Zbuduj swój system działania • 9 dni • 0 zł

Jak zaplanować rok, żeby nie skończył się jak wszystkie poprzednie?

Miałam przyjemność gościć w podcaście The First Lady Podcast, gdzie rozmawiałyśmy o celach, przekonaniach, sukcesie i o tym, dlaczego jedni realizują swoje plany, a inni co roku zapisują te same postanowienia od nowa.

To nie była rozmowa o motywacji.

To była rozmowa o działaniu.

Bo motywacja jest miła.

Ale to nie ona zmienia życie.

Cel nie przyjdzie do Ciebie, jeśli Ty nie ruszysz w jego stronę

Podczas rozmowy wróciło wspomnienie jednej z lekcji, które dostałam od Briana Tracy.

Powiedział:

„To jest Twój cel. A to jesteś Ty. Kiedy zaczynasz iść w kierunku celu, cel zaczyna iść w Twoim kierunku.”

I właśnie tak wygląda realizacja celów.

Nie czekamy.

Nie analizujemy przez kolejne miesiące.

Nie szukamy idealnego momentu.

Ruszamy.

Największym wrogiem nie jest brak talentu

Największym wrogiem są przekonania.

„Co powiedzą inni?”

„Nie zasługuję.”

„To nie dla takich ludzi jak ja.”

„Jak mi się uda, zostanę sama.”

To właśnie te niewidzialne blokady najczęściej zatrzymują ludzi dużo wcześniej niż brak wiedzy czy umiejętności.

Sukces często wymaga zmiany otoczenia

Jest pewna rzecz, którą obserwuję od lat.

W sporcie nikogo nie dziwi, że zawodnik trafia do lepszej drużyny.

To naturalne.

Rozwija się, więc idzie dalej.

W życiu wielu ludzi ma z tym ogromny problem.

Bo sukces oznacza czasem wyjście poza środowisko, które znało nas od lat.

A to bywa niewygodne.

Dla nas i dla nich.

84% ludzi rezygnuje po pierwszej porażce

To liczba, która daje do myślenia.

Pierwsza odmowa.

Pierwszy nieudany projekt.

Pierwsza przeszkoda.

I koniec.

Tymczasem osoby, które osiągają swoje cele, nie różnią się tym, że nigdy nie upadają.

Różnią się tym, że próbują jeszcze raz.

I jeszcze raz.

I jeszcze raz.

Jak planować cele?

W podcaście podzieliłam się metodą, którą od lat wykorzystuję z klientami.

Kartkę dzielimy na cztery obszary:

  • energia i zdrowie,
  • finanse,
  • rozwój zawodowy,
  • relacje.

Bo życie nie składa się wyłącznie z biznesu.

I nie składa się wyłącznie z relacji.

Potrzebujemy równowagi pomiędzy najważniejszymi obszarami.

Pisz cele ręcznie

To może wydawać się drobiazgiem, ale nie jest.

Pisanie odręczne angażuje mózg zupełnie inaczej niż stukanie w telefon czy komputer.

Dlatego wszystkie cele zapisujemy ręcznie.

Najlepiej tak, jakby już się wydarzyły.

Nie:

„Chciałabym schudnąć.”

Tylko:

„Ja, Anna, ważę 60 kg do końca maja 2026 roku.”

Nie:

„Chciałbym więcej zarabiać.”

Tylko:

„Ja, Michał, osiągnąłem określony poziom dochodów do końca roku.”

Nie zapisuj tego, czego nie chcesz

Nasza uwaga działa w bardzo ciekawy sposób.

Dlatego zamiast pisać:

„Nie palę papierosów”

lepiej napisać:

„Jestem wolny od nikotyny.”

To subtelna różnica.

Ale często robi ogromną różnicę w sposobie myślenia.

Ludzie sukcesu robią rzeczy, na które nie mają ochoty

To jedna z najważniejszych rzeczy, jakie obserwuję od lat.

Osoby osiągające cele nie są bardziej zmotywowane.

Nie są bardziej wyjątkowe.

Po prostu robią to, co trzeba zrobić.

Nawet wtedy, gdy im się nie chce.

Zrób jeszcze jedną listę

Większość ludzi tworzy listę rzeczy, które chce robić.

Ja zachęcam również do stworzenia drugiej.

Listy rzeczy, których przestajesz robić.

Może będą tam:

  • spotkania bez celu,
  • odkładanie decyzji,
  • ciągłe porównywanie się do innych,
  • życie według oczekiwań otoczenia,
  • brak czasu dla siebie.

Czasem największa zmiana zaczyna się nie od dodawania kolejnych działań.

Tylko od odpuszczenia tych, które już Ci nie służą.

Na koniec

Podczas rozmowy powiedziałam zdanie, które od lat pozostaje dla mnie bardzo ważne:

Szczęście i sukces to cele. Reszta to komentarze.

Bez względu na to, w jakim miejscu jesteś dzisiaj, za rok możesz być w zupełnie innym miejscu.

Nie dlatego, że wydarzy się cud.

Ale dlatego, że zaczniesz działać.

I właśnie od tego zaczyna się każda zmiana. 💛

(00:00) Jesteś nazywana polskim Brianem Tracy w spódnicy, więc nie ma tutaj bliższego połączenia z Brianem Tracy niż ty. Tak, bo ja z Brianem do tej pory pracuję, ale spędziliśmy wiele godzin razem. Mieliśmy momentów, w których po prostu mogliśmy porozmawiać. Brian ciągle mi tłumaczył.

(00:18) jak podchodzić do metodologii celów. Ja pamiętam, Jacek też był takim moim klientem podczas mojej pracy korporacyjnej, który po pierwsze jego przemiana przyprowadziła mi dużą rzeszę osób z pierwszych stron gazet. Jego przemiana była twoją przemianą. Tak.

(00:37) Brian Tracy powiedział jedną rzecz, ja mam momenty z jego wykładów, momenty swojej pracy z nim, kiedy on powiedział, to jest twój cel, a to jesteś ty. Jak ty zaczynasz iść w kierunku twojego celu, to cele zaczynają iść w twoim kierunku. Jedna z metod realizacji celów to jest rozmowa o celach, ale z osobami, które dobrze życzą. Rozpisujemy sobie, wszyscy tutaj zabrani, kartkę, długopis.

(01:04) Jak zaplanować ten rok? Po pierwsze najważniejsza jest rzecz, że piszemy cele odręcznie. Nie ma pisania w laptopie, nie ma pisania w telefonie. Przybierzemy kartkę i sobie kreślimy, dzielimy na takie cztery ćwiartki.

(01:18) I pierwsza ćwiartka to jest to, co mi daje moją wewnętrzną energię. Czyli ile będę ważyć, ile będę pić, ile będę spać, jak chcę się odżywiać. Zobaczcie to, co zabiera wam energię. Drogie i drodzy, dzisiejszy odcinek jest trochę takim przedłużeniem Świąt Bożego Narodzeniowych, bo jest z nami wspaniały Mikołaj, a może bardziej Mikołajka, Karolina Karolczak.

(01:41) Trenerka mentalna polskich i celebrytów, ale też ludzi twardego biznesu. Kobieta, która częściej jest w Forbes’ie niż nie jest. Występuje na wielu wspaniałych wydarzeniach publicznych i dzisiaj opowie nam, jak się programować na 2026 rok, aby ten rok był naszym rokiem. I nie tak jak mówiliśmy rok temu, tylko naprawdę mocno.

(02:02) Będziemy dzisiaj mieć tutaj mocny trening mentalny. Karola, bardzo mi miło Cię gościć. Ja dziękuję przepięknie za zaproszenie, to też dla mnie zaszczyt, ale tym bardziej się cieszę, że właśnie w tym momencie, kiedy jesteśmy między Wigilią Bożego Narodzenia a Sylwestrem, będziemy mogły porozmawiać o wyznaczaniu celów na 2026 rok, dlatego że te osoby, które nas wysłuchają, osiągną te cele w tym roku. Tak, myślę, że nie ma przypadków.

(02:32) Zresztą rozmawiałyśmy o tym przez telefon. Słuchajcie kochani, insight jest taki. Dzwonię do Karoliny, zapraszam ją na podcast i mówię jej, Karolina ty będziesz w odcinku specjalnym po Boże Narodzeniowym 27 grudnia. I wiecie co mówi Karolina?

(02:47) Będę, bo to są moje urodziny, więc nie ma lepszej możliwości świętowania własnych urodzin, niż z wami, z tobą. I mówienia o tym, co jest tak naprawdę moją życiową misją. Mówienia o tym też, co pomaga innym. Czyli jak osiągać cele.

(03:04) I jakie techniki używamy do tego, aby kolejny rok, aby nasze życie było życiem naszych marzeń. Żebyśmy żyli życiem, jakim chcemy. a nie jakim musimy. Pewnie, że tak, bo tak naprawdę nasze życie jest w naszych rękach.

