Przyszła do Celomanii w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia. Z wykształcenia psycholog, z zawołania lekarka prowadząca prywatną klinikę stomatologiczną. Wiedziała, jak wspierać innych. Musiała nauczyć się, jak zadbać o siebie.
Anna Spisacka-Korolczuk razem z mężem prowadzi przychodnię stomatologiczną, w której — jak sama mówi — każdy pacjent musi być zaopiekowany tak, jakby był najważniejszą osobą na świecie. Ten standard obsługi to nie marketing. To przekonanie, które przenika każdy element ich pracy. Problem w tym, że przez lata Ania stawiała na pierwszym miejscu wszystkich oprócz siebie.
Do Celomanii trafiła w momencie, kiedy intuicja jako narzędzie do prowadzenia biznesu powoli się wyczerpywała. Potrzebowała konkretów: strategii, liczb, planu. Ale dostała też coś, czego się nie spodziewała — przestrzeń, żeby w końcu zapytać siebie, czego ona sama chce.
„Najtrudniejszym momentem było usiąść i zadać sobie pytanie — czego ja chcę. Ja, jakby nie wszystko wokół, ale ja.” — Anna Spisacka-Korolczuk
W tej rozmowie mówimy o tym, jak wygląda praca z celami, kiedy jesteś jednocześnie mamą, żoną, psychologiem i przedsiębiorczynią. O tym, że misja i powołanie to piękny fundament — ale biznes potrzebuje też liczb. O tym, jak 15 minut ćwiczeń dziennie może zmienić więcej niż wielkie postanowienia. I o tym, co się dzieje, kiedy kobieta, która przez lata uciekała od cyfr, zaczyna w nich widzieć narzędzie, a nie zagrożenie.
To jedna z tych rozmów, w których zmiana widać nie tylko w wynikach biznesowych — ale w całym człowieku.
Wybierz swoją formę
Obejrzyj całą rozmowę na YouTube albo przeczytaj pełną transkrypcję poniżej.
Transkrypcja:
Karolina Karolczak
(00:00) Witam Cię Aniu w kobietach w celomanii, bardzo dziękuję, że zgodziłaś się porozmawiać o tym, co się dzieje będąc w celomanii, nad czym pracujesz, jakie zmiany miały miejsce i pozwól, że przedstawię Cię swoimi słowami, a Ty ewentualnie to zrewidujesz. Anna prowadzi z mężem bardzo dobrą treningę stomatologiczno-ortodontyczną, jest to jedno chyba z najlepszych miejsc, gdzie możecie się udać po to, aby Wasz uśmiech był piękny i biały. Ja tak to widzę, ale Aniu, proszę o nazwanie to swoimi słowami.
Anna Spisacka-Korolczuk
(00:43) Dzień dobry, witam serdecznie wszystkich, którzy nas oglądają. Witam, Karolina, ciebie. Nazywam się Anna Spisacka-Korolczuk. Jestem przede wszystkim mamą, żoną i psychologiem z wykształcenia.
(01:01) Od kilku lat prowadzimy z mężem właśnie wspólnie przychodnię stomatologiczną. I rzeczywiście muszę przyznać, że tak jak Karolina powiedziała, rzeczywiście mam zespół, który jest po prostu fantastyczny i wstaje na wysokości zadania i zaopiekuje się pacjentem tak, jak należy, tak jak ja to widzę. Inaczej śmieję się sama do siebie, że po prostu bym nie pracowała z innymi ludźmi, z innymi ekspertami, po prostu bym współpracy żadnej nie nawiązała.
Karolina Karolczak
(01:35) To jest miejsce, i to oczywiście link do kliniki będzie poniżej naszego wywiadu, ale to jest miejsce, w którym każdy pacjent jest zaopiekowany od początku do końca i jego potrzeby są w pełni po pierwsze usłyszane, a druga rzecz zrozumiane. I dlatego to o tym mówię, bo pracujemy razem. Słyszę, jak pracujesz ze swoimi pacjentami, nie klientami tylko pacjentami, jak wielką wagę mają dla ciebie ich problemy albo rozwiązywanie ich potrzeb i to jest chyba niesamowite, więc tutaj chciałabym to dołożyć na początku naszej rozmowy.
Anna Spisacka-Korolczuk
(02:17) To jest priorytetem i muszę stwierdzić też, że ludzie, którzy tworzą nasze miejsce pracy, są ludźmi z powołania i po prostu to na każdym etapie leczenia i od kiedy przychodzi pacjent po prostu to czuć i widać. I dla mnie jest to priorytetem. Pacjent ma być zadbany i najważniejszy. Natomiast my się spotkałyśmy też dlatego, że nie wystarczało mi to.
