Zbuduj swój system działania • 9 dni • 0 zł

Sukces nie jest przypadkiem. Ale porażka też nie.

Miałam przyjemność być gościem podcastu Oli Gościniak, gdzie rozmawiałyśmy o sukcesie, celach, autosabotażu i o tym, dlaczego tak wiele osób wie, czego chce, a mimo to nie potrafi po to sięgnąć.

To była rozmowa o tym, co dzieje się pomiędzy marzeniem a działaniem.

Bo często problemem nie jest brak wiedzy.

Problemem jest to, co sami sobie opowiadamy.

Dlaczego sabotujemy własny sukces?

Wiele osób ma talent, kompetencje i doświadczenie.

A jednak stoją w miejscu.

Podczas rozmowy opowiadałam o trzech najczęstszych powodach:

  • ograniczających przekonaniach,
  • lęku,
  • braku systemu działania.

Czasami wystarczy jedno zdanie usłyszane w dzieciństwie:

„Pieniądze trzeba ciężko wypracować.”

„Bogaci ludzie są nieuczciwi.”

„Nie wychylaj się.”

„Nie chwal się sukcesami.”

I choć jesteśmy już dorosłymi ludźmi, te przekonania nadal wpływają na nasze decyzje.

Marzenie staje się celem dopiero wtedy, gdy nadajesz mu kierunek

W rozmowie pojawił się również temat marzeń.

Samo marzenie nie wystarczy.

Dopiero wtedy, gdy określisz:

  • czego dokładnie chcesz,
  • jak ma wyglądać efekt,
  • kiedy chcesz go osiągnąć,

zaczynasz pracować z marzeniem jak z celem.

A cel daje możliwość działania.

Bo marzenia same się nie spełniają.

To my sprawiamy, że zaczynają się realizować.

Twój mózg nie zawsze chce Twojego sukcesu

To może brzmieć przewrotnie.

Ale nasz mózg przede wszystkim chce bezpieczeństwa.

Jeżeli przez lata wierzyliśmy, że sukces oznacza ocenę, odrzucenie albo konflikt z otoczeniem, będziemy nieświadomie unikać sytuacji, które mogą nas do tego sukcesu doprowadzić.

Dlatego tak wiele osób:

  • odkłada działania,
  • ciągle się przygotowuje,
  • szuka kolejnych kursów,
  • czeka na idealny moment.

Nie dlatego, że są leniwe.

Tylko dlatego, że próbują chronić siebie przed czymś, co kiedyś zostało zapisane jako zagrożenie.

Sukces lubi nudę

Jedna z rzeczy, które powtarzam najczęściej, brzmi:

Biznes nie rozwija się dzięki jednorazowym zrywom.

Rozwija się dzięki powtarzalnym działaniom.

Tak samo jak sportowiec codziennie wykonuje trening, tak przedsiębiorca potrzebuje własnego systemu.

Kilka prostych czynności wykonywanych regularnie daje lepsze efekty niż wielkie zrywy raz na kilka miesięcy.

To właśnie małe działania kumulują się w duże rezultaty.

Ogromne znaczenie ma otoczenie

W rozmowie dużo mówiłyśmy również o wpływie środowiska.

Bo bardzo trudno rozwijać skrzydła w miejscu, które nie wierzy, że potrafisz latać.

Ludzie, którymi się otaczasz, wpływają na:

  • Twoje przekonania,
  • poziom odwagi,
  • sposób myślenia,
  • oczekiwania wobec siebie.

Dlatego tak ważne jest przebywanie wśród osób, które rozwijają się, działają i wspierają innych w osiąganiu celów.

Zacznij z tym, co masz

Na koniec rozmowy padło pytanie o jedną najważniejszą radę.

Odpowiedź była bardzo prosta:

Zacznij z tym, co masz. Tu i teraz.

Nie czekaj na idealny moment.

Nie czekaj na lepszy sprzęt, stronę internetową, dodatkowy kurs czy większą pewność siebie.

Najpierw wykonaj pierwszy krok.

Działanie uruchamia kolejne możliwości.

Nie odwrotnie.

Posłuchaj całej rozmowy

Jeżeli interesuje Cię psychologia osiągania celów, praca z przekonaniami, rozwój biznesu i budowanie życia na własnych zasadach, zapraszam do wysłuchania całego odcinka.

Rozmawiamy o sukcesie, porażkach, lęku, środowisku, marzeniach i o tym, dlaczego największe ograniczenia bardzo często nosimy we własnej głowie. 💛

Bo czasem jedna decyzja zmienia więcej niż rok czekania na idealny moment.

(00:00) Witaj w podcaście dla kobiet, które chcą rozwijać swoje biznesy, zarabiać więcej i działać skuteczniej, ale na własnych zasadach. Ja nazywam się Ola Gościniak i jestem założycielką dwóch marek. Jestem interaktywna oraz girlbowskie. Od lat pomagam przedsiębiorczyniom budować ich marki osobiste, pozyskiwać więcej klientów i tworzyć dochodowe modele biznesowe.

(00:23) W tym podcaście znajdziesz praktyczne wskazówki, skuteczne strategie i historie kobiet, które budują biznesy w zgodzie ze sobą. Zaczynamy! Cześć, witaj serdecznie. Dzisiaj będzie odcinek niesamowity, bo będzie o tym, w jaki sposób sami się sabotujemy i też o sztuce osiągania, tudzież nieosiągania sukcesów.

(00:50) Moją gościnią dzisiaj jest Karolina Karolczak. Dzień dobry. Witam serdecznie, bardzo się cieszę, że jestem tutaj z wami. Karolina, mogłabyś opowiedzieć kilka słów o sobie, jak to wszystko może się u ciebie zaczęło?

(01:03) Dobra jak to się zaczęło ja mam 25 lat doświadczenia pracy w korporacjach na międzynarodowych, stanowiskach, zarządzałam zespołami marketingu, sprzedaży trade marketingu, ale w pewnym momencie mojego życia, chciałam. aby moje zespoły osiągały ponadprzeciętne cele. Zaczęłam edukować się w tym kierunku, co zrobić, aby motywować zespół, jak powinien zespół pracować, co jest istotne po to, aby mieć sukces. I kiedy zaczęłam się w tym edukować i zaczęłam stosować techniki, jakby na sobie i na swoim zespole, nagle moje zespoły zaczęły osiągać wyniki ponadprzeciętne.

(01:46) Po prostu, jak ja to mówię, rzeczy zaczęły się dziać. Niesamowite. Kiedy te rzeczy zaczęły się dziać, nastąpiła też przemiana we mnie i ja o tych celach zaczęłam mówić w sposób jasny i czytelny. I pewnego dnia dostałam telefon.

(02:02) Zadzwonił do mnie Kamil, prezes BTI Polska, że Karolina Brian przyjeżdża do Polski i 8 marca będzie… Ten Brian? Ten Brian. Właśnie ten Brian i ósmego marca będzie event i patrząc na twoją historię na to co mówisz o celach, zapraszam cię abyś była częścią tego eventu, No właśnie.

(02:25) Po pierwsze nie byłam w stanie zrozumieć co się dzieje tak bo książki Briana Tracy były dla mnie Biblią a ja nagle występuje z nim na jednej scenie. niesamowity mi się oczy zapaliły zaświeciły nie to się wydarzyło i to już był dla mnie taki Game Changer bo później za tym zostałam dyrektor merytoryczną Brian Tracy International, pracowałam z Brianem Tracy mieliśmy wiele konferencji były też sytuacje które były przypadkowe ale za nie jestem wdzięczna po to aby, jakby szkoląc się u Briana, występując razem z nim dalej, wnikałam w techniki realizacji celów. Jakby to się toczyło tutaj zawodowo osiągałam cele tutaj.

