Zbuduj swój system działania • 9 dni • 0 zł

Kobiety Celomanii – Gosia Węgier

Przez 11 lat robiła marketing dla innych. Wiedziała jak zbudować lejek, jak pisać strategię, jak prowadzić klientów. Tylko dla siebie przez długi czas tego nie robiła. A kiedy w końcu zaczęła — wyniki zaskoczyły ją samą.

Gosia Węgier jest zewnętrznym działem marketingu dla jednoosobowych biznesów i mikrofirm. Nie chodzi o wiralowe rolki — chodzi o marketing oparty na intuicji, wartościach i tym, co naprawdę chce się powiedzieć światu. Jej klientki przychodzą z poczuciem, że są niewidzialne. Wychodzą z planem, który jest ich własny.

Do Celomanii dołączyła ze świadomością narzędzi, ale z zablokowanymi marzeniami. Miała cele, których bała się wypowiedzieć na głos. W ciągu kilku miesięcy pracy przychody wzrosły pięciokrotnie, kalendarz zapełnił się do marca, a etat — który trzymała jako zabezpieczenie — odeszła w podskokach, bo po prostu zabrakło czasu na oboje.

„Notatki z kursu Celomanii leżą przy moim łóżku. Wracam do nich. To nie jest kurs, który przerabiasz i zapominasz.” — Gosia Węgier

W tej rozmowie Gosia mówi o tym, czym różni się marketing, który wynika z wartości, od tego robionego „bo tak trzeba”. O tym, dlaczego osoby z dużą wiedzą często nie wierzą, że mogą ją sprzedawać. O tym, jak jedno zadanie domowe po sesji — post w grupie na Facebooku — przyniosło tyle zapytań, że nie nadążała z odpisywaniem.

I o czymś, co powiedziała jej klientka po ich spotkaniu: że Gosia zaczyna drugie życie. Ona mogła tylko przytaknąć.

Wybierz swoją formę

Obejrzyj całą rozmowę na YouTube albo przeczytaj pełną transkrypcję poniżej.

Transkrypcja:

Karolina Karolczak
(00:02) Dzień dobry, witam Was w kolejnym odcinku kobiet celomanii i dzisiaj jest ze mną Gosia Węgier, osoba z którą pracuję od dłuższego czasu i bardzo się cieszę, że będę mogła pokazać Wam jej sylwetkę. Gosiu, proszę żebyś się przedstawiła, powiedziała jakie usługi prowadzisz i jakie problemy kobiet rozwiązujesz i nie tylko kobiet.

Gosia Węgier
(00:28) na początku dzień dobry, bardzo mi jest przyjemnie i ja się niezmiernie ucieszyłam, że mogę być częścią tej serii, bo już ją znam i znam te kobiety, które tutaj pokazujesz Karolina i to są same petardy, naprawdę, więc tym bardziej cieszę się, że jestem w tym gronie, w gronie Celomanii. Ja zajmuję się krótko i na temat marketingiem i komunikacją i marketing i komunikacja to jest coś, co jest w moim życiu od już prawie 11 lat teraz, więc mówię o sobie, że jestem takim zewnętrznym działem marketingu, takim uruchamiaczem i takim budującym dział marketingu w jednoosobowych biznesach i w mikrobiznesach, bo to jest taki mój główny kor, i zajmuję się tak naprawdę tym wsparciem marketingowym, które sięga dalej niż viralowe rolki obecnie na Instagramie.

Karolina Karolczak
(01:25) Czyli przychodzi do Ciebie klientka i mówi Małgosiu mam biznes?

Gosia Węgier
(01:32) Co ja mam zrobić? Najczęściej jak przychodzą do mnie klientki to pierwsze co mówią to jest muszę robić te rolki, nie wiem co mam pokazać na Instagramie, nie wiem gdzie mam być, nie mam czasu, zarobiona jestem, wszyscy są widoczni tylko nie ja. Na początku, oprócz tego, że wyciszyć moje klientki i upewnić je, że każdy biznes i że każde ich działanie, które podejmują, jest warte tego, żeby być widocznym w sieci, trochę staram się je odczarować z różnych mitów, bo oprócz tego, że uwielbiam to, że marketing idzie tak do przodu, że jest nowa technologia, że możemy korzystać ze sztucznej inteligencji, to z drugiej strony staram się, aby wróciły trochę tak do początków, żeby przestały myśleć tylko w tych kategoriach ja, ale to nie jest takie złe ja, takie ja wychodzące z ego, to jest raczej takie ja, który myśli o tym,

(02:28) że muszę sobie poradzić, muszę pociągnąć ten biznes, w końcu zdecydowałam się być tą przedsiębiorczynią, więc muszę w jakiś sposób to ogarnąć, tylko to jest takie ja, które sprawia, że budują swój biznes trochę zapominając o tym, jakie trudności i problemy chcą rozwiązywać. A wszystkie moje klientki, zapewniam cię, mają takie produkty, które mogą rozwiązać niesamowite problemy i trudności dużej grupy osób i są tego warte, żeby je zobaczyć. Więc mój marketing jest trochę takim marketingiem intuicji, marketingiem czucia. Ja się śmieję, że nie tylko AI, ale też EI, czyli inteligencja emocjonalna.

(03:12) I wracamy do początków. Ja jako mój profil klientka decyduję, to już też sama nazwa wskazuje na to, czym się zajmuję na co dzień i o czym opowiada ta moja komunikacja.

Karolina Karolczak
(03:27) Słuchaj, to jest to, że jakby tak sobie zamknę, że jeżeli ktoś prowadzi biznes i potrzebuje wsparcia marketingowego, nie tylko w social mediach, ale w strategii, po układaniu tego wszystkiego, to jesteś właśnie osobą, do której każda z klientek powinna się zgłosić.

Gosia Węgier
(03:47) Tak, to jestem ja, mindmasterka albo klientka decyduje.