(03:19) W Polsce mamy dużo takich przekonań typu, że musisz być z bogatej rodziny, aby jeździć Bentleyem, czy po prostu pozwolić sobie na życie typu 4 razy w roku wakacje. A chyba Twoje przypadki klientów pokazują, że jest zupełnie inaczej, że w sumie to od nas zależy, nie od zewnętrznych warunków, to jak nasze życie będzie wyglądać. Po pierwsze są dwie rzeczy, które chciałabym, żebyśmy zapamiętali, że nasza przeszłość w żaden sposób nie definiuje naszej przeszłości. I zawsze, bez względu w którym momencie życia jesteś, możesz powiedzieć stop i zaczynamy żyć inaczej.

(03:57) I ktoś może powiedzieć, że to są takie coachingowe bajki, które można włożyć między książki. Ale ja się nie zgadzam. Po pierwsze uważam, że kształciłam się u najlepszych i pracowałam z najlepszymi specjalistami od osiągania celów. Jesteś nazywana polskim Brianem Tracy w spódnicy, więc nie ma tutaj bliższego połączenia z Brianem Tracy niż ty.

(04:19) Tak, bo ja z Braianem do tej pory pracuję, ale spędziliśmy wiele godzin razem. Mieliśmy momentów, w których po prostu mogliśmy porozmawiać. Braian ciągle mi tłumaczył, jak podchodzić do metodologii celów. Teraz pracuję głównie z jego synem, ale mam przyjemność występować z Braianem na wirtualnej scenie.

(04:41) Co się wydarza, jakby Brian mówił o celach, to jest jedno, ale druga rzecz, że nie było tak szybkiego rozwoju w dziedzinie właśnie neurobiologii, rozwoju naszego mózgu, kwestii hipnozy, NLP, niż w ciągu ostatnich lat. Teraz mamy narzędzia, aby w sposób świadomy radzić sobie ze strachem, zmieniać przekonania i osiągać cele. Jak patrzyłam na dokonania moich klientów, bo właśnie teraz pod koniec roku podsumowywałam z nimi i ich cele, wyniki, karty celów, gdzie jesteś. No to minus 25 kilo.

(05:20) Tak. Zarabiam 4 razy więcej niż na początku roku. Zarabiałam 15, przebiłam sufit 100 tysięcy. Pozbyłam się toksycznego szefa.

(05:32) albo znalazła miłość swojego życia. I to są wszystko cele, nad którymi należy pracować, tylko mieć do tego technikę i taktykę. Wiele biznesmenów i też milionerów, z którymi pracuję, jeden powiedział mi wczoraj, wiesz Karolina, Chodzę w 2026 rok i to będzie rok, w którym mam system, jak osiągać swoje cele. Już nie żyję tym, co mi przyniesie dzień, tylko wiem, że dzięki określonym technikom i metodom ten rok będzie taki, jaki chcę.

(06:05) Jakby znalazłam kierownicę i kluczyki do mojego Porsche, które stało. I też wiem, że dziewczyny… W zeszłym tygodniu rozmawiałam z trzema klientkami, gdzie podsumowywałyśmy ich przychody roczne za ten rok, robiłyśmy dynamikę rok do roku i mówiłam witamy w Klubie Milionerów. I chyba to jest najpiękniejsze, że osoba, która ze mną zaczyna jest w momencie nie zero, tylko minus dziesięć.

(06:34) jest w momencie kiedy życie się wali, kiedy związek się wali, kiedy ona jako ona sama się wali i wszystko dookoła jest zupełnie gdzie indziej. No tak, bo ty też pracowałaś z Jackiem Jeszkę w takim momencie, który był dla niego trudny. Znaczy, ja pracowałam z Jackiem w momencie Jeszkę, które było dla niego bardzo kluczowe. Jacek wiedział, że już nie jest w stanie bardziej wyćwiczyć swojego ciała, bo tańczył od szóstego roku życia.

(07:06) Natomiast to, nad czym pracowaliśmy, to nad mentalem, pójściem po mistrzostwo świata i zdobywaniem kolejnych złotych elementów. I udało się to z tobą, podczas tego treningu? Tak, i ja pamiętam, Jacek też był takim moim klientem podczas mojej pracy korporacyjnej, który po pierwsze jego przemiana przyprowadziła mi dużą rzeszę osób z pierwszych stron gazet. Jego przemiana była twoją przemianą.

(07:31) Tak, Jacek jest osobą, z którą zawsze rozmawiam i mówię, Jacek, wiesz, że praca z tobą rozpoczęła celomanię, bo to Jacek przyszedł, bo wiadomo miałam wcześniej klientów, ale to Jacek przyszedł, zaczął ze mną pracować, zaczął rozmawiać z innymi osobami, wyznaczaj cele, spisuj cele. Mieliśmy takie techniki i z Jackiem wypróbowałam techniki, które są kluczowe przy wybitnych sportowcach. I to przechodziliśmy. Przechodziliśmy i sobie czasem wspominamy historię, gdzie Jacek zaczynał rozmawiać z innymi osobami i pytać się ile śpicie?

(08:10) Ile pijecie wody? Jak wygląda Twój mental? I w pewnym momencie, to była historia niesamowita i jestem na festiwalu w Gdyni. Jako szef marketingu korporacji, w której pracuję, stoję tam z zespołem i nagle podlatuje, podskakuje wybitna aktorka i mówi, o Pani jestem Kołczem Jacka, witam Pani od Pani Celomania.

(08:32) Mój zespół w ogóle nie wie co się dzieje. Celebrity jest już teraz. I wiesz, nikt nie wie co się dzieje, a ja mówię tak. I Jackowi bardzo wiele zawdzięczam, bo Jacek powiedział Karolina jeden klient, drugi klient, trzeci i Jacek rozdawał mój numer telefonu i nagle osoby z pierwszych stron gazet pracowały ze mną dzień po dniu, więc żyłam w dwóch rzeczywistościach, korporacyjnej i takiej zupełnie innej.

(09:00) I teraz jak patrzę na te osoby i widzę co się z nimi dzieje, to ja pamiętam ich cele. Ja mam tak, że ja, tego jest naprawdę dużo, bo to już setki klientów, ja pamiętam cele większości klientów i jak widzę osobę, przypomina mi się karta celów i teraz jak widzę tą osobę w prasie, w telewizji, ja mówię, hmm… Stało się. To jest super takie uczucie, kiedy widzisz, że faktycznie pomagałaś komuś i on teraz jest już w tym miejscu, w którym chciał być.

(09:28) Ja myślę, że to, że moment tego największego piku Jacka był największym twoim pikem, to też energia, bo zawsze jak się pomaga komuś, to dobro wraca. A u ciebie przy tym tempie, kiedy pomagasz ludziom, to nie chcę wiedzieć, co się dzieje, ale zaraz o tym porozmawiamy. Chciałabym jeszcze, wiesz co, zapytać ciebie, bo ogląda nas dużo kobiet, także mężczyzn, panowie, pamiętam o was oczywiście. I każdy jest w tym momencie jeszcze nie bycia na górze.

(09:56) Jeszcze wiele osób jest w tych korporacjach. Nie mówię, że korporacje to coś złego, absolutnie. Dla wielu osób to jest coś świetnego, gdzie świetnie się rozwijają. Ale są ludzie, którzy są w takim momencie, kiedy jeszcze ten pik nie nastał.

(10:07) Co było u Ciebie takim kluczowym momentem? bo to, że klienci przybywali, to jest naturalne, ale co w twojej głowie się stało, że ty się odważyłaś rzucić stanowisko bardzo wysokie w korporacji i iść swoją drogą? W pewnym momencie zaczęłam jakby słuchać siebie i zastanawiać się, co mi daje szczęście, co mi daje taką radość i gdzie czuję, że żyję. I dla mnie bardzo ważna jest misyjność i też zmiany, które zachodzą w moich klientach.

(10:40) I pracując w korporacji mamy możliwość na zmiany, ale one są ograniczone. I w pewnym momencie zrozumiałam, że moje miejsce jest zupełnie gdzie indziej, a tym bardziej jeszcze ilość klientów, która przyszła do mnie z prośbami o wykłady, wystąpienie, konsultacje była tak duża, że ja po prostu stanęłam przed wyborem. Teraz Myślę sobie, że żałuję, że tak późno, bo mogło być inaczej, ale ja uważam, że wszystko dla nas przychodzi w odpowiednim momencie i wiem jedno, że różnię się bardzo od Karoliny i też moje metody pracy się zmieniły, które były 10-12 lat temu, ale są pewne rzeczy, które są niezachwiane, które są takim fundamentem i które zawsze działają, więc jeżeli przez 10 lat już prawie będzie, już nie przeliczyłam, ale po setkach klientów ta metoda zawsze działa, no to jeżeli przychodzi do mnie klient i ja już widzę te cele i ja widzę skąd one są, rozmawiamy, to jeżeli

(11:49) zadziałało na tysiącach celów, to dlaczego ma nie zadziałać na tobie? To zaraz przejdziemy do pytania o to, czym jest ta metoda. Bo coś, co się sprawdzało tyle lat na pewno jest czymś bardzo silnym. Ale jeszcze utkwiły mi w głowie Twoje słowa, kiedy powiedziałeś o tym, że nasza przyszłość nie jest zdefiniowana przez naszą przeszłość.

