URODZINOWA PROMOCJA CELOMANII

Czy era kursów online minęła? Co działa w 2026 i jak mądrze wejść w online

Koniec wakacji i początek roku szkolnego to moment, kiedy w wielu firmach dzieje się ta sama rzecz: wraca pytanie „co dalej?”.
Czy online dalej ma sens? Czy e-booki jeszcze sprzedają? Czy kursy online to już przeżytek? A może dopiero zaczyna się najlepszy moment?

Właśnie o tym rozmawiałam z Olą Gościniak — twórczynią, która zna e-learning od podszewki, a do tego patrzy na rynek twardo: przez dane, trendy i realne zachowania klientów.

Online w 2026: warto czy za późno?

Ola mówi jasno: warto.

I nie tylko dlatego, że online „jest modne”. Tylko dlatego, że dla wielu osób to najbardziej sensowna forma pracy:

  • daje elastyczność,
  • pozwala działać niezależnie,
  • jest idealna dla tych, którzy nie chcą już żyć w ramach „szef mówi — ty robisz”.

Co ważne: to, że w Twojej bańce „każdy ma kurs”, nie oznacza, że rynek jest pełny. To raczej znak, że jesteś w środowisku, które tym żyje.

Ola podkreśla też coś, co mocno wybija z myślenia „już było”:
e-commerce w Polsce ma nadal rosnąć — a to oznacza przestrzeń dla kolejnych marek, edukatorów i twórców produktów cyfrowych.

Online to nie tylko kurs. To cała paleta produktów

W tej rozmowie bardzo mocno wybrzmiała jedna rzecz:
online nie = kurs online.

Online to może być:

  • konsultacja / mentoring,
  • e-book,
  • kurs wideo,
  • pigułki wiedzy,
  • mastermind,
  • konferencja online,
  • produkty fizyczne jako kolejny poziom (np. książka).

I teraz najważniejsze: nie musisz zaczynać od największej rzeczy.

Od czego zacząć, żeby nie ugrzęznąć?

Ola ma podejście MVP (Minimum Viable Product) — czyli: zaczynaj od tego, co możesz wdrożyć najszybciej i najtaniej.

Jej propozycja pierwszego kroku?

1) Konsultacje / mentoring (tu i teraz)

Bo do startu potrzebujesz dosłownie:

  • Zoom / Google Meet,
  • prostej oferty,
  • kilku osób, którym pomagasz.

I to jest genialne szczególnie na początku, bo:

  • zarabiasz od razu,
  • zbierasz pytania, problemy i język klientów,
  • testujesz, co naprawdę działa.

2) E-book (skalowanie bez wielkich kosztów)

E-book to nadal jedna z najlepszych form „na wejście”, bo:

  • jest tani w produkcji,
  • możesz zacząć nawet od małego przewodnika,
  • świetnie nadaje się do budowania zaufania i pozycji eksperta.

Ola opowiedziała też ważny przykład: swoje początki robiła prosto i tanio (Word → PDF), a korektę zleciła za 200 zł. To pokazuje, że start nie musi być „idealny”.

3) Kurs online (kiedy masz budżet i pewność)

Kurs wideo jest droższy i bardziej wymagający, ale to często krok „premium”.
Ważne: warto wejść w niego, kiedy już:

  • znasz potrzeby odbiorców,
  • masz sprawdzoną ścieżkę i materiał,
  • wiesz, co dokładnie ma być w środku.

Największa mina początkujących twórców: „nagram i wrzucę”

W rozmowie padła bardzo mocna statystyka z raportu Oli:

  • 30% twórców produktów edukacyjnych nie wspiera w żaden sposób uczestników po zakupie.
  • 49% osób rezygnuje z nauki online najczęściej przez nieangażującą formę.

I to jest dokładnie ten moment, w którym wielu twórców mówi potem:
„nie sprzedaje się”, „ludzie nie kupują”, „kursy nie działają”.

Prawda jest prostsza (i brutalna):
ludzie nie potrzebują kolejnego PDF-a do szuflady. Oni potrzebują doświadczenia, struktury i prowadzenia.

Co działa teraz: krócej, konkretniej, bardziej interaktywnie

Kursy sprzed 10 lat ≠ kursy dziś.

Ola zauważa, że odbiorcy coraz bardziej doceniają:

  • krótsze lekcje (nawet poniżej 15 minut),
  • więcej robienia, mniej oglądania,
  • quizy, Q&A, live’y, warsztaty,
  • case’y i konkretne przykłady,
  • hybrydy: kurs + grupa (WhatsApp/Discord) + spotkania na żywo.

Czyli: treść na żądanie + kontakt i interakcja, żeby nie zostać samemu z „kupką wstydu”.

Społeczność: największy mnożnik efektów

Padło też coś, co warto podkreślić mocniej:
społeczność to dziś jeden z najważniejszych elementów e-learningu.

Ola opowiedziała o Paczce Girlbosskich i o tym, że jej sukces polegał m.in. na tym, że:

  • stworzyła przestrzeń,
  • i zrobiła krok do tyłu,
  • oddając scenę innym, żeby społeczność uczyła się też od siebie.