(02:49) Ja potrzebowałam, żeby mój zespół również się czuł zaopiekowany. Bo zaopiekowany zespół to zaopiekowani pacjenci.
Karolina Karolczak
(02:57) Czyli tak subtelnie przeszłaś do pierwszego pytania i powiem wprost i zadam to pytanie, dlaczego w ogóle dołączyłaś do programu Celomania? Co było takim głównym powodem, dlaczego pracujemy razem? Bo ta praca dalej trwa i przed nami jeszcze dużo wspaniałych rzeczy.
Anna Spisacka-Korolczuk
(03:17) Bardzo się cieszę. Do Celomanii trafiłam w takim trudnym dla mnie momencie, bo to był moment procesu umierania mojego taty. I właśnie Wtedy stwierdziłam, za momencik, stwierdziłam właśnie wtedy, że to jest ten moment, gdzie nam się wydaje, że my mamy jeszcze dużo czasu, że poukładamy sobie różne rzeczy, ale tu są momenty, które do człowieka gdzieś tam docierają, że my tego czasu nie mamy, a przynajmniej nie tak wiele. I znalazłam się też w takim punkcie swojej ścieżki zawodowej, w takim punkcie, gdzie stwierdziłam, że już to, co mogłam robić intuicyjnie, gdzieś się skończyło.
(04:04) Potrzebuję fachowca, który mi pomoże, właśnie da narzędzia konkretne, które pomogą mi działać tu i teraz. Brałam też pod uwagę pójście na studia, które miałyby mi ułatwić, jednak stwierdziłam, że sytuacja geopolityczna i generalnie zmiany, które zachodzą wokół, są tak dynamiczne i zbyt szybkie, że ja potrzebuję działać już teraz. Ja jestem odpowiedzialna za ludzi w tym momencie. I pamiętam, że to nasze pierwsze spotkanie, myślę, że doskonale pamiętasz.
(04:41) Psychiczny również, z taką bardzo dużą dozą dystansu podchodziłam do tego spotkania, ale stwierdziłam, że dobrze, jest prawda, obejrzałam filmik z tobą i myślę, bo mówiłaś o rzeczach, których ja potrzebowałam, czyli narzędzia i strategia I stwierdziłam, że sprawdzam. Pierwsze spotkanie dało mi ten kurs, że dam szansę tylko. Byłam już na kilku kursach, kilku spotkaniach, ale myślę, że zaryzykuję. I uważam, że to była najlepsza decyzja w moim życiu i w tamtym momencie i dalej również.
(05:18) Bo właśnie tak jak powiedziałaś, ta współpraca nasza trwa.
Karolina Karolczak
(05:21) Tak, i powiem tak, że pamiętam to nasze spotkanie i pamiętam jak ono miało miejsce, to była przede mną kobieta z przepięknym uśmiechem, cudowna, wierząca w to, że to wszystko da się poukładać i szukająca rozwiązania swojego może nie problemu, ale Wtedy miałeś poczucie, że jesteś w miejscu, gdzie musisz po prostu pójść dalej i to pójście dalej było takim jasnym rozwiązaniem dla ciebie, że chodźmy razem, bo ja już nie mam czasu popełniać błędów i nie chcę ich popełniać, tylko chcę odnosić sukcesy. Aniu, to co chciałabym powiedzieć, że nasza praca była pracą, która wymagała bardzo dużego zaufania, bo z jednej strony rozłożyłyśmy wszystkie liczby, z drugiej strony pracowałyśmy na mindsecie i to co mogę powiedzieć, że pomimo Twojego wielkiego wykształcenia, pracy z ludźmi, u Ciebie była bardzo duża pokora. pokora do tego i zrozumienie, że jestem tu, gdzie jestem, ale teraz ruszam do przodu i mam zaufanie do tego procesu i to było niesamowite, jak z sesji na sesję, ja widziałam nową Anię, która zupełnie inaczej podchodzi do biznesu, ale też Anię, która zaczyna dbać o siebie, bo jako
(06:47) mama, żona, przedsiębiorczyni, Każdy z nas to się zdarza, zapominamy o sobie, więc będziemy za chwilę o tym mówić, ale ta przemiana Twoja nie tylko dotyczyła biznesu, ale również Ciebie. W kobietach celomanii zadaję dokładnie te same pytania klienkom, żeby osoba, która sobie porównuje i ogląda, żeby zrozumiała, że tutaj nie ma żadnych haczyków, że faktycznie mówimy tak jak jest i tak to ma miejsce. Zadajemy zawsze pytanie, to jest drugie pytanie, gdzie byłaś jak zaczynałaś program, a gdzie teraz jesteś? I tutaj mówiliśmy czasem o KPI-ach, o wzroście, o wzroście klientów, o nowych produktach, o nowych obszarach działania, czy mogłabyś pokazać, byłam tu, a jestem tu?