Karolina Karolczak
(03:51) Teraz jest jedna rzecz, z tą całą wiedzą swoją marketingową, bo też częścią klientek pracuję marketingowo, pomimo jakby tej wiedzy swojej marketingowej, dołączyłaś do programu Celomania i moje pytanie jest takie, dlaczego do niego dołączyłaś?

Gosia Węgier
(04:07) Bo już jakiś czas temu poznałam, co to znaczy pracować z narzędziami rozwojowymi i wspierać się takimi narzędziami. Ja oprócz tego, że zajmuję się marketingiem, jestem też moderatorem mastermindów, które są dla mnie genialnym narzędziem właśnie po to, żeby wychodzić ze swojej bańki, ze swojej perspektywy. I będąc marketingowcem w rozwoju, wiem, że ten rozwój może cię zajechać, jeżeli nie masz odpowiedniego systemu, i takiego uziemienia trochę w tym wszystkim, bo celomania, którą gdzieś zauważyłam w sieci, bo to był, oprócz tego, że działam intuicyjnie, ja po prostu poczułam, że ja chcę się z tobą spotkać i z tobą porozmawiać, to już po pierwszej rozmowie ja po prostu wiedziałam, że ja potrzebuję takiego mentora.

(04:55) takiego mentora, który już też bez zbędnej kokieterii, pokazał mi na pierwszym spotkaniu, że nie ma celów gorszych i lepszych. Albo, że nie ma takich celów, których nie możemy wyartykułować. Bo się okazało, że mimo tego, że wiem jak zrobić lejek, to mam takie marzenia, których boję się wypowiedzieć na głos. a ktoś, w tym wypadku celomania i kurs, pokazały mi przede wszystkim z taką pewnością i pragmatyzmem już czystym, że no dobra, ale powiedz mi, wyartykułuj te marzenia, powiedz i zapisz je na kartce.

(05:36) Więc po pierwsze to uziemienie, system, do którego zawsze można wracać, bo to jest dla mnie bardzo ważne przy moim rozproszeniu, No i też energia, w którą wierzę, i to, że mnie przyciągnęło akurat tutaj do tej przestrzeni celomaniowej.

Karolina Karolczak
(05:55) Wiesz co, ja się uśmiecham, bo wspominam nasze pierwsze spotkanie, pamiętam jak zaczynałyśmy, a to gdzie teraz jesteś jest niesamowitą zmianą. I teraz chciałabym, żebyś mogła powiedzieć każdej osobie, która nas ogląda, Gdzie byłaś jak zaczynałaś, a gdzie teraz jesteś? Ta zmiana jest niesamowita. Gdybyś mogła tak nazwać, byłam tam, jestem tu.

(06:20) Później wiadomo sobie porozmawiamy o KPI-ach, o klientach, o nowych produktach, obszarach działania, tylko Ty zrobiłaś jakby taki kawał roboty mentalnej, bo to są dwie zupełnie inne rzeczywistości. Byłaś w punkcie A, Mówiłaś o punkcie B, a mam wrażenie, że już jesteś w punkcie C.

Gosia Węgier
(06:42) Jakim jest D tak naprawdę? Może żeby Wam tak zobrazować, z człowieka, który całe życie pracował na etacie, który źle pojmował swoje poczucie odpowiedzialności, które mam bardzo wysoko w galupie, że odpowiedzialność to znaczy, że nie możesz pewnych rzeczy robić, i ta moja odpowiedzialność wychodziła głównie z braku takiego poczucia, a nie z takiego, że kurczę, możesz wszystko i możesz dać sobie, swojej rodzinie wszystko, właśnie będąc odpowiedzialną. taką, która właściwie wychodząc z korporacji, z agencji marketingowych, na to takie pole i z wiedzą, którą mam, którą posiadam, z doświadczeniem ogromnym, nie wiedząc, w którą stronę mam się właściwie skierować, jak szukać klientów, co robić, jak udowadniać, że nie jestem wielbłądem i że wiem, Przeszłam do takiego biznesu

(07:42) obecnie po kilku miesiącach, my pracujemy i długo i niedługo Karolina, bo tak naprawdę to się zaczęło przed wakacjami, a też umówmy się, że wakacje to jest bardzo specyficzny czas dla wielu. więc to jest w sumie krótko, jestem teraz w takim momencie, gdzie moi klienci zaczynają się zmieniać, moi klienci rosną, już widzę to z perspektywy tego, że oni się rozwijają, a ja Mówiłaś, że później przejdziemy do KPIF, ale ja może już to powiem. Ja w tym momencie zarabiam stale i stabilnie tyle, że nigdy w życiu, w swojej karierze zawodowej, a jest dłuższa niż 10 lat, nie zarabiałam tyle na etacie. To po pierwsze, bo to są już większe pieniądze.

(08:31) No i mój ten wzrost, który startował z takiego pułapu bardzo dodatkowego freelansu, zwiększył się. Pięciokrotnie, jak tak liczę, są to większe zarobki z celowaniowym systemem.

Karolina Karolczak
(08:48) Ja mam dreszcze jak to mówisz, bo pamiętam moment, gdzie zaczynałyśmy, gdzie rozmawiałyśmy o nowych obszarach działania, o nowych produktach, o wzroście klientów, o tym co miało miejsce i to jest zupełnie inna rzeczywistość.

Gosia Węgier
(09:04) To jest inna rzeczywistość i to jest pokazanie też tego, że że możesz ewoluować w trakcie, bo to co często jest takie, myślę, że blokujące dla osób, które zastanawiają się, czy skorzystać z mentoringu, czy dołączyć do jakiejś grupy, czy dołączyć do jakiegoś programu, to jest to, że jeżeli ja podejmę taką decyzję i zacznę iść tą drogą, to ja nie mam już odwrotu, to po pierwsze, a po drugie muszę iść taką drogą, że ta droga jest taka prosta i koniec. a jeżeli znajdziesz odpowiednią grupę i odpowiednią osobę, która cię poprowadzi, to ona nigdy ci tych możliwości, które są gdzieś z boku, nie przysłoni, bo nie chodzi o zwężenie tej perspektywy, tylko o jej rozszerzenie, ale jednocześnie z takim mądrym wskazaniem i z jednym z takich pytań, które uwielbiam, które zawsze sobie zadaję, które mi na jednej z pierwszych sesji w sumie jest takie chyba fundamentalne, powiedziałaś.