(03:10) Ale nagle w życiu prywatnym zaczęły do mnie przychodzić osoby i mówią Karola ty się zajmujesz tymi celami to może bym przyszła przyszedł do ciebie na konsultacje. I nagle z pracy w korporacji o 17 zamykałam laptopa i wsiadałam w samochód jechałam na spotkanie z klientem, żyjąc równolegle w dwóch światach i teraz co się wydarzyło mojej klienci podczas pracy indywidualnej zaczęli osiągać tak. Spektakularne sukcesy były niesamowite przemiany osób związane z mindsetem z podejściem do realizacji celów, że tych osób które napływały do mnie było coraz więcej i nagle zaczęłam sobie zadawać pytanie. w czym ja się czuję najlepiej i zrozumiałam, że jakby takim moim powołaniem i tym, co jest mi bliskie, to jest właśnie praca z ludźmi i motywowanie ich do osiągania celów.

(04:07) I tak wyglądała cała moja transformacja, że mam 25 lat doświadczenia pracy w korporacjach na stanowiskach menadżerskich, dyrektorskich. Mam wiele sukcesów marek, którymi mogę się pochwalić, ale równocześnie od 10 lat już pracuję jako mentor, coach, trener, mówca motywacyjny. I jestem w tym momencie w życiu, kiedy już odłączyłam się od korporacji, ale z nimi dalej pracuję. Natomiast teraz pracuję tylko z klientem indywidualnym.

(04:36) Jestem mówcą, jestem trenerem, organizuję również szkolenia. Dlaczego? Bo łączę to w całość. Brian Tracy, w tym roku będzie książka, gdzie jestem współautorką książki z Brian Tracy i Michael Tracy i to są rzeczy, które się dzieją i dalej jestem jakby częścią organizacji Brian Tracy International, ale oprócz tego dołożyłam szereg innych rzeczy do własnej edukacji i do własnego rozwoju po to, aby

(05:08) być kompletnym dla siebie i dla swoich klientów. Niesamowite. I to tak w skrócie. To tak w skrócie.

(05:16) Ja jeszcze tak dodam od siebie Karolina, że ja ciebie zaprosiłam do tego odcinka podcastu, jednego z pierwszych jak jest to nowe otwarcie. Z tego powodu, że być może wiecie, jeśli byliście w grudniu w Poznaniu, Karolina prowadziła warsztaty. Pełna sala była na tych warsztatach i to co ja usłyszałam zaraz po tych warsztatach i słyszę aż do teraz to Karolina, odkrycie roku. I serio co z kimś rozmawiam to jest już po konsultacjach z tobą i słyszę achy ochy, że wreszcie.

(05:50) te cele, wreszcie sukcesy i tu mam w ogóle dla ciebie, takie jedno moje pierwsze pytanie, czym w ogóle według ciebie jest sukces? Jaka jest definicja? Czy istnieje w ogóle uniwersalna definicja? To zacytuję tutaj, żeby być taką, że tak powiem zaskoczyć ciebie, Briana Tracy, który powiedział, że sukces to cele, a reszta to komentarze.

(06:16) Jest to na tyle mocne, bo każdy z nas ma swoje własne personalne cele, które są związane z życiem prywatnym, z życiem zawodowym, z sytuacją finansową, z edukacją, z samorozwojem i marzeniami. I te cele nasze ciągle są w nas, chodzą z nami jak zapach, który ciągle nam coś przypomina i dopóki tego nie zrealizujemy, co jest w nas, to nie będziemy szczęśliwi. To jest taka technika, że twoje cele i twoje marzenia powinny pasować do ciebie jak ręka do rękawiczki, czyli jak życie do rękawiczki, czyli to czym żyjesz, to co chcesz zrobić powinno się wydarzyć w twoim życiu i wtedy to jest sukces. I właśnie cele pozwala, realizacja celów, jakiekolwiek one są, czy małe, czy duże, pozwala nam budować szczęście.

(07:10) Szczęście i budować sukces. I to jest dla mnie najlepsza definicja i szczęścia i sukcesu, że w momencie, w którym osiągasz swoje cele, ty czujesz się szczęśliwy i myślisz tak, podniosłam sukces. Czy nazwałabyś cele marzeniami? Jak w ogóle tutaj do tego tematu podejść?

(07:29) Kiedy pracuję metodą celomanii, tworzymy listę celów w różnych aspektach, tak jak mamy koła w samochodzie, żeby one były odpowiednio wyważone i żeby realizacja celów w jednym aspekcie. nie, powodowała, spuszczoszenia w innym aspekcie czyli zdrowie lub rodzina to wszystko powinno się równomiernie, rozwijać ale w systemie celomania jest jeszcze specjalny obszar na marzenia, i ten obszar na marzenia, bo czasem jest coś co nie dajemy rady, zakwalifikować do żadnego z tych elementów obszarów więc jest taka wisienka na torcie marzenia Ale jeżeli masz marzenie to je nazwij, powiedz co to ma być i w jakim momencie, jak ma wyglądać to twoje marzenie. I wtedy kiedy zaczynasz pracować z marzeniem jako z celem, czyli dodajesz mu datę, dodajesz mu zmienne, to przestaje być marzeniem, a zaczyna być celem.

(08:27) Czyli jak zaczynamy dopiero nad tym pracować albo postanowimy sobie, że będziemy nad tym pracować, to wtedy marzenie zamieniamy w cel. I wtedy zrozumiemy, że marzenie nam się nie spełni. My musimy wykonać pracę, aby ono się zrealizowało. I tutaj są już różne techniki, które powodują, żeby nas do tego przybliżało, żebyśmy my również przybliżały się do tego marzenia.

(08:51) I to się wielokrotnie, śmiejemy się z tego, ale jeżeli tu jesteśmy my, a tu jest nasz cel i zaczynamy się przybliżać w kierunku tego celu, to nagle ten cel zaczyna się do nas przybliżać. I nagle jest pek. Tak to działa także jeśli jesteśmy gotowe na to żeby to marzenie spełnić zamieniamy je w cel chyba i działamy żeby osiągnąć chyba, że naszym marzeniem jest to żeby wreszcie świeciło słońce nie to to trudno jakieś działanie, można gdzieś pojechać dokładnie tak widzisz jeżeli już masz zdefiniowane marzenie to nagle pojawia ci się działanie trzeba coś wymyślać nawet jeśli by było najbardziej absurdalne Ostatnio, wykonywałam taką pracę nad marzeniami z moją córką mam córeczkę która ma 5 lat i byłam ciekawa jakie ona ma marzenia.

(09:40) No i usiadłyśmy na karty z kartką papieru miał miała po kolei 5 różnych marzeń sobie narysować jeden z nich żeby. Zaskoczyło mnie w ogóle jak proste są te marzenia. Jedno było, że ona chce na jakąś konkretną salę zabaw pojechać. Jedno było, że gdzieś tam chce wybrać się na wakacje do Bułgarii, bo w zeszłym roku takie się nam podobało.

(10:03) A trzecie było takie marzenie, które mnie rozwaliło na łopatki. Ja bym chciała być gepardem. A dlaczego? Lubi koty, a gepardy są szybkie.

