosowane, czyli trafiliśmy po prostu nie w to miejsce zgodne z naszymi wartościami, kompetencjami i z tym, co chcemy robić w życiu.

(37:19) Czyli po prostu stanowisko, które było, miało być wspaniałe, okazuje się zupełnie innym stanowiskiem niż jest w rzeczywistości. I czasem włącza się taki mechanizm obronny, że ja im udowodnię, że ja dam radę, a na końcu płacimy sobą, tak? Więc to jest taka troszeczkę ciekawa sytuacja. Druga rzecz, bardzo ważne są relacje w pracy, bo to tak, z jednej strony relacje z szefem i relacje z zespołem, ale druga rzecz, zadanie sobie pytanie, czy ty lubisz to, co robisz?

(37:53) Bo czasem może mieć super szefa i super zespół, ale robota, do której siadamy, może powodować dreszcze. My nienawidzimy szczerze tego robić. To dlatego znamy te case’y, w których ktoś pracując jako dyrektor generalny nagle zgłada własną kawiarnię. Po prostu wielki skok i mówi zarabiam trzy razy mniej, ale w końcu, w końcu moja głowa nie waży pięć ton.

(38:15) Miałam przypadek klientki. To jest osoba bardzo znana w świecie biznesu. Praktycznie dwa razy w tygodniu miała wyjścia na galę. Była zapraszana do telewizji.

(38:29) Była wręcz taką… Czasami są firmy, które są zbudowane na osobie. I ta firma była zbudowana na jej wizerunku. Więc za każdym razem jak mówiono o kobietach sukcesu, ona była zapraszana.

(38:43) Była w rankingach. Była zapraszana na kolację, na aukcję, na wystawę i wiedziała, że to musi, że musi tam iść. I z pięciu dni pracy, trzy, cztery dni czasem miała zaproszenia i wielokrotnie nawet nie miała nikogo w firmie, kogo by mogła posłać za siebie, ponieważ ona była, jest osobą, instytucją. I za każdym razem, kiedy zaczęłyśmy rozmawiać dalej, powiedziała, że ona czuje ból.

(39:09) bo jej misją życiową i rzeczą zgodną jej z tożsamością jest bycie matką. Czyli zobacz, to co ona robiła na najniższym poziomie zachowań, środowiska, a jej misją życiową było bycie matką. Więc ona na początku wspinała się po szczeblach kariery i tworzyła pewne rzeczy po to, żeby dzieciom zapewnić Jak najlepsze życie, którego ona nie miała. Ale później nie była w stanie spędzać z dziećmi tego życia, bo ta kariera tak daleko się rozbudowała.

(39:42) I ona powiedziała, że za każdym razem, kiedy wszystkie koleżanki mówiły, idziesz na kolejny pokaz młody, masz kolejne zaproszenie, ona czuła ból. Bo nie mogła tego wieczoru usiąść z córką i upiec babeczek. Nie mogła iść z synem na konie, bo finanse na te konie były. Czyli to, co robimy zawodowo, musi być zgodne z naszą misją i tożsamością.

(40:04) Z tym, co jest w nas w środku. Wiadomo, że tej zmiany nie udało się zrobić od razu. Ale później korzystając ze swojego wizerunku po dwóch, trzech latach pracy, bo wiadomo też nie da się pewnych zmian wdrażać od razu, stała się konsultantem, dalej jest osobą publiczną, dalej jest zapraszana, ale wybiera na tym miejsce, na które chce być. Poza tym nie czuje dyskomfortu jak idzie wieczorem, jak poranek spędza z dziećmi.

(40:34) Zarabia więcej, korzystając z tej wiedzy. Dzięki temu, że teraz jej ciało podczas tej pracy nie mówi nie i to jest organiczne i prawdziwe i spełniające? Tak. I ona, rozmawiałyśmy miesiąc temu, powiedziała, wiesz Karolina, ja po prostu jestem tak szczęśliwa, bo Zapewniam, ok, czerpię z tego w czym jestem najlepsza, bo jest bardzo dobra w zarządzaniu, w rozumieniu procesów, w budowaniu wizji organizacji, ale nie jest niewolnikiem tej organizacji, wybiera klientów, z którymi pracuje.