(12:11) Ale jednak wiesz, jest dużo traum, które nas trzymają. I dużo osób chodzi na terapię, pomaga sobie. Są ludzie, którzy tego nie robią i gdzieś tam żyją w tych ciągle powracających schematach. I to się toczy jak takie koło.

(12:26) Jak możemy się odciąć od takiej traumy? Czy myślisz, że sam coaching wystarczy? Czy trzeba się udać na terapię? Jak ty funkcjonujesz z klientami?

(12:36) Odsyłasz ich? Czy działacie na dwa fronty? Czy sam coaching też jest w stanie czasami w niektórych przypadkach pomóc? Ja pracuję kilkoma metodami.

(12:44) Po pierwsze, coaching jest o przyszłości. Jeżeli klient mi mówi, że jest w terapii, Ja mówię super, bo terapia jest o przeszłości i pracuje na zupełnie innych procesach. Część klientów, z którymi pracuję jest w depresji, zmniejszyła ilość leków. Część osób dopiero podczas pracy coachingowej zaczyna diagnozować u siebie np.

(13:09) ADHD czy kwestie, które nie były załatwione. Coaching jest o przyszłości i on właśnie pokazuje pójście do przodu. Ale mamy wiele rzeczy, które są niewidzialne, kajdany, które nas wiążą. My ich nie widzimy, ale jest ich kilka.

(13:31) I warto, to właśnie kiedy zaczynam pracować z klientami z celami, kiedy tworzymy samo koncept, pierwsze co wypada, to wypadają przekonania. Te przekonania, które nas blokują, te negatywne przekonania, a również schematy, i bardzo dużo rzeczy, które są w naszej podświadomości. A czy można przekonwentrować przekonania nie przerabiając traum? To teraz tak, jedną z takich metod, która powoduje nam, żeby ruszyć do przodu, to jest podejście do tego, co nas blokuje.

(14:07) I teraz musimy sobie zadać pytanie, czy to jest na poziomie zachowań, otoczenia, umiejętności. To są rzeczy takie, które są w naszej świadomości, bo czasem nie realizujemy celów, bo nie wiemy jak. Bo nie mamy zasobów, które są po prostu możliwe do uzupełnienia. Więc warto sobie też zdać sprawę, co nas blokuje i na którym to jest poziomie.

(14:29) I właśnie do tego zawsze podchodzę tak wielopoziomowo, żeby od razu nie biec do traumy, tylko zastanowić się, gdzie są nasze blokady. Czy na poziomie świadomym, czy na poziomie podświadomym. Jeżeli na poziomie podświadomym, ale to może być kwestia spójności z naszymi wartościami, misją lub złej historii, która miała miejsce, to tam wracamy, ale nie wracamy, żeby jakby grzebać i rozkładać naczynniki pierwsze, tylko wracamy po to, żeby ruszyć do przodu. Czyli tutaj na przykład pracuję nawet częścią technik z NLP, ale również pracuję hipnozą.

(15:09) I ja jestem zwolennikiem nurtu hipnozy tej Eryksynowskiej, która jest po to, żeby klient, żeby osoba, z którą pracuję poszła do przodu. Myśląc o traumie, ja proponuję podejście następujące. My chcemy biec wielokrotnie do przodu. Ale jak ty pobiegniesz do przodu, jak masz na sobie bardzo ciężki plecak?

(15:32) I ja jestem zwolennikiem tego procesu, żeby zdjąć ten plecak i ruszyć do przodu, a nie po raz kolejny w nim grzebać. Wiadomo, trzeba zrozumieć, co się stało i jak to się stało i dlaczego są takie, a nie inne zachowania. ale to wystarczy jedna, dwie sesje maksymalnie. Miałam przykład, to tak podam, z moją klientką, która jest w wybitnym Oczekajcie, zapomniałam jak się…

(16:00) Miałam przykład z moją klienką, która jest wybitną logopedą. Ta praca jest jej misją, a wyniki na klientach ma spektakularne. I jej wiedza, jej praca wymagała po prostu skalowania, aby ona pomogła większej ilości osób, aby zaczęła pracować z rodzicami, z dziećmi w zupełnie inny sposób. Miałyśmy biznesplan, miałyśmy wizję, ale ona nie była w stanie działać.

(16:28) Co ją trzymało? Przekonanie po pierwsze, jak zostanie odebrana przez środowisko, czyli co powiedzą inni, czyli otoczenie ma znaczenie. Bała się sukcesu trochę? Dokładnie, bała się sukcesu, ale również zrozumienie, że na jej misji, że ta misja, która jest dla niej kluczowa, też jest produktem, dzięki któremu ona zarabia pieniądze i to była taka kulka, która była w niej i ją blokowała oddziałanie i myśmy to po prostu rozpuściły.

(17:00) A często jest tak, że ludzie przychodzą do Ciebie z takimi przekonaniami, ja myślę tutaj bardzo o polskim społeczeństwie, że to jest trochę szalone, co powiem, ale każdy pewnie poczuje z tym rezonans. My w Polsce często boimy się wychodzić poza szereg. Mimo, że mamy talent, wiemy, że możemy, bo czujemy taką podskórną solidarność z naszym rodem, na przykład, z naszymi znajomymi, którym się nie do końca wiedzie, że jak nam pójdzie lepiej, to oni nas trochę od siebie zseparują. Że my będziemy kimś, kto jest trochę nielojalny, a temu to wyszło, już tak nie pogadamy na spokojnie, jak to było kiedyś.

(17:35) Wiesz o co chodzi? To jest taka jakaś taka zła lojalność, że my musimy być w tym samym poziomie, bo jak pójdziemy dalej, to będziemy samotni, to będziemy odebrani jako szuści, no bo kto zarabia miliony. Wiesz, chodzi o takie przekonania, które myślę, że są popularne w Polsce. Znaczy ja się uśmiecham, bo trafiłaś w punkt.

(17:52) Jednym z najgorszych przekonań, które ma miejsce, są dwa takie. To jest to, że jeżeli odniesiemy sukces, Zdajemy sobie sprawę, że będziemy musieli opuścić to otoczenie, które mamy. I wiele kobiet zdaje sobie sprawę, że ich otoczenie nie wspiera ich w osiągnięciu sukcesu. Pojawiają się historie pt.

(18:15) Gwiazdożysz, Co ty sobie znowu wymyśliłaś? Siedź po prostu i ciesz się tym, co masz, a ty chcesz podróżować, uczyć, szkolić, budować biznesy. Spełniać je po prostu i wykorzystywać swoje talenty. I wiele kobiet siedzi w tym zamknięciu, ze łzami i oczach, żyjąc w dwóch rzeczywistościach.

(18:36) Widzą i czują życie, w którym by mogły żyć. ale boją się, że to otoczenie ich nie zaakceptuje. I zobacz jakie to jest inne w stosunku do sportu. W sporcie jest tak, że jeżeli zawodnik przewyższa Przywyższa po jakimś okresie gry w piłkę drużynę, w której jest, to logicznym jest to, że przynosi się go do wyższej ligi.

(19:00) I to jest normalne, bo tylko gra z lepszymi i najlepszymi daje rozwój. Ja też pracuję z wieloma zawodnikami sportowymi, też z Premier League, więc to jest normalne. Idziemy po to, że zostajesz w tej drużynie, robisz swoje i idziesz dalej. I tutaj nie ma problemów w sporcie.

(19:17) W sporcie nawet każdy chce trafić do dobrego trenera, pracować w najlepszej, nawet wiele osób chce być najgorszym w najlepszej drużynie po to, aby się nauczyć. A jak jest w życiu? W życiu nikt nie powie, że to nie jest moja liga. Nikt nie powie o swoich marzeniach i nikt nie powie o tym, że chce dalej.

(19:36) Więc otoczenie ma znaczenie i pierwszą rzeczą, która sabotuje wszystkich, to jest to, co pomyślą inni. A druga rzecz, która jest, i tu jest bardzo ważna, i proszę żeby Państwo zapamiętali, bo to zawsze działa. Jeżeli jesteś w stanie o czymś pomyśleć, jeżeli jesteś w stanie to poczuć, jeżeli jesteś w stanie ten cel zapisać, to Ty jesteś w stanie go osiągnąć. I to gwarantuje, bo nie znam celów moich klientów, który by nie został osiągnięty.

