Zbuduj swój system działania • 9 dni • 0 zł

Samotność w drodze po swoje cele

Miałam przyjemność gościć w podcaście „Przystanek Samotność”, gdzie rozmawiałyśmy o czymś, o czym mówi się zdecydowanie za rzadko.

Nie o sukcesie.

Nie o motywacji.

Ale o samotności, która bardzo często pojawia się wtedy, gdy zaczynamy iść po swoje.

Bo każdy z nas ma cele.

Większe lub mniejsze.

Zawodowe, finansowe, zdrowotne czy związane z relacjami.

Jednak mało kto mówi o tym, że realizacja celów często wymaga zmiany. A każda zmiana niesie ze sobą moment, w którym zostajemy sami ze swoimi decyzjami, przekonaniami i lękami.

Cel to marzenie z datą realizacji

Podczas rozmowy powiedziałam zdanie, które od lat jest fundamentem mojej pracy:

Cel to marzenie z datą realizacji.

Większość ludzi ma marzenia.

Niewielu ludzi zapisuje je jako konkretne cele.

A jeszcze mniej osób codziennie robi choć jeden krok, który przybliża je do ich realizacji.

Dlatego pierwszym krokiem zawsze jest zapisanie celu.

Nie w głowie.

Nie „na później”.

Na papierze.

Z konkretną datą i w formie takiej, jakby już został osiągnięty.

Dlaczego boimy się realizować własne cele?

Paradoks polega na tym, że wiele osób nie boi się porażki.

Boimy się sukcesu.

Bo sukces oznacza zmianę.

Nowe środowisko.

Nowe wymagania.

Nowe decyzje.

A czasem również konieczność zostawienia za sobą miejsc, relacji czy schematów, które przestały nam służyć.

Bardzo często słyszę od klientek:

  • „Co ludzie powiedzą?”
  • „A jeśli się zmienię?”
  • „A jeśli przestanę pasować do swojego otoczenia?”
  • „A jeśli zostanę sama?”

I właśnie tutaj pojawia się samotność.

Samotność nie jest karą

W rozmowie starałam się odczarować samo słowo „samotność”.

Bo samotność nie oznacza odrzucenia.

Nie oznacza braku miłości.

Nie oznacza, że coś jest z nami nie tak.

Samotność to często moment zatrzymania.

Przestrzeń, w której możemy usłyszeć własny głos zamiast opinii wszystkich wokół.

To właśnie w samotności zadajemy sobie najważniejsze pytania:

  • Czy to jest naprawdę moje?
  • Czy żyję życiem, którego chcę?
  • Dokąd chcę iść?
  • Kim chcę się stać?

Otoczenie ma znaczenie

Jednym z najważniejszych tematów rozmowy było również otoczenie.

Nie bez powodu mówi się, że jesteśmy średnią pięciu osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu.

Jeżeli otaczają Cię ludzie, którzy nie mają celów, nie rozwijają się i nie wierzą w możliwości, bardzo trudno będzie Ci wzrastać.

Jeżeli natomiast przebywasz wśród osób, które działają, uczą się i idą po swoje – naturalnie zaczynasz podnosić własne standardy.

Dlatego warto szukać ludzi, którzy nie podcinają skrzydeł.

Tylko pomagają je rozwinąć.

Nie bądź samotną wojowniczką

Podczas rozmowy pojawił się również temat syndromu samotnej wojowniczki.

To sytuacja, w której próbujemy wszystko zrobić same.

Udowodnić.

Dowieźć.

Kontrolować.

Walczyć.

A przecież nie o to chodzi.

Zamiast wojowniczką warto stać się królową.

Królowa buduje sojusze.

Prosi o pomoc.

Deleguje.

Otacza się ludźmi, którzy wspierają jej wizję.

I nie musi codziennie nikomu udowadniać swojej wartości.

Jak realizować cele skuteczniej?

Na zakończenie rozmowy podzieliłam się trzema prostymi wskazówkami:

1. Wyznacz cel

Nazwij go, zapisz i określ termin realizacji.

2. Codziennie wykonuj choć jeden krok

Nie musisz zrobić wszystkiego od razu.

Musisz ruszyć.

3. Nie czekaj, aż życie podejmie decyzję za Ciebie

Jeżeli wiesz, że potrzebujesz zmiany, zacznij działać wcześniej.

Bo brak decyzji również jest decyzją.

Na koniec

W trakcie rozmowy padło zdanie, które szczególnie zapadło mi w pamięć:

Największym przekleństwem nie jest porażka. Największym przekleństwem jest być dokładnie w tym samym miejscu za rok.

Dlatego dziś mam do Ciebie jedno pytanie:

Gdzie chcesz być za rok?

A potem zrób pierwszy krok.

Nawet jeśli jest mały.

Bo właśnie od niego zaczyna się każda wielka zmiana. 💛

(00:00) Każdy z nas ma jakieś cele. Większe, mniejsze, zawodowe i prywatne. Ale bardzo rzadko mówimy o tym, że w drodze do realizacji tych celów jesteśmy czasem samotni. I właśnie dzisiaj zaprosiłam do rozmowy kobietę niezwykłą.

(00:17) Kobietę, która o samotności i realizacji celów wie bardzo dużo. Ze mną Karolina Karolczak. Dzień dobry, witam serdecznie. Dziękuję Ci bardzo za udział w tym odcinku.

(00:30) Mam nadzieję, że ta rozmowa będzie niezwykła i że poruszy wiele serc. Na tym mi bardzo zależy. Dlatego tu jestem. Super.

(00:38) Jesteśmy gotowe? Tak. Zaczynamy. Karolino, wspierasz na co dzień przedsiębiorców, pomagasz liderom osiągać spektakularne rezultaty, a dzisiaj chciałabym przytrzymać samotność w drodze do realizacji wyznaczonych celów.

(00:58) Powiedz proszę, ponieważ zdaję sobie sprawę, że część moich słuchaczy może Ciebie jeszcze nie znać ze świata mediów, ze świata biznesów. Powiedz proszę kilka słów o sobie, tak aby przybliżyć Twoje działania i aby wytłumaczyć, dlaczego to właśnie dzisiaj z Tobą będę o celach rozmawiać. Oczywiście. Witam Państwa bardzo serdecznie.

(01:17) Dla mnie to zaszczyt, że jestem tutaj, bo jeżeli ktokolwiek z Was po zakończeniu tego odcinka spisze sobie jeden cel i zacznie go realizować, to właśnie po to tu jestem. A dlaczego mówię, że mogę mówić o celach? Dlatego, że kształciłam się u Briana Tracy, który jest specjalistą od celów. Miałam przyjemność występować z nim na wielu scenach, pracowaliśmy razem.

(01:41) Od 10 lat jestem twórczynią programu Celomania. który już jest zastrzeżoną metodą, dzięki czemu większość kobiet, które są w tym programie, praktycznie wszystkie, osiąga swoje cele. Pracuje z wieloma osobami z pierwszych stron gazet, które dzięki technikom Celomanii idą po swoje cele. Ale co mogę powiedzieć?

(02:00) W Celomanii łączę dwa rodzaje mojego doświadczenia. 25 lat pracy w międzynarodowych korporacjach na stanowiskach marketingu i sprzedaży i 10 lat w coachingu, mentoringu i pracy trenerskiej. Klient pracując ze mną dostaje kombo, w którym potrafię zrozumieć skąd wywodzi się, jak wygląda życie w świecie korporacji. Potrafię zrozumieć, co w biznesie nie działa.

(02:25) Więc powiem tak, jeżeli nie możesz zrealizować swoich celów, to są dwie rzeczy. Albo twój mindset, albo system. Dlatego z klientami pracuję i nad systemem, i nad mindsetem. Zostałam wyróżniona przez Forbes’a jako jedna z mistrzyni LinkedIn, którą warto obserwować.

(02:42) W tym roku odebrałam nagrodę od ambasady brytyjskiej jako liderka przedsiębiorczości. Wspieram każdą osobę w realizacji celu i Celomanie jest moim autorskim programem, dzięki któremu zrealizuję swoje cele. Karolino, zacznijmy od początku. Powiedz proszę, czym jest cel i jak go zdefiniować?

(03:03) To powiem wprost, cel to marzenie z datą realizacji. Jeśli teraz słuchacie nas, to zadam wam pytanie, co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że się uda? Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że się uda? I każdy wewnątrz was doskonale wie, co by zrobił.

(03:19) I to jest właśnie wasz nadrzędny cel, który was prowadzi. Wiele osób nie daje sobie możliwości wysłuchania tego wewnętrznego głosu. Ale cel może być mały i może być duży. Celem może być picie dwóch litrów wody dziennie, ćwiczenie trzy razy w tygodniu, bycie wolnym od słodyczy.

(03:39) Celem może być zdobycie certyfikatu lub kupienie mieszkania. Cel to marzenie z datą realizacji, więc cokolwiek macie na myśli i zaczynacie myśleć o tym, co wy chcecie, to to spiszcie z datą i z terminem realizacji, i to jeszcze w czasie teraźniejszym. Później wam opowiem, jak to zrobić, ale wszystko, co wam przychodzi do głowy, jest celem. Są mikrocele, są duże cele, są wielkie, spektakularne, ale my jesteśmy stworzeni z celi.

(04:07) Powiem jeszcze jedno. Sukces i szczęście to cele, a reszta to komentarze. Bo jeżeli my realizujemy własne cele, jeżeli idziemy po to, co jest dla nas najważniejsze, to każdego dnia świeci słońce. To się uśmiechamy do ludzi i wiemy, że idziemy po swoje.

(04:25) A jak zrealizować cele? Są dwie rzeczy. bardzo proste, ponieważ czasem są dwie rzeczy, które są kluczowe. Ja zawsze mówię, be, do, have.

(04:38) Po pierwsze, jeżeli masz cel, to go spisz. Wyobraź sobie, jak ten cel wygląda, jak ty w tym celu się czujesz, bo musisz sprawdzić, czy to jest twój cel. Bo niestety czasem tak bywa, że realizujemy cele innych osób, cele wynikające z zazdrości, żeby komuś pokazać, a na końcu, kiedy już ten cel osiągniemy, to mówimy, hmm… To chyba nie było moje, nie?

(05:02) Co ja to robię? Ale ta droga też jest chyba potrzebna, prawda? Jak właśnie nie mieć czegoś takiego, że… Nie osiągnąć…

(05:09) Chodzi mi o to, żeby… Jak nie podejść do tego, że to jest porażka? Że ja ustawiłam cel, który docelowo nie był mój. Z tego jest bardzo duża nauczka.

(05:19) Nauczka, która mówi jedno. Jeżeli masz już cel, to na przykład… Ja, Magda, ukończyłam certyfikat XYZ do końca października 2025 roku. Zapisujesz ten cel w czasie teraźniejszym, tak jakby on już miał miejsce, ale później zaczynasz sobie budować w głowie samo koncept, czyli wizję w momencie, w którym ty ten cel osiągnęłaś.