(41:11) Ma odwagę powiedzieć nie, bo jeżeli nie pójdzie na jedną galę, to pójdzie na drugą, a jeżeli nie, to spędzi dwa dni z dziećmi i nie ma wyrzutu w sumie, nie? To tak jakby, teraz odwrócę w świecie męskim, ktoś musiał grać w reprezentacji Polski nienawidząc piłki nożnej. Jak sobie zdać sprawę, że coś jest chwilowym dyskomfortem, czy trudniejszym momentem, a rzeczywistym już wypaleniem, czy po prostu już zmianą, która musi nastąpić? Czy jest taki moment, w którym mówimy ok, stop.

(41:48) Są dwie rzeczy. Po pierwsze, zacytuję tutaj Briana, który mówi, aby robić rzeczy, które chcesz robić, na początek musisz robić rzeczy, których nie chcesz robić. Czyli nawet jeżeli ktoś chce odnosić sukces w sporcie, to na początek musi wiele rzeczy zacząć robić. Musi biegać po lesie.

(42:06) Dokładnie. Musi robić rzeczy, które wcale mu przyjemności nie sprawiają, ale on rozumie swoje why. Czyli jest przesłanie, po co to robię. A kwestia jest druga i tutaj bym jednak zachęcała część osób do…

(42:21) rozmowy z coachem, mentorem, nawet terapeutą, psychologiem. Znaleźć sobie osobę, która pozwoli nam odzwierciedlić nasze uczucia. Tak? Osobę, która to podsumuje i pokaże z innej perspektywy.

(42:36) Bo czasem jedno spotkanie robi bardzo dużo. I czasem przez pół roku jesteśmy niewolnikiem własnego przekonania, myślenia, a czasem wystarczy z kimś godzinę lub dwie porozmawiać. I nie powiem, że po jednej godzinie, po dwóch będziemy mieli rozwiązanie sytuacji, ale będziemy mieli inną perspektywę. To teraz czas na inną perspektywę świetlną, Karolina.

(43:03) Czas na element pewnych gier, które mam dla ciebie. Więc to, co potrzebujemy, to łyk wody i zmiana świateł. Zaczynamy od najprostszej gry. Czy to prawda?

(43:14) Zadam pytanie i prośbę o odpowiedź. Prawda, fałsz bądź pomidor, jeżeli stwierdzisz, o nie, nie. Na to pytanie nie odpowiem. Jak poczujesz, że chcesz…

(43:22) A jak odpowiem, że prawda, to mam wytłumaczyć dlaczego? Jak będziesz czuła, że jest to konieczne. Czy jesteś gotowa? Mam tutaj swoje podpowiedzi, które sobie zapisałem, więc zaczynam za 3, 2, 1, teraz.

(43:36) Czy to prawda, że zdarzyło Ci się kiedyś prowadzić prezentację dla zarządu w piżamie? Czy to prawda, że masz swoją ulubioną markę napoju, którą promowałaś zawodowo? Tak, prawda. Czy to prawda, że podczas prac nad projektem zdarzyło ci się całkowicie zmienić kierunek działań w ostatniej chwili?

(43:56) Prawda. Czy to prawda, że twoje pierwsze doświadczenia zawodowe były zupełnie inne niż to, czym zajmujesz się teraz? Teraz mam takie pomiędzy, po środku. Czyli taki prawdofałsz.

(44:10) Prawdofałsz. Czy to prawda, że kiedyś napisałaś list do samej siebie z przyszłości? Tak. Prawda.

(44:17) Ciekawe, ciekawe. Czy to prawda, że masz w domu coś, co symbolizuje twoją największą lekcję życiową? Mam, ale nie trzymam tego z intencją, po prostu jest. Czy to prawda, że zdarzyło ci się zorganizować szkolenie, które trwało całą noc?

(44:36) Fałsz. Czy to prawda, że czasem lubisz robić coś zupełnie nieproduktywnego, żeby naładować baterie? Prawda. Czy to prawda, że masz swoją ulubioną książkę, którą polecasz każdemu, kto chce się rozwijać?