(20:06) To nie jest kwestia czy, tylko kiedy. I właśnie wszelakiego rodzaju metody, które stosuję są po to, aby obudzić ten potencjał, aby ruszyć do przodu. I wiele kobiet mówi, i moich klientów zrobiłem więcej przez pół roku niż przez ostatnie 4 lata życia pracując w celomanii. A myślisz, że to kwestia tego, żeby dmuchnąć im w skrzydła, czy bardziej rozpuścić te złe przekonania?

(20:33) To zależy. To zależy w różnym aspekcie, bo każda osoba jest inna i ja bardziej stosuję metody takie, że to klient dmucha w swoje skrzydła sam, bo nawet hipnoza, działanie NLP, metody coachingowe lub mentoringowe, które stosują, one nie są po to, abym ja im dmuchała, one są po to, aby klient sobie sam dmuchnął, czyli obudzenie potencjału tego, co jest, tego, co ma miejsce, bo jeżeli klient obudzi swój własny potencjał, zobaczy i zacznie działać, to jest najwspanialsza dla mnie rzecz, bo wtedy też pokazuje, że klient jest sam w stanie wyznaczać cele, realizować, ale też jedna rzecz, zaczyna wierzyć w swoje, jak ja mówię, supermoce.

(21:21) Bo do tej pory, jak będziemy realizację swoich celów i życia, i szczęścia opierać na czynnikach zewnętrznych, to będziemy uzależnieni od tego, co się dzieje na zewnątrz. Ale jeżeli poczujemy supermoce w sobie, to już nic nam z niej powstrzyma. Dokładnie tak. Nie będzie zahamowań.

(21:39) No to jest świetne. Jeszcze wracając do tej historii z klientką, rozpuszczałyście przekonania. Jak to krok po kroku zrobiłaś? Jest kilka metod, ale najczęściej stosuję metodę, że szukamy danego miejsca w ciele, żeby zrozumieć emocje, żeby zrozumieć, co się za nimi kryje.

(21:57) Jak wygląda takie szukanie w ciele? To jest podczas hipnozy? Znaczy, to już jest hipnoza, tak? To już jest hipnoza, też część osób nazywa to transem.

(22:06) Chciałabym powiedzieć, że jestem zwolennikiem hipnozy, która powoduje, że klient zaczyna szukać odpowiedzi w środku. I to jest niesamowite, bo to Erickson mówił, że całą mądrość mamy w sobie. Tylko właśnie podczas hipnozy wyłączamy świadomość i zaczyna nam pracować podświadomość, czyli coś, czego normalnie My słyszymy w ciągu dnia, zaczynamy słyszeć, zaczynamy czuć. I ten proces w zależności od klienta za każdym razem jest inny.

(22:37) Czasem pojawiają się łzy, pojawiają się emocje, ale zaczynamy pracować z tą materią, nie żeby zadawać sobie pytanie, skąd ona się wzięła, tylko po to, aby ona zniknęła. Czyli przeformatowujemy, przeformułowujemy, rozpuszczamy, zmieniamy tą strukturę i najczęściej jest tak, że Przed rozpoczęciem pracy klient mówi, gdzie czuje lęk, z czym on jest związany. Ulokowanie w ciele też. W ciele, w gardle, czasem to są myśli, które się pojawiają, a po zakończeniu sesji ja pytam się, czujesz lęk?

(23:15) A klient mówi, ale przed czym? I to jest kwestia jednej sesji, czy ciągu? 40 minut. To ja się zaplanuję.

(23:25) To wygląda też tak, że musi być, jakby z hipnozą jest wprost powiedziane, że jeżeli ktoś ma otwartość na proces i chce to zrewidować, to to idzie. I czasem są sytuacje, że mówię, o tak sobie myślę, będzie ciężko, nie wiem, gruby temat, dwie godziny, po piętnastu minutach mamy z głowy. bo klientka już była tak gotowa na zamknięcie tego procesu, że ona po prostu weszła w miejsce. Też robimy jedną rzecz i to są inne techniki, które stosuję, czyli tutaj powiedziałaś o rodzie.

(23:58) Wracamy do sytuacji z mamą, wracamy do sytuacji z tatą, ale dajemy zasoby rodzicom, których oni nie mieli, żeby oni dali nam. To jest jeszcze inny proces. Dobry czy zły? On jest proces, który na przykład wiemy, że na przykład…

(24:16) Chodzi mi o to, czy to jest dla ciebie dobre czy złe, bo są różne szkoły, że jedni mówią, że nie powinniśmy być rodzicami naszych rodziców, a inni mówią, że bądź mądrzejszy i naucz. Ale to robimy z czystego, nie chcę powiedzieć egoizmu. Bo jeżeli my dostaniemy w dzieciństwie zasoby, których nie mieliśmy, i dostaniemy je nawet jakoś świadome. To jest trochę tak, wytłumaczę ten proces.

(24:41) Ktoś mówi o ciężkiej relacji z rodzicami, bo one wynikały z braku pewności siebie rodziców i mama, która nie miała pewności siebie, była mamą, która była kontrolująca konfliktowa, która wręcz była w ciągłym zagrożeniu, bo nie miała pewności siebie. Albo rywalizowała też czasami. Bo nie dostała miłości. I teraz to, co należy zrobić, to po prostu wracamy do momentów z dzieciństwa, dajemy te za sobie mamie.

(25:12) po to, żeby ona nam dała w momencie dzieciństwa i wtedy wracamy do życia obecnego. Czyli zmienianie przeszłości w hipnozie? To jest proces, który częściowo nazywa się transem. To jest tak, że na pewną potrzebę klienta można odpowiedzieć różnymi ćwiczeniami i technikami.

(25:33) Jeżeli jest klient, który mówi, że w ogóle nie chce słyszeć o transie i nie chce słyszeć o hipnozie, to są metody wynikające z NLP, które też powodują uzupełnienie tych zasobów. I to jest cały ten jakby myk, żeby dostosować po pierwsze usłyszeć cele klienta, po drugie do celów klienta dobrać taktyki ich realizacji, a później metodologię w jaki sposób z klientem się pracuje. A czy jest jakaś taka metoda, którą można stosować w domu, aby powoli rozpuszczać te złe przekonania? Stare schematy?

(26:12) To jest bardzo mądre pytanie, ale powiem tak. Wiesz, na wstępie rozumiem, że hipnoza 40 minut jest dużo bardziej skuteczniejsza niż nawet jakieś długoterminowe działanie w domu, tylko dużo osób też nie stać. Albo mają jeszcze lęk przed hipnozą, bo to jest coś takiego nieznanego. Zaraz dojdziemy do tego, że to w sumie nie jest żadna magia, tylko świadome działanie mózgu, ale to za chwilę.

(26:34) Myślę, że to nie jest takie łatwe, żeby się przełączyć, jak ciągle hipnoza kojarzyła się z jakimś wróżbito z bajek, na to, że to jest metoda pracy z własnym mentalem w biznesie. Kołczów, trenerów i to jest typowa też element NLP. Jeżeli mamy przekonanie, to warto to przekonanie zmienić. Na przykład osoba, która nie jest pewna siebie nie zacznie powtarzać jestem pewny siebie, jestem pewny siebie.

(26:57) To jest słynne powiedzenie, aby być tam, gdzie nie jesteś, musisz stać się osobą, jaką nie jesteś. Czyli fake it until make it. Z poziomu Zelanda jest to budowanie kliszy w filmie. Czyli jeżeli coś jest dla was ważne, to trzeba zobaczyć, jeżeli coś jest dla was ważne, to pomyślcie jakie przekonanie was ogranicza.

(27:20) Czyli na przykład, tak już sobie mówię na swoim przykładzie, jestem blondynką. I to mogło być przekonanie, które mnie gdzieś blokowało, jakby nacechowane negatywnymi elementami. Nieodbierana poważnie w biznesie? Nieodbierana poważnie, aparycja sekretarki.

(27:42) Ale mogłam sobie to zmienić przekonanie, myśląc jestem blondynką, ale szybko się uczę. Jestem z blondynką, ale mam wybitną inteligencję. Jestem blondynką, ale szybko działam. Czyli łączymy po pierwsze negatywne przekonanie z zupełnie innym elementem, albo z drugiej strony podchodzimy do tego w inny sposób.

(28:03) Ale warto sobie pewne rzeczy powtarzać. Ja pamiętam jak Jedna z osób, kiedy z Brianem siedzieliśmy razem przygotowując się do szkolenia, mówi, Brian, Brian, powiedz mi, co ja mam zrobić, żeby zacząć działać. A Brian tak się spojrzał i powiedział, no zacznij działać. I ta osoba po prostu przyszła.