(05:45) opisujesz, jak się czujesz, co dzięki temu uzyskałaś, dlaczego to jest dla ciebie ważne, rozkładasz ten cel na czynniki pierwsze. I w momencie, kiedy rozkładasz te czynniki na czynniki pierwsze, to wtedy już wiesz, czy to jest faktycznie twoje. Bo w pewnym momencie, jeżeli moi klienci nie osiągają celów, to historia wygląda w sposób następujący. Kiedy nawet podejdą do rozłożenia celu, który mi się wydawał, że jest mój, ich, to wielokrotnie mówią, wiesz, ale to nie jest mój cel, ja w ogóle tego nie chcę.

(06:18) Po co ja w ogóle, po co ja to w ogóle robię? Więc najpierw trochę z celem niech będzie jak z butami. Zanim chcesz kupić, to je przymierzasz. Czy ci pasują, czy ci jest wygodnie, czy o to chodzi.

(06:30) Więc jeżeli tak spojrzysz na swój cel z prawa i z lewa i poczujesz w tych butach, jak się czujesz, to wtedy to ma ręce i nogi. Ale następne, co jest, to jest działanie. Każdego dnia musisz zrobić cokolwiek, co cię do tego celu przybliża. I tutaj są dwie rzeczy, bo w życiu popełniamy dwa błędy.

(06:50) Snujemy wizualizację, budujemy mapę marzeń. żyjemy w świecie nierzeczywistym, zapominając o tym, że działanie jest kluczem do realizacji tego celu. To trzeba działać dwupoziomowo. Ty nie możesz wierzyć, że osiągniesz cel, ale musisz wiedzieć, że go osiągniesz.

(07:08) Czyli ty masz cel, ty wiesz, że to jest twoje i teraz krok po kroku po niego idziesz. A drugi błąd, jaki popełniamy, to że sami przejrzymy ten cel z prawa na lewą, my zaczynamy działać. Po prostu lecimy, lecimy, lecimy, lecimy. Bo już chcemy.

(07:24) Chcemy, a później dobiegliśmy i nagle mówimy, to nie jest nasze, co ja robię tu. Więc najpierw jak masz cel, to sobie go pooglądaj, bo w to będziesz angażować swoją energię i swoje czyny, czas i wszystkie inne rzeczy. Więc jeżeli macie te cele, jeżeli coś jest w Was teraz w środku i chcecie to zrobić, to po prostu zapiszcie i idźcie po to. Ważne, o czym często mówisz, to właśnie o tym, żeby nie wymyślać sobie celów, ale spisywać je na kartce.

(07:57) Znaczy powiem tak, wszystkie cele, badania pokazują, że mnóstwo osób ma cele, myśli o tych celach. Ale w momencie, kiedy go zapisujesz, dopiero widzisz, To, co ma miejsce. I jeszcze dzieje się coś niesamowitego, kiedy twoje dwie półkule pracują, zaczynasz po prostu inaczej myśleć. To prawa i lewa półkula, kiedy zaczynasz pisać i widzieć pewne rzeczy, to twój mózg inaczej pracuje.

(08:24) Kluczowa zasada wszystkich literów. zupełnie inna od czasu, w którym obecnie żyjemy. Think on paper, czyli rzeczy, które są kluczowe dla ciebie, twój sam koncept, cele, plany, spisuj w jednym zeszycie. Wszystko, co ci przyjdzie do głowy, zapisuj, bo prędzej czy później go zrealizujesz.

(08:43) Wiele moich klientek ma spisane kartę celów, swoją kartę celów i słuchajcie, i to jest najlepsze, że one po prostu te cele skreślają. Wykreślają. Wykreślają, skreślają. Zrobione, zrobione, zrobione.

(08:56) I teraz jeżeli masz 12 celów na karcie i nagle zaczynasz skreślać każdy następny, to nagle zaczynasz mieć przekonanie, że wszystko, co tam jest napisane, to się stanie. Czyli ty już po prostu wiesz, że to będzie miało miejsce, a nie jesteś w trybie wiary. Tak w skrócie. I gdzie pojawia się samotność?

(09:19) Samotność pojawia się w każdym momencie. Po pierwsze, samotność pojawia się w momencie, kiedy zdajemy sobie sprawę, że nie żyjemy życiem, w którym chcemy żyć. I miejsce na samotność jest właśnie tu, że to jest twoje życie, w którym żyjesz, a to jest życie, w którym chciałeś żyć. Tu jest samotność.

(09:37) Bo nagle widzimy, że otaczamy się tymi, którzy nas nie wspierają. Widzimy, że mamy sabotujące nas przekonania. Widzimy, że nie dajemy sobie pozwolenia na sukces, bo boimy się, że odrzuci nas środowisko i boimy się tej samotności. To jest niesamowite, że ta samotność pojawia się w dwóch momentach procesu.

(09:59) Moment, kiedy siadamy. I mówimy, mhm, tutaj jestem, ale ja tu nie chcę być. A później, mhm, ale ja chcę być tam. Ale wiele klientek, szczególnie wiele kobiet, nie osiąga swoich celów, bo boi się samotności, która będzie efektem sukcesu.

(10:16) I to jest jakby cały paradoks tej sytuacji. Czujemy się samotni, bo coś do nas mówi, że to nie jest nasze. Że chcemy zmienić pracę, chcemy zmienić otoczenie, chcemy być w związku albo nie być w związku. I my sobie w tym wewnętrznym dialogu bardzo nie pomagamy, bo czujemy się samotni.

(10:39) I właśnie po to wielokrotnie jest praca z coachem albo z mentorem, który nam to odzwierciedli. Więc z jednej strony jesteśmy samotni, kiedy nagle patrzymy, gdzie jesteśmy w tej grze życia i że nie gramy swoim piąkiem na planszy. Ale drugi hit jest w momencie, kiedy pracuję z klientkami i mówię, dlaczego tego do tej pory nie zrobiłaś, skoro to jest twoje, to jest twoja misja życiowa, to jest zgodne z tobą. a one mówią, wiesz, bo ja się boję, bo będą się ze mnie śmiali, bo mi mówią, co ty znowu wydziwiasz, bo mówią mi, że za dużo chcę od życia i boję się, że jak osiągnę ten sukces, to ich stracę.

(11:20) Czyli z jednej strony, będąc w samotności, zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy tu, gdzie chcemy być, ale z drugiej strony, boimy się jeszcze bardziej samotności, dlatego nie osiągamy sukcesu. Ja przepiękne przytrzymam, bo w jednej z Twoich rozmów, jak przygotowywałam się do naszego odcinka, powiedziałaś bardzo przepiękne zdanie, które zacytuję. Realizacja celów powoduje u nas zmiany i tej zmiany boimy się najbardziej. Tak.

(11:46) To jest przepiękne. To jest dokładnie tak i niestety to, co się wydarza w życiu, W momencie, kiedy idziesz po swoje cele, musisz zmienić swój nawyk. Już nie masz tyle czasu dla przyjaciół. Już skupiasz się wokół siebie i nagle słyszysz, że jesteś egoistą.

(12:03) Że tobie odbiło. Że co ty znowu wymyślasz. Że się zmieniłaś. A prawda jest taka, że prawdziwi przyjaciele to są ci, którzy mówią, idź po swoje.

(12:14) Ja jestem obok ciebie. Dmucham ci w skrzydła. Nie mogę się doczekać, aż osiągniesz sukces. I co jest najlepsze?

(12:22) że tak to wygląda. Natomiast my wielokrotnie nie osiągamy własnych sukcesów, bo mówimy, co ludzie powiedzą. I ta samotność, to jest tak zwana samotność lidera, ale to jest samotność osoby, która wyznacza cele. Ta samotność zawsze nam towarzyszy.

(12:39) I teraz pytanie, do kogo się zwrócimy. Grupa wsparcia to jest najczęściej grupa osób, które mają podobne cele. To jest na przykład wtedy, jak ktoś ustawia sobie, że idzie po swój cel, na przykład maraton. ale jest moment, w którym mu się nie chce.

(12:56) Ale wtedy pisze na przykład Piotrek z drużyny biegowej, ruszaj się stary, nie ma co, do przodu. I to właśnie ta grupa wsparcia daje nam bardzo duże doładowanie. Grupą wsparcia jest również coach, jest mentor, z którym pracujesz. Ja się zawsze śmieję, bo moje klientki mówią, że ja osiągnę to całe.

(13:17) Bo ty już jesteś tak obok mnie, że mi wstyd, żebym ich nie osiągnęła. Że aż kupię więcej, aż to zrobię, żeby mieć świetny spokój. To jest trochę zabawne, ale tak jest. Warto mówić o tym, na czym nam zależy.

(13:30) Bo nagle ktoś z boku powie i pchnie cię do danego działania. To po prostu zrób. Zrób, tak jak rozmawiałyśmy przed nagraniem. Tak, ale mówi się, że jesteśmy sumą pięciu osób, które nas otaczają, prawda?

(13:42) Tak, i mówi się również, że otoczenie ma znaczenie. Więc powiem tak, jeżeli jesteś na siłowni i biegnie obok ciebie, truktasz sobie na bieżni i biegnie obok ciebie osoba, która, załóżmy, biega zawodowo, ma dyplomy, medale i jest liderem w tym i ona zaczyna biec. I co się zaczyna dziać? Ty zaczynasz też biec.

(14:04) Tak działają neurony lustrzane, tak? Ty zaczynasz kopiować zachowanie i zaczynasz się podciągać. I po tym treningu twoje wyniki będą o 20% lepsze od regularnego. Ale jeżeli pójdziesz na siłownię i obok ciebie będzie szła osoba, która Siedzi sobie trochę za jego kolonem, tak sprawdza jak wygląda, macha do wszystkich, nie jest skupiona na celu.

(14:29) Twoje wyniki będą o 30% gorsze. Badania pokazują, że to otoczenie ma znaczenie. I mówi się wprost, że jeżeli chcesz być liderem, to bądź wśród liderów. Dlatego jest tyle różnego rodzaju klubów, stowarzyszeń.

(14:47) wspierających się nawzajem właśnie dlatego, bo ludzie potrzebują inspiracji. A jeżeli ty masz cele, które nie są spójne z twoją grupą, którą się otaczasz, to ty nie masz wsparcia. I jesteś naprawdę średnią pięciu osób, które cię otaczają. Otoczenie ma znaczenie.

(15:06) A my właśnie dlatego, i tu się pojawia samotność, my nawet widzimy, że My już tu nie pasujemy. Ale wolimy tkwić w tym miejscu, bo się tak boimy samotności. A samotność jest elementem każdej drogi. Bo w momencie, kiedy przechodzisz z jednego punktu do drugiego punktu, jest moment, kiedy jesteś sam sama.

(15:28) I ten moment samotności jest momentem sprawdzianym. To właśnie wtedy los mówi, sprawdzam się, czy naprawdę to jest twoje, czy naprawdę po to idziesz. Więc jeżeli przyjmiemy, że porażka jest kluczowa, aby odnieść sukces, a samotność jest kluczowa, aby odnieść spektakularny sukces, to my nagle polubimy się z samotnością i polubimy się z porażką. To jest pokrętne, co mówię, ale tak jest.