(10:09) Czy to, co chcesz zrobić, bo przy mojej ilości pomysłów, czy to, co chcesz zrobić teraz, i tu nawet chodzi o pojedyncze spotkanie z kimś, na przykład w tygodniu, czy to przybliża Cię do celu, który chcesz osiągnąć? No nie. to masz odpowiedź. A czy mimo tego, że jeszcze tego nie widać, to działanie cię przybliża?

(10:31) No tak. I w tym momencie zaczynasz zauważać, że twój kalendarz zaczyna się inaczej formować. i że twoje działania później właśnie zaczynają żyć, i nie własnym życiem, tylko żyć, bo ja się czasami czuję tak, jakbym szła tą drogą i ona mnie cały czas zaskakuje, mimo tego, że te cele mam spisane, ja je widzę, ale też właśnie to dojście do tych celów, po pewnym czasie pokazuje, że to jest ta właściwa droga, ze narzędziami, które możesz dostać, biorąc udział w takim programie.

Karolina Karolczak
(11:10) Małgosia, to co się wydarzyło, i ja to tak powiem z boku i o czym myślę, to pamiętam jak po pierwszej sesji spisałyśmy Twoje cele i tak spisałyśmy i powiedziałyśmy, to będzie super jak to się wydarzy. Ja wiem, Małgosia, teraz opracowałyśmy plan działania, zobaczyłyśmy co możesz robić i Ty zaczęłaś działać taką trochę wolnością, z taką przygodą i powiedziałeś zobaczymy co będzie i to co się wydarzyło i to jest takie zaskoczyły Cię wyniki Twoich własnych działań, że nagle okazało się, że te cele, które dla Ciebie się wydały wyobrażalne, to już musiałeś skreślać i pisać nowe, bo moment w którym zdecydowałaś się na realizację swoich celów, Moment, w którym powiedziałaś, idę po to i robię to, i to jest moje, i byłaś taka, ja to mówię po polsku, jak ja się zawsze śmieję, commitment, że moment, w którym zdamy sobie sprawę, że to są moje cele, ja po nie idę i zaczynam w kierunku ich działać, to prawo samoregulacji, implementacji intencji, tak zaczyna działać, że efekty czasem nas trochę przerażają, bo to się już dzieje, ale Ty zrobiłaś jedną bardzo ważną rzecz, Ty miałaś bardzo

(12:33) precyzyjną wizję tego, gdzie chcesz dojść, a to gdzie ja tylko Ciebie gdzieś tam pokierowałam, to powiedziała Małgosia, to teraz proszę Cię, żebyś zaczęła działać. I u Ciebie to działanie wywołało tak spektakularne efekty, żeby była jasność dla osób, które nas oglądają, my jesteśmy cały czas w procesie coachingowym, my jeszcze procesu nie skończyłyśmy, my jesteśmy w trakcie pracy i to się dzieje. Ja mam aż ściarki, bo to jest spektakularna zmiana, ale tą spektakularną zmianę zawdzięczamy temu, że uwolniłaś swój potencjał, którego wcześniej nie widziałaś.

Gosia Węgier
(13:19) Mi się wydawało że ja wiem że ja go mam. na takim świadomym poziomie, że też często o tym rozmawiałyśmy, że patrzy się na kogoś, kto jest gdzieś dalej i o, ja też tak mogę, ja też tak chcę, ale potem siada się właśnie w przybiórku i ten autosabotażysta, który wywala wszystkie syndromy oszusta, wszystkie perfekcjonizmy, różne klątwy kołczów i tak dalej, on po prostu przyszpila cię do tego krzesła i mówi, że To, że mając wyznaczone cele i mając system i właśnie tak jak opowiadasz, po prostu proszę Cię, zacznij działać, zobacz, masz to napisane na karstce, te rzeczy to nie jest rocket science, bo to też warto powiedzieć, że Magią takich programów i takich spotkań jest to, że nam się też wydaje, czasami mam wrażenie, że kurczę zobowiążę się, zainwestuję swój czas i swoje pieniądze w program, a tam będą kazali mi robić takie rzeczy, których ja nie udźwignę i nie dam rady.

(14:31) Ta droga do tych celów i te działania, które można robić, to są po pierwsze rzeczy, które są na wyciągnięcie ręki, po drugie to są rzeczy bardzo takie oczywiste, których czasami my nie widzimy, że one są oczywiste. Właśnie ktoś kto z boku powie ci, że naprawdę to może wywołać twoje działanie. Ja może powiem przykładowo. W życiu bym nie pomyślała na samym początku, że takie działanie jak Wrzucenie jednego posta na grupę na Facebooku, która szuka osób, wymienia się usługami marketingowymi, wywoła u mnie…

(15:11) Właśnie to było w momencie, kiedy ja się odblokowałam, szłam tam bez żadnych oczekiwań, bo okazało się, że tak się da, bo stwierdziłam, że moje przekonania na temat tego, jak działają takie grupy, są przeróżne, były. Wrzuciłam post bez tych oczekiwań i to było właśnie po jednej z naszych sesji, i ja nie nadążyłam z odpisywaniem na komentarze. Ja dostałam wtedy po prostu materiału do obrabiania na cały lipiec, pamiętam, bo to był bardzo taki samyszki początek, i dostałam materiału, w sensie tego ofertowania, w ogóle tak dużą lekcję już od razu, do tego, że co się może wydarzyć, jeżeli pozwolisz, i owszem, można się w tym momencie trochę przestraszyć, bo ten sabotaż to czasami jest niesamowita rzecz, która gdzieś tam w nas działa, dlatego warto mieć kogoś, kto ci powie z taką pewnością, no tak, no to właśnie tak się będzie działo, zapnij pasy.