(44:48) Prawda. I to powiem. Proszę. To jest maksymum osiągnięć Brian Tracy.

(44:54) Jest to książka z niebieską okładką, która jest najlepszą jego książką. Czy to prawda, że potrafisz godzinami rozmawiać o strategii marketingowej, ale nie znosisz sztywnych korporacyjnych spotkań? Tu też jestem po środku. Prawdo-fałsz, tak?

(45:12) Prawdo-fałsz, ponieważ uważam, że aby korporacje mogły funkcjonować w sposób efektowny i efektywny, potrzebują mieć systemy. Ja te systemy szanuję. Ale również potrafię godzinami rozmawiać na wiele tematów. Więc znów prawda o fałsz.

(45:33) I ostatnie, czy to prawda, że kiedyś odrzuciłaś bardzo lukratywną ofertę pracy, bo nie zgadzała się z twoimi wartościami? Prawda. Nie wchodzę w szczegóły, ale brzmi ciekawe. Gra numer dwa.

(45:44) Sześć sekund. Dobra. Domyślasz się zasad? Nie mam pojęcia.

(45:49) Pytanie i odpowiedź, na które masz sześć sekund, żeby odpowiedzieć. Pierwsze myśli, to będą te, których poszukujemy. To wyskakuje spod świadomości, więc to jest niebezpieczne. Wymień trzy rzeczy, które motywują cię do działania każdego dnia.

(46:02) Moi klienci, projekt Cellomanii i mój własny rozwój. Wymień trzy rzeczy, które masz zawsze na biurku. Butelka z wodą, notes i długopis. Wymień trzy sposoby, jakimi radzisz sobie ze stresem.

(46:19) Ruch, gotowanie, czytanie książek. Wymień trzy rzeczy, których byś nigdy nie zrobiła w pracy. Nie byłabym w piżamie, nie gadałabym czegoś, nie gadała, tak? Nie mówiła o czymś, co jest niezgodne z moimi wartościami.

(46:37) I na pewno czego bym nie zrobiła, to bym nie szanowała innej osoby, tak? Bo szacunek dla każdej osoby, z którą się spotykasz, z którą pracujesz jest najważniejszy, więc brak szacunku to jakby nie moja przestrzeń. Wymień dwie rzeczy, których nauczyłaś się dzięki pracy w marketingu. że tak naprawdę to najważniejsze na końcu jest klient i konsument, bo to o nich należy się troszczyć i to oni powinni być zadowoleni z twoich usług.

(47:06) Jeżeli klient lub konsument, tak, bo to w zależności czy B2B, B2C jest zadowolony z twoich usług, to zawsze wróci. I jeszcze jedno, konsument nie jest idiotą. To na koniec wymień dwa trendy, które według ciebie będą na topce w 2025 roku. Na pewno AI, bo to już nie jest trend, tylko to jest schemat pracy i to jest schemat wdrażania szczególnie to, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych i za chwilę w Chinach, tak?

(47:37) To już jest coś, co staje się systemem pracy, ale drugi trend to tym bardziej teraz, właśnie w dobie AI, po drugiej stronie to jest wiarygodność i prawda. coraz bardziej cenimy sobie rzeczy, które są prawdziwe, które są szczere i które są wiarygodne. I nie kupujemy już pewnych schematów, które były jeszcze modne kilka lat temu. W ogóle się wiele rzeczy zmienia w ostatnich latach, jeżeli chodzi o trendy wszelakie, chociażby w lajkach marketingowych.

(48:07) Tak. Czas na grę numer three, czyli po angielsku free. Dobrze. To jest najcięższa.

(48:12) Tutaj naprawdę wiele osób poległo, ja na tym polegam. Tu są słowa. Ja nie wiem, jakie tam są słowa. Chcę, żebyś wylosowała dwa, oczywiście nie pokazywała mi i próbowała wytłumaczyć mi te słowa, używając słów tylko na P.