(10:16) Ona jest szybka. Ona chce być gepardem. I tak kombinowałam, Aga, co my możemy zrobić, żebyś mogła spełnić sobie te marzenia. I kupiłam jej ciuszki w centki.

(10:27) Ogonek i opaskę z uszkami. Przez tydzień chciała tylko i wyłącznie w tym chodzić, do przedszkola, wszędzie, ale to po prostu było najszczęśliwsze na całym świecie dziecko. Ale zobacz, jakie… I to dokładnie to się dzieje z marzeniami, że czasem mamy marzenie i jak zaczniemy w nim grzebać, po co ci to jest potrzebne i po co to marzenie masz na swojej liście albo za tobą chodzi, to nagle się okazało, że dla twojej córki chodziło o szybkość, to chodziło

(10:56) o miłość do kodów i ty to marzenie spełniłaś, czyli zobacz, mamy swoje marzenie, które się staje celem, ale zaczynamy rozkładać na czynniki pierwsze, widzimy, że Zupełnie coś innego się pod tym kryje, ale u ciebie jest jeszcze jedna rzecz. Dokonałaś niesamowitego zakotwiczenia u swojej córki. Jeżeli kiedykolwiek ona będzie miała moment zwątpienia w swoim życiu, to możesz jej powiedzieć, wiesz, ty jesteś gepardem. One są szybkie, one się nie poddają.

(11:28) I ty wiesz jak to robić, bo ty już jesteś gepardem. Wielokrotnie, tak jak zakotwiczenia z dzieciństwa nam pomagają w osiąganiu marzeń i coś wspaniałego zrobić dla swojej córki, to wielokrotnie, kiedy ja pracuję z klientkami, pojawiają się wspomnienia z dzieciństwa, które powodują, że my tego sukcesu i celu nie osiągamy. No właśnie. Dlaczego według ciebie, mimo że ktoś ma predyspozycje, ma wiedzę, ma potencjał, dlaczego zdarza się, że jednak taka osoba nie osiąga tego sukcesu?

(12:01) Są trzy rzeczy i to jest bardzo proste. To są przekonania, które są związane z dzieciństwem i zaraz podam przykłady. To jest brak systemu i lęk. Jeżeli mamy przekonanie z dzieciństwa bo pamiętamy scenę kiedy nasza mama bardzo ciężko, pracowała i było tak, córciu, żeby mieć pieniądze to naprawdę trzeba ciężko pracować.

(12:31) Wiesz tylko ludzie bogaci są tylko fałszywi są bogaci a my biedni jesteśmy uczciwi jeżeli w jakimś momencie swojego życia usłyszałaś coś takiego to nagle kiedy idziesz w stronę sukcesu które jest związane z pieniędzmi. nagle pojawiają się te rzeczy. Pojawiają się rzeczy, że na pewno będziesz nieuczciwa, musisz być nieuczciwa, żeby być bogata. Później zaczynasz czuć, że zdobywanie pieniędzy jest poświęceniem np.

(13:04) życia rodzinnego i to jest tak, że kiedy patrzysz, że musisz zacząć zarabiać więcej, to musisz więcej pracować. A ty już nie dajesz rady. I jakby nie da się poruszyć tymi sobakami. Jedyne co trzeba zrobić, to zrozumieć, żeby zacząć pracować inaczej.

(13:20) Trochę wcześniej. I pozwolić sobie na to, żeby biznes zaczął nam hulać. Mamy przekonanie, musisz się dojechać. Trochę to jest taka specyfika Polski, to powiem, bo u nas, ze względu na specyfikę czasów, w których żyjemy, To żeby to była ta kultura tak zwanego oddania siebie na rzecz zarabiania i.

(13:46) Dlatego też wielokrotnie mamy problem z wyceną własnych usług bo jeżeli mi jeżeli nam coś przychodzi lekko i łatwo jeżeli klienci płacą za nasze usługi. Bo jesteśmy naprawdę dobre i nie robimy tego w bólu i w męce. Nagle zaczynamy myśleć, ja jestem nieuczciwa. No przecież mam schemat, mam przekonanie z dzieciństwa, że tylko za ciężką pracę dostaję pieniądze.

(14:11) Ale jeżeli masz swoją pasję, jeżeli to jest zgodne z twoimi talentami i jeszcze odnosisz w tym sukcesy, to nagle zaczyna być konflikt. I to są przekonania. Następnie mamy lęk. Jeżeli byliśmy dzieckiem i była jakaś sytuacja, która spowodowała, że się z nas śmiali.

(14:32) to teraz obojętnie co będziemy robić, będziemy chcieli siebie jakby zabezpieczyć przed tym strachem, przed tym lękiem. I cokolwiek będzie nas prowadziło do podobnej sytuacji, my będziemy siebie sabotować. Więc jedna rzecz przekonanie, a druga lęk. Ale jeżeli już sobie poradzimy z przekonaniami, poradzimy sobie z lękiem, to potrzebujemy systemu.

(14:56) Tak jak zawodnik który przychodzi do klubu sportowego bo też pracuje ze sportowcami ma wyznaczoną dietę ma ekipę która zajmuje się jego przygotowaniem psychofizycznym ma swojego trenera i codziennie odbywa swego rodzaju nudne czynności które w efekcie doprowadzają go do sukcesu. A my we własnym biznesie tego nie robimy, bo biznes polega głównie na robieniu powtarzalnych, nudnych czynności, dzięki którym otrzymujemy efekt. To też jest tak zwane prawo kumulacji, który mówi, że małe rzeczy doprowadzają nas do wielkich sukcesów. I ten system to jest znalezienie pięciu powtarzalnych rzeczy, które robisz każdego dnia, które długoterminowo przełożą ci się po prostu na twój własny sukces, twój personalny sukces, twój sukces firmowy, w zależności od tego, co jest sukcesem.

(15:53) Więc odpowiadając na twoje pytanie, dlaczego nie odnosimy sukcesu, bo siebie autosabotujemy, bo nie rozłożymy na łopatki, czyli własnych przekonań, czyli nie dokonamy przeformułowania przekonań, nie poradzimy sobie z lękiem, I nie mamy systemu. I to są te trzy rzeczy. I bazując na pracy z moimi klientkami, klientami zawsze coś z tych trzech rzeczy nie gra. Powiedz mi w jaki sposób w ogóle my możemy sobie z tym poradzić?

(16:29) Ja jeszcze dodam, że ja sama miałam tego typu różne przekonania. I jednym z nich było to, że słyszałam często od mojej babci takie słowa, że ach ci prywaciarze, oni są tacy chciwi. Ja się bałam dużo zarabiać z tego powodu, że nie chciałam być chciwa. A drugie jeszcze przekonanie jakie miałam to akurat odkryłam niedawno.

(16:56) Odkryłam niedawno, że wstydzę się posiadania pieniędzy. Mi się dopiero niedawno przypomniała taka historia z podstawówki gdzie miałam, mój ojciec miał dosyć wcześnie swój telefon komórkowy i tam po dwóch latach ten telefon komórkowy tam się z abonamentu zmieniało na inny a ten po prostu został. i ja go dostałam ja byłam wtedy w trzeciej czy czwartej klasie podstawówki No taki No to to musiały być lata 90 czy tam tak to musiało być lata 90 więc to było naprawdę wcześniej jak na telefon komórkowy ja się tak wstydziłam, że ja go mam, że ja go nie wyciągałam przez dwa lata z tornistra, zobaczyć to jest schemat który prawdopodobnie w niektórych elementach tak samo go powtarzała się.