(28:25) Najlepszą rzeczą, która zmienia nasze przekonania, to jest działanie. To działanie powoduje, że zmieniamy własne przekonania. Bo jeżeli myślę, jestem beznadziejna, to zrób coś, żebyś zaczęła myśleć, że osiągasz cele. Miałam jedną klientkę, która była w takim zawirowaniu życiowym.

(28:45) I jeżeli jesteś w mocnym zawirowaniu życiowym, zbuduj sobie schemat działania i zbuduj rutynę, dzięki której będziesz mógł czuć, że stajesz się lepszy. I to, co zrobiła moja klientka, to zrobiła jedną rzecz. Zaczęła biegać. zakładała słuchawki na uszy, buty, czapka, zaczynała biegać kiedy było zimno, nie mając pojęcia w ogóle o technikach biegania, ale dla niej to, że wychodziła i przebiegła dwa, dwa i pół, później trzy, później cztery, później pięć kilometrów, później zaczęła sobie mierzyć czas w jakim to przebiega, powiedziała, wiesz, Ja

(29:21) dzięki tym samym powtarzającym się rzeczom poczułam, że ja jestem coś warta. To było moje własne przyrzeczenie, to była moja własna lojalność dla siebie. To było moje własne działanie, gdzie ja dzięki temu zbudowałam swoją wartość. A czym się różnią ludzie, którzy potrafią być lojalni wobec siebie z tymi, którzy piszą sobie ok, chciałbym w następnym roku być milionerem, ale nie potrafią nic zrobić w tym kierunku.

(29:52) Czym się różnią ci ludzie? My na pewno miałyśmy takich i takich klientów. Taki słomiany zapał, kiedy się wyłącza przy pierwszym kryzysie. Co ich rozróżnia?

(30:01) Ludzi sukcesu, a tych, którzy ciągle mówią, ale mało robią? Działanie. I to działanie pomimo lęku, działanie pomimo obaw i również robienie tego, na co nie masz ochoty. Jakby, poczekajcie, szukam tutaj…

(30:21) Tak, przykładu. Przykładu, cytatu. To, co odróżnia ludzi sukcesu od ludzi, którzy tego sukcesu nie osiągają, to jest robienie rzeczy, które powinniśmy zrobić w momencie, kiedy nie mamy na nie ochoty. I to jest jedyna rzecz, która powoduje tą różnicę, bo działanie daje efekty.

(30:40) Wiadomo, bardzo ważny jest mindset, bardzo ważne jest ugruntowanie naszych przekonań, ale bez działania nic się nie wydarzy. Ale z drugiej strony, jeżeli działamy, a mamy złe przekonanie, to też się nic nie wydarzy, więc to jest pierwsza rzecz. Możemy sobie wizualizować, możemy widzieć obrazy, możemy budować obrazy mentalnie, ale bez konkretnego działania w materii, bo to nie osiągniemy tych celów. Śmiałam się, bo jedna z moich klientek, co rozmawiałyśmy w grudniu, miała zapisany cel.

(31:12) Ten cel przyszła do mnie w marcu. Ja mówię, dobrze, to zaczynamy działać. Ona rozpoczęła działanie, działanie, działanie. Do tego stopnia, że poczyniła bardzo takie drastyczne kroki w swoim życiu.

(31:29) Odcinając pewne toksyczne historie, zmieniając podejście, pracując nad sobą. Duży koszt, ale pewnie duży zysk, co? I nagle dzwoni do mnie i mówi, wiesz Karolina, co się stało? Ja mówię, co?

(31:42) To miejsce, z którego przyszła jej propozycja, która była rozwiązaniem jej wszystkich problemów. Ale gdybyśmy w marcu o tym pomyślały, że tak to się zakończy, to ja pamiętam mówię, zobacz i przeczytaj swój cel. Dokładnie osiągnęłaś to, co chciałaś. i rozwiązanie przyszło z zupełnie innego miejsca, ale to działanie wywołało po prostu tą sytuację.

(32:09) Czyli gdyby ona została w tym miejscu i czekała aż do nas sytuacja się rozwiąże, nic takiego by się nie wydarzyło i dalej pod koniec roku byłaby w złej rzeczywistości i nieszczęśliwa. Ona wykonała szereg działań, ale działań w ufności, w procesie, że znajdą się odpowiedzi, nie w strachu, I jestem wzruszona, bo jak myślę o miejscu, w którym ona teraz jest, to jest coś, co osiągnęła nie wiedząc, że to będzie miało miejsce. Nie mogę mówić tu o szczegółach. Jeżeli działasz w kierunku swojej nowej rzeczywistości, w kierunku swoich celów, nawet jeżeli czasem ci się nie chce, nawet jeżeli są momenty, w których czujesz się niekomfortowo, nawet kiedy życie cię zaskakuje, ale nie przestajesz działać, to w końcu masz efekty.

(33:08) To jest trochę tak jakbyśmy szły pod górę i idziemy i nie wiemy co jest przed nami. I nagle mówię chodź, zobacz. Mówię jeszcze dwa kroki i nagle wychodzimy i widzimy przed sobą widok, którego się nie spodziewałyśmy. Ja tutaj od razu mam taki super cytat, który usłyszałam od Zosy Kierner, że zwycięzcę od luzera różni tylko to, że zwycięzca spróbował jeszcze raz.

(33:33) Tak, bo chciałabym Ci powiedzieć, że badania pokazują, że większość osób, 84% osób nie działa. Czyli mamy jedną porażkę i przestajemy działać. No to tak, to by się nic nie osiągnęło. Dokładnie, ale właśnie to, co odróżnia osobę osiągającą spektakularny sukces, to jest próbowanie, próbowanie i próbowanie, bo ogromadzenie porażek jest dojściem do sukcesu.

(33:57) Trochę się śmieję wewnętrznie, bo to tak brzmi jak tak właśnie coach z Instagrama i tak dalej, ale kurde, ile razy w życiu miałam tak, że siedziałam już na przykład z podcastem, coś tam się działo, że no wiadomo, trzeba mieć finanse na zrobienie tego, trzeba mieć świetnych gości. jak na załączonym obrazku. I ja pamiętam, jak miałam różne kryzysy, że albo tych finansów nie było, albo coś trzeba było zorganizować, albo pracy było tyle, że trzeba było jeszcze realizować biznesy gdzieś tam obok, których było potąd, plus podcast. Jak mieć na to czas?

(34:26) I ja już po prostu taka płaczę i mówię, dobra Iwona, to jest ten moment w filmie, kiedy główny bohater Ja się nie zamamuję, tylko idę dalej. I dobra, przeżyjmy ten etap, pójdziemy dalej. I nagle trach i coś z nieba spada. A to ktoś chce sponsorować ten podcast.

(34:40) A tutaj mamy świetną gościnię. A tutaj ktoś sam napisał. I jest po prostu takie flow i rośniesz. Ale to jest mega ważne, żeby właśnie w tym momencie, kiedy jest bardzo źle, dać sobie kolejną szansę i kolejną, i kolejną.

(34:52) Bo rozwój to nigdy nie jest linia ciągła do góry, tylko zawsze up and down. Brian Tracy powiedział jedną rzecz. Ja mam takie momenty z jego wykładów, momenty swojej pracy z nim, kiedy on powiedział, to jest twój cel, a to jesteś ty. Jak ty zaczynasz iść w kierunku twojego celu, to cele zaczynają iść w twoim kierunku.

(35:14) I to są metody samoregulacji i metody, które obecny coaching pokazuje, w jaki sposób to działa. Natomiast jeżeli my nie mamy w sobie przeświadczenia, że chcemy ten cel osiągnąć, że on jest nasz, to nic się dalej nie wydarzy. I to właśnie działanie powoduje niesamowite zbiegi okoliczności, które nie są zbiegami okoliczności, tylko są kolejną próbą, która się udaje. Wychodzenia też, ale chyba ważne jest to, żeby mieć tak klarownie rozpisany ten cel, bo kiedy wiesz czego chcesz, to widzisz to wszędzie.

(35:49) Widzisz te wszystkie dostępne możliwości. Jak to śmieszne porównanie, ale nawet jak się na czymś fokusujesz, na przykład świetnym porównaniem, które każdy z nas w życiu miał, to rozstanie się np. z bliską ci osobą, np. z chłopakiem, dziewczyną, cokolwiek, nagle Przypuśćmy, że to jest Agata i widzisz Agata Meble, Agata Kulesza w filmie, wszystko ci przypomina o tym.

(36:09) A kiedy ty się nastawiasz na cel tak mocno, że jesteś zafokusowany i myślisz o nim ciągle, nagle widzisz, ta osoba zna tą osobę, a ta osoba zna osobę, którą chce bardzo poznać, którą pomoże w projekcie albo w pracy. A to nagle jakieś dotacje z Unii Europejskiej się pojawiają i ty już je widzisz. Powiedz mi, nakreślasz tak mocno cel i jak to wygląda u ciebie na coachingu? Cel ma być tak zapisany, żeby zrozumiało je pięcioletnie dziecko.