(48:26) To nie muszą być zdania logiczne. To może być pierwszy, potencjał, mogą być jakiekolwiek, ale tylko możesz używać słów na P. Jak będę pytał, to możesz mi pokazywać, że jestem prawie albo o, poleciało i myślę, że może uda się nam wspólnie odgadnąć. Więc czas na wylosowanie pierwszego.

(48:47) Lecimy. Tu jest branża biznesowa i lifestyle’owa, może być coś z tej obszaru. Mam tylko mówić słowa na P? Tylko na P.

(48:56) Praca, podejście, perspektywa. Awans. Progres. Progres porównywalny jest do…

(49:08) Dobra, okej. Przekonania. Struktura. Czyli to nie jest awans, to jest perspektywa.

(49:20) Przyjaźń. Przyjaźń, networking. Proporcje, proporcje, proporcje. Praca, perspektywa, przyjaźń, proporcje.

(49:31) Proporcje, tak. Prawie. Zysk, podział, udział. Prywatnie.

(49:37) Prywatnie proporcje. Wspólnik. Prywatne proporcje Patryka. Prywatne, wow.

(49:45) Prywatne proporcje Patryka. Motywacja. Prawie? Prawie, prawie.

(49:51) Prawie, prawie motywacja. Prywatne proporcje Patryka predysponują przedsiębiorstwu. Potencjał… Prawie potencjał w proporcjach.

(50:06) Dobra, poddaję się, co z tobą? Równowaga emocjonalna. Wow, miałaś takie wyrażenie? Tak, i właśnie szukałam, że właśnie proporcje, perspektywa, Patryk, pieniądze, tylko nie znalazłam nic z uczuć na P, pojawiały mi się przyjaźń, ale takich…

(50:26) Nie znalazłam nic w tą stronę. Super wyzwanie. No to teraz drugie. Powinno być prostsze.

(50:30) Takiego chyba drugiego jeszcze nie mieliśmy nigdy. Ale fajne. Dobra, dziękuję za twoją otwartość. Przekonania.

(50:38) Pierwsze powiedziane przez pierwsze podejście. Porażka, błąd. Perspektywa w drugą stronę. Perspektywa Przekonania pierwotne, tak?

(51:00) Tak. Przekonania, podstawy przekonań. Mental. Prawie.

(51:08) Prawie mental. Podstawowy poziom. Motywacja. Ptak.

(51:15) O, yes! Dziękuję ci. Zawsze to tak fajnie jest uczyć się, kiedy człowiek zgadnie i widzi tą radość, jak ktoś tłumaczy. Kurde, ja się cieszę, bo równowaga emocjonalna to nieprawdopodobne.

(51:24) To był hardkor. To był hardkor. To teraz się zamieniamy w jednej rodzie. Tak?

(51:27) To ja próbuję tobie tłumacząc jedno słowo, tylko używając sprawiedliwości. To mamy teraz przejażdżkę intelektualną, nierównowagę. Zaskociłem się, powiem ci. Dobra.

(51:37) Ptaki. Pogoda. Pięknie. Lato.

(51:42) Wakacje. Powoli. Odpoczynek. Pojechałaś, popatrzyłaś.

(51:47) Relax. Ptaki. Mazury? Podobnie.

(51:55) Potrzebujesz. Odpoczynek, wakacje. Potrzebujesz popatrzeć. Posiedzieliśmy.

(52:02) Potem pojechałaś poodpoczywać. Patrzysz. Pomyślałaś. Potrzebuję.

(52:10) Odpoczynek, perspektywa, widok, pejzaż, natura. Ale jak ty masz te słowa na P przygotowane na podorędziu? Ja już zaczynam mówić. Ja już czułem tak, że mówię, kurczę.

(52:25) Ale jak ty mówisz, ptaki, perspektywa, pomyśl. Bo ja mówię, masz ptaki, a jeszcze muszę powiedzieć o jakichś drzewach. Jakie są drzewa na P? Słuchajcie, jak znacie drzewa na P, których my teraz być może z racji swoich blokad nie mamy, to dajcie znać.