To dokładnie pokazuje, że online nie musi być samotny.
Może być wspierający. Może być relacyjny. Może być „żywy”.

Offline nadal ma sens (i robi robotę)

Ciekawy wątek: dla wielu osób to właśnie offline jest początkiem relacji online.

Ola mówi wprost: często źródłem nowych klientów są konferencje i wystąpienia — ludzie pamiętają, gdzie pierwszy raz ją zobaczyli.

Wniosek?
Jeśli możesz gdzieś być, wystąpić, poznać ludzi — idź. To potem wraca w online.

AI i produkty cyfrowe: czy zaleje nas fala „płaskich e-booków”?

Tu padło bardzo ważne rozróżnienie:

AI może pomóc w:

  • porządkowaniu materiału,
  • szukaniu słów i synonimów,
  • dopasowaniu cytatów,
  • analizie danych,
  • researchu.

Ale jeśli ktoś robi „prompt → e-book → publikuję”, to:

  • treści będą uśrednione,
  • bez głosu autora,
  • bez doświadczeń,
  • bez realnych historii,
  • a finalnie… bez zaufania.

Najmocniejszy kierunek na 2026?
Personalizacja + autentyczność + realne przykłady + ludzie w środku.

Najważniejsze podsumowanie: zacznij z tym, co masz

Jeśli masz wiedzę, która rozwiązuje problem — możesz ją monetyzować już teraz.

A potem skalować:

  • usługami zarabiasz tu i teraz,
  • e-booki i kursy oszczędzają czas i budują „efekt kuli śniegowej”.

Online w Polsce nie jest „za późno”.
Dla wielu osób — dopiero robi się naprawdę ciekawie.

🎧 Posłuchaj całej rozmowy

Jeśli chcesz usłyszeć cały kontekst, przykłady i liczby z raportu Oli — poniżej zostawiam pełne nagranie.

A pod nagraniem znajdziesz pełną transkrypcję rozmowy, jeśli wolisz czytać.

Karolina Karolczak
(00:00) Witam Was bardzo serdecznie, jesteśmy dzisiaj, bo będziemy rozmawiać o bardzo ważnej rzeczy, będziemy rozmawiać o online, a dlaczego, ponieważ koniec wakacji i początek roku szkolnego powoduje jedną kluczową rzecz, że każdy się zaczyna zastanawiać co zrobił w swoim biznesie w 2026 roku, czy era kursów online już minęła, czy może jest jeszcze moment żeby wydać swojego ebooka, czy to już umarło, czy dalej żyje i powiem tak, jestem tutaj z osobą, która jest najlepszą moim zdaniem osobą, która odpowie nam na te pytania, jest to Ola Gościniak, Po pierwsze naczelna portalu internetowego i magazynu Gerbowskie, ale tak naprawdę to jest szefowa placówki oświatowej Interaktywna, która swoim doświadczeniem pomaga wielu kobietom wejść na stronę e-commerce. Jest to też przewodniczka i mentorka wielu kobiet, które dopiero zaczynają swoją drogę z online, jeżeli zaczynam się zastanawiać, komu zadać te pytania, jak zaczynałam się zastanawiać to Ola była osobą, w której w pełni myślałam, więc Olu dziękuję dzisiaj, że jesteś ze mną, to jest pierwszy live wrześniowy Celomanii,

(01:26) ponieważ wiele klientek, pewnie twoich i moich, zastanawia się co się dzieje z online’em obecnie w Polsce, bo za tobą też genialne badanie, ale teraz mam takie pytanie, Takie główne pierwsze, czy warto iść dalej w online? Tak szeroko zadaję, żebyś podzieliła się swoimi przemyśleniami.

Ola Gościniak
(01:54) Tak, jak najbardziej warto, zwłaszcza dla osób, dla których ta forma działania, pracy jest najwygodniejsza. Dla osób, które potrzebują elastyczności, jakiejś niezależności, albo tak jak ja, kiedy zaczynałam, to jednym z moich pomysłów na to, żeby założyć własny biznes, gdzie ja zaczynałam na usługach jako freelancerka, było to, że mnie po prostu denerwowali szefowie MOLI i to, że oni mi każą robić coś konkretnego wtedy, kiedy oni chcą, tak jak oni chcą. Nie podobało mi się to.

(02:33) Jeśli ktoś czuje, że ta praca etatowa, czy praca w takich konkretnych ramach, nie spełnia oczekiwań, to myślę, że online może być ciekawym rozwiązaniem dla tego typu osób. I też dużo osób myśli, że tak jak tutaj zadałaś pytanie, że już rynek jest nasycony, że już jesteśmy online, że już jest za późno, już przegapione itd. a tak naprawdę my nie jesteśmy jakoś na wyczerpanym, nasyconym takim rynku. Patrzyłam ostatnio na badania, że do 2027 roku ma jeszcze rynek e-commerce w Polsce wzrosnąć o 94 miliardy, także wiecie, to jeszcze my nie jesteśmy na nasyconym rynku.

(03:32) Patrząc też na to, jakie są trendy za naszymi zachodnimi granicami, to możemy powiedzieć, że my jesteśmy jeszcze gdzieś w takiej drodze do tego, żeby jeszcze bardziej to wszystko było nasycone, także jak najbardziej to jest dobry moment, żeby zacząć.