(36:35) Czyli powinien być zapisany w ten sposób, kiedy daję ci kartkę, a ty dokładnie wiesz o co chodzi. Na przykład mój cel, i w tym roku tego nie zrobiłam, a to jest mój cel na 2026 rok, czyli zapisuję, ja Karolina, wydałam książkę Celomania do końca 2026 roku. Mamy to w zapisie, trzymamy kciuki za rok, sprawdzamy kochani. To już jest mocna deklaracja, ale mówię.

(37:04) Jedna z metod realizacji celów to jest rozmowa o celach, ale z osobami, które dobrze życzą. Dlaczego o tym mówię, bo w tym roku tej książki nie wydałam. Moja wydawczyni pozdrawiam. Mamy już trzy książki w planach, ale ciągle ciągle, ciągle dopisywałam coś, ciągle coś zmieniałam.

(37:29) Chcesz jeszcze ulepszać. Ale też uważam, że był mi potrzebny ten rok, bo przyniósł mi wiele ciekawych historii, które właśnie dodaję do tej książki i pewnie maj albo czerwiec to będzie czas premiery. Bo ja bym chciała, żeby ta książka była przewodnikiem dla każdej osoby. Aby była czymś, co wręczasz i tak jak po prostu do kawy pijesz i zaczynasz myśleć o tym, jak realizować swoje cele, bo tam będą metody i techniki, dzięki którym każda osoba będzie mogła zrealizować cele pod warunkiem, że ma na to ochotę.

(38:07) No to ja już się nie mogę doczekać. A powiedz mi, czy ta książka będzie nakierowana na biznes, życie, czy po prostu będzie ogólnie dotykała pewnych problemów i każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie? Ta książka będzie szeroka. Ona będzie podzielona na określone elementy.

(38:20) Będzie o szukaniu partnera i osiąganiu celów w relacjach, o osiąganiu celów w finansach, w rozwoju zawodowym, w biznesie. I również tym, co ci daje własną wewnętrzną energię. To Jacek się śmiał w live’ie, który mamy na Instagramie, jest też film na YouTubie. Jacek mówi, poszedłem do kołcza, chcę mieć cele, tu chcę być mistrzem świata, a ona się mnie pyta, ile ja wody piję.

(38:47) A później się mnie pyta, ile śpię. I wspominał sytuację, kiedy tańczył w tańcu z gwiazdami i szedł po kryształową kulę i była godzina 22.00. On się, że tak powiem, nie szedł na afterparty, tylko mówił, kochanie ci śniemy. Idę spać, bo trzeba się regenerować.

(39:04) Bo trzeba zregenerować, a my w ciągu dnia wymagamy od siebie bardzo dużo. Nie dosypiamy, źle się odżywiamy, nie pijemy, a później chcemy osiągać spektakularne cele. A co robią sportowcy? Sportowiec ma opracowaną dietę, sportowiec się wysypia, ma regenerację.

(39:23) Ja wiele mam odnośników, czy do świata milionerów, czy do sportowców. W sumie ci sportowcy są milionerami, już się tak uśmiecham. Ale dlatego, że jeżeli sportowiec mówi, gram w niedzielę mecz, czy w sobotę. Nikt w ogóle tego nie komentuje.

(39:41) Wszyscy mówią idź spać, odpocznij. A my jak mówimy podczas imprezy, słuchajcie, jutro muszę iść rano na siłownię, popracować nad swoim projektem i jeszcze trochę się pouczę. No to jeszcze zostań, jeszcze drineczek, jeszcze tutaj zapotańczymy chwilę. Jeszcze drineczek, ty przestań, nie marudź, robisz z siebie pracoholika, co ty gadasz, jest weekend.

(40:04) Dlatego po prostu pokazuję te schematy, bo jeżeli one działają w jednym aspekcie życia, to mogą działać w drugim. No dobrze, no to myślę, że mamy dużo takiego fajnego wstępu do tego, żeby teraz przejść do takiego turbo mięsa. Are you ready Karolina? Tak, gotowa.

(40:19) Słuchaj, rozpisujemy sobie, wszyscy tutaj zabrani, kartka, długopis. Jak zaplanować ten rok? Po pierwsze najważniejsza jest rzecz, że piszemy cele odręcznie. Nie ma pisania w laptopie, nie ma pisania w telefonie, bo pisanie ręcznie to jest jak siłownia dla naszego mózgu.

(40:39) Uruchamia dwie półkule, a jeszcze jak weźmiemy mazaki to jest jak taki triatlon dla naszego mózgu, bo mózg zaczyna pracować inaczej. Czyli bierzemy kartkę. Na tej kartce Po pierwsze bierzemy kartkę i sobie kreślimy, dzielimy na takie cztery ćwiartki. Pierwsza ćwiartka to jest to, co mi daje moją wewnętrzną energię.

(41:03) Czyli ile będę ważyć, ile będę pić, ile będę spać, jak chcę się odżywiać. Zobaczcie to, co zabiera wam energię i co możecie zrobić, żeby każdego dnia wstawiać pełni energii i pełni chęci do życia. przejrzałam już tysiące kart celów i bez względu na to, czy jesteś wybitnym sportowcem, milionerem, gwiazdą filmu pojawiają się następujące cele i one są spójne. Ile chce waszyć?

(41:32) Więc załóżmy ogląda nas Katarzyna. Katarzyna chce ważyć 60 kg do końca maja. Proszę Cię, abyś zapisała, ja Katarzyna ważę 60 kg do końca maja 2026 roku. Osiągnęłam ten cel z lekkością i łatwością.

(41:52) Czyli od razu piszemy fake it till you make it, żeby to już się stało. Tak, ale ja ważę do końca, tak? To jest jedno. Druga rzecz.

(42:02) Możemy pomyśleć o wodzie, o suplementacji, część osób ma problemy z ćwiczeniami, możemy wpisać, robię codziennie 5000 kroków, ale pierwsza rzecz myślimy o tym, jak mamy się czuć, jak mamy wyglądać. I większość moich klientów, kiedy zaczyna ze mną pracę, zaczyna pić 2,5 litra wody więcej, a jeszcze jak założę kotwicę powiązaną z finansami, to moja klientka non-stop pije wodę. Ale to jest jeszcze… To jest zabawne, bo już z piątym razem o tym mówimy i ja tak myślę, kurczę, Pijcie wodę.

(42:39) Dlaczego? Bo jeżeli nasz mózg nie jest nawodniony i nasze ciało nie jest nawodnione o 20% działamy gorzej. Spada nasza efektywność. Ale najpierw zadbajmy o siebie.

(42:51) Kolejna rzecz to jest finansa. Ile chce zarabiać, ile chce oszczędzać, ile chce wydawać. I teraz jeżeli słuchacie i macie cyfrę w głowie na 2026 rok, to na przykład słucha nas Magda i Magda może napisać, że ja Magda osiągnęłam milion złotych przychodu netto z własnej działalności do końca 2026 roku, czyli programujesz się na cel finansowy, żeby go zobaczyć całościowo. Wiadomo, później dołożymy taktykę i działanie, więc finanse, ile zarabiam, ile wydaję, ile oszczędzam.

(43:26) Tam niektórzy wpisują jeszcze mieszkania, rzeczy, które są dla nich ważne. Kolejna rzecz, która jest ważna, to moje życie i mój rozwój zawodowy. Niektórzy wpisują ukończenie magistra, niektórzy wpisują na przykład publikacje w Forbes, niektórzy wpisują uruchomienie spółki. Tam różne cele się pojawiają, ale pytanie, na czym ci zależy i co jest dla ciebie kluczowe.

(43:53) Dla niektórej osoby jest bardzo ważne, żeby zdobyć kolejny certyfikat, żeby awansować również w życiu zawodowym i to ma miejsce. Dla niektórej osoby bardzo ważne jest być prelegentem na przykład, na jakimś wystąpieniu, więc tutaj wpisujemy te wszystkie cele. Kolejna rzecz to mamy relacje. I teraz jeżeli ktoś chce być w szczęśliwym związku, polecam cel, może nas ogląda Łukasz, więc jeżeli Łukasz chce być w szczęśliwym związku, to warto zapisać ja, Łukasz, Do końca np.

(44:28) maja 2026 roku jestem w związku pełnym miłości, radości, przyjaźni, również seksu. Nie zapominajcie o tym, bo to co zapiszecie jest ważne. Śmieję się tutaj, bo jest z nami Łukasz dzisiaj na planie. Słuchajcie, nasz fotograf Łukasz.

(44:43) Zapisałeś? Łukasz już jest w szczęśliwym związku, także życzymy jeszcze więcej powodzenia. I wtedy zapisujemy np. z osobą, która jest.