(52:41) Ale niesamowitą ilość masów na P, bo ja mówię P, P, P. Ale wiesz dlaczego? Bo można pewne słowa przetransformować. Jak masz na przykład, no patrzeć czy popatrzeć, to jest to samo, ale zielony zawsze może być taki pozielonkawy, nie?

(52:57) No właśnie zupełnie zmienia perspektywę, tak? To jest wiedza, której nie miałam przed tym ćwiczeniem. Jak sobie tworzyć nowe słowa? Dziękuję ci bardzo.

(53:06) Wow, poszło bardzo sprawnie, więc wracamy na naszego koloru twojej koszuli. Teraz chciałbym zadać ci jedno pytanie a propos twojej przygody biznesowej. Jeżeli miałabyś ze wszystkich swoich doświadczeń dać jedną radę osobom, które są jeszcze nie w miejscu, w którym chcą być, ale mają ten plan jakiś określony i czują, że jakoś nie mogą jakimś cudem tam wskoczyć, coś ich blokuje, to jaka to by była ta jedna rada? Napisz, gdzie chcesz być w czasie teraźniejszym i stwórz swój samokoncept przyszłości.

(53:42) I najpierw zrozum doskonale, gdzie chcesz być i jak ma wyglądać twoja przyszłość. Zbuduj swój samokoncept, czyli najpierw poczuj się w miejscu, w którym chcesz być, a później zacznij działać i każdego dnia rób pięć rzeczy, która cię do tego przybliża. To jest zasada be, do, have. Rozmowa z mistrzynią olimpijską, która dostała pytanie od dziennikarza, czy coś zaskoczyło Panią w momencie jak Pani dostawała ten medal olimpijski?

(54:16) Ona mówi nic. Ten medal odbierałam w swojej głowie już ponad tysiąc razy. Czyli na początek Zobacz, jak byś się czuł w miejscu, w którym osiągasz to wszystko, czego chcesz. Bo ważne, żeby sprawdzić, czy to jest w ogóle miejsce, w którym chcesz być.

(54:36) A jeżeli sobie zbudujesz ten obraz i zapiszesz, to każdego dnia rób pięć rzeczy, które cię do tego celu doprowadzą. Rozmowa z kolegą, rozmowa z znajomym, znalezienie kursu, wyszukanie czegoś na YouTubie, kupienie książki. I tak każdego dnia do bólu. To wchodząc jeszcze głębiej w to, co byś zrobiła, mam tutaj takie dwa przyciski, które użyję, metaforyczne.

(55:04) Pierwszy sprawia, że nikt nie wie, kim jest Karolina Karolczak, ale ty jesteś cały czas tą samą osobą, z tym, co wiesz, co pamiętasz, tylko nikt nie ma pojęcia, co robisz. Nie masz marki osobistej żadnej. Musisz zarobić 10 tysięcy złotych w ciągu trzech tygodni. Co robisz?

(55:22) Przyszłabym na przykład do ciebie z pytaniem, Patryk, jak to zrobić? To jest pierwsza rzecz, bym poszukała osób, które wiedzą, jak doprowadzić cię do miejsca, w którym chcesz być. Pytanie brzmi, czy ty jednak ze swoją głową już byś nie wiedziała, już byś wiedziała, jak to zrobić? Wiesz co, ja uważam, że warto rozmawiać i każda napotkana osoba może ci pokazać inną perspektywę, której nie widzisz.

(55:47) Druga rzecz, którą bym zrobiła na pewno, zaczęłabym myśleć, Kto potrzebuje mojej wiedzy i zaczęłabym ją oferować po prostu za darmo. Czyli zadzwoniłabym do znajomej w przedsiębiorstwie i spytała się, czy nie potrzebują szkolenia takiego, a takiego i bym przeprowadziła to szkolenie dla nich po to, aby pokazać referencje. Po później następne osoby, które będą ze mną rozmawiać, Zwrócą uwagę, że już pracowałam z takimi firmami. Proponuję pięciu, sześciu, siedmiu znajomym swoje usługi po to, aby móc pokazać to na Facebooku, na Instagramie, na LinkedInie, że ja prowadzę na przykład konsultacje, szkolenia.