(15:55) To przepiękne, bo kolejnym pytaniem, jakie mam do Ciebie, to dlaczego na tej górze w drodze do sukcesu jest tak pusto i tak samotnie. Bo to jest coś, czego ja teraz aktualnie doświadczam. Ten rok jest dla mnie naprawdę przełomowy. Gratuluję Ci tego roku.

(16:14) Robię dużo spektakularnych zmian w swoim życiu. I to jest oczywiście związane z ogromną ilością pracy. I zauważam, że im bardziej jestem i energetycznie, i mentalnie wyżej, i mój poziom energii, i mental się zmienia, tym bardziej odczuwam się samotna. No i tak trochę jest, że na tej górze im bardziej jesteśmy mentalnie wyżej, jest tak troszeczkę pusto, że tam nikt obok ciebie nie stoi.

(16:48) Bo na górze jest mniej miejsca. Po prostu. Wiesz, tak jak nawet patrzysz na wszystkie wędrówki górskie, każdy dochodzi do pewnego poziomu. Jeżeli zrozumiesz…

(16:59) Znaczy, prawda jest taka, i tutaj będę okrutna, że my jesteśmy samotni całe życie. Że jeżeli polubimy się z samotnością i zrozumiemy, że są momenty, w których jesteśmy samotni, ale powinniśmy również Cieszyć się z tej samotności i z niej bardzo dużo doświadczasz, przestaniemy się jej bać. I wtedy okazuje się, że na tej górze może jesteś sama, ale jest obok ciebie wiele innych osób na podobnych górach i możecie sobie dawać na przykład znaki dymne. Próbuję to pokazać na poziomie…

(17:34) Przenośniej, ale ty jesteś w bardzo ważnym miejscu teraz w życiu. Nastąpiła turbokumulacja i wyrzuca cię w górę, tak? Wszystko to, na co pracowałeś, zaczyna się realizować. I zapamiętaj tą datę i dzisiaj, bo obiecuję ci, że jeżeli pójdziesz tym rytmem, za rok nie będziesz w tym samym miejscu.

(17:53) I sobie zapisz tą datę i za rok sobie wyślemy SMS-a i obiecuję ci, gdzie… Będziesz i to przerośnie Twoje oczekiwania. Jesteś w momencie bardzo dużej zmiany. I teraz mogę powiedzieć to do wszystkich osób, które dokonują takiej zmiany w życiu.

(18:10) Że jest taki moment kumulacji, że praktycznie masz robotę od rana do wieczora. Że nagle następuje kumulacja dwóch żyć. Tego, w którym byłaś i w tym, w którym chcesz być. I tutaj nie ma miejsca, więc starasz się to ogarnąć.

(18:27) Ale to za chwilę minie, bo to życie, nad którym pracujesz, wygra i będzie zupełnie inaczej. I są momenty takiej kumulacji, takiego turbo doładowania. I to jest najważniejsze. I tutaj też jesteś samotna.

(18:43) Ale za chwilę pojawią się osoby, które cię pociągną dalej. Zaufaj procesowi, ty doskonale wiesz, dokąd idziesz. I prawda jest taka, i to mówię wiele liderów, wiele mistrzów sportu, szczególnie w sportach nie grupowych, tylko pojedynczych, prawda też jest taka, że w każdej decyzji, którą podejmujesz, czy przy bramce, czy stojąc na scenie, to my i tak jesteśmy sami z tym, co myślimy i z tym, co czujemy.

(19:13) I jeżeli będziemy siebie słuchać i z sobą pracować, to to jest rozwiązanie. Właśnie bycie w samotności to jest najlepsza przestrzeń, aby posłuchać, co faktycznie we mnie jest. A my trochę tuszujemy i boimy się tej samotności, tuszujemy przez łączenie radia, telewizji, dzwonienie, grupy whatsappowe, ale właśnie jeżeli pozwolisz sobie na bycie w samotności, bycie w sobie tu i teraz, to jest moment, w którym dostajesz odpowiedź. No bo trochę tak jest, że ta samotność kojarzy się z czymś takim czarnym Właśnie bardzo często lubię mówić, że misją tego profilu jest odczarowanie samotności Żeby nie bać się samotności, bo ten czas i to miejsce to jest taki przepiękny proces, gdzie my doświadczamy samych siebie Gdzie odpowiadamy sobie

(20:03) na wiele pytań i sprawdzamy trochę te nasze bolączki Ale teraz chciałabym zwrócić uwagę na przekonania, które mamy bardzo często i które blokują nas w realizacji celów. Generalnie nie realizujemy celów przez trzy rzeczy. Przez schematy, czyli stare schematy, które są jak wybudowana ścieżka neuronowa, poprzez przekonania i poprzez otoczenie. I powiem tak, z przekonaniami jest tak, Nasz mózg uwielbia przekonania, bo te przekonania są tak naprawdę bazą wiedzy dla naszego mózgu.

(20:38) Skąd biorą się przekonania? Przekonania biorą się z naszych doświadczeń, z doświadczeń naszych rodziców i z tego, co nam mówiono. Bo w wielu sytuacjach mózg, kiedy nie wie, jak się zachować, leci do przekonania. Czyli jeżeli mówimy sobie, nie wkładaj palca do ognia, to siedzimy przy ognisku i w dorosłym życiu wylatuje nam przekonanie, nie wkładaj palca do ognia.

(21:02) I my to spokojnie sobie akceptujemy, no bo wiemy od najmłodszych lat, że mówiono nam, nie wkładaj palca w okno. Czyli w momencie, kiedy jesteśmy tu w tej sytuacji, pojawia nam się przekonanie. Ale co jeżeli mamy przekonanie? Pieniądze szczęścia nie dają.

(21:18) A bardzo często tak jest. Nie zasłużyłaś na to, aby osiągnąć sukces, bo w naszej rodzinie nikt nie osiąga sukcesu. Jesteś niewystarczająco dobra. Na sukces trzeba się narobić.

(21:31) I nagle jest moment taki, że masz takie przekonania o sukcesie. Jesteś chwilę przed osiągnięciem sukcesu i wylatuje. Na sukces trzeba się narobić. Jesteś niewystarczająco dobra.

(21:44) Pieniądze to zło. I nagle twoje przekonania zaczynają warunkować to, co robisz. I to jest myk. To jest turbomyk taki, że ty nagle zaczynasz sabotować swój sukces.

(21:56) I teraz jedyną możliwością wgrania innych przekonań jest ich przeformułowanie różnymi technikami, ale również określonymi technikami, czyli odzwierciedleniem, przeformułowaniem przekonania, spisaniem celów pozytywnych, ale również zdanie sobie sprawę, że mamy takie przekonania. I prawda jest taka, że jeżeli my mamy świadomość odblokujących nas przekonań, to jest kilka technik, dzięki którym tych przekonań się pozbywasz. Bo jeżeli na przykład, tutaj mogę podać przykład mojej klientki, bardzo jej zależało, żeby zredukować wagę. i zapisywała sobie cel.

(22:36) Ja, Magda, ważę x kilo do końca lipca 2025 roku. Ja mówię, zapisuj każdego dnia, wtedy wyskoczą Ci przekonania. Ona przepisywała, przepisywała, przepisywała, nagle zaczęła skreślać tą wagę. zaczęła skreślać tą wagę, bo ja mówię, dlaczego skreślasz?

(22:55) No bo wiesz, przecież jak jesteś chudny, to będę chora. Ja mówię, poczekaj. Bo wiesz co, bo u mnie w domu jak ktoś chudł, to mówili, że jak chudny, to pewnie mam nowotwór, więc mózg ma wrzucone przekonanie, że jak ktoś jest chudy, to pewnie chory i też nowotwór. Więc mózg, jak widział, że idzie w stronę redukcji wagi, wyskakiwał o przekonanie, oooo, nie, nie, nie, ona jest zdrowa, nie chudniemy, nie chudniemy, mamy swoje cele, nie chudniemy.

(23:22) I ona tak na poziomie świadomym cisnęła, cisnęła, cisnęła, a na poziomie podświadomym po prostu mózg miał zakodowane choroba, chudnięcie. I ona próbowała, a mózg nie… Wskakuje nam to przekonanie. Więc trzeba sobie rozłożyć i to właśnie pisanie celów powoduje, że te rzeczy nam się pojawiają.

(23:46) A jak pracować z przekonaniami? No bo załóżmy, jest osoba, która dokonuje rewolucji w swoim życiu. Czyli ten dom jest taki prosty, zwyczajny, właśnie ze schematami, z przekonaniami. I ona jest tą jedną energią, która po prostu się wybija.

(24:02) Mówi, ja będę żyła inaczej. I idzie swoim torem, pracuje, ale w międzyczasie, wiadomo, spotyka różnych ludzi na swojej drodze, którzy mówią niekoniecznie dobre rzeczy, niekoniecznie klaszczą i mówią idź tak dalej, jakby idź w to, tylko jakby bardziej nie sprzyjają, nie popychają. Jak sobie radzić jako taka samotna jednostka, że ja dam radę? Spytać się tych, którym się już udało.

(24:29) Czyli to jest tak, nie poprowadzi cię ktoś drogą, którą sam nie szedł. I prawda jest taka, że spytać się po prostu tych, którzy już ten sukces osiągnęli. Najczęściej krytykują nas ci, którzy są poniżej nas, na poziomie osiągnięć, na poziomie własnych celów. I to nie jest złe.

(24:47) Tak, ja bym chciała powiedzieć, że każdy ma swoje własne, personalne cele i jeżeli ktoś chce żyć takim życiem, a to jest w zgodzie z daną osobą, to jest super. Ale nigdy nie dostaniesz krytyki od kogoś, kto jest wyżej od ciebie. Ten, kto jest wyżej od ciebie, powie wprost, Brawo, idź do przodu, zrób jeszcze to, zrób jeszcze tamto, skontaktuję cię z tym, z tym i z tym. Więc jeżeli ktoś mówi tobie pewne rzeczy, oczywiście trzeba podziękować za feedback, bo czasem to, co ktoś mówi, jak to się mówi, feedback is a gift.

(25:21) I każda sytuacja, która się przydarza, trzeba ją rozpakować i nauczyć się coś z niego. Więc warto zwrócić uwagę, czy to jest konstruktywna krytyka, czy to już jest odzwierciedlenie strachów tej osoby. Więc to, co mogę powiedzieć, ty idź do tych, którzy osiągnęli sukces, którzy są w tym miejscu, w którym ty chcesz być. Ty nie słuchaj rad tych, którzy w ogóle nie są w tym miejscu, w którym powinni.

(25:44) A jak jest taka przestrzeń, z którą sobie nie radzimy? Czyli dobraliśmy do punktu, gdzie… Lubimy tak dużo. Cały czas nam nie wychodzi.