Anna Spisacka-Korolczuk
(07:42) Właśnie ten proces i początek pracy z Tobą, bardzo Ci dziękuję, bo generalnie jesteś niesamowicie elastyczna i ja tej elastyczności bardzo potrzebowałam, tym bardziej, że u mnie się ten czas i proces działania troszkę z wiadomych względów przedłużył, ale Ty nie szłaś, bo mogłaś powiedzieć, ej, tutaj, my kończymy, nie. Ty dałaś mi ten czas i przestrzeń na właśnie powrót do siebie. Ja nazywam to właśnie takim powrotem do siebie. I rzeczywiście w miejscu, w którym byłam już, miałam takie, ej, gdzie ja pójdę i co zrobię.
(08:17) Natomiast praca z kursem, spotkania z tobą i mastermindy otworzyły mnie na właśnie różne działania. Ja byłam jako tajemniczy klient w innym gabinecie stomatologicznym, gdzie zwracałam uwagę na właśnie aspekty, na które ja zwracam uwagę, które u mnie po prostu są wdrożone. I to też po pierwsze człowieka odziera z różnych kompleksów i wie, że ok, kawał dobrej roboty jest za mną. To był moment taki, gdzie człowiek może dostrzec, że jednak dużo zrobił i może właśnie, a często utykamy i tak ojej, bo ja właśnie byłam w tym momencie, że już nie wiem, ja już nie mam pomysłu, nie chcę chyba, nie mogę już, ja już moje zasoby wyczerpałam.
(09:08) Natomiast później zaczęła się współpraca, będąc tajemniczym klientem, poznałam maszynę do czyszczenia zębów. To było moim zadaniem, żeby ocenić ten zabieg. Cały proces, przez który przeprowadziłam niehigienistkę, stwierdziłam wow, ja właśnie takiej opieki chcę i ona u mnie musi być. Oprócz człowieka, który jest najważniejszy, ale jest maszyna, która w połączeniu z jeszcze sprzętem, z jeszcze innymi przedstawicielami past, szczoteczek i interwał leczenia pacjentów, chociażby jeśli chodzi o zabieg higienizacji, może się skrócić.
(09:55) Taki pierwszy sposób wyjścia spoza mojego bezpiecznego miejsca.
Karolina Karolczak
(10:04) Pierwsza rzecz, która była, to zaczęłaś też wdrażać nowe produkty, ale też zrewidowałaś ofertę, którą macie, bo to jest tak, że my czasem prowadząc własny biznes, żyjemy w bańce. Po pierwsze, nie doceniamy to, co mamy, po drugie też myślimy o tym, co jest potrzebne do rozwoju pacjenta i ty zaczęłaś wdrażać nowe produkty, ale to też coś się wydarzyło, zaczęłaś, ja to pozwolę sobie powiedzieć, mierzyć statystyki klientów i patrzeć na dane swojej kliniki jako KPI, jako przedsiębiorstwo i nagle coś, co jest dla Was misją, również stało się mierzalnym dość mocno biznesem.
Anna Spisacka-Korolczuk
(10:48) Tak, doszłam właśnie też, myślę, że dzięki Tobie właśnie, bo wiedziałam, że tego mi brakuje. Ja na to nigdy nie zwracałam z racji mojego wykształcenia, podejścia mojego męża do leczenia, właśnie, że to jest misja. Tylko, że zrozumiałam w pewnym momencie, że żeby pomagać i właśnie móc dalej działać, ja muszę spojrzeć na to też z innej perspektywy, bo sama misja, samo poświęcenie i chęć niesienia pomocy nie wystarczy. Poza tym zatrudniamy ludzi, za których też jestem odpowiedzialna.
(11:16) Oni też przychodzą do pracy też w konkretnym celu. Obok pomocy też musi być zarobek. Musimy mieć z czego żyć po prostu. I rzeczywiście zupełnie inaczej patrzę na wszystko.
(11:30) Ja jestem jeszcze w procesie nauki cały czas tego wszystkiego, bo świadomie przyznaję, że przez wiele lat swojego życia do tego uciekałam. Myślę, że się raczej szykowałam na jakiegoś etatowego pracownika. po prostu, a przyszedł moment właśnie, który jest najtrudniejszy, ale jest też, tak jak z naszych spotkań gdzieś wynika, miejscem największego wzrostu. Ja w tym wzroście właśnie, w tym procesie jestem.