(56:28) Zaczynam dzielić się wiedzą. Czyli na początek dajesz coś od siebie, żeby potem dostać. I szukam osób, gdzie mój produkt może być dla nich ciekawy. Czyli zaczynam mówić o tym, co robię, jakie efekty ktoś uzyskuje pracując ze mną i szukam osób, które mi pomogą w zrealizowaniu tak zwanej drogi fast track.

(56:51) Uważam, że czasem działanie szybsze, to jest tak, jest wiele takich memów w internecie, że sam kiedy nie pracujesz bez kołcza, trenera, mentora, ci samemu się męczysz. A nagle ktoś jest z boku, bierze ciebie i tą samą drogę pokonujesz pięć razy szybciej. Więc ja mówię jedno, lepiej pójść do tych, którzy się na tym znają. i zrobić szybką edukację i działać zgodnie z wyuczonym schematem, który stosują wszyscy, niż szukać czegoś innego.

(57:25) To są słowa Briana. Znajdź komuś, komu się to udało, spytaj się jak i po prostu powtarzaj dokładnie krok po kroku. Czyli niekoniecznie odkrywać koło na nowo, nie? I drugi guzik, który mam i nie omieszkam go użyć, to jest specjalna transmisja moc, taki strumień tutaj przepływa czasoprzestrzenny, gdzie tam po drugiej stronie kamery mamy Karolinę Karolczak, osiemnastoletnią.

(57:54) I nagle pojawiasz się ty i możesz przez 10 sekund jej coś powiedzieć. Nie musisz, możesz wykorzystać cały czas fragment. To jest jedyna w twoim życiu możliwość, żeby coś tej dziewczynie, która jeszcze pewnie ma dużo przed sobą, powiedzieć. I transmisja się wyłącza za 5, 4, 3, 2, 1.

(58:13) Teraz. Doskonale wiesz, co zrobić. Ufaj sobie i nie bój się. Wyłączam strumy.

(58:26) I Karolina teraz coś z tym zrobi, prawda? Tak, bo muszę to powiedzieć. Ta Karolina w wieku 19 lat, kiedy kończyła techniką kolejową w Sosnowcu, Wiedziała, że chce żyć innym życiem, że to nie jest życie, które sobie stworzyła. Ja wtedy jeszcze kończyłam, wychodziłam za mąż i kończyłam maturę i mieliśmy mieszkanie.

(58:52) I wszyscy znajomi przychodzili do mnie i mówią super, ty już osiągnęłaś wszystko. Bo miałam męża, maturę i mieszkanie. A ja wtedy właśnie nie wiedziałam, co zrobić, bo wiedziałam, że to nie jest ten moment, ja nie chcę tak, w ogóle w wieku 19 lat ten sposób myślenia, że moje życie się wcale nie skończyło, no bo wszyscy mnie już gratulowali. I kupiłam wtedy książkę Briana Tracy.

(59:14) Właśnie tą maksymum osiągnąć i zaczęłam zapisywać cele i tak częściowo powstała Celemania. I gdybym wtedy wiedziała, że za 17 lat stanę z Brianem na jednej scenie, że będę z nim pracować, I że to wszystko, co wtedy już zapisywałam stanie się rzeczywistością, to bym się bardzo zaskoczyła. Więc dla mnie, jak ty powiedziałeś, powiedz do tej Karoliny tam 18-19 letniej, to było bardzo symboliczne. Bo ja tą książkę do tej pory mam.

(59:46) I do tej pory mam kartki z zapisanymi celami, które pisałam w wieku 19 lat. Wszystkie są zrealizowane. Co teraz? Mam następną kartę celów.

(1:00:00) No właśnie, bałem się, że już tam jest wszystko wykreślone i twój bucket list jest już finished. Mam własną kartę celów i tak najczęściej listy odświeżam co rok. I tak pracuję z klientami. Czasem jest tak, że po dwóch, trzech miesiącach pracy ktoś mówi, ja już wszystko skreśliłem.