(16:09) I przypomni ci właśnie jak ten sabotażysta zacznie działać, że ale zobacz, tam jest ten cel, widzisz go? No widzisz go coraz lepiej, bo już jest bliżej, więc już trochę się zwiększył.

Karolina Karolczak
(16:21) To jest niesamowite też, co mi się pojawiło, że wróciłaś do swojego DNA i zaczęłaś korzystać z własnych potencjałów, czyli zbudowałaś swoją ofertę produktową, bazując na największych Twoich potencjałach i na największych Twoich zasobach, nie uciekając od niej, to było dla mnie takie gdzieś niesamowite.

Gosia Węgier
(16:44) Tak, tym bardziej, że ja w pewnym momencie swojego życia się na marketing obraziłam i też o tym rozmawiałyśmy, że dużo czasu spędzając w różnego rodzaju firmach z przeróżnymi klientami i korporacyjnymi i mniejszymi firmami, działając marketingowo można oglądać różne sytuacje, różną etykę pracy, różne działania, myślę że to nie jest tajemnica, każdy wie jak działa reklama i jakie ma możliwości, I właśnie z jednej strony miałam też na początku tak, że wiedziałam, że to lubię, że można inaczej, tylko ja nie wierzyłam w to, że ktoś będzie chciał inaczej. Byłam tak spaczona takimi naleciałościami, że przecież to trzeba robić albo tak, albo wcale, bo to się nie da, jednocześnie obserwując ludzi, którzy też działają marketingowo, bo w mojej bańce widzę osoby, które też pracują i które też pomagają, które też wspierają, i myśląc sobie, no kurczę, da się, więc uwierzenie, że ja mogę zdefiniować swoją własną możliwość pracy marketingowej, taką jaką chcę, i jeszcze pokazać to swoim klientkom, które się tym zachwycą i też będą chciały tak, to jest spełnienie zawodowego marzenia.

Karolina Karolczak
(18:10) Wiesz co było zaskakujące, że Ty pracując dla kogoś, i to też się wydarza u klienta, które przechodzą z pracy dla kogoś na pracę dla siebie, że Ty pracując u kogoś byłaś w stanie dać 200%. a kiedy powiedziałam pracujmy na Ciebie z takimi zasobami, które miałeś wtedy i z wiedzą, którą miałeś wtedy i pracujmy nie na 200, tylko chociaż na 100, tylko z takim samym zaangażowaniem, to nagle się okazało, że to jest przedziwne i każdy ma ten schemat, że nagle pracujesz mniej, zarabiasz więcej, ale jeszcze co jest niesamowite, musiałaś się nauczyć tej pewności i wiary w siebie. Bo jak uścig w korporacji powiedział, masz iść to zrobić i to zrób, to ty mówisz, dobrze, idę to zrobić.

(19:00) Nawet się nie zastanawiałeś, czy dasz radę. I nagle zadania, które są dla ciebie… Wiesz, jak zawiązanie butów, kiedy robisz to dla siebie, nagle zaczynasz wątpić i to jest to, co powiedziałaś o tych przekonaniach, o tych blokadach, o tym co powoduje, że jak ktoś ci każe to zrobić, to ty to zrobisz, a jak ty każesz to sobie zrobić dla własnego biznesu, to nagle pojawia się blokada, przekonanie, które jest nie wiadomo skąd.

Gosia Węgier
(19:26) Tak, i ono się może różnie nazywać, tym już wspomnianym oszustem, że przecież ja mam taką wiedzę, a może wcale nie, że ten perfekcjonizm to wszystko przytłacza mocno i też jest takie aż niepojęte, bo Ja musiałam, trochę musiałam, ale trzymałam się jeszcze jak zaczynałyśmy pracę kurczową o jakiejś formie etatu. Potwierdziłam za wzięcie, że muszę mieć jakieś takie zaplecze, no bo przecież muszę gdzieś ewentualnie, czyli już zakładałam swego rodzaju, że zanim założyłam, że może wyjść, to zakładałam, że może nie wyjść, nie? I co wtedy?

(20:14) minęły dwa miesiące, kiedy ja musiałam ten etap żegnać w podskokach, i to nie dlatego, że ktoś mi podziękował, tylko dlatego, że Dzięki wdrożeniu tego systemu miałam tyle tej pracy, tak się tego namnożyło, tych możliwości i też te możliwości ewoluowały, bo też moja oferta w trakcie ewoluowała, bo to co jest super to jest też to, że nawet jak na początku sobie w programie można zdefiniować swoją ofertę, która jest kluczowa, żeby prowadzić swój biznes, to też po jakimś czasie pracy ona ewoluuje i klaruje się taka perełka, masz towarzystwo osób, które cię wspierają w momencie najważniejszym w twojej firmie, która się buduje, bo klaruje się twoja oferta, która się bierze z doświadczenia mojego, nie jako dziewczyny, która pracowała gdzieś na etacie w korporacji, tylko już z mojego doświadczenia jako działalności gospodarczej jednoosobowej agencji butikowej, marketingowej, która już może w tak krótkim czasie mieć jakieś wnioski i to przeformułowywać.

Karolina Karolczak
(21:25) Jak tak sobie myślę, to po pierwsze wzrost przychodów jest niesamowity, wzrost klientów, masz zupełnie innych klientów i przychodzą do Ciebie, masz nowe produkty i nowe usługi, które na początku drogi gdzieś nie myślałaś, a pewnie za chwilę one się rozwiją i masz nowe obszary działania. To jest niesamowite, ale takie mam pytanie, bo my pracujemy w kilku poziomach, brałaś udział w kursie Celomania, bierzesz udział w Mastermindach, jesteś w grupie Celomania, ale też mamy sesje indywidualne. I moje pytanie, co Cię zaskoczyło podczas sesji indywidualnych?