(25:53) I trochę już nie wiemy, gdzie szukać tej pomocy. Co zrobić? To powiem wprost. Zachęcam do pracy z coachami, z mentorami, bo coaching jest o przyszłości.

(26:02) Część osób jeszcze tutaj chciałam powiedzieć, że terapia jest czasem procesem, który trwa u pewnych osób, ale ona dotyczy najczęściej przyszłości i jest procesem długotrwałym. Natomiast prawda jest taka, że coaching jest metodologią, która odpala Cię w przeszłości. Coaching jest o przeszłości i to zadaniem coacha jest pomóc Ci w tej blokadzie. To trochę tak, jak idziesz na siłownię, tak?

(26:26) Chodzisz samemu, dźwigasz, tu sobie z kimś pogadasz, natomiast w pewnym momencie przychodzisz po trenera i mówisz, słuchaj, jak chcę tak wyglądać. To jest mój cel. I wtedy zadaniem tego trenera jest dobrać takie techniki, takie metody, tak ułożyć dietę, żeby Ci się ruszyło. Bo on korzysta z wszelakiego rodzaju zasobów i patrzy również co będzie dla Ciebie odpowiednie.

(26:52) Więc jeżeli chcemy schudnąć, idziemy do dietetyka. Chcemy ćwiczyć, to idziemy do trenera. Chcemy nauczyć się angielskiego, idziemy do nauczyciela angielskiego, więc jeżeli chcemy dokonać zmiany w życiu, to pójdźmy do osoby, która się tym zajmuje. Bo ja również sama mam swoich mentorów, szkoliłam się i pracowałam z Brianem Tracy, mam wybitną profesor na Uniwersytecie Warszawskim Mirosława Holfajt-Łukasik, którą pozdrawiam, bo wielokrotnie dokonujemy superwizji i ona z boku przygląda się metodom, które stosuje i czasem mi podpowiada coś, czego ja nie zauważyłam.

(27:31) Jakby ci mentorzy i ci kołczowie mają swoich mentorów i kołczów, bo oni dalej się rozwijają. Ja również zachęcam każdą osobę. Wybierz tego, kto Ci odpowiada. Idź do kogoś, bo czasem jedno spotkanie z daną osobą może być jak wyrzutnia rakietowa, aby Ci pomóc.

(27:54) Właśnie tutaj chciałabym pokazać przykład. Czasem w życiu jest tak, jak startuje rakieta, to na początku są takie te małe rakiety, nie wiem jak to nazwać, ale takie rakiety przyboczne, które wynoszą się do pewnego poziomu. One w pewnym momencie odpadają, bo one nie są w stanie lecieć dalej. I nagle, jak już jesteś sam sama, to znajdź kogoś, kto jest na tym samym poziomie albo wyżej, żeby pokazał ci inną perspektywę.

(28:21) Od początku tworzę ten projekt z myślą o tych, którzy choć są wśród ludzi, czują się samotni. Chcę dawać przestrzeń do rozmów, refleksji i wsparcia. I dzięki Wam, widzom, słuchaczom, obserwatorom, ten projekt rośnie. Dziś robię kolejny krok i otwieram się na coś więcej.

(28:42) Na wsparcie przez system Patronite. Dlaczego? Bo chcę rozwijać ten kanał jeszcze bardziej, zapraszać gości, tworzyć lepszej jakościowo materiały i być z Wami częściej. Tworzenie takich treści wymaga czasu, serca i ogromnego zaangażowania.

(29:01) Dzięki Patronite mogę się temu poświęcić jeszcze mocniej. Jeśli czujesz, że przystanek samotność Ci pomaga, jest wartością, dołącz. Zostań moim patronem i razem twórzmy coś naprawdę wartościowego. Link do systemu Patronite znajdziesz w opisie.

(29:19) Dziękuję, że jesteś. A czy w samotności da się osiągnąć wielkie rzeczy? Ja bym chciała tutaj odczarować termin samotność. Samotność to nie jest równoważne związane z odrzuceniem.

(29:37) To nie jest związane z brakiem akceptacji od innych. Ja uważam, że każdy z nas powinien mieć w swoim życiu przestrzeń na samotność. Ale ta samotność wtedy oznacza posłuchanie samego siebie. taki dialog wewnętrzny, wysucie wniosków, medytacja, ćwiczenia, różnego rodzaju rzeczy, to jest nasza samotność.

(29:58) Słuchajcie, najgorsze rzeczy, które się dzieją, to jest… Na czym polega samotność? Ja podam przykład. Kiedy ktoś jest na diecie, wszyscy siadają i mówią, o, ja nie jem ciasteczek.

(30:10) Ale samotność się rozgrywa na stacji benzynowej, kiedy jesteś sama ze sobą, kupujesz tego batonika i jesz po cichu w samochodzie i chowasz papierek, bo przecież tego nikt nie zauważy i to jest samotność. To jest podejmowanie kluczowych decyzji, kiedy jesteśmy sami. Samotność jest w momencie, kiedy czujesz, że ktoś na przykład naruszył twoje granice i ty słyszysz głos, powinnam się właśnie teraz odezwać. I to jest właśnie ta samotność.

(30:37) Samotność jest pozytywem. Samotność to nie bycie samemu, ale samotność to danie sobie przestrzeni na posłuchanie własnych potrzeb. I teraz wracając do twojego pytania. Są momenty w życiu lidera, w życiu gwiazdy, gdzie jest samotny.

(30:55) I jeżeli nie będzie walczył z tą samotnością, a się z nią pogodzi, zobaczył go jako przestrzeń do własnego potencjału, to jest bardzo dobrze. Bo to jest, ja zawsze powtarzam, że jest zasada wahadła. Że jeżeli coś bardzo odpychamy, na przykład ktoś myśli, nie chcę być samotny, nie chcę być samotny, nie chcę być samotny, to ta samotność wraca dwa razy. To, od czego uciekasz, do ciebie przychodzi.

(31:21) A w momencie, kiedy zaakceptujesz ten moment tu i teraz i zaczniesz z niego czerpać potencjał, Wtedy okaże się, że masz mnóstwo osób wokół siebie. Ale również samotność jest takim momentem, w którym jesteś w stanie zwrócić się na daną sytuację z wielu punktów widzenia. Więc ja jestem zwolennikiem bycia samemu w tej naszej wewnętrznej samotności po to, aby usłyszeć siebie. A czy z Twojej strony, z Twoich doświadczeń zawodowych, ale też prywatnych, myślisz, że więcej nas kobiet odczuwa samotność?

(31:59) Czy u facetów też jest to realne doświadczenie? Znaczy mężczyźni w ogóle nie myślą o samotności. Oni sobie jakoś radzą? Oni sobie…

(32:08) Znaczy ja mam wrażenie takie, że mężczyźni mają tak bardzo mocno zbudowany kolektywizm i współpracę. Wielu natomiast liderów, z którymi pracowałam, pomimo wielkiej grupy wsparcia, mówią, że na koniec i tak są sami. Więc może też trzeba sobie zdać sprawę, że kluczowe decyzje w życiu podejmujemy w samotności. Nikt nam nie doradzi, czy mamy być w danym związku, czy mamy z niego odejść, bo to my na końcu znajdujemy się w tym momencie.

(32:37) Natomiast kobiety traktują samotność jako coś złego. Boimy się. I to bardzo. A to właśnie w miejscach, w których się najbardziej boimy, jest nasz największy potencjał.

(32:51) I ja zachęcam do samotnych spacerów, do pobycia samej ze sobą. nie dlatego, żeby być w odrzuceniu, ale dlatego, żeby poszukać siebie. I jest pewna zasada. Samotność można…

(33:07) podam taką… taki jakby przenośnik, który obrazuje bycie w samotności. Wyobraźcie sobie, jak sprzątamy podłogę i myjemy wiadro i ciągle tam mamy taką wodę, że tak powiem, z brudną szmatą, to nagle w pewnym momencie musimy odstawić to wiadro na chwilę, żeby ten cały pył i kurz opadł na dół, żeby ta woda stała się przeźroczysta. I to właśnie jest samotność.

(33:34) Samotność jest tym momentem, kiedy mówimy stop i widzę perspektywę. Ja uwielbiam ludzi, ja czerpię energię z ludzi, ja uwielbiam pracę z moimi klientami, uwielbiam podcasty, konferencje. Ale również mam w swojej pracy zarezerwowaną w kalendarzu moment na samotność, tak? Moment, kiedy piszę książkę, moment, kiedy rewiduję strategię, moment, kiedy pracuję również nad case’ami moich klientów, ale w samotności.

(34:03) Bo to właśnie w samotności jest największy potencjał. Tam już nic więcej nie ma. tam już nie możesz nic dodać, nic ująć, tylko tam jest prawda. Dużo kobiet, w swoich biznesach zwłaszcza, odczuwa dużą samotność, ale też z uwagi na to, że trochę nie potrafi oddać tych zadań, czyli delegować.

(34:24) Tak. I teraz chciałabym zwrócić na termin, którego ty użyłaś w swoich publikacjach, na termin syndromu samotnej wojowniczki. Jak nie być tą samotną wojowniczką? Ja teraz się uśmiechnę, bo właśnie wczoraj miałam bardzo fajną sesję i jest po prostu syndrom samotnej wojowniczki przeistoczyć się w Królowa.

(34:46) O, to piękne. Opowiedz coś więcej. Co robi Królowa? Królowa ma pewność, że wszystko się dzieje zgodnie z jej rekomendacją.

(34:55) Królowa wie, że każdy ma określone zadania. Królowa widzi swój potencjał i nie musi nic udowadniać. I moment, w którym zdamy sobie sprawę, że nie musimy nic udowadniać, że mamy zespół osób, które nam życzą jak najlepiej, to jest moment, kiedy zaczynamy wzrastać w górę. Bo zauważ, jak mówisz o wojownicce, to ona jest ciągle w trybie walki i ciągle w trybie zagrożenia.

(35:19) Ręka mi będę darła, ale wyrwę to. Tak, a w sumie ja mam takie trzy definicje u mnie w teamie celomania, że jeżeli myślisz o… I teraz możemy to również przenieść. Jakie zwierzę najbardziej oddaje moment, kiedy idziesz po swoje cele?

(35:37) No takiego właśnie lwa, takiego gieparda, takiego bym powiedziała wojowniczego zwierzęcia. Nie. Kaczka. Dla mnie syndromem, najlepszym symbolem osiągania celów jest kaczka.

(35:50) Kaczka już jest w celu. Jak patrzysz na kaczkę, ona ciągle wygląda tak samo. Możesz ją przenieść z miejsca do miejsca, bo ona jest w celu. A to co robi, sobie powolutku płynie pyku, pyku, pyku, pyku, pyku, pyku.

(36:04) I ta kaczka jest już w celu, nie? Zobacz, ona ma tą twarz taką, ona już jest, ten dziób, nie twarz, nie? Ale ona już jest po prostu w celu. Zobacz jak ona jest pewna siebie, że ona tam dopłynie.