Karolina Karolczak
(03:46) Czyli tak naprawdę trochę jest tak, i teraz pozwolę sobie odzwierciedlić, że osoba, która żyje w tej swojej bańce, takiej że myśli o kursie, to nawet widzi, że każdy ma kurs, każdy mówi o online, a tak naprawdę my dopiero do tego online trochę dochodzimy. Ale jak ktoś myśli online, Ola, to gdybyś powiedziała, że online to nie tylko kurs, online to jest szereg różnego rodzaju działań, które mogą stanowić naszą paletę produktową. Czy tutaj gdybyś mogła powiedzieć, chciałam zażartować przysłowiowej blondynce, ale tu nie będę tak zażartować, od czego zacząć albo w czym ruszyć.

Ola Gościniak
(04:31) Ja w ogóle mam taką swoją opracowaną metodę, w jednym z moich kursów Akademii WordPressa mam tak zwaną metodę sprzedam. i w niej po kolei lecę od czego zacząć i co jest ciekawe, możemy sobie potraktować ścieżkę produktów z naszej perspektywy tworzenia zupełnie w innej kolejności niż potem i docelowo jak już będziemy mieć te wszystkie produkty, to jak rzeczywiście będą klienci przerabiać to. z tego powodu, że ja jestem w ogóle miłośniczką MVP, żeby zaczynać od tych najprostszych, najszybszych rzeczy, ale też najtańszych we wdrożeniu i takim najtańszym, najszybszym pomysłem na produkt online’owy będzie po prostu przeprowadzenie konsultacji online’owych albo mentoringów online’owych. Bo to jest coś, co my możemy zacząć robić tu i teraz.

(05:29) Nie musimy, wiesz, robić, pisać z tu stron e-booka. Nie musimy mieć zaplecza, żeby nagrać wideo, wiesz, kosztów, żeby potem to zmontować i tak dalej. To jest to, co możemy zrobić mając Google Meet’a, Zoom’a na przykład, nawet w wersji tej bezpłatnej do 45 minut i możemy ruszyć z tym i teraz zrobić szybką jakąś ofertę, znaleźć mało osób, bo to też, że wystarczy nam jedna, pięć osób, ale na wyższą kwotę, bo dzięki temu, że to jest coś indywidualnego i to jest coś, od czego my możemy zacząć tu i teraz.

(06:02) Ja sama jak zaczynałam, to ja w ogóle zaczynałam online od szkolenia stacjonarnego, co jest ciekawe.

Karolina Karolczak
(06:09) Ok, dobra. Tak, ale to jest hit.

Ola Gościniak
(06:12) Zrobiłam szkolenie stacjonarne dla kilku osób dwudniowej ze zrobieniem strony internetowej. Praktycznie na tym nie zarobiłam, bo to były moje pierwsze podejścia do prowadzenia szkoleń, więc mi na tym nie zależało. Ale ja miałam wrażenie, że po dwudniowym szkoleniu, gdzie uczestniczki wyszły z działającą stroną internetową, jeszcze mi opłaciłam hosting na rok z własnej kieszeni, ja uważam, że z tego szkolenia wyszłam mając więcej niż one. Bo ja miałam taką wiedzę, wiesz, ja byłam po informatyce, ja strony robiłam od podstawówki.

Karolina Karolczak
(06:49) Od uroczej.

Ola Gościniak
(06:50) Ale naprawdę od podstawówki robiłam strony internetowe. I ja miałam ogromną klątwę wiedzy. I to wyszło dopiero na tym szkoleniu. Gdybym ja wtedy zrobiła e-booka, to ten e-book tak naprawdę by był po kilku miesiącach, gdzie pierwszy klienci by to kupili, byli niezadowoleni, to byłby do wyrzucenia albo aktualizacji bardzo mocnej.

(07:12) Ale na szczęście wyszłam do nich na tym szkoleniu z prezentacją, opowiadaniem itd. Patrzyli na mnie tak z otwartymi ustami i ja tak patrzyłam, ale czego nie rozumiecie, o co chodzi, zatrzymajmy się tutaj. I oni mi mówią, że oni nie wiedzą co to jest w tym wszystkim zip. I co to znaczy rozpakować go.

(07:32) Ja tak patrzę, Jezus Maria. Widzisz, ja to od podstawówki robię. Gdzie ja jestem, nie? I mówię, ok, dobrze.

(07:39) Wywaliłam prezentację i zaczęłam po prostu pokazywać pulpit po kolei, co robimy. I potem dopiero, czyli miałam to pierwsze właśnie takie zderzenie się z prawdziwymi ludźmi. Coś co mogłam nisko kosztowo, szybko zrobić. Zmonetyzować i mieć jakieś tam pieniądze niewielkie, bo niewielkie, ale mieć.

(08:01) I potem z tą wiedzą co miałam, wyszłam w robienie ebooka. Czyli właśnie coś co zajmuje więcej czasu, ale znowu nisko kosztowe jest do realizacji. za pierwszego ebooka zapłaciłam 200zł i to był koszt zatrudnienia szkoły mojej mamy, gdzie moja mama uczyła, pani od języka polskiego do korekty. Ona mi sama wyceniła to na 200zł i ona mi podaje 200zł.