Gosia Węgier
(22:07) To, że podczas sesji… Myślę, że to zaskoczyło, takie tendencyjne pytanie, nie? Że właśnie pierwsza rzecz to jest ta, która dotyczy samych celów i twojego podejścia była dla mnie taka zaskakująca, ale to jest tak, człowiek się łudził, że tak może być, ale jednak myślał, że może nie, to jest to, co też już powiedziałam, że nie ma celu, którego ty nie możesz wyartykułować.

Karolina Karolczak
(22:34) Mhm.

Gosia Węgier
(22:34) Tylko i wyłącznie w Twojej głowie jest blokada, że jeżeli chcesz powiedzieć, że chcesz miesięcznie zarabiać 100 tysięcy złotych i to ma się stać w przeciągu na przykład roku i chcesz do tego dojść, to nie powiesz mi, no dobra, ale weź tu się jeszcze nad tym pochyl i zobacz, że… Nie, tylko zaskoczyło mnie to, że ja mogę wyartykułować pierwszy raz głośno coś, co jest w sferze nawet nie tyle moich marzeń, tylko tych właśnie zablokowanych marzeń. Marzeń w sumie, że tego wszystkiego, na co ja sobie nie chciałam pozwolić i z jakichś różnych względów tych przekonań, o których już mówiłyśmy i takich, że przecież to tak nie wypada, tak chcieć, to może ktoś pomyśli, że jesteś chciwy na blichtr, sukces i na zbudowanie czegoś fajnego, ale

(23:27) nie ma celów złych, jeżeli masz dobre zamiary i chcesz pomagać innym, i chcesz też na tym zarabiać. pieniądze są konsekwencją tego, że jesteś wynagradzany za to, co robisz, ale twoim głównym corem jest to, że masz produkt albo usługę, która może rozwinąć kogoś i mu pomóc i moją największą nagrodą, przy której często się rozklejam i czasami, na początku to nie mogłam uwierzyć, teraz to już się rozklejam i kolekcjonuję to, jeszcze aż tak nie udostępniam, bo to są dość intymne rzeczy, ale nagrania moich klientek, które mówią mi, że praca ze mną, gdzie ja mam poczucie, że ja jeszcze nic takiego nie zrobiłam, to jest coś niesamowitego i to mnie zaskoczyło właśnie na początku, że ja mogę wyartykułować każdy cel i że mimo tego, że ja byłam, już wtedy jak się spotkałyśmy, zakładam, że dość świadomą osobą, jeżeli chodzi o taki rozwój, o mental, o ten mindset, to też o takie podejście bardzo partnerskie od Ciebie jestem za to niezmiernie wdzięczna, bo to partnerstwo i takie

(24:51) poczucie, że to nie jest mentor czy coach i mentee, z którym się spotykasz, tylko to jest tak bardzo w tym sposobie prowadzenia tych sesji zbliżających nas, i po prostu będąc z tobą na sesji wiem, że ty wchodzisz głęboko w moją sytuację. A ja ze swojego doświadczenia agencyjnego, co też jest jedną z tych rzeczy, które mi strasznie przeszkadzały i przez to też się obrażałam na marketing, była to taka powierzchowność, że lecimy tak po łebkach, a my potrafiłyśmy przez tę sesję miąglić jeden temat gdzieś tam właśnie głęboko, bo ja czułam to wsparcie, które wynikało z tego, że ciebie naprawdę interesuje to, skąd we mnie coś tam jest, co siedzi. I musimy się do tego dostać, wygrzebać to, bo wiesz, że nie pójdziemy dalej.

Karolina Karolczak
(25:50) Tak działa, bo ja pracuję na zmianie, czyli Ty podczas sesji masz prawdziwą zmianę, która się dzieje w Tobie, ale żeby ona zaistniała, to musimy się dogrzebać do finału, żeby to miało ręce i nogi. Teraz moje pytanie, dziękuję za te słowa, które powiedziałaś o takiej wspólnej otwartości, Ale też mam takie pytanie, bo sesje to jest jedno, ale zawsze widujemy się na wieczornych mastermindach raz w tygodniu i takie moje pytanie, co tam się dzieje w grupie celomanii i na mastermindach? Gdybyś mogła komuś przybliżyć, kto by się zastanowił, grupa celomanii, mastermindy, o co tu chodzi?

Gosia Węgier
(26:36) To jest w ogóle obszar i przestrzeń, którą jeżeli znajdziesz dla siebie taką właśnie przestrzeń, to jesteś bardzo szczęśliwym przedsiębiorcą. Wiem co mówię, bo właśnie prowadząc mastermindy w tej klasycznej formie, ta samotność przedsiębiorcy i to, że my nie mamy z kim porozmawiać, to jest nasza największa bolączka, głównie też przez to, że tak dużo pracujemy online, widujemy się rzadziej, i też szefowi nie powiemy i się nie przyznamy, tym bardziej jeżeli sami sobie jesteśmy szefem, przed rodziną czasami nawet jeżeli się możemy uzewnętrznić, to tak do końca nikt nas nie zrozumie, jeżeli sam nie prowadzi swojego biznesu i nie mierzy się z podobnymi rzeczami, więc gdy to narasta, możliwość wzięcia udziału i bycia częścią grupy osób, które mają podobnie, w różnych aspektach i które nie wstydzą się powiedzieć, że kurczę, dziewczyny, bo głównie są tam panie, dziewczyny, przecież panów też pozdrawiam, bo wiem, że też mężczyźni są, nie wyszło mi, i nie wiem co dalej, bo w każdym z nas, mimo tego, że nawet w najlepiej poprowadzonym procesie czasami