(36:15) Tam nie ma tylu energii, tyle agresji, tyle walk i większość właśnie osób. Z realizacją celów to właśnie chce być jak ten lew, jak ta wojowniczka. Czyli wyszarpę. Ale tam jest energia po prostu braku.

(36:30) To wywodzi się z energii braku. A ta kaczka trochę jest jak ta królowa. Po prostu wiesz. No tak, bo ona płynie tak z klasą, tak z gracją.

(36:38) Nie widać tego, co ona robi. Czyli po prostu pyku, pyku, pyku do celu. A jeszcze druga rzecz, którą ja uwielbiam, że po cele idziesz jak do żabki. Czyli jak wstajesz rano i mówisz, idę do żabki, to ty nie dokładasz tyle emocji, idę do żabki, zobaczymy czy będzie bułka i będzie masło i muszę to zrealizować.

(37:03) Po prostu idziesz, to jest, kupujesz i wychodzisz. I wtedy nie ma takiego napięcia, bo to napięcie nas zgubi. Właśnie to napięcie powoduje, że podejmujemy najgorsze decyzje, bo napięcie to jest sabotaż osiągania celów. Więc to, co mogę powiedzieć, że jeśli myślicie, jak osiągać cele, to bądźcie jak królowa.

(37:24) Nie bądźcie samotną wojowniczką, tylko bądźcie jak królowa. Królowa buduje sojusze, królowa prosi o pomoc, królowa rozkłada zadania, ale z nich rozlicza. I królowa po prostu wie. Czyli to też trzeba mieć w sobie umiejętność, taką bycia królową.

(37:39) Czyli musisz tego nauczyć. Najczęściej zasada jest tego typu, kogo udajesz, takim się stajesz. Wiesz, lepiej być w trybie królowej niż w trybie wojowniczki, tak? Bo jak lecisz trybem wojowniczki, to ty każdego dnia po prostu jesteś w trybie walki, nie?

(37:59) Wojowniczka ciągle walczy, ciągle ma przeciwko sobie wroga. Ale jak ty jesteś jako królowa, to ty nagle zaczynasz patrzeć na rzeczywistość. A jak w tym wszystkim jest nasza niezależność? Bo mam wrażenie, że teraz dużo się mówi o tym, bądź niezależna, bądź silna.

(38:17) No tej niezależności naszej jest bardzo dużo. I ja wiem, że ta niezależność niekoniecznie musi być taka, że ja wszystko sama będę teraz dźwigała. Tylko to zupełnie trochę o tą niezależność chodzi bardziej mentalną, finansową. Czyli, że ja sobie poradzę i niekoniecznie ta niezależność musi być taka harda.

(38:34) Jak trzymać, utrzymać zdrowy balans, żeby być niezależną, ale nie za wszelką cenę? No właśnie pytanie jest, co to oznacza niezależna? Dla mnie niezależna to jest taka wolna mentalnie, stanowiąca samą sobie. Też wolna finansowo, niezależna finansowo.

(38:49) Ale na przykład bardzo często mówimy w gronie koleżanek z grupy mastermindowej. Mówimy, że jeżeli trzeba będziemy tkręcić słoik z ogórkami, to mężu czy tam partnerze proszę odkręć. Czyli, że generalnie nie za wszelką cenę. Ja nie muszę być aż taka silna w zbroi.

(39:07) Ja bym w ogóle to podzieliła. Wczoraj miałam spotkanie z Krystyną Tracy, córką Briana Tracy. Rozmawiałyśmy właśnie o tym, że mężczyźnie trzeba pozwolić być mężczyzną. Bo my mówimy, że mężczyźni jest po prostu deficyt mężczyzny.

(39:24) Ale my nie pozwalamy mężczyźnie być mężczyzną. Właśnie to jest jak z tym słoikiem. Proszę Cię, odkręć. Proszę Cię, daj mu przestrzeń do bycia mężczyzną.

(39:34) A jeżeli my go kastrujemy na wejściu, posprzątamy, ugotujemy, zrobimy wszystko, to on nagle mówi, no ale od czego ja jestem? Mężczyzna chce osiągać cele, chce być dla nas autorytetem. I pozwólmy mu na to. Ja też staram się, nie lubię takich czarno-białych obrazów, bo według mnie to powinno być partnerstwo.

(39:55) I partnerstwo dopiero buduje potencjał jednej i drugiej osoby. Ale też pozwólmy mężczyźnie być mężczyzną, a sobie kobietami. Ja wiem z czym sobie nie radzę i tam nie jestem ekspertem. Jak nie byłam w związku, w szczęśliwym związku, to sobie musiałam sama dać radę, bo tak.

(40:17) Ale jak jestem w szczęśliwym partnerstwie, to mówię, wiesz, że tutaj sobie z tym nie radzę, bardzo proszę Cię o pomoc. Ale też nie rzucam, będąc świadomą partnerką, odpowiedzialności za swoje życie, na tego partnera. Więc to jest taki balans i równowaga. I powiem tak, doceniajmy osoby, naszych partnerów, mężów, osoby, które są obok nas, po to, aby inna osoba ich nie doceniła, tak?

(40:45) To jest trochę… przekorne, ale cieszmy się z własnej niezależności. Bądźmy z niej dumne. Pokazujemy naszemu partnerowi, że to, że my jesteśmy niezależne, to wcale nie oznacza, że on nie jest dla nas ważny.

(41:02) On jest dla nas ważny, on jest dla nas autorytetem i to w ogóle nie ma nic wspólnego z naszą niezależnością. Bo warto być z kimś, kto jest dumny, że jest z nami. To piękne. A powiedz proszę, co zrobić w przypadku, być może słucha nas ktoś?

(41:19) to powie wszystko super, jak się ma fajnego partnera, który wspiera. Ale załóżmy, jest mężczyzna, kobieta w związku, gdzie druga połówka nie klepie wszystkich celów. I na przykład ktoś sobie wymyślił jakiś cel i ta druga strona mówi, no chyba cię pogięło, że ty to osiągniesz. Weź, Kaśka, zejdź na ziemię.

(41:41) To ja proponuję, i to jest chyba dość ważne, żeby usiąść z partnerem i opracować cele. opracować cele parę. Czasem mogą być mniejsze lub większe, jak porządek w ogródku, remont mieszkania, wyjechanie na wakacje, ale warto mieć cele parę, bo nagle to nas łączy i wtedy jesteśmy w stanie rozmawiać o tym, co jest dla nas ważne. My nie oczekujemy od partnera, że będzie bił nam brawo przy każdej rzeczy, którą chcemy zrealizować, ale prosimy go o akceptację.

(42:11) Nie sądzę, żeby większość rządbiła brawo, jak mąż jedzie na ryby na trzy dni i tam po prostu siedzi. Ale one wiedzą, że to jest dla niego dobre. Wiedzą, że jak wraca, to ma przestrzeń, żeby się odstresować. I to jest też kwestia bycia w partnerstwie.

(42:30) Pozwólmy, aby te dwie roly się odegrały. Ty kiedyś bardzo ładnie powiedziałaś, żeby żyć życiem jaki się chce, trzeba stać się osobą gotową na to życie. Tak, aby być tam gdzie nie jesteś, musisz stać się osobą jaką nie jesteś. Więc jeżeli chcesz być szczęśliwą żoną, to zacznij pracować nad tym szczęściem.

(42:50) Zacznij myśleć, wychodźcie na randki, budujcie sobie dobre chwile. Zapomnę dialogu z klientem, kiedy ja mówię, wie pan co, i teraz w tej całej sytuacji rekomenduję panu randki z żoną. Tak się na mnie patrzy. Ale z własną?

(43:10) Tak, z własną. Niestety z własną. Ale to właśnie o to chodzi, żeby zacząć patrzeć z innej perspektywy. I też wszystko, co nam się przydarza, żeby rozumieć, że to się nie dzieje przeciwko mnie, tylko dla mnie.

(43:24) A jest szansa, że w partnerstwie, ale to myślę, że to się przykłada zarówno w partnerstwie, jak i w zespole, że jeden element może do siebie nie pasować, żeby możemy mieć w zespole kogoś, kto nie będzie chciał robić naszego programu i nie będzie chciał rozwoju firmy, ale też możemy być w partnerstwie, gdzie się rozjeżdżają nasze wartości i cele. Dobra, to podzielę to na trzy odpowiedzi. Poproszę.

(43:50) Pierwsza rzecz jest taka, że twój zespół jest tak silny, jak najsilniejsza jest jego najsłabsza ogniwa. I to jest rzecz, którą powtarzam zawsze i w sporcie to akceptujemy, że trener wybiera najlepszych, każdy się stara, żeby być najlepszym, a jeżeli ktoś nie jest najlepszy, to mu za to dziękuję. I niestety powiem wprost, Samotność wielokrotnie osoby wygląda w ten sposób, szczególnie w biznesie, że ty masz faktury i rachunki do zapłacenia. Ludzie w zespole mówią, jest super, idziemy, idziemy, a na koniec wysyłają ci fakturę, ty patrzysz za co to dostałam, a później patrzysz przychody.

(44:28) Twój zespół ma rozumieć Twoje cele, Twój zespół ma wiedzieć do czego idziemy i Twój zespół ma być z Tobą i walczyć o Ciebie. I powiem tak, najbardziej, to jest tak jak z tymi jabłkami w koszyku, że jak masz jedno spiośniałe jabłko, to wszystkie inne zaraz będą chore. Powiem tak, osoba, która nie dowozi, obniża po prostu mentale w zespole, ale osoba, która nie dowozi, robi błędy, ale nie ma problemu, żeby Ci wysłać fakturę albo spytać, kiedy będzie wypłata lub nawet przyjść po podwyżkę. Więc powiem tak, możesz udawać, ale na koniec, prędzej czy później i tak zapłacisz za to cenę i to zapłacisz sobą.

(45:09) Ja pracując w korporacjach, pracowałam z najlepszymi ludźmi, dlatego że wierzyłam, że oni są najlepsi i razem osiągaliśmy cele. Oni wiedzieli, że idziemy po te cele, ale ja również pracowałam z nimi bezpośrednio. Natomiast we własnym biznesie, Warto patrzeć na ludzi z dobrej perspektywy, doceniać ich, ale również trzeba sobie zdać sprawę, że już dalej z tym zespołem nie pojedziemy. I wymiana osób w zespole to jest naturalna rzecz, bo każdy jest trochę jak ta rakieta, że pozwala ci dolecieć do pewnego poziomu.

(45:46) Dlatego nie zmieniaj swoich celów biznesowych i rewiduj z kim je realizujesz. Koniec. Życie jest bezwzględne. Jak przestaniesz mieć nowe płaty, to nikt z zespołu nie powie, słuchaj, nie płać mi dzisiaj pensji w tym miesiącu, bo ja nie dałam z siebie 100%.

(46:06) No, nikt nie powie, słuchaj, no, jednak nie byłam tak super, jak mi się wydaje. Tylko po prostu się spyta, kiedy będzie płatność. Więc wiele razy kobiety, które pracują ze mną, mają ten dylemat. No ale to trzeba zrobić.