(11:56) Daję sobie czas, nie uciekam. Biorę odpowiedzialność, co też do mnie bardzo mocno dotarło, że ja sobie sama gdzieś tam też nie wiem, czy ja chcę być tu, czy tu, czy wrócić do swojego zawodu, ale w końcu musiałam podjąć decyzję. Że w ten sposób też mogę pomóc ludziom, bo tym się kierowałam Tylko muszę mieć właśnie narzędzia, strategię, troszkę innych rzeczy się nauczyć niż dotąd wykonywałam
Karolina Karolczak
(12:24) Pracowałyśmy na dwóch obszarach, pracowałyśmy na mindsecie i właśnie na odpowiedzialności, zdefiniowania miejsca, w którym jesteś, ale pracowały i dalej pracujemy nad systemem, który pozwala, że ten swoje przedsiębiorstwo, znaczy przedsiębiorstwo wspólne, które prowadzisz, opiera się na KPI, na wskaźnikach, na nudnych i powtarzalnych procesach. I teraz jest jedna rzecz, która u Ciebie miała miejsce, że też pracując z klientką ja nie pracuję tylko i wyłącznie na biznesie. U Ciebie się wydarzyła taka metamorfoza, jeżeli pozwolisz, chciałabym o tym powiedzieć, jak Ania zaczęła dbać o Anię?
Anna Spisacka-Korolczuk
(13:06) Właśnie kurs, który zaczynamy, prowadzi do tego, żeby określić cele. Ja od tego, rzeczywiście ja siebie gdzieś tam odkładałam bardzo długo na później. Najtrudniejszym momentem było usiąść i zadać sobie pytanie, czego ja chcę, co ja mogę zrobić. Ja, jakby, nie, wszystko jest wokół, ale ja.
(13:29) I rzeczywiście gdzieś tam takim celem najmniej istotnym dla mnie było to, żeby zacząć pić wodę. Mam cały czas ze sobą butelkę. Ja też. I ćwiczyć.
(13:43) Cokolwiek właśnie dla siebie, bo to też gdzieś tam zostawiłam gdzieś na dalszy, mniej istotny plan. I mam wrażenie, też w którymś momencie na Instagramie miałaś spotkanie z Agą Chabrzyk. Pamiętam, że mówiła o ćwiczeniach 15 minut dziennie. Myślę, że to jest coś idealnie dla mnie.
(14:03) Nie mam za dużo czasu, nie mogę sobie pozwolić, żeby gdzieś wyjść, jechać, dojeżdżać, ćwiczyć. I te 15 minut dam radę dziennie ćwiczyć. I ja już mam to w rytmie swoim. Czuję się…
(14:15) Zresztą to widać i słychać. Po prostu. Ja wróciłam do siebie, po prostu. I rzeczywiście gdzieś tam nie krzywdzę innych, na wszystko mam czas.
(14:27) Ja mam wszystko poukładane na to, żeby dbać o siebie również. I pozwalam sobie na to.
Karolina Karolczak
(14:34) To jest chyba jedna z najpiękniejszych metamorfoz, która się wydarzyła, bo Ty powiedziałaś, aby budować biznes ja muszę być dobrze zbudowana i ja muszę mieć własną pewność siebie. Pracujemy nad KPI-ami. jest wzrost obrotów, wzrost klientów, są wprowadzone nowe produkty, tylko tutaj idziemy dalej, ta nasza praca jest bardziej taka długoterminowa, a spektakularną zmianą, która się zadziała, to była po pierwsze zmiana w Twoim mindsecie i w Twoim podejściu do siebie. To jest Ania, która ćwiczy, która idzie po swoje marzenia, Ania, która spatrzy ile pije wody, ale również Ania, która się wysypia, będąc mamą, czyli To jest niesamowite co się dzieje, ponieważ następuje cała transformacja, nie tylko Twojego biznesu, ale również Twojego życia.
(15:30) I teraz mam jedno pytanie. Co Cię zaskoczyło podczas sesji indywidualnych, bo po pierwszym spotkaniu, tak jak powiedziałaś, nie do końca wiedziałaś czy mi ufać i nie wiedziałaś co się po tej kobiecie spodziewać, ale poszłaś w proces celomanii.
Anna Spisacka-Korolczuk
(15:45) Tak. Myślę, że jednak właśnie twoje podejście I tak jak oglądałam wywiad z Jackiem Jaszkę, Ty mówiłaś, że tam nie ma nic wspólnego, to nie ma nic wspólnego z tańcem, jego praca z Tobą. Ale w moim przypadku, ja odbieram tu, że właśnie jednak Ty właśnie prowadzisz do tańca. Ty mówisz, chodź, zobacz, postaw krok tu, wejdź w swój rytm.
(16:10) I spróbuj. I teraz Ty zostawisz człowieka i dalej. I ten człowiek ma dalej w tym rytmie, w swoim rytmie. z nauczonymi przez ciebie krokami dalej działać.