(17:44) Tak i to to wyszło z dzieciństwa tak bo pewnie gdzieś od kogoś usłyszałam żeby się nie chwalić bo komuś będzie przykro a ja nie chciałam żeby komuś było przykro, że ja coś mam a ktoś tego nie ma nie i zobacz i to pojawił się schemat poświadomie, sabotowała swój sukces, wierząc, że jak ten sukces odniesiesz i on będzie widoczny to będzie innym ludziom przykro tak. Więc najpierw ja chowałam znaczy nie najpierw miałam problem tak No bo to pierwsze żeby nie mogę mieć pieniędzy bo będę chciwa jak już sobie to przepracowałam to jak już miałam te pieniądze to nie mogę się nimi chwalić bo będzie innym przykro ale jeszcze jedna rzecz, prowadziłaś pewnie nie chcę teraz.

(18:23) jakby, zobaczysz, że w twoim elemencie jakby w twoich momentach życia były, sabotaż, który, powodował żebyś tych pieniędzy nie miała, bo jeżeli bo to nie tylko jest to przekonanie tylko, że nasz mózg, się nie zmienił tak jak się zmieniło, obecnie, ewolucja, internetu i komersu idzie w górę, praktycznie dwa, lata nie jesteś w biznesie albo nie kształcisz się to po prostu jesteś do tyłu natomiast nasz mózg, tak szybko nie ewoluuje. I nasz mózg mamy, jak ja to zawsze powtarzam, dwa elementy, które nami rządzą. Strach i przyjemność.

(19:00) Strach to właśnie jest kwestia pod tytułem uciekamy przed gepardem. Przed moją córką. Uciekamy przed gepardem po to, aby zabezpieczyć swój gatunek. Stąd pojawiają się nawyki tego typu, że 12 godzin przed egzaminem nagle po prostu jesteśmy w stanie uczyć się non stop, bo nami rządzi strach.

(19:22) Ale to co nami głównie rządzi, to głównie rządzi nami przyjemność, czyli to bezpieczeństwo, żeby siebie nie narażać. I teraz tak. Nasz mózg będzie robił wszystko, żeby potwierdzać nam znane rzeczy i nie doprowadzać nas do sytuacji, w której będziemy w konflikcie. Jeżeli u ciebie był schemat, że jeżeli ja będę bogata, To będzie komuś przykro bo to jakby idąc w skrócie w ten sposób tak to nagle on musiał robić wszystko żebyś ty nie była bogata tak i żeby nikomu nie było przykro bo przecież wszyscy muszą być zadowoleni bo wtedy

(19:58) czułaś się bezpiecznie i ja mówię zawsze rzeczy które nam się przydarzają to my jesteśmy. twórcą i kreatorem tego, co nam się przytrafia. I pozytywnie, i negatywnie. I nasz mózg będzie robił wszystko, żeby nasze przekonania, nasze lęki, nasze schematy się powtarzały.

(20:18) I co my możemy zrobić? Po pierwsze, Powiem tak najlepiej skorzystać z pomocy innych, bo tak jak idziemy na siłownię i żeby, ćwiczyć sposób, konstruktywny i żeby to przynosiło skutek to najczęściej zapraszamy trenera. I ja zachęcam do tego, aby po pierwsze być w grupach, tak jak gerbowskie, bo tam to co się dzieje, jestem fanką absolutną, muszę to powiedzieć, nie wiem czy to było przewidziane, że o tym powiem, ale mówię, bo jeżeli jesteś w grupie gerbowskich i w paczce gerbowskich działają neurony lustrzowe.

(20:55) Powoduje to, że nagle tobie się zaczyna chcieć bo widzisz ludzie którym się chce i magia neuronów lustrzanych działa w paczce gerbowskich tutaj sama to zrobiłam bo to się dzieje i to ma miejsce. Więc bądź w grupach, które mają podobne cele do ciebie, bo dzięki temu obserwujesz, motywujesz się. Ale również szukaj mentorów. Różnego rodzaju spotkania one to one, webinary, kursy są po to, aby ci pokazać jak dojść do celu.

(21:30) Bo droga samemu jest bardzo ciężka. I ja żałuję, że 15 lat temu Nie było tyle schematów, nie było takiego dostępu do wiedzy jak jest teraz. Każda książka, którą sprowadzałam ze Stanów, każdy kurs, który robiłam, to były dziesiątki tysięcy złotych. Natomiast ta wiedza była na wagę złota, bo dzięki temu dokonywałam zmiany w sobie.

(21:59) jakikolwiek podcast, jakikolwiek kurs, jakikolwiek webinar lub darmowy e-book jest narzędziem, aby rzeczy zaczęły się dziać. Cieszę się, że o tym mówisz. Ja nie pracowałam ze specjalistą, ja nad tymi przekonaniami Pracowałam sama, ale też moja wiedza dotycząca przekonań jest od kilku lat właśnie, tak jak mówisz. Ja 13 lat temu zaczynałam biznes, to przekonania.

(22:28) W życiu nie słyszałam o czymś takim. I ja nad wieloma rzeczami pracowałam sama i dla mnie kluczowe zawsze było to, żeby sobie zdać sprawę z tego, że mam przekonanie i skąd ono się wzięło. I nagle takie trochę jak przeprogramowywanie systemu, że okej, To to jest od takiej pierdoły, takiej, no to przecież ja jestem teraz dorosłą osobą dorosłą kobietą ja mogę sama zdecydować, że teraz to będzie wyglądało inaczej i za każdym razem kiedy znowu mi się wiesz pojawiały jakieś takie myślenie znowu jakaś sytuacja gdzie to się odpalało to ja już sobie zdawałam sprawę co mi się w tej głowie aktualnie dzieje i.

(23:07) Tak, nie będziemy się bawić i próbowałam, ale trwało to naprawdę bardzo dużo. Dużo mi pomagały różne książki na ten temat, żeby rzeczywiście sobie w ogóle znaleźć skąd się wzięły jakieś przekonania. Miałam kiedyś ogromne, straszne przekonanie. miałam problem z nagrywaniem wideo.

(23:27) Ja dostawałam takie plamy stresowe przed nagrywaniem wideo. Na naszym ślubie z mężem w 2014 nie mieliśmy kamerzysty, bo było podejrzenie, że wiesz, że się po prostu ślub nie odbędzie, bo ja zamierałam jak widziałam, że kamera patrzy na mnie. Dla porównania teraz nawet poproszę, żeby tu pokazać, patrzy na mnie jedna kamera, druga kamera i trzecia kamera. I wiesz skąd to się wzięło?

(23:51) Nie. To jest historia hit. Ja długo próbowałam, pracowałam, w ogóle chodziłam na jakichś toastmasterów, żeby też, wiesz, takie publiczne chociaż, zanim ta kamera w ogóle będzie. Potem kombinowałam jakieś live coś tam.

(24:05) Przez rok po prostu się męczyłam, z koniem po prostu się kopałam. I koniec końców, wreszcie sobie zdałam sprawę, skąd to jest. I przypomniało mi się wielka orkiestra świątecznej pomocy w gimnazjum, zbieram z puszką. Ja jestem z mojej miejscowości jestem z Witkowa.