(46:21) A w przypadku związku jest druga sprawa. Badania pokazują, że parę, które zgłaszają się na terapię, powinny być na tej terapii 6 lat wcześniej. Więc powiem tak. Zawsze, i to wiele osób potwierdzili, mówię walcz od związek do końca.

(46:39) Skorzystaj z porad specjalistów. Walcz do końca, bo moment, w którym dojdziesz i zdecydujesz, że tutaj już nie ma przestrzeni, to jest moment, w którym, ok, decydujesz się na rozstanie, ale w momencie, kiedy wypróbowałeś wszystkich niesamowitych metod. Jest wiele przypadków w historii moich klientek, które zmieniły małżeństwo, zmieniając siebie. Na plus.

(47:07) Powiem tak, najlepiej rozwijać się równocześnie związku. To jest taki idealny przykład? Nie, to jest przykład, do którego należy dążyć i motywować partnera w rozwoju. Dlaczego?

(47:18) Bo bez względu na to, kto jak się rozwija, to jeżeli jest gap, to nie jesteśmy na tej samej pozycji. I dlatego to pokazuje, czy w przyjaźni, czy w związku, czy w relacjach razem idziemy. Więc jeżeli nawet nasz mąż ma pasję, to wspierajmy w tej pasji. Dajmy mu przestrzeń, aby mógł być w niej najlepszy.

(47:39) Bo mężczyźni potrzebują miejsca, aby sprawdzać się i czuć, aby byli najlepsi. Nie róbcie wszystkiego za nich, dajcie im przestrzeń. Albo ustalcie, jak to robić. I to nie jest tak, że ja miałam szczęście do wspaniałych związków.

(47:54) Wiele się nauczyłam na własnych porażkach, bo byłam w trybie walki. Byłam w trybie walki, udowodnienia, że ze wszystkim sobie poradzę. I dzięki tym niepowodzeniu jestem w szczęśliwym związku, za które dziękuję. Ale to była historia porażek, wzlotów i upadków, zanim nie zdałam sobie sprawę z kim chcę być i na jakim partnerze mi zależy.

(48:18) Przytrzymałabym teraz to. Dobra. Bo często mówi się o wizualizacji. I często to ma związek z partnerstwem, ale też w realizacji celów, tak?

(48:27) Czyli że wizualizuje sobie, że kiedyś będę jeździła czerwonym, pięknym samochodem, ale nie robię nic w jego realizacji. Dopisz markę, bo później okaże się, że będziesz maluchu. Dopisz markę, ale kwestia jest taka, wizualizacja to jedno, ale ty to wszystko spisz. Podam Ci przykład, który można zastosować do jednej z bardzo bliskich mi osób.

(48:51) Nie moja klientka, tylko bliska moja osoba mówi, wiesz Karola, musimy się przeprowadzić, bo z poziomu, z jednego studia makijażowego, które prowadzę, Otwieram kabinet. Będą usługi kosmetyczne, będzie makijaż, będzie szereg usług, ale nie mogę znaleźć lokalu. I ona mnie maluje, bo wychodziłam na bardzo ważną sesję, czy event, czy spotkanie, nie pamiętam. Ja mówię, bardzo ci proszę, zapisz, co tam potrzebujesz w tym lokalu.

(49:19) Co ma być, jaki ma być i tak dalej. Ja mówię, jeżeli doskonale wiesz, czego chcesz, ten lokal cię znajdzie. Ja mówię, to działa, zapisz. No i nagle po trzech miesiącach dzwoni.

(49:29) Mam! Ona mówi, tylko wiesz czego nie napisałam? Żeby był niski czynsz. Więc wszystko dopisz od początku do końca.

(49:38) Wszystko napisz od początku do końca. Zbuduj sobie to w głowie, a później również działaj. Ale również sobie wizualizuj. Bądź w momencie, w którym to się dzieje.

(49:49) Natomiast wszystko, co spisała na tej kartce się wydarzyło. I ta technika zawsze działa. Czy w przypadku związku, biznesu i momentów w życiu. A czy w realizacji celów pomaga metoda małych kroków?

(50:02) To jest metoda, która po prostu jest metodą realizacji celów. Bo wiesz, ja sobie zdaję sobie sprawę, że nawet weźmy to odchudzanie. Ktoś sobie 1 stycznia założy, ja się będę odchudzała. 1 stycznia to my sobie wszystko zakładamy.

(50:16) Prawda? To jest niesamowite. Dokładnie. I teraz zobacz.

(50:19) Aby móc zrealizować swoje cele, trzeba do każdego docelu zapisać trzy taktyki, które będziesz robić każdego dnia. Czyli jeżeli ktoś ma cel pod tytułem chudny, to proszę cię abyś dopisała sobie piję wodę, wysypiam się, odżywiam się zdrowo, biorę suplementy. I to są cztery taktyki, które robisz codziennie. Plus spaceruje z pięć taktyk.

(50:40) I aby zrealizować ten cel, każdego dnia idziesz zgodnie z tymi taktykami. Są momenty, w których na przykład podwinie Ci się noga, to Ty i tak wracasz do tych pięciu taktyk. Ja mam swoje wewnętrzne taktyki i każdy dzień zaczynam od weryfikacji swoich celów, Od pisania książki, która będzie za chwilę w publikacji, weryfikowania, później sprawdzanie kwestii, co się dzieje z klientami, później od spotkania z zespołem. Ja mam stałe taktyki, które każdego dnia powtarzam, bo realizacja celów to jest bycie nudnym.

(51:13) 80% rzeczy, które robisz, mają być po prostu powtarzalne i nudne, a 20% to są rzeczy niesamowite, które mają miejsce. A co zrobić w sytuacji, kiedy jest trzy miesiące, my nie chudniemy, już nam brakuje motywacji, energia nam spada i mówimy, nie, to było kompletnie bez sensu. Dużo ludzi wtedy się poddaje. Właśnie poszukać specjalisty, który powie Ci wprost, co robisz nie tak.

(51:37) Bo może jest mała rzecz, czy badanie u lekarza, badanie hormonów i inne rzeczy. Poszukaj wiedzy. Jacek Walkiewicz, tak, mówi zawsze, idź do ludzi, których nie znasz, od nich się dowiesz więcej. Tak.

(51:49) On mówi nawet, że nowe płynie od nowego. Tak. Podobne przyciąga podobne. Energia podąża za uwagą.

(51:57) Tego jest naprawdę dużo. Więc jeżeli nie chudniesz, to idź do kogoś, kto ci powie, co masz zrobić, żeby zacząć chudnąć. Koniec. A gdzie w tym wszystkim jest prawo oczekiwania?

(52:09) To, co oczekujesz, to się Tobie wydarzy. I prawo oczekiwań to jest prawo, które mówię wprost, że jeżeli oczekujesz, że wszystko wydarzy się na Twojej drodze co najlepsze, to tak będzie. A jeżeli oczekujesz, że na pewno to się skończy porażką, tak będzie. To jest wielokrotnie…

(52:25) widziane przy pracy z sportowcami. Jeżeli sportowiec nie wie, że jest najlepszy, to on stara się w to uwierzyć, a szukając dowodów, że jest najlepszy, zaczyna siebie sabotować, bo ma błędne przekonanie. Ty to po prostu musisz wiedzieć. Czyli ten cel mój musi być po pierwsze mój, musi być spisany.

(52:46) Tak. Ale ja muszę w niego wierzyć tak na maksimum. Ty musisz wiedzieć. 100% on jest mój.

(52:51) Ty musisz być jak ta kaczka. Ty musisz iść po ten cel jak do żabki, jak ja zawsze powtarzam. To jest piękne. Ty po prostu się nie zastanawiasz.

(52:58) Czy idąc do żabki, ty wierzysz, że tam będzie bułka na śniadanie? To po prostu wiesz. Tak. Idę na pewniaka.

(53:06) Dokładnie. I tak jest z celem. Ty idziesz do niego, do pewniaka. Idziesz po swoje cele, jak do żabki.

(53:12) One po prostu już na ciebie czekają. I przyjmuj w głowie, że to już jest. Tylko to jest kwestia tego, aż to się pojawi. A czy to jest tak, że jeżeli mamy cel i on jest nasz, to choćby się wszystko waliło i każdy by nam mówił, nie rób tego, ale my jesteśmy pewne, to w tym idziemy i tak zwany brak czasu nam nie przeszkadza?

(53:32) Tak. Jeżeli to jest twoje, to po prostu wstajesz ze śmiechem rano i nie możesz się doczekać, aż to się wydarzy. Na przykład dzisiaj jechałam do ciebie z pełna uśmiechu i wstałam pełna energii, wiedząc, że mamy niesamowite spotkanie przed sobą. I powiem tak, czasem w korporacje nie jechałam tak pełna radości.

(53:52) Chodzi po prostu o to, że jeżeli cel jest nasz, to on będzie cię wołał. Wołał, wołał i motywował. I to jest słynny przykład babci Moses, która w wieku 80 lat zrobiła międzynarodową karierę jako malarka. Poprzez całe życie to malowanie ją wołało.

(54:11) Czyli wymówką nie mam czasu? To nie jest wymówka, prawda? Pytanie dlaczego. Ale czasem nie zabieramy się świadomie, nie zabieramy się za nasz cel z jednego powodu.

(54:22) Bo właśnie boimy się konsekwencji tego, a jak ja go zrealizuję. To jest mniej więcej tak, że rozmawiam ostatnio z klientką i mówimy o tym, że ona zacznie zarabiać więcej. Już zaczyna zarabiać więcej. Ona mówi, Boże, co?

(54:39) Co ja zrobię, jak ja tyle pieniędzy zarobię? A ja mówię, przepraszam, dotknęłam, ale to dokładnie ona tak pokazała Ewie. Ale jak to, boisz się, że osiągniesz sukces? No.

(54:51) Okej. Czyli był ten strach. Tak, ale ona się brała sukcesu, dlatego nie mogła osiągnąć. Ewie, a dlaczego boisz się sukcesu?

(55:00) No bo co ludzie powiedzą. To wszystko krąży wokół tych samych wartości, to wszystko krąży wokół tych samych schematów. Przytrzymam teraz coś, co bardzo ze mną rezonuje. Dobra.

(55:15) A odkryłam to w jednej z Twoich rolek. Dziękuję. W ogóle, wiesz, jak tutaj cytujesz, powiedziałaś… Boże, przecież ja tyle rzeczy mówię, nie mówię…

(55:23) Nie, bo po prostu z tego, co Ty nagrywasz, mówisz, to jest taka skarbnica wiedzy. Dziękuję. Bardzo doceniam cały Twój content, który budujesz w social mediach. Wywiady, których udzieliłaś.

(55:35) Zresztą też mieliśmy przyjemność spotkać się tydzień temu na konferencji kobiety niezależnej. Miałaś przepiękny swój speech. Dziękuję. I jakby on też był po prostu esencją.