(44:53) I opiszcie, jaka ma być osoba, Pomyślcie o tym, z kim chcecie być. Ale również zapiszcie sobie, że na przykład chcecie mieć wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy wam dmuchają skrzydła. Że chcecie współpracować z takimi i innymi osobami. Też jeżeli macie nauk, z którym chcecie zerwać, to nie piszcie czegoś takiego, że na przykład ja Piotr nie palę, bo nasza podświadomość nie słyszy słowa nie.

(45:19) Słyszałam o tym, żeby pisać te wszystkie manifestacje bez nie. Ja, Piotr, jestem wolny od nikotyny. Albo od nałogu. To istotne.

(45:31) Bo dużo mówimy typu, nie wiem, chce mieć chłopaka, który nie jest blondynem. Tak, nie jest blondynem. Ja nie chcę być w związku z osobą, która mnie akurat… mnie zdradza, ale to też wtedy słyszy pod świadomość, będzie związana z osobą, która cię zdradza.

(45:48) Więc bardzo warto sobie przeformułować te rzeczy i przepiszcie te cele kilka razy, bo jak zaczynacie przepisywać cele, pojawiają nam się blokady i przekonania. I tu mam historię mojej klientki, gdzie właśnie była waga i prosiłam, żeby ona tą wagę sobie pisała. Żeby w ogóle poczuła się, jak czuje się w tej wadze i zobaczyła siebie w tej wadze. Po pięciu dniach do mnie dzwoni, nie jestem w stanie przepisywać.

(46:15) Zmieniłam ten cel. A ja mówię, ale na co zmieniłaś ten cel? No napisałam sobie, że ja jestem lżejsza, że ja chudna. Nie, już nie piszę, że ja chudna.

(46:23) To jest taki strach przed spełnieniem marzenia, że trochę jakby będę już ta szczupłą osobą i nic się nie zmieni w moim mentalu na przykład? Aż tak głęboko nie. Ja mówię, chodźmy idziemy na sesję, pogrzebiemy sobie, co tam jest. Ona mówi, wiesz, ja już wiem.

(46:38) U mnie w domu zawsze było przekonanie, że jak ktoś chudy, to chore. I było, pamiętasz, ciocia Krysia miała nowotwór, tak schudła, nie? I ona mówi, zawsze mam tak silne połączenie tego, że jak jestem chora, jak chudnę, to jestem chora. A ja mówię, no i?

(46:56) Ona mówi, i ja się boję tego, że ja zachoruję. Więc musiałyśmy rozłączyć. Przekonanie choroby i przekonanie po prostu wagi. Dopiero jak rozłączamy te rzeczy, to to ma miejsce.

(47:11) No jest ta mocna historia, ale też widzę dużo takich wokół siebie. A myślisz, że lepiej w tych planach rocznych rozpisywać mniej tych celów? Zgodnie z metodologią celomanii jest ich 12. Powinno być ich po 3 w każdej dziedzinie.

(47:31) Znaczy warto sobie zdać sprawę, zadać pytanie, co w każdej z tych ćwiartek chce dokonać? Dlaczego? bo sytuacja jest tego typu najgorsza, że… Życie potrzebuje równowagi.

(47:45) I jeżeli nawet powiemy sobie, okej, w tym roku stawiam na biznes, to nie możesz powiedzieć, nie będę się wysypiać, nie będę się regenerować. Możesz powiedzieć, z relacji dbam o te najważniejsze i mówię szerokiemu gronu znajomych, że będę bardziej niedostępny niż dostępny, ale warto spojrzeć na każde z tych elementów. Bo jeżeli… Z tymi ćwiartkami jest tak, jak z kółami w samochodzie.

(48:10) że jeżeli one są nieodpowiednio wyważone to prędzej czy później koło się wykolei samochód się wykolei i warto sobie i jeżeli nie będziemy tego robić to w sposób świadomym powiedzieć z tej ćwiartki rezygnuję ale żeby mieć świadomość, że rezygnujemy a wiadomo, że wśród tych celów jest najczęściej jeden cel, który jest nadrzędny i który pociąga ze sobą wszystkie inne cele i tak to wygląda No mocno to brzmi, myślę, że tutaj już sobie rozpiszę Akurat dostałam kalendarz, więc będę rozpisywać dzisiaj swoje cele A masz jakieś takie rytuały neurohackingowe? Bo słyszałam, że dobrze jest pisać jakiś list do siebie z przeszłości Na przykład żeby odpalić jakąś świeczkę, żeby poruszyć zmysł węchu, dotyku wszystko jakby mózg był wtedy bardziej taki nastawiony na bycie tu i teraz i jakieś takie swoje sposoby neurohackingowe, jak to możemy przyspieszyć te działania? To jest jedna z takich metod, kiedy już mamy spisaną tą listę własnych celów, mamy kartę, później też klienci tworzą samo koncert, ale jest taki moment, że jest pewien najważniejszy dla ciebie cel.

(49:23) I można ćwiczyć bycie w celu. Czyli to jest To jest powiązane z metodą i teraz tu zdradzę sekret, który większość osób nie mówi, a on naprawdę działa. Po pierwsze tak, jeżeli masz ten cel, warto sobie rano i wieczorem być 2-3 minuty w tym celu. Znajdujesz miejsce, które jest niesamowitym miejscem dla Ciebie.

(49:47) takie, które jest Twoje. Może być to wymyślone miejsce, albo takie, które kojarzy Ci się z dobrymi rzeczami. Wyobrażasz sobie już spełniony brzuszek. Czyli, jak ja mówię, to jest ta teoria pełnego brzuszka, że to wszystko, co chcesz, już się stało.

(50:02) Więc zaczynasz myśleć, zaczynasz widzieć, zaczynasz czuć w inny sposób. Zbuduj sobie taki kadr z filmu i daj jakiś temu symbol. Na przykład jedna z moich klientek podczas takiej wizualizacji widziała róże. Więc ja poprosiłam, żeby tą różę również miała na telefonie, na bransoletce i żeby ta róża była przy niej, żeby przypominała jej to kotwiczenie.

(50:25) I to jest takie zakotwiczenie w celu zbudowania finalnego slajdu. To pomaga w dwóch momentach. Po pierwsze możemy sobie to wyobrażać, kiedy zasypiamy, bo wtedy to jest moment, kiedy nasza podświadomość łączy się ze świadomością, moment kiedy jakby nasz mózg inaczej pracuje. i wtedy kotwiczymy ten cel i zaczynamy w nim być.

(50:46) Ale my nie jesteśmy w tym celu z poziomu strachu, tylko z poziomu pewności, że on się wydarzy. I to jest pierwsza rzecz. A tutaj na koniec chyba mam taki sekret, który jest sekretem, który większość osób nie mówi, a on naprawdę jest ważny. Czyli B do have.

(51:06) Większość osób najpierw myśli, że jak będę miał pieniądze, to będę szczęśliwy, a jak będę szczęśliwy, to będę miał. Albo jak osiągnę coś, to będę taki i wydarzy się coś. Przekornie życie wygląda trochę inaczej, że jest najpierw jestem, robię, mam. Czyli aby być tam gdzie nie jesteś, musisz stać się osobą jaką nie jesteś.

(51:32) Czyli najpierw wyobraź sobie od początku moment docelowy. Czyli jeżeli już mamy spisane te cele, to wyobraźcie sobie na czym wam zależy i ten moment realizacji celu. I najpierw chciałabym, żebyście byli w tym celu, poczuli go i byli w nim faktycznie, ale później rozpisali kroki, które do każdego celu są połączone, a na końcu uzyskacie efekt. A jak to się robi?

(51:58) Ja jestem w stanie się domyślić, jak funkcjonuje kobieta, która np. ma rodzinę, dzieci i szczęśliwy dom. I co mam zrobić w swojej głowie, żeby np. na to zaprogramować?

(52:09) Spiec ciasto w niedzielę? Nie, po prostu poczuć się, po pierwsze nie czuć się w braku, nie czuć się w samotności, tylko być w poziomie szczęśliwej relacji i związku. Trochę tak, że czujesz się jakby to wszystko już było. Zeland mówi o odgrywaniu kliszy w filmie, o zachowywaniu się tak jakby to miało miejsce.

(52:35) Więcej ma znaczenie najpierw poczucie tego, a jeśli chodzi o działanie, to pieczenie ciasta, żeby zakotwiczyć cel, okej, ale bardziej idę w tą stronę, żeby być otwartym na ludzi. Żeby nie powtarzać przekonania, to też mam klientki, które przychodzą do mnie i mówią, chcę zostać milionerką, a później wychodzi nam przekonanie, pieniądze szczęścia nie dają, tak? I to nam wychodzi od razu. Często masz takie klientki, które chcą osiągnąć cele, których tak naprawdę nie chcą?