(24:24) Kilka tysięcy miasto, ma mieszkańców i było coś takiego, że, wolontariusze, mogą tam na takim. I w momencie mocno powiedziane, dostać grochówkę za darmo, wiesz, takie kilka tam budek, no event jak na małe miasto z okazji Woźpu. No i ja poszłam do tej, tą grochówkę sobie tam zjadłam i następnego dnia poniedziałek idę do szkoły. Tak jak są w takich filmach typu high school, są takie akcje, że wiesz, ktoś wchodzi do szkoły i nagle wszyscy patrzą, obracają się dziwnie, pogardliwie patrzą na tą osobę.

(24:58) Ja to przeżyłam. Okazało się, że w teleskopie nagrali, jak ja jem tą grochówkę. I super. Ja tam miałam po prostu wstyd taki, bo wszyscy się ze mnie śmiali, że żerłę grochówkę w TVP.

(25:15) Jezus Maria. I wiesz, ja nie widziałam wtedy tej kamery. I potem dopiero, lata później, ja się walczę tu, żeby nagrywać szkolenia, webinary i dopiero do mnie przyszło… Tak jak powiedziałaś o tej grochówce, która, spowodowała, że mam ciary, bo to jest coś co się dzieje, w każdym z nas to jest na to technika, jest technika która jest metodą którą się stosuje bardzo szeroko w Stanach, u nas się o niej nie mówi i powiem, powiem w

(25:46) skrócie, że wygląda to tak, bi, du, hef. Czyli najpierw, jeżeli chcesz coś, żeby się wydarzyło, To większość osób mówi wyobraź sobie wyobraź sobie natomiast kiedy myślimy wyobraź sobie powoduje, że idziemy przez opór więc to co należy zobaczyć to należy zobacz zobacz siebie jak udzielasz tego wywiadu tak jakbyś widziała film najpierw zobacz. Poczuj co czujesz jak ciebie widać czyli najpierw wyobraź sobie miejsce w którym ten cel jest zrealizowany lub skutek do którego dążysz. I nie wyobrażaj sobie, tylko po prostu zobacz.

(26:28) I kiedy my słyszymy, nasz mózg słyszy komendę zobacz, tam nie ma oporu. Czyli zobacz po prostu jak udzielasz tego wywiadu, zobacz jak idzie to z lekkością i z łatwością, po prostu zobacz. Czyli to jest ten film, który sobie wyobrażasz. Później działaj.

(26:47) Czyli na przykład przećwicz, pomyśl co powinnaś być ubrana, idź na jakiś rodzaj szkolenia, zrób na przykład rozgrzewkę głosową. Pomimo tego, że siebie widzimy i widzimy ten obraz i wtedy nie czujemy oporu, bo my tak jakbyśmy oglądali film, czyli jeżeli masz cel do zrealizowania, najpierw go zobacz, ale później zacznij działać i zobacz, znaczy zobacz, wypisz rzeczy, które ci pomogą w realizacji danego skutku, czyli trening, oswajanie się z kamerą, ale to są takie małe kroczki, a na końcu to wszystko stanie się rzeczywistością. Ale nie da się, po pierwsze…

(27:27) widzieć pewnych rzeczy i nie robić albo robić a nie widzieć te dwie rzeczy muszą być ze sobą połączone nie wiem czy to dobrze wytłumaczyłam ale to co mogłoby ci się pomóc w tamtym momencie to gdybyś kiedy już rozgryzła schemat to żebyś nagle pomyślała o sobie, że właśnie tak jak dzisiaj prowadzisz podcast, że wyglądasz przepięknie mówisz super dykcją jest to bardzo naturalne A później pracujesz, aby to się na końcu wydarzyło. I każdy, kto w sobie widzi taką blokadę, powinien zacząć w ten sposób pracować. Super.

(28:05) U mnie były na początek te małe kroczki, wiesz, w te live, na początek malutkie. Pierwszy live był taki, że zrobiłam w zamkniętej grupie o 7 rano w piątek, żeby nikt nie przyszedł. A jak przyszła pierwsza osoba, to ja uciekłam. No to powiem ci tak.

(28:17) Ale to był pierwszy krok. Ja byłam z siebie dumna. Ja sobie wtedy pomyślałam, no Gościniakowa, gorzej to już nie będzie. Znaczy powiem ci tak, właśnie działanie mimo strachu i działanie mimo naszych wewnętrznych blokad powoduje, że my zaczynamy działać.

(28:34) Bo to też jest jedno przekleństwo, że nam się wydaje, że zaczniemy działać w momencie, w którym będziemy gotowe, albo zaczniemy działać w momencie, w którym nie będziemy czuły lęku. Nie. To właśnie działanie… Taki dzień nie nadejdzie.

(28:47) Nigdy nie nadejdzie. To właśnie działanie powoduje, że my oswajamy tę lęk. Tak. Co najmniejszego możemy zrobić, żeby spróbować, tak jak ten mój live w piątek, siódma rano, żeby nikt nie przyszedł.

(28:59) Ktoś przyszedł, uciekłam, ale następnego razu już byłam gotowa już na te pierwsze kroki, żeby włączyć, zrobić i tak dalej. Jak pierwsza osoba przyszła, to ja się przywitałam. Brawo. I po kolei, malutkimi kroczkami.

(29:13) Tak to właśnie działa, super. Tak to właśnie działa. A co w sytuacji, jeśli ktoś nie ma celu? Już są takie osoby, że one nie wiedzą, a jaki one mają mieć cel.

(29:27) No i teraz trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego? Ponieważ jeżeli nie masz celów, to są dwie rzeczy. Ja uważam, że każdy z nas ma cel i każdy doskonale wie, tylko co mu w duszy gra. No bo to jest takie pytanie, co byś zrobił, gdybyś, ja tobie zadam to pytanie, co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że się uda?

(29:49) byś zrobiła pewnie to, co teraz robisz. Więc ty realizujesz swoje cele, ale zadajmy sobie pytanie, albo ktoś, kto nas teraz słucha, może zadać sobie pytanie, co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że się uda? I nagle się pojawia. Prawo jazdy.

(30:09) Ukończyła pracę magisterską. Założyła własną działalność. Umówiła się na randkę z chłopakiem, który nam się zawsze podobał. Wyjechała na weekend z przyjaciółkami.

(30:21) I nagle to są nasze cele. Bo to, co nas blokuje przed wyznaczeniem celu, to jest strach przed porażką. to jest, wyznać i to wielokrotnie się pojawia przy pracy z moimi klientami, że najpierw okej idziemy wyznaczamy cele i nagle okej ale jak ja sobie te cele wyznaczę, to za chwilę mi ktoś z nich rozliczy, Skąd się bierze ten lęk przed porażką. Lęk przed porażką to jest lęk przed oceną.

(30:51) Przez to, że ciągle się mówi o tym, jak ktoś odniósł sukces. Mówi się u nas o historii sukcesu, który praktycznie odbył się z dnia na dzień, ale nikt nie mówi o tym, że ten sukces był wart określonej, że synonimem tego sukcesu jest określona ilość porażek. Jeżeli my zrozumiemy i tutaj bardzo polecam czytanie różnego rodzaju biografii, historii osób, które odniosły sukces, bo one przeprogramowują nasze podejście do sukcesu. Jeżeli zwrócisz uwagę na Dysona, który przez 15 lat tworzył Silnik, który jest teraz silnikiem, za który jestem bardzo wdzięczna, bo dzięki niemu włosy ułożyłam, ale Dyson przez 15 lat tworzył silnik.