(55:44) Zresztą nawet podczas przerwy dużo osób podchodziło do Ciebie i mówiło, że to było przepiękne. I ja też to… Potwierdzam, to było naprawdę bardzo wartościowe przemówienie. Ale wracając do Twojej rolki, a że ja pracuję w social mediach i rolki, zwłaszcza takie esencjonalne, bardzo wychwytuje.

(56:05) I powiedziałaś coś, co ze mną rezonuje bardzo, bo ja jestem typem zadaniowca. Ja jak mam cel, to zawsze mówię, pokaż mi drogę do niego, ja tam dojdę. I ja po prostu to robię. I powiedziałaś coś takiego, życie to nie wyścig do kolejnego zadania.

(56:21) Twoja wartość nie rośnie z prędkością, z jaką odhaczasz listę. Tak. Jak to ze mną zostało? Bo bardzo działamy na zasadzie, zrobię to, zrobię to, tu pójdę, tu kupię, tu trzeba odwieźć, tu trzeba zawieźć.

(56:35) I tak sobie odhaczamy, czasami bezmyślnie. Bo my to po prostu odhaczamy. Nie czujemy danego zadania, które robimy. I też czasami nie czujemy tego naszego celu.

(56:46) I to już jest odwrócenie sytuacji. To jest to, co ja mówiłam. Be, do, have. Czyli najpierw bądź tym, kim chcesz zostać, później działaj, a na końcu się staniesz.

(56:55) Ale my lecimy. I prawda jest taka, że… Dlaczego o tym powiedziałam? Bo przychodzi moment, w którym nie mamy nic do zrobienia.

(57:03) Znaczy generalnie u mnie nie przychodzi, ale przychodzi moment taki, że dajemy sobie pozwolenie, żeby odpocząć. I nagle zaczynamy się czuć bezwartościowe. Że nic nie robimy. Że coś nam umyka, że coś się dzieje nie tak.

(57:18) To nie o to chodzi. To chodzi o to, że my mamy cele. I każdego dnia jesteśmy jak ta kaczka, która płynie po ten swój cel krok po kroku. Ale też mamy chwilę, żeby się temu przyjrzeć.

(57:30) Dlatego jeżeli mamy połączenie własnej wartości z ilością rzeczy do zrobienia, to tracimy cel. Bo my tak dużo rzeczy robimy, że na końcu zadam pytanie, po co? A tu zobaczysz, że do niczego cię nie prowadzi, więc to ciągłe robienie powoduje… To tak jak to wiadro, nie?

(57:51) Mieszamy ciągle tą wodę, żeby nie zobaczyć tego, czy jest faktyczne. Więc to, co mogę powiedzieć, to działanie jest super w momencie, w którym energię dedykujemy ku celu. Czyli trzeba się sfokusować trochę na ten cel. Trzeba go wiedzieć i wszystko.

(58:10) I to jest tak, jak mamy coś do zrobienia, to albo robisz i zadajesz sobie pytanie, po co to robię. Jeżeli to Cię nie przybliża do Twojego celu, tego nie rób. I to właśnie jest takie rozwiązanie dla osób, które są w takim momencie, jak Ty jesteś, że widzisz, że to jest chwila przed spektakularnym sukcesem i z całego serca Ci jego życzę. więc przestajesz robić rzeczy, które Cię do tego celu nie doprowadzą.

(58:35) Które trochę tracę czas z mojej perspektywy. Tak. I tutaj niestety boi mi się samotności, bo jak powiemy, słuchaj, nie mam na to przestrzeni, nie mam na to czasu, to boi mi się, co powie ta druga osoba. Ale jeżeli ta osoba życzy nam sukcesu, to mówi, idź po to, ja to rozumiem.

(58:56) Też trzeba mieć równowagę, bo są relacje i miejsca, które bez względu na to trzeba pielęgnować. Ale też nie musimy robić wszystkiego, bo my nie damy rady. Nie damy rady zrealizować własnych celów na skutek małych rzeczy, które sobie wymyślamy, aby być zajęci. Nie da się trochę być takim sklepem całodobowym, że będziesz robiła biznes, będziesz dla wszystkich znajomych i będziesz wszędzie.

(59:22) Trochę rzeczywiście tak jest, że trzeba w pewnym momencie weryfikować. To boli, bo też nie ukrywam, że dla mnie to też jest trudne. Bo jak masz cel, masz jakieś założenie i musisz z czegoś zrezygnować, musisz komuś podziękować za kawę, za spotkanie, za tak zwane ploteczki, to to też wymaga… No takiej, bym powiedziała wielkiej głowy, żeby dźwignąć to, co ewentualnie usłyszysz od tej drugiej strony, że no już się zmieniłaś.

(59:53) Tak, albo gwiazdożysz i to jest ten moment, który wielokrotnie powtarzam, że idziesz po swoje cele i załóżmy pojawił się twój artykuł w forcie, albo jesteś niesamowitym prelegentem na jakiejś konferencji i nagle to, co się dzieje w tym momencie, to chcesz zadzwonić do najbliższej przyjaciółki, żeby jej to powiedzieć. I nagle myśl, w której się zastanawiasz, czy ja powinnam jej to powiedzieć, bo będzie na mnie zła, to jest moment, który weryfikuje relację. Twoimi najbliższymi osobami, to powinny być osoby, które dzwonisz i mówisz, mam to! To jest moje!

(1:00:29) Tak? I oni powiedzą, juhu! I to powinien być twój team. a nie dzwonisz do najbliższej Ci osoby i mówisz, wiesz, dostałam zaproszenie gdzieś tam, gdzieś tam, słuchaj, lecę, w co powinnam się ubrać?

(1:00:42) A, Ty masz szczęście, Ty się umiesz wszędzie wkręcić. Mnie nikt nie zaprasza. A może byś mi załatwiła zaproszenie, żebyśmy poszły w dwójkę, nie? No, ale, no wiesz, mnie nikt nie zaprasza.

(1:00:56) Chciałabym, żeby ktoś mnie tak zapraszał. I Ty nagle mówisz, halo. Serio? To boli.

(1:01:04) Nie, to nie boli. To jest tylko znak, który mówi, że ta relacja nie jest dla ciebie. No tak, tylko że też trzeba umieć puścić tę relację. Tu trochę wracamy do przekonań.

(1:01:14) Znaczy, jeżeli tak, to ta relacja się prędzej czy później sama puści. Kwestia czasu. Kwestia czasu. Więc możesz powiedzieć, okej, zostawiam, będzie co będzie, ale wydarzy się i tak najlepsze dla mnie.

(1:01:26) To prawda. Jeżeli ktoś nie chce być obok ciebie i nie chce ci bić brawa, to ty choćbyś nie powiem co robiła, to tej osoby oto Nie poprosisz, tak? Ta radość ma wynikać z tego, że ktoś jest Twoim kibicem. Nie dlatego, że musi, a dlatego, że chce.

(1:01:44) Jesteś uwiernym fanem. Tak, ale ja też jestem fanem dla każdej kobiety, która idzie po swoje cele. Ja wielokrotnie mówię, biję Ci brawo, dmucham skrzydła, bo wiem, jak jest ciężko na początku ruszyć. Dlatego też wiele kobiet wraca do mnie i mówią, Karola nie musiałaś.

(1:02:02) Ja mówię, właśnie dlatego musiałam. Właśnie dlatego, że widzę jak idziesz po swoje i ja Ci biję brawo. Jeździsz na różne konferencje, wydarzenia, otaczasz się wielkimi ludźmi, ale też spotykasz na swojej drodze właśnie tych osób, które zaczynają. Załóżmy, że ktoś rezygnuje w tym momencie z otoczenia niewspierającego.

(1:02:27) Jest na etapie, gdzie zakończył pewne znajomości i czeka na otwarcie się tych właśnie dobrych, tych wspierających. Gdzie szukać właśnie takiego wsparcia i dobrego otoczenia? Wszędzie. Tą dobrą piątkę.

(1:02:39) Wszędzie. Po prostu powiedz, że zacznij chodzić na spotkania w Stanach. Mówi się wprost, że w Stanach średnio kobietom należy do pięciu, sześciu różnego rodzaju stowarzyszeń. Przelamanie na przykład jest tego przykładem, bo w grupie mamy niesamowite i silne kobiety, które gdzie rano czytasz wiadomość od grupy, słuchajcie, osiągnęłam to i nagle po prostu mówisz wow.

(1:03:02) Więc nie zawsze muszą być to ludzie z twojego bezpośredniego otoczenia, które znasz z imienia i nazwiska. To mogą być osoby, które spotykają się w grupie, bo mają wspólne cele. Właściwi ludzie się znajdą. Ty ciesz się chwilą, weryfikuj swoje cele i idź dalej.

(1:03:21) Wiesz, jest taka piosenka też a propos, że na szczycie góry wszyscy spotkamy się. Tak. Ty znajdziesz tą osobę, która będzie szła z tobą w ramię w ramię po twoje cele. Ty jej nie szukaj, ona przyjdzie.

(1:03:34) Podobne przyciąga podobne. Energia podąża za uwagą, skutek wyprzedza przyczynę. Mimo wszystko, gdybyś mieli mocną piątkę obok siebie, to i tak, czy decyzja o realizacji Jezusów należy do mnie? Tak.

(1:03:51) Mocna piątka. Wiesz, każdy w tej piątce, wyobraźmy sobie jak drużynę superbohaterów. Każdy z nich ma inne żywioły. Jeden super rzuca ogniem, drugi super zabraża.

(1:04:06) Czyli chodzi o to, że ty masz piątkę, która uzupełnia twoje talenty. ale na koniec i tak jesteśmy sami. W kluczowym momencie nikt z nich nie podejmie za ciebie decyzji. Każdy ci może doradzić, ale i tak jesteśmy sami.

(1:04:21) I tak jak pracuję z wielkimi liderami, z wielkimi liderkami, osobami z pierwszych stron gazet, to powiem wprost, na końcu procesu i tak jest samotność. I dobra praca coachingowa jest taką pracą, że to klient podejmuje decyzję sam. Ja mogę tylko pokazać mu różne perspektywy. Możliwości.

(1:04:42) Mhm. a on może posłuchać siebie sam, bo na końcu to my, znaczy wiesz co, nawet jeżeli nie podejmujemy decyzji sami, to i tak na końcu sami bierzemy za nie odpowiedzialność. Ile było historii, że ktoś za namową kogoś wydał masę pieniędzy, bo wchodził w niesamowity biznes, stracił wszystko. i nie ma tych osób obok.

(1:05:08) Ta osoba jest sama. Więc powiem tak, jak się przyzwyczajemy do samotności, ona się stanie naszym kompanem, bo przestaniemy się bać. A tego, czego się boisz najbardziej, to ci doskwiera, a jak to zaakceptujesz, to znika. Przepięknie.