(08:31) OK, no dobra, spoko, za 200 zł nie ma sprawy. I wiesz, takie było, jest, za 200 zł, to były takie moje początki. Dwadzieścia kilka lat miałam, więc wiesz, to naprawdę było super. A okazało się, że jak potem moja mama przekazała jej informację, że ja się zgadzam, to ona zrobiła, jest, za jeden wieczór 200 zł.

(08:51) Bo ona zobaczyła, ile tego jest napisane, jak to wygląda i na tej podstawie wyceniła, więc też wiedziała, że oto będzie dla mnie jeden wieczór. Ona była zachwycona, ja byłam zachwycona. To był ten mój pierwszy e-book. Wtedy jeszcze w Wordzie go zrobiłam, eksportowałam do PDF-a i było po prostu.

(09:10) Tak to wyglądało. Teraz w Canvia można znacznie ładniejsze rzeczy też samodzielnie zrobić. I dopiero jak ten e-book pierwszy, potem jeszcze drugiego wydałam, trzeciego, jak te e-booki już mi zgromadziły pewien budżet, to mogłam zainwestować w wideo. Inna sprawa, że jeszcze u mnie z mentalem było dużo pracy, żeby to wideo Można było nagrywać, bo miałam tutaj bardzo duże problemy niewzbierające przekonania, ale uważam, że to jest naprawdę dobra ścieżka, czyli że najpierw coś, takie nic powieszące owoce, że można już na tym dobrze zarobić, czyli to

(09:42) jakieś szkolenia, mentoringi, konsultacje, potem coś, co w międzyczasie możemy robić, tylko ważne, róbmy tak, bo też można niestety wejść trochę na minę, że wiesz, ciągle konsultacje, usługi, usługi, usługi i nie ma tu tego skalowania. ale warto jest sobie zabukować czas na tworzenie takiego produktu skalowalnego, na przykład tego ebooka, i potem jak na tym zaczniemy zarabiać, to sobie powoli też odkładać na coś, co będzie takie bardziej premium, fajne. Potem jak już zarobiłam zarówno na e-booku, jak i na tym kursie online, to tego pierwszego e-booka, którego miałam, szarpnęłam się i w formie self-publishingu wydałam na nowo jako książkę, jeszcze zaktualizowaną, jako książkę bądź online. Także potem można już nawet wejść w fizyczne produkty, które są jeszcze z większymi kosztami, ale też świetnie budują pozycję eksperta, ekspertki.

Karolina Karolczak
(10:45) Pozwól, że zamknę tą wklamrę, bo w tej chwili Twojej wypowiedzi tak naprawdę jest bardzo dużo tipów dla osób, które zastanawiają się przed tym. Po pierwsze, pamiętam jak rozmawiałyśmy kiedyś, mówiłam Tobie i zgadzałyśmy się wspólnie, bo powiedziałam, zacznij z tym co masz, tu co masz i po prostu zacznij działać. bo wiele kobiet, szczególnie kobiet jest blokowane, gdzie mówimy strona internetowa nie taka, jeszcze muszę zmienić logo, jeszcze muszę to, jeszcze muszę tamto i zaczynamy wymieniać mnóstwo rzeczy, dla których czegoś nie robimy. A prawda jest taka, że jeżeli masz wiedzę i twoja wiedza jest potrzebna innym osobom i możesz ją od razu zmonetyzować na konsultacje, na mentoringi, na szkolenia, to zacznij to robić od razu.

(11:33) Najpierw będzie jedna osoba, druga, trzecia, czwarta, ale każdy klient szczególnie w tej początkowej fazie rozwoju własnego biznesu online, to jest jak błogosławieństwo, bo to klienci najczęściej tak jak Tobie na szkoleniu, powiedzieli wprost, klienci Ci powiedzą czego oczekują i właśnie my wielokrotnie mamy klątwę wiedzy i myślimy o zupełnie innych obszarach, a to klient powie, że dla niego zejście o 3 poziomy w dół jest już cenną wiedzą, więc dziewczyny jak nas słuchacie, jak również Panowie, zastanawiacie się czy ruszyć z online, czy ruszyć w ogóle z własnym też biznesem, bo część osób wiem, że wrześniu myśli, czy ruszyć na nowo. Tak, zacznijcie z tym co macie i jak macie.

(12:18) wtedy Wasi klienci Wam najczęściej powiedzą to, czego oczekują i jak Ola mówi, najniżej rosnące owoce, czyli tak naprawdę, szczególnie jesienią, to zacznijcie zbierać, czyli małe e-booki, małe przewodniki, małe kapsułki wiedzy, nie napinajmy się od razu szeroko, ale możemy zbudować małe kapsułki, które nasi klienci kupią, nawet dzielić na małe problemy, bo wtedy to będzie niska bariera zakupu, a szybkie rozwiązanie dla klienta, tym bardziej że teraz możliwość działań, nagrań i budowania samemu własnego kontentu jest nieograniczona, więc teraz jeżeli ktoś się zastanawia czy ruszać z onlinem, czy produktami online, ebooki, też również konsultacje, mastermindy, kursy, pigułki, ruszać, bo rynek nie jest jeszcze nasycony, my żyjemy we własnej bańce i nam się wydaje, że już wszyscy to mają, więc teraz zadam pytanie, Gdybyś miała porównać gdzie jest Polska, a co się dzieje na całym świecie, jak ta różnica między Polską, ja szczególnie uwielbiam patrzeć na trendy amerykańskie, bo one do nas przychodzą, gdzie jest Polska, a gdzie jest trend z innych krajów, gdzie my w ogóle jesteśmy, gdybyś tak miała porównać wielkościowo?