(16:24) Dla mnie jest to ten proces. I właśnie z takim ogromnym szacunkiem do człowieka i ogromnym wyczuciem. Naprawdę to jest wielki szacunek. I nie jest tak, że ty mówisz, o tak, tak zrób i zostawiasz, puszczasz, tylko się przyglądasz.
(16:40) Ale mówisz ćwicz, rób. To jest przepiękne. Ja w takim kursie, w takich spotkaniach, a mam za sobą wiele szkoleń różnych, nie miałam do czynienia do tej pory.
Karolina Karolczak
(16:52) Dla mnie, to znaczy dziękuję za te słowa, ale dla mnie to też było wyzwanie, bo Ty jesteś z wykształcenia psychologią, więc dla Ciebie praca z klientem, praca z wieloma narzędziami coachingowymi, to jest Twój warsztat. I wielokrotnie zawsze, kiedy zaczynałyśmy pracę z jakąś metodą, to ja mówiłam jedną rzecz, Aniu, teraz będziemy pracować tą metodą, bo Ty ją doskonale znałaś z własnej teorii i praktyki, to też było dla mnie wyzwanie. ale ty jesteś jedną z tych klientek, że ty między sesjami w sposób regularny pracowałaś, ty rozumiałaś, że to nie jest tak, że jest sesja i zaczynam pracować, tylko ty krok po kroku wdrażaj zmiany i nawet jak spotykałyśmy się, znaczy jak była sesja do sesji, to ja widziałam niesamowitą zmianę, więc ty pracowałaś na dwóch zmianach.
(17:42) Na sesji była bardzo duża zmiana, ale później ten przeskok do kolejnej był Spektakularne, więc każda też, dziękuję, że to mówisz, ale z każdą klientką pracuje inaczej, każda z klientek ma zupełnie inną dynamikę i każda z klientek, właśnie trochę jak w tańcu, ma swój rytm i swoją ulubioną piosenkę i to moim obowiązkiem jest dostosować się do Was, a nie narzucać Wam mojego rytmu, bo to jest tak, że zależy mi, żebyście osiągnęły cele, ale jeżeli ten cały proces będzie przeciwko Wam, to on po prostu nie wyjdzie. To jeszcze jedno pytanie mam, bo Celomania składa się z trzech poziomów. Sesji indywidualnych, jeżeli ktoś się decyduje na pracę ze mną indywidualną, ale kurs Celomania z mastermindami i dostępem do grupy Celomania jest dla większości osób dostępnych.
(18:42) Te, które nie chcą pracować w sesji, mogą pracować w module grupowym. I co byś mogła powiedzieć o grupie Celomanii i o mastermindach, które się dzieją w sposób regularny? Bo to jest to, i teraz już mogę powiedzieć, społeczność, która rządzi się trochę swoimi zasadami.
Anna Spisacka-Korolczuk
(19:03) Tak, ale jest to wspaniała społeczność. I to też znowu było częścią procesu, żebym ja tę godzinę sobie na te spotkania wydzieliła. Przepraszam, mam wsparcie w mężu, w synu, więc nie ma problemu. Natomiast jeśli chodzi o samą grupę celomanii, uwielbiam właśnie to, o czym tu mówisz, z tym moim procesem.
(19:25) Ja często widzę i obserwuję kobiety, które są takie właśnie w jakimś tam miejscu stopu, w gorszym nastroju, często to widać, gdzieś po prostu to emanuje taką szarością, nie wszystkie się pokazują. I nagle właśnie ze spotkania na spotkanie z kolejnymi mindsetami, że przychodzi taki moment, że to kobiety nagle są taka iskra i słuchajcie, ja zmieniłam myślenie i dalej mi się inne wszystko zmienia. Uwielbiam obserwować właśnie te zmiany, te iskry w kobietach i później one są jak takie świecące, dolewają, te mastermindy właśnie tak jak były kiedyś lampki takie oliwne, dolewana jest oliwa do ognia i ona się świeci. I to jest piękne.
(20:11) Jak człowiek wejdzie w to, zrozumie, że tej oliwy musi dolewać, a ty tego uczysz właśnie na mastermindach, na spotkaniach, w kursie, to No dzieje się.