(27:55) mamy ten spadek energii, ten spadek taki, że dzień jest beznadziejny, jest ciemno, zmiana czasu i w ogóle, i tam dostajesz takie podanie ręki od osób, których nawet nie pomyślałabyś, że oni Cię widzą, jesteś widoczny przede wszystkim, to jest wielka moc tej grupy, że czujesz się widzialnym, jeżeli chodzi o mastermindy te środowe, ponieważ ja jestem mamą, wciąż młodą, to obecność tam u mnie może jest taka kratkowa, natomiast jestem aktywnie na grupie celowani, która u mnie jest i na której codziennie coś się dzieje, I tyle razy, ile nawet.. w takich drobnych rzeczach można tam dostać wsparcie na co dzień, wiecie, to jest zabawne, bo ja też przełamuję swoje przekonania na tej grupie, bo na przykład dzielenie się swoimi tekstami, dzielenie się swoim kontem na Instagramie, czy nawet też doradzanie komuś, gdy ktoś cię prosi o radę, my mamy tyle różnych przekonań i blokad, że gdy jesteś w grupie osób, które są ci życzliwe, bo to, co sobie zawsze gdzieś tam afirmuję, to żeby wokół mnie byli ludzie, którzy są mi życzliwi, mojemu biznesowi, którzy naprawdę cieszą się z moich sukcesów, bo też wierzę w to, że jesteśmy wypadkową

(29:21) tych ludzi, którymi się otaczamy, To jest wielka radość i wielka taka moc, którą się ma na co dzień, bo nawet jeśli mam gorszy dzień, mogę wejść na tę grupę i nawet jeśli ja nie chcę w tym momencie czegokolwiek napisać, to ja sobie ją przescrolluję. Zobaczę, o czym rozmawiają w tym momencie osoby, które też tam są i włączę się do dyskusji, albo wyciągnę coś dla siebie, bo zobaczę, kurczę, ktoś też ma dzisiaj słaby dzień. I ten ktoś też dzisiaj ma podobnie jak ja. I ja już czuję się lepiej, będąc w takiej grupie.

Karolina Karolczak
(29:58) To jest niesamowita grupa, tak na koniec jakby mam dwa, trzy pytania, bo również celomania to jest kurs. To jest kurs, który jakby powstał dlatego, że moi klienci poprosili, żebym nagrała taki kurs, aby już pewnych rzeczy nie powtarzać na sesjach. Jaka jest Twoja opinia na temat tego kursu?

Gosia Węgier
(30:25) Ja trochę kursów mam za sobą, też myślę, że to jest kluczowe dla mojej opinii, bo i z takiej zawodowej ciekawości tego, w jaki sposób taki produkt cyfrowy powstaje, i z takiej ciekawości tego, jak to wygląda też merytorycznie w różnych miejscach, trafiłam do kursu Celomanii, to na początku to musiałam w ogóle zastopować i pobiec po zeszyt, bo zazwyczaj jak wchodzę na początku właśnie w takie działania, to no dobrze, zobaczmy co tutaj będzie, ale tak od razu z miejsca się zaangażuję, jest bardzo angażujący, to jest fajne, ale nie w taki sposób angażujący, że teraz musisz poświęcić nie wiadomo ile czasu, jeżeli zainwestujesz swój czas w ten kurs, który jest tak skonstruowany, żeby po każdym module naprawdę wyciągnąć coś i mieć ten zestaw notatek, czy też tych rzeczy, które sobie na bieżąco drukowałam i one do tej pory leżą przy moim łóżku momentami, lubię sobie do nich zerknąć i sprawdzić, co tam napisałam, jest skonstruowany w tak i w skompresowany sposób, że to całe mięso, ta merytoryka, one są podane w bardzo konkretny sposób, rozłożone na te moduły.

(31:51) No i też mam ogromne poczucie, że często jest tak, że jak zaangażujemy w różne kursy swój czas, głównie czas, to nawet jeśli go przejdziemy, to zapominamy, i dobra, kiedyś robiłam taki kurs, on był o tym. Ja już jak wspomniałam, notatki z celomanii mam przy łóżku z tego kursu, i ja po prostu do niego wracam. I jeżeli potrzebuję, to odpalam moduł taki i taki, pytam się na grupie, ej słuchajcie, w którym module było to, to i to? I ktoś zawsze mi podpowie, że to było tu albo tu.

(32:29) więc ja już z całkowicie marketingowego punktu widzenia bardzo doceniam jego merytoryczność, jego skompresowanie i taką pigułę, i też jego bardzo logiczny ciąg, taki, że jak jest się już dalej w las, to nie ma takiego poczucia, że co ja tu robię i co mnie do tego lasu przywiozło, tylko to jest idealny lejek, nie nazwę go marketingowo sprzedażowym, ale lejek, który jest od startu do samej mety bardzo dobrze poprowadzony.

Karolina Karolczak
(33:06) Wiesz, ja tak sobie myślę, że patrząc na to, co się dzieje u Ciebie, za chwilę będzie zupełnie inne miejsce i pewnie nagramy dogrywkę, ale na koniec mam takie trzy pytania, które zadaje zawsze każdej kobiecie celomanii, z którą przeprowadzam tę rozmowę. W Celomanii mamy slogan, że w ciągu czterech miesięcy zaczyna zarabiać minimum o 30% więcej. Takie pytanie, czy to prawda?

Gosia Węgier
(33:38) Pięciokrotnie większy, no 30 razy to prawda, bo nie wiem co by musiało się wydarzyć, żeby się to nie spełniło. Powiem wręcz, że już po pierwszym miesiącu zaczynasz zarabiać więcej.

Karolina Karolczak
(33:52) Pytanie takie, dla kogo jest Selomania i komu ją polecasz?

Gosia Węgier
(33:58) To jest dobre pytanie, bo mogłabym spokojnie powiedzieć, że każdemu, kto jest na swojej biznesowej ścieżce bez względu na stopień zaawansowania. Bo cele. wyznaczenie dobrych celów, takich, które nas będą rozwijać, jest ważne bez względu na to, w którym miejscu teraz jesteś. Czy to jest, tak jak w moim wypadku, całkowity początek poruszania się w ekosystemie bycia przedsiębiorcą, czy to jest taki moment, że mam już biznes 10 lat, wręcz tym bardziej bym chyba polecała to komuś, kto ma biznes wiele, wiele lat i już w pewne utarte schematy mógł wpaść.