(1:05:26) Domykając tą naszą rozmowę troszkę, chciałabym, żebyś naszych słuchaczy pozostawiła z takimi trzema wskazówkami, co można zrobić, żeby ta realizacja celów była taka realna, żeby mieć siłę do zrealizowania tych celów i żeby się nie poddawać. Po pierwsze, wyznacz je. Po drugie, rusz do przodu po nie. Każdego dnia rób małą rzecz, która Cię do nich przybliża.

(1:05:56) A po trzecie, zdaj sobie sprawę, że jeżeli dzisiaj nie podejmiesz decyzji, to największym przekleństwem będzie tkwicie w tej samej sytuacji za rok. Więc prędzej czy później pewne rzeczy muszą się wydarzyć. A jeżeli Ty podejmiesz decyzję, że Ty działasz, to życie Ci nie zrobi niespodzianki. Bo najgorzej jest, że jak wiesz, że coś jest dla ciebie niekomfortowe, to co się dzieje, to życie ci daje takiego kopniaka, żeby cię wydobyć z sytuacji, gdzie wiedziałeś wprost, że nie była dla ciebie komfortowa.

(1:06:26) Więc ty zacznij działać, zanim życie cię z tego uwolni, ale nie na twoich zasadach. A gdyby ktoś chciał współpracować z Tobą, działać, jak Cię może znaleźć? To jest kilka rzeczy. Zachęcam na Instagrama Karolina Karolczak.

(1:06:44) Tam macie link do bezpłatnej rozmowy, gdzie możecie się zapisać na konsultacje. Również jeżeli już jesteście przekonani, że chcecie pracować z celami, to zachęcam do kursu Celomania, który jest sprawdzoną metodą osiągania celów. A opowiesz coś więcej o Celomanii? Bo to jest bardzo ciekawy projekt.

(1:07:04) Celomania jest jakby moją marką własną. Jest autorską metodą osiągania celów i w Celomanii działam na kilku poziomach. Są kursy, które możesz przerobić sama z grupą wsparcia na mastermindzie. Są bezpłatne.

(1:07:17) konsultacje, podczas których dowiadujemy się, czy ja mogę tobie pomóc. Jak również są przygotowane już oferty dla klienta, które chcą iść po swoje cele. I co jest najlepsze, że ja w swoich projektach, w swojej ofercie daję gwarancję celu. Czyli gwarantuję, że po czterech miesiącach czy bycia w celomanii, czy w pracy ze mną, tobie się zachce chcieć i gwarantuję, że tobie się wszystko ruszy.

(1:07:45) Ja to gwarantuję i mówię wprost, jeżeli nie zrealizuję z tych celów, to dalej pracujemy razem i to się nigdy tego nie wydarzy. A pamiętasz, nie wiem czy możesz się dzielić swoim doświadczeniem, czy pamiętasz taką spektakularną zmianę, która wydarzyła się, taka przemiana Twojego klienta, która naprawdę dołączyła do Ciebie nad pokład współpracy z Tobą i przez ogrom pracy, która włożyła, dokonała się spektakularna zmiana. Tak. Przykład klientki, która w styczniu, to podam teraz, w styczniu zarabiała 7, w lutym zarabiała 5, w marcu zarobiła 30, a w kwietniu 40.

(1:08:30) I teraz pracujemy nad innym celem, jak to wszystko poukładać, żeby mogła zarabiać więcej, a nie angażowała swojego czasu. Klientka, która bała się, że będzie zarabiać 50 tysięcy, zarabia. I to często są blokady, czy nieumiejętność zarządzania sobą w tym biznesie? Jedno i drugie.

(1:08:50) Tak jak ja mówiłam. Albo Ci brakuje mindset’u, albo brakuje Ci schematu, systemu, tak? Więc jak jest mindset super, to dokładamy system, a jak masz system, to dokładamy mindset. Okej.

(1:09:04) Przepięknie. Czyli można Cię znaleźć na Instagramie? Tak. Czy można śmiało do Ciebie napisać?

(1:09:09) Tak, oczywiście. Na Facebooku, na LinkedIn’ie, gdziekolwiek. Jestem do Waszej dyspozycji. I co wtedy taka osoba mogłaby napisać do Ciebie?

(1:09:17) Cześć Karolina, widziałam Cię w podcaście. Bardzo mi zależy, mam taki i taki problem, czy co rekomendujesz. Umawia się ze mną na bezpłatną konsultację i wtedy mówimy, czy rekomenduję na przykład opcję A, opcję B, opcję C, czy na przykład czasem odpowiadam, że nie jestem w stanie danej osobie pomóc. Okej, to jest super, bo jakby wprost nazywasz po prostu to.

(1:09:42) Już przed naszym nagraniem wspomniałam, że często my sami siebie blokujemy, prawda? Bo wspomniałam przed naciśnięciem enter nagrania, że tak trochę jest, że czasami nam brakuje odwagi odezwać się do kogoś i sięgnąć po swoje. I tak by było pewnie w przypadku tej naszej rozmowy, bo już Ci powiedziałam przed nagraniem właśnie, że chyba na ten moment nie odważyłabym się do Ciebie napisać, z uwagi na to, że włożyłabym siebie w to, że jestem za mała, żeby sięgnąć po taką rozmowę i po taką gościnię. Jak trochę usunąć takie właśnie przekonania, że jest się za jakimś?

(1:10:26) Działaj pomimo strachu. Po prostu. Ja, widząc jaką jesteś wspaniałą osobą, jak dużą wartość dostarczasz innym, jak ważny temat jest, to z przyjemnością będę cię wspierać. Po to, że ja kiedyś byłam w tym samym miejscu, co ty i inni się pukali w czoło, co ona znowu wymyśliła, więc ja pomagam każdej osobie, która idzie po swoje.

(1:10:50) W różny sposób, większy lub mniejszy, ale każdy telefon, prośba o konferencję, prośba o współpracę, prośba o maila, live’a, cokolwiek, ja nigdy nie zostawiam bez odpowiedzi. Po to, bo nigdy nie wiesz, które spotkanie jest tym, które zmienia twoje życie. Ja uważam, że obowiązkiem lidera czy obowiązki takiego lidera opinii jest właśnie bycie w codziennym życiu i wspieranie każdej osoby. Więc jak pracuję z wielkimi gwiazdami, pracuję z milionerami, ale również Pracuję dokładnie tymi samymi metodami z jednymi lub z drugimi.

(1:11:29) Największe u mnie to jest szacunek dla klienta. Za to, że obiecałam wartość i tą wartość dowożę i niesamowicie ciepło odbieram te słowa, które powiedziałaś na temat moich social mediów. Bo mi się wydaje, że czasem nikt tego już nie słucha, co ja mówię. Tak jest.

(1:11:44) A później ktoś mówi, wiesz, bo w tej rolce powiedziałaś to i to ze mną zostało. Ja mówię, okej. To znaczy, że słowa mają moc i ludzie mają moc. Zapamiętajmy tę datę i zróbmy sobie eksperyment.

(1:11:58) że za rok się znowu spotkamy. Ciekawe gdzie Przestanek Samotność będzie za rok, aż jestem ciekawa. A to sobie napisz gdzie ma być i on tam będzie. No tak, jeżeli chodzi o ten podcast w ogóle o Przestanek Samotność, to to jest taka przestrzeń, która mi się wymarzyła 4 lata temu.

(1:12:15) Miałaś cel, nie wymarzyłaś. Tak, ja pamiętam kończyłam swoją terapię i ja powiedziałam zespołowi, który ze mną tam wtedy był, ja mówię wiecie co? Ja stworzę taką przestrzeń, to będzie przestanek samotność i tam już nikt nie będzie sam. I cztery lata…

(1:12:32) Ja wróciłam z tej terapii, bo to był wyjazd skończący i założyłam Instagrama, social media. Wtedy bardzo mocno siedziałam w fotografii, więc tam stawiałam zdjęcia samotnych ludzi, bo tak wyobrażałam sobie samotność. I to były jeszcze, pamiętam, czarno-białe zdjęcia. No i tak trochę nie miałam pomysłu na to, ale ja wiedziałam, że bardzo chcę tą samotność odczarować.

(1:12:53) Czyli to było Twoje. Tak. I to jest Twoje. I to się działo, się działo, się działo.

(1:12:58) I cztery lata później, w tamtym roku, mówię… Anno Gniaździk, jak nie teraz, to kiedy? No i ja jeszcze będę Cię popychać do celu, o którym rozmawiałyśmy i za rok obiecajmy sobie, że się tu spotkamy. A ja Tobie powiem, jak te cele osiągać i podrzucę Ci parę tipów, więc nie mogę się doczekać.

(1:13:19) No i to jeszcze padło na wizji, to jest niesamowite, to jest deklaracja taka. Tak, i za rok, słuchajcie, i robimy tak, że za rok spotykamy się. Moi słuchacze mnie z tego rozliczą. I mnie też rozliczą, bo zobaczymy gdzie ja będę i gdzie Ty będziesz.

(1:13:32) Tak, to jest przepiękne. Dlatego takie spotkania ja uważam, że są niezwykłe. Bo dają spektakularne możliwości. Trochę otwierają okna, na które my sami może nie jesteśmy gotowi.

(1:13:47) Może nawet nie pomyślimy, że tam jesteśmy w stanie sięgnąć. Więc za to bardzo, bardzo serdecznie Ci dziękuję. I dziękuję, że poświęciłaś swój czas. i że dałaś i mi, i moim odbiorcom Przestanku Samotność taką niezwykłą wartość, bo to uważam, że była przepiękna rozmowa.

(1:14:04) To powiem tak. Ja tu jestem, bo realizuję swoją misję. Celowanie jest moją misją życiową i jeżeli ktokolwiek po tym spotkaniu ruszy krok do przodu po swoje cele, to dlatego tu jestem. Ale teraz mam zadanie dla wszystkich słuchaczy.

(1:14:19) Pomyślcie, gdzie chcecie być za rok. I za rok się wszyscy spotkamy. I zweryfikujemy, co się wydarzyło. A obiecuję Wam, że jak zaczniecie pracować z tylami, nie będziecie w tym samym miejscu za rok.

(1:14:33) I ja po prostu za to biorę gwarancję. Bo jak zaczynasz pracować z tylami, dzieje się magia. I tak jak mówię w pierwszym odcinku mojego kursu, zapnij pasy, bo nigdy więcej już nie będzie jak teraz. Cudownie.

(1:14:46) I tym pięknym akcentem zakończymy rozmowę. To co? Do zobaczenia. Do zobaczenia za rok.

(1:14:53) Ja mam nadzieję, że my się wcześniej zobaczymy, ale na nagranie za rok to będzie hit. To będzie przepiękna droga. To ja zapinam pas. W tym złotym fotelu.

(1:15:05) Zapinam pas. Do zobaczenia i dziękuję w takim razie.

Udostępnij post!

Facebook
Email
WhatsApp
LinkedIn
Telegram
Print
Threads

Skuteczność zaczyna się od świadomości.

Raz w tygodniu dzielę się merytoryką, która pomaga podejmować lepsze decyzje – w biznesie, przywództwie i codziennym działaniu.
To treści oparte na doświadczeniu, nie teoriach.