Karolina Karolczak
(20:23) Też jeszcze, co jest bardzo ważne, widzimy większość osób w procesie i nagle dajemy sobie prawo do tego, żeby odnieść sukces i o tym powiedzieć, ale również prawo do tego, żeby powiedzieć, że to nie jest dobry tydzień, ale również dać sobie prawo do powiedzenia, że za chwilę przede mną najważniejsze rzeczy i dziewczyny trzymajcie kciuki. Ta grupa jest grupą osób, które pokazują faktycznie jak wygląda życie w pracy w celu i to nie jest tak, że my tylko tam trochę
Anna Spisacka-Korolczuk
(21:01) Cały czas, nie, rzeczywiście, są różne momenty i tak jak w biznesie, właśnie tak jest, jest ekstra, jestem na fali, jest super, ale jest moment, gdzie jest jakiś spadek, jest coś nie tak, jest dużo okoliczności, które nie zależą tylko i wyłącznie od nas, to co zależy oczywiście, ale przejmujemy też te trudne momenty i rzeczywiście nimi się też dzielimy i jakby to jest to, co mamy w tym. Trudno, idziemy dalej, co możemy zrobić, zmienić? Rzeczywiście to nie jest tylko taki lukier, to jest po prostu życie, tylko jednocześnie sobie przypominamy, że sukces składa się również z porażek i na nich też musimy właśnie stawiać kroki, budować, iść dalej, deptać się, odbijać się od nich
Karolina Karolczak
(21:41) Też dziewczyny nawzajem i w celomanii jest tak, że wszyscy spotykamy się grupowo, ale między uczestniczkami mastermindów następują relacje. Jest tak, że wiele osób w tej grupie odnalazło takie bratnie dusze, które wspierają, które pracujecie w zupełnie innych obszarach po to, albo kontaktujecie się razem i wiele osób znalazło bratnie dusze z innych miejsc w Polsce, ale również na świecie. gdzie byście normalnie tego nie zrobiła.
Anna Spisacka-Korolczuk
(22:13) Ale jednocześnie też jesteśmy dla siebie nawzajem wsparciem. Co prawda, ja jestem na razie w takim procesie, że mogę raczej wesprzeć właśnie dobrym słowem i raczej gdzieś tam zmotywować, natomiast jeszcze narzędzi jakichś takich, którymi chciałabym i mogłabym się dzielić, nie mam, ale też jestem w procesie i mam nadzieję, że to się za jakiś czas zmieni. Dla mnie to konkretny czas. Rzeczywiście z grupy Monika Tymowicz niezwykle mi pomogła.
(22:43) Uwielbiam kobietę i jest niesamowita. Jej spokój i to, jak zaraża i mówi, to jest proces. Spokojnie, dajmy czas, ale jednocześnie też działaj. Te branże są różne totalnie, ale mogą się przenikać i możemy sobie nawzajem pomagać.
Karolina Karolczak
(23:09) Też są wspólne mianowniki, bo czasem jak Ty mówisz o pewnej rzeczy, to nagle dziewczyny z zupełnie innej branży zaczynają się z Tobą inspirować. i nagle widzą, że to też może zadziałać u mnie w biznesie, czyli jest to takie odzwierciedlenie, przełożenie na własny biznes, więc grupa celomanii to nie tylko jest grupa osób idących do celu, ale grupa osób, które się wspierają kawałek po kawałku. I to jest chyba bardzo istotne i bardzo ważne. Ja mam jeszcze jedno pytanie, bo Wiemy co się dzieje na sesjach.
(23:45) Sesja, powiedziałeś, że to jest trochę nasz taniec, trochę dostosowanie się do rytmu klienta. Później mamy mastermindy, które są wsparciem, ale również są dawką wiedzy, utrzymaniem pewnej motywacji, która ma miejsce. Ale jest jeszcze jedna rzecz, która jest bardzo istotna. To jest sam kurs i Ty jesteś osobą, która jest wymagająca, jesteś ostedką.
(24:14) Jesteś osobą, która nazywa wielokrotnie rzeczy po imieniu i tego pytania się trochę boję, ale jeśli możesz powiedzieć, jak w ogóle jest Twoja opinia o samym kursie celomanii?
Anna Spisacka-Korolczuk
(24:27) Przyznam szczerze, że zaskoczyło mnie to, bo rzeczywiście znowu kurs prowadził krok po kroku. i tam nie było przestrzeni i miejsca do tego, żeby coś pominąć, bo różnie, jeżeli człowiek dostaje coś do pracy samemu sobie, to tu zrobię, tu nie. Tu jest tak ułożony proces, że rzeczywiście krok po kroku musisz zrobić wszystko i rzeczywiście to układa bardzo mocno głowę, jednocześnie daje bardzo jasne wskazówki. To jest jak gotowa instrukcja obsługi rzeczywiście, nawet właśnie po prostu, nazwę sobie to tańcem, rozpisany taniec krok po kroku, jest to czytelne, bo jest jeszcze rozrysowane, ja jestem jeszcze dodatkowo wzrokowcem, więc dla mnie jest to bardzo istotne, żeby to było również rozrysowane, napisane, więc tu jest moje szakuba,
(25:17) kolejne.
Karolina Karolczak
(25:19) Dziękuję Ci bardzo, kurs był zrobiony,
Anna Spisacka-Korolczuk
(25:22) z takim kursem, dlatego tu jestem, dlatego chcę też naprawdę, składam ogromny szacunek na Twoje ręce, bo kawał ogromnej pracy i doświadczenia, po prostu to widać i wychodzi.