Ola Gościniak
(13:41) Sądzę, że my jesteśmy jeszcze w Polsce na takim dorobku w e-learningu, że jeszcze się tak rozwijamy, ale szybko doganiamy. Mamy bardzo mocny DIY, czyli dużo osób działa samodzielnie w domowych zaciszach, dużo solo przedsiębiorców, twórców praktyków. Ale widzę, że wyróżnia nas taki pragmatyzm, że właśnie ten kurs ma działać, ma zwracać się w naszej pracy, w biznesie, że jest więcej takich konkretnych zastosowań, co jest na pewno bardzo dobrym rozwiązaniem. dużo widzę w polskich kursach głodem prostoty, wsparcie za rękę, że potrzebujemy dużo checklist, gotowców, szablonów, także to jest to, co ja osobiście widzę.

(14:47) No doganiamy, uważam, że doganiamy.

Karolina Karolczak
(14:50) Ale dalej potencjał rynku nie jest nasycony, czyli my mamy, jak dom nie ma, bardzo dobrą jakość. przy jeszcze małym nasyceniu rynku. I teraz jedno pytanie, które jest dla mnie ważne, bo ty również nie tylko patrzysz na formę online, ale również patrzysz na podejście uczestników. Co się zmieniło?

(15:12) Czy są bardziej krótsze, dłuższe formy? Te guzka się zmieniają i pewnie kurs online, czym był 10 lat temu, nie jest tym, co jest teraz.

Ola Gościniak
(15:23) To prawda. Doceniamy takie, wiesz, krótsze formy angażujące. I ja zresztą też już jakiś czas temu nagrywałam, kilka lat temu nagrywałam całą nową Interaktywną Akademię WordPressa. i już wtedy było to widoczne, że lekcje powinny mieć maksymalnie te 15 minut i ja tych zasad się trzymałam, natomiast teraz jak widzę to nawet jeszcze krótsze mogą być lekcje i fajnie jest też jak osoby, które tworzą te kursy mają świadomość różnych metod ich tworzenia, wspierania zaangażowania.

(16:03) Ostatnio na przykład wykorzystywałam taką metodę, zaraz ci powiem, już tutaj mam przed sobą, metodę callback, która zaczyna się od tego, że na start mamy właśnie doświadczenie, potem mamy samodzielne takie wyciąganie wniosków i dopiero potem jest teoria. Więc też jak twórca ma znajomość takich rzeczy, to to świetnie zadziała. Mniej oglądania, więcej robienia, quizy, warsztaty live, Q&A, konkretne przykłady, case’y obgadywane, to jest super. Dużo osób też bardzo docenia takie formy treści na żądania, czyli że mogą oglądać w swoim czasie dogodnym, niektórzy będą się w ciągu dnia dziećmi zajmowali, wieczorem gdzieś tam położą spać, mogą dopiero obejrzeć, albo wracają z pracy etatowej i tylko po południa wchodzą w grę, inni na przykład w

(17:05) ciągu dnia mogą, a wieczorami z kolei nie mogą. I takie dostosowanie się do tych osób, które są naszymi kursantami jest super, ale z kolei te treści takie na żądanie, Zanika w nich trochę taki kontakt z prowadzącym, więc świetnie działają takie hybrydy w stylu, że mamy kurs taki do oglądania, do tego np. jakaś grupa na Whatsappie, albo jakiś kanał na Discordzie, albo też takie raz na jakiś czas spotkania na żywo, gdzie więcej osób raz na jakiś czas może sobie pozwolić, żeby być w danym terminie. Więc tutaj tak naprawdę im bardziej my wyjdziemy do ludzi i poznamy ich potrzeby, tym łatwiej będzie nam też im sprostać.

Karolina Karolczak
(17:57) I to jest to co powiedziałaś, bo tak naprawdę to z jednej strony rynek kursów online i produktów online jeszcze nie jest nasycony, ale z drugiej strony my tak do końca nie chcemy być online, tylko chcemy być w interakcji. I jakby powiedzieć wprost, cała społeczność gerbowska jest takim best practice dla każdego twórcy internetowego, ponieważ u Was u nas tak, bo ja też jestem częścią tej społeczności, więc nie u Was, nie u nas, tylko razem, gerbowskie to jest również cała ilość aktywności, gerbowskie to jest również społeczność, i tak jak czasem rozmawiam z dziewczynami, to one mówią tak Karola, my jesteśmy z gerbowskich, to jest coś co wykracza poza myślenie na temat produktu online, czy mogłabyś powiedzieć jak ważna jest ta społeczność, jak ona czasem też żyje własnym życiem, ale również wspiera się, więc to Ola co Ci się udało stworzyć to jest majstersztyk, bo to pokazuje, że ta społeczność nie tylko czerpie od Ciebie wiedzę, ale dodaje innym.