(31:38) Miał ponad 3456 prototypów silnika, który nie działał. I ten następny moment, w którym się nie poddał i następny krok, to był moment, w który zaczął mu działać. I co? Wszyscy mówią globalna marka, spektakularny sukces.

(31:53) Ale nikt nie mówi o tym, że przez 15 lat chyliło się ku upadkowi, że był na skraju bankructwa i wszyscy pukali się w głowę. Jeżeli zaczniemy rozumieć, że sukces to jest również lekcje, które wynosimy z porażek, to nagle przestaniemy się tego bać. Bo ja w wielu życiu mam mnóstwo pomysłów lub rzeczy, które robiłam i mi nie wyszły. Ale dzięki nim jestem mądrzejsza i jestem tu, gdzie teraz jestem.

(32:27) Dlatego jeżeli zrozumiemy, że porażka jest normalnym efektem ubocznym sukcesu. Więc zupełnie nam będzie lepiej, bo wtedy nie boimy się oceny. Zawsze musimy sobie zadać pytanie, co najgorszego się może wydarzyć. Czy taki koszt jesteśmy w stanie ponieść?

(32:50) Jeżeli chcemy odnieść sukces, to tak. A co jeśli te nasze cele zamiast nas motywować, to właśnie nas przytłaczają? Jesteśmy przerażeni, jak o nich myślimy. Co wtedy?

(33:08) To nie są nasze cele. Cele nasze, które mamy spisane, powinniśmy czuć… Jak masz cele na kartce spisane, to powinniśc czuć ekscytację i nie móc się doczekać, aż to się wydarzy. Czuć trochę strachu i niepewności, No bo boimy się, że się może nie uda i tak jak mówiłaś.

(33:33) Bardziej taka mieszanka ekscytacji ze strachem, że jejku to już teraz. To jest okej. Ale jeżeli ten cel nas przeraża i nie ma ekscytacji, to nie jest nasz cel. I trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego to nas przeraża?

(33:49) Czy to jest w ogóle nasz cel? A jeżeli co nas przeraża? Jeżeli uwielbiasz jakąś potrawę, co najbardziej lubisz jeść. O matku uwielbiam musakę, ale jej nie jem.

(34:04) Bo nie umiem jej zrobić, a bezglutenową trudno dostać. Ale gdybym powiedziała, że właśnie znalazłam restaurację, która robi bezglutenową musakę przez najlepszego szefa kuchni. Jadę tam. No właśnie i tak powinnaś reagować na cel, który masz na kartce, tam nie powinno być wątpliwości.

(34:22) A czego najbardziej nie lubisz jeść? z suszonych pomidorów. Właśnie, a jak bym powiedziała, zapraszam cię na suszone pomidory. O Boże, dzisiaj rano byłam w restauracji i mi proponowali właśnie suszone pomidory, także pięknie trafiłaś.

(34:35) I zobacz, i to właśnie, zobacz, i to nie jest twoje. I to jest nie twoje. Jeżeli my podchodzimy tak do celu, gdzie nawet nie mamy nawet nutki radości lub uśmiechu wokół, jak ja to mówię, tego To zadajmy sobie pytanie, czy to jest nasz cel. Bo nagle, kiedy zaczynam pracować z klientami, jedną z technik w ogóle zrozumienia, czy cel jest nasz, jest zapisanie go w czasie teraźniejszym.

(35:03) Tak jakby on się wydarzył. I nagle pojawia się coś takiego, że ty nie jesteś w stanie tego celu zapisać. Na przykład jakbym ci powiedziała, napisz, ja, Ola, jem suszone pomidory z lekkością i łatwością. O Boże, nie, ręka by mi drgała.

(35:20) I właśnie to się dzieje, kiedy zapisujesz inny cel. I to się dzieje na przykład w sytuacji studiów, kiedy rodzice komuś mówią, że ma zostać prawnikiem. I nagle ktoś nie jest w stanie zapisać tego celu. Ale jeżeli na przykład ktoś ma mały cel, związany z prawem jazdy i nagle ktoś rozumie, że on.

(35:42) Że ma tak głęboki strach i blokadę przed zrobieniem prawo jazdy, że to problemem nie jest prawo jazdy tylko jest praca na strachu i może być tak, że w końcu ten cel zrealizujemy, ale jeżeli nie jesteśmy w stanie zapisać celu, to nie jest nasz. Jakie to jest proste. Tak, bo to wszystko jest proste. Tylko trzeba odpowiednio poukładać.

(36:09) Jak bardzo ważne jest wsparcie otoczenia, bliskich w tym, żebyśmy realizowali swoje cele? To jest jeden, jak czasem mówię o piramidzie Dilza, czy na wykładzie, czy mówię o tym, że jest kilka poziomów realizacji danego celu i piramida Dilza weryfikuje, czy to jest na poziomie świadomym, czy nieświadomym. I w piramidzie Dilza jest również punkt otoczenia. I pytanie jest takie, czy otoczenie nas wspiera w realizacji celu.

(36:42) Bo ja już powiem po raz kolejny, wszyscy mówią, że jesteś średnią pięciu osób, które cię otaczają. I teraz tak, jeżeli chcesz zostać bizneswoman, jeżeli chcesz odnieść sukcesy, to jeżeli jesteś w otoczeniu, które cię nie motywuje, to ty tego sukcesu nie osiągniesz. Dlatego takie, po raz kolejny powiem to sama siebie, aktywności jak paczka gerbowskich, to jest otoczenie, które motywuje siebie do sukcesu. A dlaczego o tym mówię?

(37:13) Bo badania pokazują, że jeżeli jesteś na bieżni i biegniesz na bieżni, a obok ciebie zaczyna biec maratańczyk, osoba, która to robi wręcz zawodowo, twoje wyniki są o 30% lepsze. 30%? Tak. Ale jest obok ciebie, na drugi dzień będzie osoba, której w ogóle to bieganie jest nie po drodze, która będzie to robić, że tak powiem, będzie szła i scrollowała w internetach, twoje wyniki będą o 20% gorsze.

(37:39) Czyli zobacz, nasz rezultat może być w 50% różne, w zależności kto jest obok ciebie. Niesamowita. Niesamowita. Dlatego często w szkołach tak robią, że lepszych uczniów jakoś ze sobą łączą, żeby była lepsza klasa.

(37:58) Bo oni się sami siebie napędzają. Napędzają, rywalizują, ale też pewnie zależy od ludzi, czy pozytywnie, czy negatywnie, ale, że rzeczywiście wtedy. Jest jeszcze jedna teoria, o której powiem. Jest to tak zwana teoria oczekiwań.

(38:13) W latach siedemdziesiątych w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono test. Zrobiono w sposób losowy, zbudowano klasę nauczycieli i klasę uczniów. Oczywiście im o tym nie powiedziano. Uczniom powiedziano, że zostali wybrani jako najlepsi uczniowie ze szkoły po to, aby osiągali wyniki powyżej przeciętnej i dzięki temu wybrano dla nich najlepszą grupę nauczycieli.

(38:42) która pomoże im te wyniki osiągnąć. Nauczyciele mieli przekonanie, że są najlepsi w tym fachu i uczą najlepszych uczniów. I w momencie, kiedy uczeń miał problemy, na przykład nie chciał się czegoś nauczyć lub wręcz był opór ze strony ucznia, nauczyciel myślał tak. to jest wybitny umysł.