(53:04) Tak. To też, to wielokrotnie sprawdzam z klientami, ale jest druga rzecz. Jak ktoś chce być w związku i chce, wie z kim chce być i wie jaka jest ta osoba, to trzeba się otworzyć. I też trzeba zadać sobie pytanie, czy ta osoba byłaby z taką osobą, jaką ja jestem teraz.

(53:24) I wielokrotnie odpowiedź brzmi nie. Więc najpierw trzeba później napisać, jakie rzeczy ja powinnam spełniać, żeby ta osoba, która by była przeze mnie wybrana, zwróciłaby na mnie uwagę. Więc zaczynamy żyć życiem osoby, która jest adekwatna dla osoby, z którą chcemy być. Ale wtedy się okazuje, że jak zaczniemy żyć tym życiem, cieszyć się życiem, wychodzić, być otwartym, kształcić się, pożosadzić horyzont.

(53:54) Najlepsze jest czasem tak, że klientki, które zaczęły rzecz w tym życiu, mówię, słuchaj, a partner? On przyjdzie, ale wiesz co, ja mam tyle rzeczy do zrobienia. I najczęściej jest tak, że kiedy przestają być uwiązani do celu i są w punkcie zerowym, nie w poziomie, kiedy bardzo czegoś chcemy, to wszystko się po prostu wydarza. Samo się dzieje.

(54:16) Ale jeszcze do tego, żeby to się samo działo trzeba mieć przestrzeń. A wiele i kobiet i mężczyzn chciałoby mieć i karierę i dom. Ale na przykład są na początku swojej drogi albo nawet nie są na początku swojej drogi, a dalej bardzo intensywnie pracują. I wiesz, ja na przykład jestem na początku własnej kariery i własnej firmy i podcastu.

(54:36) I to wygląda najczęściej tak, że czasami trzeba pracować przez 24 godziny na dobę i to czasami wygląda tak, że czasami jest To naprawdę intensywny okres, cały tydzień, a potem są jakieś takie okresy odpoczynku większego Ale nie wierzę w ten taki work-life balance, że pracuję 8 godzin u siebie i mam sukces No nie, chyba trzeba większego wysiłku Tylko jak to pogodzić z tym, żeby mieć przestrzeń na to, żeby być w życiu w relacji na przykład Po pierwsze, warto być, to jest jedna z głównych rzeczy, być z partnerem, który będzie wspierał w sukcesie. Bo jeżeli jesteś z osobą, której sukces Cię cieszy, to zrozumiesz, że na przykład w tą sobotę i niedzielę nie wyjeżdżamy do spa, tylko po prostu ta osoba siedzi i robi pewne rzeczy. Bo Ty wspierasz sukces partnera, więc warto być z partnerem, który będzie naszym największym fanem i będzie też rozumiał cenę osiągnięcia tego sukcesu.

(55:33) Z drugiej strony można też być z osobą, która jest autorytetem w jakiejś dziedzinie i która też ma swoje zadania do zrobienia. To jest bardzo ważne. Znaczy uważam, że warto sobie to podzielić w określone aspekty. Jeżeli w tym roku, w przyszłym roku dla ciebie priorytetem jest rozwinięcie rzeczy, które są dla ciebie ważne, powiedz OK.

(55:56) na to przeznaczam tyle i tyle procent, ale również buduje przestrzeń na budowanie dobrych relacji i wyznacza sobie po prostu rzeczy, które robisz stale. Jak ktoś jest w związku, rozmawiam z klientem, mówi, wie pan co, chciałabym panu zarekomendować chodzenie na randki z żoną raz w miesiącu. Bo oni mieli dla siebie czas. On się tak na mnie patrzy.

(56:21) Mówię, ale z własną. No nie. Z suszada. Więc warto zbudować sobie takie scenariusze, które zbudujesz.

(56:30) Że chcemy, żeby związek był fajny, to wychodzimy na randki, W piątki o 19 już nie pracujemy, chodzimy razem na siłownię, razem gotujemy. To wymaga ułożenia planów i pracy z kalendarzem. W tą stronę to wygląda. Praca z kalendarzem to nie jest lada wyzwanie.

(56:51) Na pewno też pracujesz z kobietami, mężczyznami, którzy są permanentnie zmęczeni, którzy naprawdę bardzo dużo pracują, bo skoro inwestują w mentoring, inwestują w siebie, to często to są tacy ludzie, którzy lecą na naprawdę wysokich obrotach. I jak zadbać, no już ustaliłyśmy chyba, że balansu to nie ma, ale jak zadbać o siebie, żeby siebie nie zajechać, żeby się nie wypalić, bo naprawdę grono, które słucha The First Lady Podcast to jest grono intensywnie działających ludzi. Po pierwsze, pierwsza najważniejsza rzecz, deleguj. Czyli zobacz, które rzeczy, które robisz, możesz delegować.

(57:26) Czy w życiu prywatnym, czy w zawodowym. Co możesz delegować? Druga rzecz, zbuduj system kontroli osób, do których to delegujesz. Bo znam przypadki, w których osoba delegowała i to się źle skończyło.

(57:39) Nie jest tak, że za swój biznes, swoje projekty życiowe oddasz odpowiedzialność innym i będziesz tylko Będziesz drugoplanowym graczem w swoim głównym filmie, bo to wtedy się nie ułoży. Więc zbuduj system kontroli, deleguj, skup się na tym co naprawdę ważne i zobacz, i zrób listę, czego przestajesz robić. I to jest chyba takie na 2026 rok, Szanowni Państwo, najważniejsza rzecz. Nie tylko zróbcie listę, co będziecie robić, ale również napiszcie listę, czego nie będziecie robić.

(58:13) Czyli spotkania bez celu, brak odwagi, powiedzenia nie w wielu sytuacjach, zrezygnowanie z pewnych rzeczy na rzecz tego długoterminowego celu. Bardzo dziękuję, to są takie wspaniałe prezenty świąteczne dla naszych słuchaczy. Dziękuję Ci kochana za tę rozmowę. Jeżeli chciałabyś jeszcze przekazać takie może swoje słowa clue do ludzi, którzy nas słuchają, jeżeli chodzi o cele, to jeszcze takie trzy słowa od siebie na zakończenie jak najbardziej.

(58:47) że szczęście i sukces to cele, a reszta to komentarze i mówię o tym, znaczy chciałabym powiedzieć jedno, że bez względu na to w jakim miejscu teraz jesteście w ciągu roku jesteście w stanie zmienić o 180 stopni waszą sytuację i to nie mówię dlatego, że warto mówić takie rzeczy w okolicach gwiazdkiej, ale mówię dlatego, że co roku z klientami podsumowuję ich rok i słyszę, gdybyś mi powiedziała w styczniu, że to się wydarzy, to bym nie uwierzyła. I to tak wygląda, więc tylko od Was zależy to, jak będzie wyglądał Wasz grudzień. Może nie będzie łatwo, może nie będzie przyjemnie, może będzie czasem pod górkę, ale to możecie zrobić i to możecie osiągnąć.

(59:36) Tylko ruszcie się z miejsca. Tego Wam życzę, tego Wam życzymy. Miejcie wspaniały poswiąteczny czas. Życzymy Wam udanego Sylwestra.

(59:47) A Karolina ma dzisiaj urodziny, także składajcie jej życzenia w komentarzach, na YouTubie, a także u Karoli. Zapraszam Was na jej Instagram. Robi świetne rzeczy. Szczerze?

(59:56) Wow. Ja po tym odcinku jestem tak zainspirowana. Zaraz zapisuję kalendarz. Lepszego prezentu niż we swoje własne urodziny nie mogłam sobie wyobrazić.

(1:00:06) Bo największym prezentem będzie dla mnie to, jak ruszycie po swoje cele. Jak zaczniecie pisać, jak zaczniecie mówić wprost, idę po to. I nie bać się. I nie bać się, bo ja bym chciała, żebyście żyli życiem jakim chcecie, a nie jakim musicie.

(1:00:22) I tego Wam życzymy, z tym Was zostawiamy. Dobrego wieczoru dla Was. I dobrego nowego roku. Tak jest, dziękuję bardzo.

(1:00:29) Dziękujemy. Cześć, bardzo Ci dziękuję za obejrzenie kolejnego odcinka The First Lady Podcast. Ogromnie się cieszę, że ze mną i z nami jesteś. Każdy Twój komentarz, subskrypcja i lajk ma znaczenie.

(1:00:43) Wspierając podcast wspierasz również kulturę, sztukę i rozwój w biznesie. Dziękuję, że jesteś.

Udostępnij post!

Facebook
Email
WhatsApp
LinkedIn
Telegram
Print
Threads

Skuteczność zaczyna się od świadomości.

Raz w tygodniu dzielę się merytoryką, która pomaga podejmować lepsze decyzje – w biznesie, przywództwie i codziennym działaniu.
To treści oparte na doświadczeniu, nie teoriach.