(34:41) żeby sobie odświeżyć po prostu i nawet nabrać takiego nowego powera do działania i z tej bańki trochę wychylić nosek. I może to tak brzmi, jak właśnie taka też kokieteria, ale ja nie mówiłabym tych wszystkich rzeczy, gdybym się rzeczywiście nie była taką chodzącą reklamą i tym, że ja w tym momencie te oczekiwania, które miałam względem pieniędzy, które inwestowałam, bo też powiedzmy sobie wprost, inwestowałam i naprawdę zależało mi na wynikach, i żebym nie dostała tyle, że ja nie wiedziałabym w co ręce włożyć, a po drugiej stronie byłaś właśnie ty, która się tylko uśmiechała z takim spokojem i taką pewnością, że no tak. Ja polecam celowanie naprawdę każdemu, kto chce działać rzeczywiście z celem i potrzebuje wsparcia w tym, żeby zrozumieć, jak z nimi pracować i tego systemu, bo wierzę, że każdy jest niesamowicie kreatywny, że my mamy ogromne możliwości, wiele pomysłów, mamy też teraz, nawet poznając ten obszar internetu, jak się widzi,

(35:56) co można zrobić, i to też niedużymi kosztami, często takimi właśnie finansowymi, to posiadanie zaplecza, które Ci to uporządkuje i zrobi z tego konkretną strategię, no ja sama jestem strategią marketingową, ja kocham strategię, więc i nawet jeżeli jesteś tak jak ja, czyli że szef z bezbutów chodzi, bo kogoś to umiem, a u siebie to tak już hmm, to tym bardziej polecam się przyjrzeć po prostu temu programowi, bo efekty mogą Cię zaskoczyć.

Karolina Karolczak
(36:31) Znaczy, Magusia, ja po prostu Ja widzę absolutną Twoją przemianę, która miała miejsce, ale to nie jest jakaś przemiana Twoja, to jest po prostu zmiana Twojego podejścia w mindsecie i podejścia do własnego biznesu. I to jest tak, że Ty nagle, ja to powiem wprost, Nie zyskałaś jakichś nowych kompetencji, nie zrobiłaś jakichś 30 dodatkowych kursów, nie zrobiłaś tego co się wydarza w przypadku wielu kobiet, że jeszcze muszę zrobić to, nauczyć się tego, zrobić jeszcze 4 certyfikaty, 12 innych fakultetów i dopiero zacznę zarabiać i zacznę działać. U Ciebie po prostu zbudowałaś cele, przygotowałaś plan i zaczęłaś działać.

Gosia Węgier
(37:17) Tak, dokładnie, i to chyba w tym wszystkim jest najbardziej zaskakujące, że się okazuje, że to nie musi być tak, że ja potrzebuję na ścianie nie wiadomo jakiej ilości zapewnienia, że ja już mogę, albo że to już jest właściwy moment. Nie, to co najbardziej zaskakuje to to, że też możesz zobaczyć jak w lustrze, kurczę, jak bardzo jestem gotowa. Wow. Tylko potrzebuję kogoś kto albo mi to powie głośno, czasami potrzebujemy po prostu żeby ktoś nas w tym upewnił, w tym co my już czujemy i już wiemy.

(37:53) a czasami potrzebujemy, żeby nas trochę spchnął takim życzliwym kijem w tamtym kierunku, zobacz.

Karolina Karolczak
(38:03) Pewnie za chwilę jeszcze przed nami kolejne rzeczy, które się u Ciebie wydarzą, natomiast bardziej Twoja historia pokazuje, że każda z nas jest gotowa na realizację swoich celów i jedyne co jest najważniejsze, to po prostu się odważyć i powiedzieć tak, jestem gotowa i zaczynam to robić.

Gosia Węgier
(38:27) Dokładnie, to jest jedyne co, aż tyle i tylko tyle, żeby sobie dać pozwolenie, ale tak naprawdę sobie dać pozwolenie. Bo czasami nam się wydaje, że okej, już i robię, a gdzieś głęboko w środku wcale jeszcze sobie nie pozwoliłyśmy gdzieś wyjść. I mój przypadek pokazuje, jak w szybkim tempie można pozmiatać, i to tak na dobre, już nie pod dywan, bo zamiatanie to się zawsze z tym pod dywan kojarzy, ale tak powymiatać te rzeczy, które Ci nie służą? I ile możliwości się nagle przed tobą otworzy, bo ten marketing to jest taki mój core, główny filar tej mojej działalności i tego, z czym docelowani przyszłam.

(39:19) I też mi na początku, na jednej z naszych sesji, gdy mówiłam ci, że jestem trochę w sumie obrażona na ten marketing, ja tak nie wiem, czy ktoś będzie chciał w takiej formie, bo ja tutaj mam jeszcze takie inne pomysły, I to, do czego wspólnie też doszłyśmy i to, w jaki sposób wypracowałyśmy ten mój proces, sprawiło, że te rzeczy, które ja gdzieś tam jeszcze sobie myślałam, żebym chciała, one się po prostu i tak wydarzyły. I to jest też niesamowite, że jeżeli wypisujesz te cele i wiadomo, że ich liczba jest skończona, oczywiście może być nieskończona, ale gdzieś ta liczba jest skończona, To wcale nie jest tak, że ty jak wybierasz pierwsze 10 czy 12, to nie możesz potem po drodze tego 13 czy 14 sobie dopisać, bo okazuje się, że jak jesteś na dobrej drodze, to te cele same wskakują ci na listę.

(40:14) i to było moje największe zaskoczenie.

Karolina Karolczak
(40:18) I to jest też tak, że nagle tak na tym polega to prawo implementacji intencji, że ty po prostu idziesz w cel po celu i zaczyna się to wszystko łączyć w pewne kropki i proces, który jest w pełni świadomy i w pełni widoczny.