(39:01) Ja muszę mu pomóc, ponieważ ja będąc wybitnym muszę nauczyć się pracować z wybitnymi. Uczniowie natomiast myśleli, no to skoro ja pracuję w najlepszej klasie z najlepszymi nauczycielami, to muszę dołożyć wszelakich możliwych starań, aby to się wydarzyło. I jak to działa? Po roku nauki ta grupa uczniów miała niesamowite wyniki.

(39:26) wielokrotnie iloraz inteligencji był wyższy. Plus dodatkowo to, co się wydarzyło, uczniowie pierwszy raz po tym roku czuli się w pełni spełnieni i kiedy mówili, jaki to był rok, to oni mówili wielokrotnie, że to był najlepszy rok w ich karierze, bo w końcu poczuli, że praca z wybitnymi uczniami daje im pełną satysfakcję. Niestety na koniec powiedziano im, że grupa uczniów, jak i nauczycieli była przypadkowa. To jest prawo oczekiwań.

(39:58) Jeżeli ty pracujesz z kimś, kto oczekuje, że będziesz najlepszy. Jeżeli twoje otoczenie oczekuje, że odniesiesz sukces. Jeżeli twoi współpracownicy oczekują po tobie, że jesteś najlepszym szefem, a ty oczekujesz po swoim zespole, że dzięki niemu osiągniesz sukces, to to się zaczyna dziać. Ale jeżeli twoje otoczenie oczekuje, że po raz kolejny odniesiesz porażkę, bo będziesz tak jak swój ojciec lub swoja matka, jeżeli twoje otoczenie oczekuje, że tylko tak gadasz i nic z tym nie zrobisz, to przechodzi na ciebie.

(40:37) Więc pierwsza rzecz to jest środowisko, a druga rzecz, co to środowisko po tobie się spodziewa. Dlatego praca z coachem, mentorem ma wielokrotnie tak dużą zmianę, że nagle ktoś przychodzi, tak jak ty pracujesz, albo ja pracuję z osobami, ty nagle mówisz komuś, to jest genialne. I ktoś nagle patrzy na siebie zupełnie innymi oczami, bo my nie mamy tej kalki, którą ma otoczenie. Ale się dzieje jeszcze jedna rzecz.

(41:06) w momencie, kiedy osiągasz sukces. Kiedy jesteś niezgodny lub niezgodna z oczekiwaniami twojego środowiska. Jeżeli twoje środowisko oczekiwało po tobie, że będziesz taka jak oni, że nawyrabiasz, narobisz slajd i zamieszanie, ale na koniec i tak ci nie wyjdzie. Ale nagle osiągasz sukces, to się zaczyna nie podobać.

(41:32) I twoi przyjaciele mówią, Zmieniłeś się. Pieniądze cię zmieniły. Oj, ten sukces cię zmienił. To wszystko cię zmieniło.

(41:41) Nie jesteś taki, jaki byłeś. To zazwyczaj nie jest prawda. Bo ty po prostu idziesz w górę i rośniesz. Więc ważne jest to, aby być w otoczeniu osób, które rosną razem z tobą.

(41:54) Dlatego zawodników. w piłce nożnej na przykład, przenosi się z jednej ligi do drugiej ligi. Bo przenosi się tych, którzy mają performance, którzy się rozwijają. I w pewnym momencie trenerzy mówią wprost, że ten zawodnik w tej drużynie już nic innego więcej nie osiągnie.

(42:13) Ale to też jest w życiu. Musi zmienić otoczenie. Albo tak i nagle twoje otoczenie mówi, że ty już nie pasujesz. A ty po prostu się rozwinąłeś.

(42:23) Więc to co powtarza Jacek Walkiewicz mówi wprost. Nigdy nic większego się nie dowiesz od ludzi, z którymi jesteś całe życie. Bo oni mają te same przekonania, te same schematy, te same lęki. I ty tym żyjesz.

(42:40) nagle, żeby móc się rozwinąć, trzeba zacząć pracować z innymi. Czyli różnego rodzaju szkolenia, konferencje, tygodniowe wyjazdy, to są zmiany, które powodują, że nagle ty, która byłaś dziwna dla swojej grupy, która ma swoje cele, nagle jesteś normalna. Ostatnio, w zeszły weekend, kolejny raz przesadzałam moje monstery, bo już się nie mieściły w doniczkach. I za każdym razem jak to robię i dosypuję im, wiesz, nową ziemię, robię większą doniczkę, żeby im się te korzenia nie pomieściły, to nagle po prostu one się totalnie rozwijają.

(43:18) I tak mi pasuje to do tego, że zmieniać to otoczenie, dać przestrzeń do tego, żeby dalej się rozwijać. No bo w tej jednej, biednej, małej doniczce już więcej ona nie osiągnie, nie? Tak, ale to też wymaga zmian, bo nagle musimy sobie niestety zdać sprawę, że w tym otoczeniu będę ciągle taki sam. I prawdziwi przyjaciele, czy prawdziwe otoczenie to są osoby, które nam biją brawo i które dmuchają, ja zawsze mówię, dmuchaj w skrzydła, a nie w oczy.

(43:53) I w momencie, w którym ty swoje skrzydła rozkładasz i idziesz w górę, to nagle następuje szybka weryfikacja. Kto ci dmucha w oczy, a kto ci dmucha w skrzydła. I tutaj zaczyna się dziać coś bardzo bolesnego. Nagle zdajemy sobie sprawę, że obecna, najbliższa przyjaciółka nie życzy nam sukcesu.

(44:17) Bo ten sukces oznacza zupełnie coś innego, I wielokrotnie w historiach moich klientek są sytuacje takie, które pokazują, że aby odnieść sukces, trzeba było z pewnymi relacjami się pożegnać. I wielokrotnie my się boimy tego pożegnania, bo wiemy, żeby ruszyć dalej, trzeba dokonać pewnych spraw i dlatego nie osiągamy sukcesu, bo będą musiały być bolesne decyzje. I też to może wchodzić znowu ten autosabotaż, bo Cena może być za wysoka w danym momencie. Pytanie, czy za wysoka.

(44:56) Bo jeżeli są obok nas osoby, które nie życzą nam sukcesu. Czy to są prawdziwi przyjaciele? Pewnie może byli na pewien moment życia. Ale to właśnie pamiętaj, sukces i osąganie celów to jest pójście kawałek w górę.

(45:13) No i tak czasem bywa, że aby pójść w górę trzeba dokonać zmian. Ale one wymagają od nas własnych decyzji. Jak świeża ziemia i nowa doniczka. Tak, bo zobacz, bo jest słynny case mówiący o tym, że wszystkie ziarna mają ten sam potencjał.

(45:31) Ale ich otoczenie, czyli słońce, woda, gleba powoduje, że rozwijają swój potencjał lub nie. Czyli jeżeli zadajemy sobie pytanie, co powoduje, że nie osiągamy pewnych rzeczy, to może to, że trzeba nam nowej doniczki i nowej ziemi, żebyśmy rozwinęli swój potencjał. Dokładnie. Karolina, gdybyś mogła naszym słuchaczkom dać jedną radę, taką wiesz, co mogą zrobić, żeby przestać się sabotować, żeby realizować swoje cele.