Karolina Karolczak
(25:36) Dziękuję Ci bardzo, bo kursów jest bardzo dużo, ebooków jest bardzo dużo i każdy mówi, że to jest to, ale prawda jest taka, że jakość była dla mnie największym wyznacznikiem i wartość, która jest dedykowana uczestnikom i też miałam trochę tremę przed premierą kursu, czy naprawdę ona oddała uczestnikom to, na czym mi zależało. Zawsze zadaję pytanie, bo w Celomanii mamy slogan i ja to mówię wprost, że w ciągu czterech miesięcy zaczynasz zarabiać o 30% więcej. Czy to jest prawda, czy to nie jest prawda?
Anna Spisacka-Korolczuk
(26:22) Jest, natomiast od pierwszego naszego spotkania, tak jak gdzieś tam wspomniałam, mój ten proces troszkę się wydłużył, ale nie było uwarunkowanym. Natomiast tu rzeczywiście tak jest.
Karolina Karolczak
(26:38) Bo pracujemy na liczbach, to nie jest tak, a przerwałam cię Aniu, do końca.
Anna Spisacka-Korolczuk
(26:43) Tak to działa, rzeczywiście właśnie pracujemy na konkretnych materiałach. Ja od liczb i cyfr zawsze uciekałam, bo wydawało mi się, że nie. Teraz się nie da i tego nie robię, więc rzeczywiście jest to wyznacznik.
Karolina Karolczak
(26:57) Poza tym jest jeszcze jedna rzecz, że Ty teraz w tych liczbach bardzo dobrze się poruszasz, analizujesz, patrzysz na nie z punktu widzenia prowadzenia biznesu i chyba to jest bardzo ważne, że to jest dla Ciebie codzienność. A teraz mam na koniec takie dwa pytania. Dla kogo jest celomania i komu celomanię polecasz?
Anna Spisacka-Korolczuk
(27:21) Tak naprawdę poleciłabym każdej kobiecie. Mówię to ze swojej perspektywy, ze względu na to, że rzeczywiście spotykają nas różne sytuacje, otaczamy się różnymi ludźmi. taki w powrocie do siebie, gdzieś tam, żeby nowe sytuacje często nas wybijają z rytmu. Czasem to, co sobie wypracujemy, te nowe zdarzenia, trudne zdarzenia, wprowadzają nas w stare schematy.
(27:48) I ja gdzieś się na tym złapałam rzeczywiście i dlatego nazywam tym kursem również powrotem do siebie. po trudnych różnych przejściach. Także to jest po pierwsze, bo dla mnie ten mindset był jednak najistotniejszy, bo od tego mogłam ruszyć dalej. Teraz mogę dopiero inaczej spojrzeć na biznes.
(28:11) I właśnie jeśli chodzi o kobiety w biznesie, które mają poczucie, że utknęły, potrzebują twoja elastyczność, również znajomość, różne kontakty, to jak jesteś w stanie właśnie kierować nami, dlatego tu mówię o instrukcji tańca, że postaw krok tu, pójdź tu, to jest coś niesamowitego, twoje doświadczenie daje ogromne pole manewru kobietom, no nie kobietom, bo mężczyźni też również są, ale Poleciłabym go po prostu każdemu. Ja zresztą głośno o tym mówię i coraz więcej propaguję. Widzę, że wiem, że idź do Karoliny, po prostu idź, zrób te romanie, człowieku.
(28:55) Bo wiem, że to działa. To są konkretne, wspaniałe narzędzia.
Karolina Karolczak
(29:00) Wiesz co, wiele osób zapomina w tej bieżączce codziennej jakie ma cele, na czym nam zależy i nagle jak zaczynasz pracować z celami, widzisz, że większość osób jest w pędzie i w ogóle nie ma celów. I to jest dość ciekawe.
Anna Spisacka-Korolczuk
(29:16) Tak, sama się nad tym właśnie… tak naprawdę złapałam, bo kiedyś ja sobie rozpisywałam różne cele i rzeczywiście miałam tablicę korkową na studiach i pamiętam, że pisałam na kartkach, chcę być tu, chcę być w Rzymie, w Paryżu i ja tam byłam. Ale potem gdzieś to się rozmyło. Więc tak, jesteśmy jak takie chomiki, właśnie nie się śmieję, jak chomiki po prostu w tym kręgu i to jest takie, nagle ty jesteś takim bodźcem, który komika wytrąca z tego, naprawdę takim, hej, rozejrzyj się, zobacz, jest piękniejszy świat, tu możesz się zatrzymać i tu możesz zobaczyć inną perspektywę.