(1:00:16) Ja mówię, i co? No i już mam następną. Bo najpiękniejsze w celach jest to, że po realizacji ich na swoich zasadach może zrealizować następne. I tą optymistyczną wizją już docieramy do finiszu naszej rozmowy.

(1:00:33) Już z tego, co nasz magiczny zegar pokazuje, godzina właśnie teraz wybiła. Na zakończenie oczywiście przypomnę, że naszym gościem była Karolina Karolczak, z której mam nadzieję, że udało mi się wyciągnąć to, co dla was jest wartościowe, szczególnie a propos tematów mentalnych. Zaskoczyłeś mnie swoimi pytaniami i chyba ja sama zaskoczyłam się odpowiedziami, ale to chyba dobrze. Szczególnie przy równowadze emocjonalnej, jeśli chodzi o karteczki.

(1:00:58) Ja ze swojej strony ci dziękuję za budowanie świadomości tego, że jesteśmy jednak skomplikowanym organizmem, gdzie ta głowa jest elementem, którego nie doceniamy. I świadomość tego, że to jest trochę droga na skróty zrozumieć, kto jaką drogę dokładnie przeszedł i spróbowanie wejść na tę samą drogę. a nie tworzenie całego koła na nowo jest lepszym rozwiązaniem, bo wydaje mi się, że ludzie szukają zawsze w skomplikowaniu odpowiedzi, bo przecież to nie może być tak proste i może to jest ślepy zaułek po prostu. Pytanie czy potwierdzasz, że to jest często taka, niestety, nasza, błąd decyzyjny jakiś.

(1:01:37) To podam zasadę. Co robi najlepszy sportowiec? Albo co robi ten, kto chce zostać najlepszym sportowcem w drużynie? Idzie do najlepszego sportowca i pyta się, stary, jak ci się to udało?

(1:01:49) A on mówi, trening rano, trening wieczorem, fizjo, odpoczynek, to, to i to. I nagle się okazuje… Powtórz. Powtórz.

(1:01:56) I tak trzysta razy. I tam jest kropka i to mi się podoba, że tam jest kropka. I nie ma, jakby nie ma nic więcej. Jest po prostu zrozumienie i powtarzanie to polu.

(1:02:12) To jeszcze wrzucę jedną rzecz. Wiesz ile Dyson pracował nad własną marką? 15 lat był na skraju bankructwa. 3385 razy zbudował źle działający silnik.

(1:02:27) Dopiero 3856 rok zadziałał raz i stworzył globalną markę. Ale nikt nie widział tych 15 lat codziennych i systematycznych prób. Więc moi drodzy, ja was serdecznie zapraszam do próby zaobserwowania tego kanału, jeżeli nie chcecie przegapić wywiadów takich jak dzisiaj. Wiem, że większość, którzy widzą ten teraz wywiad jeszcze nie obserwuje i nie subskrybuje kanału Chcę Pogadać, a was do tego zapraszam, żeby takie rozmowy jak dzisiaj z Karoliną były dla was może nie codziennością, ale co tygodniowym rytuałem, bo myślę, że tacy goście jak właśnie ty dzisiaj, Karolina, to

(1:03:07) przestrzeń osobowa, z której warto z mojej strony wyciągać, a wierzę, że z waszej słuchać i wdrażać. Także do zobaczenia. Karolina, piękne dzięki. Ja dziękuję pięknie i powiem na koniec.

(1:03:19) Najlepiej łączyć ze sobą pewne rytuały, więc jeżeli macie trening co tydzień, który spędzacie w samotności, połączcie z subem tego kanału i co tydzień słuchajcie. Czyli połączycie przyjemne z pożytecznym. Amen. Dokładnie.

(1:03:34) Dziękuję.

Udostępnij post!

Facebook
Email
WhatsApp
LinkedIn
Telegram
Print
Threads

Skuteczność zaczyna się od świadomości.

Raz w tygodniu dzielę się merytoryką, która pomaga podejmować lepsze decyzje – w biznesie, przywództwie i codziennym działaniu.
To treści oparte na doświadczeniu, nie teoriach.