(46:06) Taka jedna najważniejsza. Wiesz co, mam to w głowie, natomiast ostatnio oglądałam twój odcinek i dokładnie ty mówisz to samo, więc powiem tak, zacytuję ciebie. O Matko. O Jezu.

(46:20) Zacznij z tym, co masz. Tu i teraz. To jest słynny case mojej klientki, która mówi, że chce rozwinąć, że obecnie zarabia koło 15 tysięcy złotych, a ja się pytam ile chcę zarabiać. Ona mówi noż 40, bo tak wygląda w moim planie biznesowym.

(46:38) Ja mówię, no i co cię blokuje przed uruchomieniem potencjału 40 tysięcy. No nie mam strony internetowej albo jeszcze muszę założyć spółkę znajomą, bo tak mamy tu plan, mamy koncept spółka. Ja mówię poczekaj. Kiedy, kiedy masz w planie zrobić stronę internetową?

(46:58) No jeszcze przetargi. Ja mówię, no to za jakieś pół roku zrobisz stronę internetową, czyli zarobisz, zaczniesz zarabiać. A ta spółka ZOO i ta koleżanka to jest ci po co? No bo ona ma taki pomysł.

(47:10) No właśnie. A ja mówię, poczekaj, co masz tu i teraz? No mam to, mam to, mam to. To jak wyciągnąć z tego te czterdzieści?

(47:17) A ja mówię, to idź i zacznij działać. I pamiętam to jak dzisiaj i to jest jedno ze spotkań, które jesteśmy w procesie, więc pewnie kiedyś o nim powiem. I co, po miesiącu miała czterdzieści pewnie. A wiesz co, po tygodniu wydarzyła się sytuacja, która pokazuje, że w następnym miesiącu zarobi czterdzieści.

(47:36) Ale co zrobiła? Po prostu poruszyła z tym, co ma, do miejsca, gdzie są jej klienci. Nie potrzebowała strony internetowej, nie potrzebowała co do filmików. Ja powiedziałam, idź, wydrukuj wizytówkę i idź do tego miejsca.

(47:50) I idź, porozmawiaj. I ona poszła i nagle w ciągu tygodnia wydarzyły się… niesamowite rzeczy, bo przez to, że wzięła wizytówki i poszła i zaczęła rozmawiać, na czym jej zależy, jaki jest jej produkt, nagle okazało się, że rozwiązania, które były dla niej odległe, po prostu się wydarzyły, bo to ona wykonała ruch. Nie była potrzebna do tego spółka, strona internetowa, tylko to, że wzięła pod pachę swojego laptopa i poszła. I nagle ktoś mówi, jak się cieszę, że pani tutaj przyszła.

(48:23) Ja bym pani nigdy w życiu nie znalazł. Nawet jakbym miała tą stronę internetową. A pani załatwiła wszystkie moje problemy. Wczoraj miałam konsultację z klientką, która w styczniu zarabiała 10 tysięcy złotych.

(48:38) W lutym jej wynik jest 24 tysiące złotych. Tylko dlatego, że zaczęła działać. I nagle cel finansowy, który sobie wyznaczyła, jest już po prostu nie, że tak powiem, skreślony, bo idziemy dalej. Trzeba wyznaczyć nowy.

(48:52) Tak, ale więc jakby złota rada, zacznij z tym, co masz tu i teraz. Tylko twoje działanie spowoduje zmianę twojej sytuacji. Żeby to zobrazować powiem tak, czasem jest tak, że my siedzimy i czekamy, aż do nas zadzwonią, aż ktoś o nas pomyśli, aż ktoś nas zauważy. Nie, jeżeli nie weźmiesz telefonu, nie spytasz się, nie poszukasz pewnych rzeczy i nie zaczniesz działać ty, to nic się nie zmieni.

(49:22) I to powoduje zmianę środka ciężkości. To nie Ty czekasz, aż ktoś Tobą poruszy, tylko Ty zaczynając się ruszać wywołujesz zdarzenia, które przybliżają Cię do realizacji celu. Zacznij działać tu i teraz. I jeżeli nas teraz dzisiaj słuchacie, to pomyślcie, co już dzisiaj możecie zrobić, aby wykonać mały krok w kierunku celu.

(49:45) A jeżeli nie macie celu, to zapytajcie się, dlaczego ich nie macie, bo może boicie się, że jeżeli one się wydarzą w waszym życiu, to będziecie musieli dokonać wyborów. Piękna. Karolina, a ja słyszałam, że masz jakąś niespodziankę dla słuchaczek. Tak, mam niespodziankę, bo to co dzisiaj omawiałyśmy i o czym mówiłyśmy o technikach, systemach, przekonaniach, to wszystko jest w kursie celomania.

(50:17) I teraz tak, każda osoba, która po prostu wejdzie na link, który jest podany poniżej, dostanie specjalny upust z kodem interaktywne. Zapraszamy i polecam serdecznie. Skakujemy do Celomanii. Celomanii, dokładnie tak.

(50:38) 10 lat doświadczenia, to jeszcze tylko powiem, skąd się przyjęła Celomania. Przez 10 lat, jak jeździłam i miałam spotkania z klientami, zobaczyłam, że pewne rzeczy powtarzam. Czyli mówię te same schematy, zadaję pytanie, tak samo budujemy kartę celów. I nagle klienci zaczęli się mnie pytać, Karolina, ale ty nie masz jakiegoś notesu, albo jakichś nagrań, żebym mógł sobie to otworzyć i zobaczyć, bo ja się cieszę, że ja pracuję z tobą, ale ja też potrzebuję czasu samego ze sobą, więc to wszystko, co się działo w sesjach przez

(51:09) 10 lat zebrałam w jeden kurs, który jest przeprowadzony w ten sposób, że czujesz, jakbyś miała ze mną konsultację. Jest workbook, są ćwiczenia i wtedy przechodzisz sam przez proces wyznaczenia celów, zdefiniowania, pracy z samokonceptem, również pracuję z własnymi przekonaniami. Czyli to wszystko jest w jednym zestawie takim, który powoduje, że w ciągu czterech miesięcy zaczynasz osiągać cele, bo kursantki, które przechodzą ten kurs po prostu piszą niezliczoną ilość wiadomości, że nagle od momentu jak przeszły i wyznaczyły cele, to nagle po 5 miesiącach skreślają już te cele bo muszą mieć listę nowych.

(51:50) Dlatego z kodem interaktywna upust dla wszystkich którzy nas tutaj, słuchają super Zapraszam serdecznie zapraszamy, Karolina bardzo ci dziękuję za to dzisiejsze spotkanie. Odkrycie w Paczce Gerbowskich, w społeczności gerbowskich. Cieszę się, że na siebie trafiłyśmy i dzielisz się swoją wiedzą, bo jest niesamowicie potrzebna. Dziękuję ci bardzo.

(52:16) A ja dziękuję, że mogłam być twoim gościem. Jestem zaszczycona, że jestem w Paczce Gerbowskich, bo to jest niesamowita społeczność. I wszystkich tam zapraszam po prostu do Paczki Gerbowskich, bo tam się dzieje magia. Super.

(52:33) Dzięki wielkie.

Udostępnij post!

Facebook
Email
WhatsApp
LinkedIn
Telegram
Print
Threads

Skuteczność zaczyna się od świadomości.

Raz w tygodniu dzielę się merytoryką, która pomaga podejmować lepsze decyzje – w biznesie, przywództwie i codziennym działaniu.
To treści oparte na doświadczeniu, nie teoriach.