Ola Gościniak
(19:12) Tak, zgadza się. Hit jest taki, że ja paczkę Girlbowskich założyłam na początku 2023, ale już podejścia miałam kilka lat wcześniej, żeby ją stworzyć, tylko narzędzia i trochę taki mental ludzi, mam wrażenie, nie nadążało za tym moim pomysłem, bo nie miałam narzędzi i próbowałam jakoś zrobić tą społeczność przez Patronite’a z połączeniem z grupami i to mi nie szło, dwie osoby mi do tego dołączyły, więc ja po prostu sobie grzecznie czekałam, na ten moment, kiedy będzie na to czas. I okazało się, że rzeczywiście ten moment nadszedł.

(20:05) I w momencie, kiedy założyłam tę paczkę, to momentalnie kilkaset osób do niej dołączyło. Ale to, co ja w paczce przede wszystkim zrobiłam, to stworzyłam ją, i zrobiłam krok do tyłu, czyli pozwoliłam innym wejść na scenę obok mnie, że ja tu nie jestem pierwsza, jedyna, tylko że inni także tutaj mogą działać. I dopiero powiem Ci, że ja w tym roku robiłam studia, kurs online na Harvardzie, zresztą też dzięki e-learningowi, Leaders of Learning się nazywa, i tam właśnie były 4 konkretne sposoby, w jaki sposób my się uczymy. I to dopiero mi pokazało, dlaczego Ta paczka ma sens, bo tam właśnie są takie modele indywidualne, rozproszone, cztery konkretne modele są opisane i właśnie okazuje się, że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu lubi się uczyć z którymś z tych modeli.

(21:16) i właśnie jednym z tych modeli jest taki społeczny rozproszony, którym my właśnie nie uczymy się od jednego nauczyciela, tylko właśnie poprzez takie doświadczanie rozmowy z innymi, że na jakiś jeden webinar do kogoś pójdziemy i samodzielnie poszukujemy razem w społeczności tej wiedzy. I jak ja bym to przeczytała wcześniej, to bardzo dużo by mi to wyjaśniło. Rzeczywiście stosowałam te różne sposoby, natomiast robiłam to nieświadomie. A teraz kiedy znam te sposoby i to, że każdy z nas ma inaczej, i że można w te 4 różne sposoby zaspokoić to, że tak naprawdę obejmiemy wszystkie, grono wszystkich osób z różnymi tymi modelami, w których się uczą, to jest to coś niesamowitego.

(22:12) Także to jest dla mnie taka ciekawostka, że ta społeczność wielu osobom pomaga w uczeniu się, bo mogą właśnie czerpać od innych osób i razem wzrastać.

Karolina Karolczak
(22:27) To też pamiętam, ale jak kiedyś rozmawiałyśmy, gdzie mówiłam wprost, że im idziesz wyżej, tym jesteś bardziej samotna, I zawsze pani prezydentowa Jolanta Kwaśniewska opowiedziała mi kiedyś taką anegdotę, że jak już idziesz w górę, to zabierz za sobą koleżankę, aby ci tam na górze nie było nudno. I trochę tak to wygląda ta społeczność, która jest u mnie, czy społeczność Scelomanii, że dziewczyny rosnąc we własnym sukcesie pomagają innym rosnąć w górę. I to jest chyba bardzo niesamowite. I tutaj mam jeszcze jedną rzecz, bo część osób z którymi pracuję tworzy produkty online.

(23:04) wierzą, opierają się na danych, tak jak ty mówisz, że to nie jest za późno, ale gdybyś miała powiedzieć takimi potencjałami, który rodzaj produktów online ma największy potencjał, czy to jest miks wszystkiego, czy warto je jakoś ponumerować, takie twoje top 3, które każdy twórca internetowy powinien mieć?

Ola Gościniak
(23:26) To jest bardzo trudne pytanie, z tego powodu, że ja właśnie jestem zwolenniczką miksowania i trudno mi jest właśnie powiedzieć o tym topie, ale jeśli miałoby być to top 3, Myślę, że byłyby właśnie te takie mentoringi, konsultacje, coś, żeby na żywo z ludźmi było, kurs online, taki do oglądania w czasie, który nam pasuje i e-book. I to by była chyba ta trójka, ale natomiast u mnie coś ciekawe, najbardziej dochodowa z kolei jest konferencja online’owa. Także mix myślę, że tutaj jest dobrym rozwiązaniem, bo też, słuchaj, my w takich podejściach hybrydowych, rzeczy, które mamy różnorodne w naszej ofercie, tak naprawdę czerpiamy z plusów różnych rozwiązań, minimalizując ich minusy.