(29:54) Rozejrzyj się. Wyjdź z tego zagrożenia i takiego kręcenia się w kółko.
Karolina Karolczak
(30:03) Wiesz co, i taka jest prawda, bo sama też takim chomikiem byłam kiedyś i mówienie wprost, że nie poprowadzicie drogą, którą sam nie szedł i to nie jest tak, że u mnie zawsze było wszystko cacy. Dalej ja pracuję nad sobą i dalej jeszcze mam kolejne cele, natomiast wszystkie metody, z którymi Was prowadzę, wypróbowałam na sobie i wiem, że one działają. I na koniec jedno pytanie. Jakie kluczowe zmiany zauważyłaś w swoim mindsecie i biznesie, czyli byłam tu i jestem tu?
(30:36) Tak, żeby ktoś zrozumiał, no to dobra, przyjdę do tej celomanii, ale po co?
Anna Spisacka-Korolczuk
(30:42) W moim mindsecie byłam w takim miejscu, że wydawało mi się dobre, już zrobiłam to, zrobiłam to, po co mi kolejne studia? I gdzieś właśnie ten cel i chęć rozwoju straciłam. Praca w kursie z tobą i na mastermindach w naszych spotkaniach przywraca. Właśnie to człowieka naprowadza, że ty musisz mieć cel.
(31:07) Jeżeli nadasz sobie sens w działaniu, to jest zupełnie inna perspektywa. Otwiera się zupełnie inny świat przed tobą. Z kolei jeśli chodzi o biznes, ja robiłam wszystko bardzo dużo intuicyjnie i tak długo mogłam wyważać otwarte drzwi, ale stwierdziłam, że po co, jeśli jest ktoś, kto ma narzędzia, strategię, ja nie muszę. Poza tym nie mam na to czasu, ja muszę pomagać tu i teraz.
(31:35) I rzeczywiście zmieniło mi to perspektywę, jestem w stanie patrzeć na biznes po prostu właśnie na to miejsce jako na biznes. I widzę cyfry, wręcz tak się śmieję, że gdzieś tam mi dolary przed oczami przemykają, gdzie od tego spojrzenia uciekałam, ale nie da się. Po prostu prowadząc biznes, będąc odpowiedzialnym za pacjentów i za zespół, nie da i nie można od tego uciec. Sama misja i wyższe cele nie wystarczą.
Karolina Karolczak
(32:06) Aniu, dziękuję Ci za te słowa, ja też patrzę na Ciebie, bo ostatnio nawet na ostatniej sesji rozmawiałyśmy jak wielka zmiana w Tobie zaistniała, ale wiem co jeszcze przed nami, bo pracujemy dalej i też jest tak, że masz już kolejne cele, a część tych celów zrealizowałaś. I dziękuję Ci za to, że ja mogę w tej procesie Twojej zmiany, procesie Ani i procesie zmiany biznesu, towarzyszyć, bo jest to dla mnie bardzo duży zaszczyt.
Anna Spisacka-Korolczuk
(32:38) Bardzo dziękuję, ale dla mnie to jest zaszczyt pracować, móc pracować z Tobą. Nie wierzę w przypadki, po prostu wiem, że jesteś takim moim aniołem, który akurat po prostu potrzebowałam w życiu. A wielu mam aniołów, więc mam szczęście, że to jest przepiękne. Tylko wystarczy się w nim stworzyć.
Karolina Karolczak
(33:02) Dziękuję Ci pięknie za tą rozmowę, bo dlaczego ja w ogóle prowadzę ten cykl kobiety celomanii, po to żeby pokazać, że każda z nas ma swoje cele, że każda z nas idzie po realizację swoich celów i że czasem droga do realizacji tych celów nie jest taka wyścielane różami, puchem i kryształami Swarowskiego, jak ja to mówię, tylko to jest też praca i za realizacją celu i za sukcesem stoją konkretne osoby. dużo, mamy zupełnie swoje linie inne biznesowe, zupełnie do czego innego dążymy, ale każda z nas zrobiła jedną ważną rzecz w kobietach celomanii, wzięła odpowiedzialność za sytuację, w której jest i powiedziała, zmienię to, nie będę czekać, aż życie się za mnie zmieni.
Anna Spisacka-Korolczuk
(33:58) Dokładnie.
Karolina Karolczak
(34:01) Dziękuję pięknie za tą rozmowę, Na dole oczywiście jest link, gdzie możecie jak najbardziej zobaczyć gabinet na klinikę Ani. Ja zachęcam Was, bo specjalistów z takim wielkim sercem i powołaniem jest niewiele. Do zobaczenia. Do zobaczenia.
Anna Spisacka-Korolczuk
(34:22) Dziękuję.
Karolina Karolczak
(34:23) Dziękuję.