Gosia Węgier
(40:37) Ja tak na zakończenie też powiem, że spotkałam się w zeszłym tygodniu z pewną kobietą, która prawdopodobnie będzie moją klientką, ponieważ to jest też taki mój klimat, ta osoba jest jasno czująca i widzę, że jej intuicja jest dużo bardziej rozbudzona niż moja, słuchając mnie po dwóch godzinach tego, o czym mówię do niej, powiedziała mi takie zdanie, bo też rozmawiałyśmy trochę o mojej historii, że ona widzi, że ja zaczynam nowe życie, że ja zaczynam drugie życie, w tym momencie jakbym do tego momentu, który był w 2025 roku, tak na początku, coś się zamknęło, a teraz nawet nie znając takiej, bo nie wchodziłyśmy bardzo głęboko, ale mojej historii, to że ja zaczęłam całkowicie nowy etap i mogłam tylko przytaknąć. To jest dopiero początek, a już mam takie, o co będzie dalej, zapięte.

Karolina Karolczak
(41:40) Właśnie jak ja to mówię, zapnij pasę i to się śmieję, że zawsze tutaj pozdrawiamy Pola, ona mówi, ja mówię każdemu, że jak ktoś wchodzi do celomanii, to niech zamknie swoje pasy i u Ciebie się to wydarzyło.

Gosia Węgier
(41:55) Ja już mam tą odwagę, żeby tą korbką, tą szybę odsłonić i powiedzieć…

Karolina Karolczak
(42:09) Małgosia, praca z Tobą to jest dla mnie niesamowita przyjemność, bo ja widzę co się wydarza, jak Ty rośniesz i za chwilę znowu się widzimy na sesji, więc to też jest bardzo szczególny moment, że myśmy procesu nie skończyły, że my jesteśmy cały czas w procesie, a tutaj u Ciebie są już tak spektakularne wyniki, że warto o nich mówić.

Gosia Węgier
(42:33) One już się ugruntowały chwilę temu, jesteśmy w listopadzie, a pamiętam naszą sesję wrześniową, gdzie to już było po kilku miesiącach. Karolina, nie mam czasu w kalendarzu.

Karolina Karolczak
(42:51) Nie mam w ogóle czasu się z Tobą spotkać, bo ja po prostu już tak pruję do przodu, że koaching, super, bardzo się cieszę, a ja tu mam robotę. A ja Ci mówiłam, że ja Ci tylko życzę takich problemów, żebyś nie miała czasu na sesję, bo tyle się dzieje. A ja już wiem co będzie za chwilę i znowu się uśmiecham. otrzymam kciuki za kolejne cele, które są na Twojej karcie celów i Twoja metamorfoza jest, nawet nie metamorfoza, ja mam wrażenie, że po prostu Ty jesteś blisko siebie, znalazłaś w końcu siebie i jesteś blisko siebie i to już po prostu ma miejsce.

Gosia Węgier
(43:33) I bardzo się cieszę, że to mogło być z udziałem programu celowania i Twoim.

Karolina Karolczak
(43:40) Także dziękuję. Dziękuję i za chwilę będziemy pewnie, za chwilę, poczekamy sobie chwilę, mówić o Twoich kolejnych sukcesach, bo krok po kroku do przodu. Małgosiu, dziękuję. Na razie Secret Projectem, jak to się mówi w marketingu.

(43:57) Na razie nie mówimy, ale Top Secret Project jest na tapecie i za chwilę będziemy się cieszyć kolejnymi rzeczami, więc Małgosiu, ja jestem wdzięczna za to, że mogę z Tobą pracować i zawsze powtarzam, że mam przewspaniałe klientki i klientów, bo to jak pracujemy, to też jest dla mnie czymś niesamowitym i za to dziękuję.

Gosia Węgier
(44:25) Ja mogę tylko te podziękowania przyjąć i też Ci podziękować, bo w tej przestrzeni poznałam tyle świetnych dziewczyn i w ogóle osób, żeby też, bo osób, tyle świetnych osób, że oprócz tego, że ten właśnie mentoring to jest taki filar całego procesu, to czuję się w grupie, a społeczność to jest taki kapitał na przyszłość, który jeżeli masz, to żadna branża i żaden rozwój technologii i żadne trendy, które nas gdzieś tam doganiają są niestraszne, bo masz za sobą relacje. Ja też dziękuję.

Karolina Karolczak
(45:08) Więc trzymamy kciuki za 2026, bo będzie się działo. Ja dziękuję za Twoje słowa i za taką otwartość całego procesu, który przeszłyśmy, bo po to jakby rozpoczęłam cykl kobiety celomanii, żeby pokazać każdej kobiecie, która nas ogląda, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć realizować swoje cele i że nie ma złych celów, tylko może brakuje systemu albo deadline. Dokładnie tak.

Gosia Węgier
(45:37) Każdy cel, który gdzieś kołacze Ci w głowie i którego nie masz odwagi wyartykułować, napisz na kartce, weź tę kartkę i zadź do Karoliny Karolczak i zobacz co się będzie działo.

Karolina Karolczak
(45:55) Dziękuję Ci za te słowa, ale tak się dzieje i pewnie ten kto jest w celomanii to rozumie, a ten kto nie jest to… Dziękuję Ci za dzisiaj, widzimy się my na sesjach, Ty widzisz się ze swoimi klientkami. Kolejny projekt przed nami i będzie się dużo działo, więc ci którzy nas oglądają, zachęcam do sprawdzenia naszych social mediów, bo jeszcze nie jedno Was zaskoczy.

Gosia Węgier
(46:27) Dziękuję za zaproszenie i to była wielka przyjemność móc się podzielić tym, co się wydarzyło w ostatnim czasie. I nie mogę się doczekać kolejnych rozmów z następnymi.

Karolina Karolczak
(46:39) Już się trochę szykuję, dziękuję bardzo, że byłaś ze mną dzisiaj. Do zobaczenia. Do zobaczenia.

Udostępnij post!

Facebook
Email
WhatsApp
LinkedIn
Telegram
Print
Threads

Skuteczność zaczyna się od świadomości.

Raz w tygodniu dzielę się merytoryką, która pomaga podejmować lepsze decyzje – w biznesie, przywództwie i codziennym działaniu.
To treści oparte na doświadczeniu, nie teoriach.