(24:20) Bo wiesz, jak mamy coś, na przykład e-booka, który jest w ciągłej sprzedaży, no to plus jest taki, że coś tam nam skapuje raz na jakiś czas, minus jest taki, że rzeczywiście musimy ciągle gadać, żeby jednak skapywało. Trzeba jeszcze go długo tworzyć i trochę czekać na rezultaty w czasie jego tworzenia. A kurs online, wiesz, szybki zastrzyk na raz, ale najczęściej go się sprzedaje w kampaniach i między kampaniami już nic nam tutaj nie spływa, także połączenie takiego ebooka, gdzie cały czas coś jest, coś spływa i raz na jakiś czas mamy kampanię sprzedażową kursu, jest tak naprawdę rozwiązaniem tego problemu, że gdzieś tam między tymi kampaniami kursu nie mamy nic.

(25:06) A jeszcze jak na dokładkę zrobimy tutaj jakieś usługi, które są cały czas, no to mamy jeszcze taki zastrzyk, gdzie więcej pieniędzy może do nas przychodzić, no bo wiadomo, że za usługi, za taki czas bardziej indywidualny mniejsza grupa osób, bo obsłużymy mniej tych osób, ale jest skora zapłacić więcej.

Karolina Karolczak
(25:31) To jedno pytanie, a co ze szkoleniami stacjonarnymi? Bo mówię się wprost, że tak naprawdę drogą do online to spotkania stacjonarne.

Ola Gościniak
(25:42) Ja bardzo lubię spotkania stacjonarne, natomiast ja głównie, jeśli mam jakieś spotkania stacjonarne, to większość z nich to nie są takie, które ja organizuję, tylko na które jestem zaproszana, na przykład jako prelegantka gdzieś tam gościnnie występuję i nawet jak są, wiesz, to nawet dla pięciu osób, to ja z przyjemnością występuję, zwłaszcza jak to jest na terenie Poznania, że wiesz, daleko nie trzeba dojechać. Bo najczęściej właśnie relacje online’owe to są takie, które są kontynuowane z offline’u, także jak najbardziej. Sama zresztą raz w roku organizuję dużą galę offline’ową właśnie po to, żeby nie siedzieć cały czas w domu w tym online’ie przy komputerze, tylko raz na jakiś czas też spotkać się i po prostu, jakby to powiedzieć, pielęgnować te relacje z moimi klientkami.

Karolina Karolczak
(26:37) Czyli też jeżeli ktoś jest twórcą online, to powinien zwrócić uwagę na to, że budujemy swoją społeczność też w offline, czyli gdziekolwiek możesz się pokazać, porozmawiać ze swoim klientem, przyszłym prost nawiązać relacje to idź, bo czasem niektórzy mówią ja cały swój biznes mam online, ale z drugiej strony ci którzy dopiero wchodzą do online to powinni cenić ten offline, że dzięki temu onlinowi offline’owi zbudują społeczność w online’cie, czyli tak naprawdę to są dwie społeczności, które się nie wykluczają i warto mieć taki chyba, jak to się kiedyś mówiło, mix asortymentowy po to, aby każdego rodzaju klienta lub podejście klienckie zaspokajać.

Ola Gościniak
(27:29) Zgadzam się, kiedyś zrobiłam takie doświadczenie, na jednym z webinarów, chociaż często to robię, często pytam od kiedy tutaj jesteś? Wiesz, skąd się dowiedziałaś, dowiedziałaś o mnie. I najczęściej to jest 2.21 Influencers Live Wrocław. I po prostu podają nazwę konferencji, na której występowałam, albo na jakimś spotkaniu, którym byłam.

(28:03) I to mi pokazuje, że to wszystko ma sens, że ten offline ma sens. Natomiast ja osobiście, jak jest taki sezon konferencyjny, wiesz, jeden sezon jest wiosną, jeden jest jesienią, to maksymalnie na trzech wydarzeniach staram się być, bo dla mnie jako introwertyczki, za długo dochodzę do siebie po tego typu wydarzeniach, także maksymalnie trzy, nie więcej.

Karolina Karolczak
(28:31) Okej, ja mam jeszcze jedno pytanie. Trzy pytania takie perełki. Pierwsza rzecz, ja wiem, że już pewnie masz pierwsze dane z raportu o stanu LRW w Polsce i bardzo bym poprosiła, aby podzieliłabyś się tą wiedzą naszym społecznościom, to jest dość istotne, bo prawda jest taka, że ty już wiesz, co tam jest i chciałabym żebyś też pokazała jak wyglądał proces badawczy od kuchni, bo ja byłam, była wielka grupa która wspierała Cię w tym wydarzeniu, Chciałabym żebyś powiedziała jak wiele osób odpowiedziało na te pytania, jak również co tam wyszło, bo to jest game changer i wydaje mi się, że raport powinien być dla każdego kto myśli o biznesie

(29:23) online, po prostu taką biblią do przeczytania. Tak, zgadza się.

Ola Gościniak
(29:28) Ja już dużo rzeczy wiem, jeszcze wiele rzeczy liczę, bo sprawdzam dużo różnych rzeczy, jedna pociąga następną, jakieś smaczki wychodzą po drodze, natomiast jak to wyglądało, 1509 osób dokładnie wypełniło ankietę, Znaczna większość to kobiety, ponad 1200 osób to były kobiety. Udało mi się też sukcesu badawczego. Dwa lata temu jak wydawałam raport, to był mój pierwszy raport, I w momencie, kiedy już zamknęłam przyjmowanie zgłoszeń, okazało się, że tam było 1088 osób, zaledwie 60 mężczyzn mi wypełniło badanie. I okazało się, że tutaj w porozumieniu ze statystyczką, z Janiną Bong, okazało się, że to jest za mała grupa badawcza, żeby zrobić jakiekolwiek.

(30:32) opracowanie, więc trzeba było niestety wyciąć mężczyzn z badania, co mi się nie podobało, bo chciałam, żeby to jednak było coś bardziej przekrojowego. I już w tym roku, mając taką wiedzę, w momencie jak już zaczęły mi spływać, to ja na bieżąco sprawdzałam demografię wyników. I na tej podstawie też reagowałam z komunikatami, do jakich grup jeszcze musimy dotrzeć, żeby rzeczywiście to zebrać. Gdybym tego nie zrobiła, byłaby powtórka z rozrywki.

(31:03) Także mężczyzn mocno, tutaj staraliśmy się, znaleźć jakkolwiek to nie zabrzmi, ale też dotrzeć do grup wiekowych Gen Z, czyli osób młodszych niż 30 lat i seniorów, baby boomers wyżej 60 lat, bo tych grup mi najbardziej brakowało, Koniec końców udało mi się, tak jak się przyjęło, do badań rynkowych uzyskać odpowiednie liczby w tych grupach dla badań ilościowych, natomiast dla seniorów nie udało mi się uzyskać takiej grupy, natomiast ja się tego spodziewałam, bo seniorzy i e-learning nie zawsze to jeszcze idzie w par, że podchodzą często jak pies do jeża. Natomiast sukces jest taki, że grupa osób 60+, którą zebrałam, jest wystarczająca, żeby zrobić miarodajne badanie tzw. jakościowe.

(32:04) Czyli to jest coś, na czym mi bardzo zależało, bo będzie ta grupa osób usłyszana. także w tym raporcie, więc to jest tak, jeśli chodzi o to, jak wyglądało zbieranie danych, żeby było jak najbardziej przekrojowo i to mnie najbardziej cieszy zresztą w tym raporcie. I co mnie najbardziej zaskoczyło? Najbardziej mnie zaskoczyło, ja tutaj mam przed sobą kilka też statystyk, Chociaż to mnie zaskoczyło, aczkolwiek…

(32:48) Może zacznijmy tak, że ja nie myślałam o tym, po prostu nie zastanawiałam się, bo jedno z pytań jakie zadałam to, od którego roku prowadzisz biznes. I tak naprawdę ja jakiegoś wielkiego wniosku nie chciałam z tego robić, bardziej to miało być takie dla podsumowania, że dalsze są jakieś tam pytania o zarobki, żeby też wiedzieć po prostu ile ktoś już jest w tej branży, żeby na przykład podsumować ile już zarabia. Ale potem, jak zobaczyłam wyniki z tego badania, to okazało się, że 30% badanych osób otworzyło swój biznes w 2020 i 2021 roku, czyli w czasie pandemii. Aż 30% wszystkich osób, które uczą innych w online, z tych badanych.

(33:34) Więc to było takie pokazanie, że jak bardzo było to mobilizacją dla wielu biznesów, które nie miało innej opcji po prostu, żeby przejść do tego online w swoim biznesie. Także to była taka pierwsza rzecz, która mnie zaskoczyła, bo nie taki był w zamierzeniu mój cel tego pytania po prostu. Więc to była rzecz, która mnie zaskoczyła, aczkolwiek jak się człowiek zastanowi była spodziewana. Druga rzecz, która mnie zaskoczyła, bardzo tak naprawdę negatywnie, z tego powodu, że ja np.

(34:10) od kiedy założyłam biznes alerningowy, to już 10 lat temu mija mi w grudniu, 10-lecie w tym roku niesamowite, będzie się działo, od samego początku coś co ja robiłam to stawałam na rzęsach, żeby zaangażować innych i żeby pomóc im w realizacji tych materiałów, na początek jakieś czeklisty, jakieś wideo, jakieś grywalizacje, rozsypanki wyrazowe, żeby coś tam zbierali, jakieś bonusy. Naprawdę cuda na kiju wymyślałam za każdym razem. Okazało się, że 30% twórców twórczych edukacyjnych nie wspiera w żaden sposób uczestników w ukończeniu produktów edukacyjnych po zakupie.

(34:58) 30% aż.

Karolina Karolczak
(35:02) To jest smutne, bo nawet jak ktoś przystępuje do celomanii i jest na mastermindach, to my jesteśmy tak mocno, że się śmiejemy, że jak nawet ktoś nie chce zrealizować swoich celów, a jest w celomanii, to i tak już je zrealizuje. I wiem, że u Ciebie jest pełne wsparcie, jest support, I to jest chyba, i teraz taką pauzę bym tu zrobiła, że właśnie to jest takie pokłosie osób, które myślą, że zrobię kurs, nagram i go wrzucę. I później się zaczyna historia, że nie sprzedałem tego, nikt tego nie kupuje, nikt tego nie ogląda. Bo prawda jest taka, że potrzebujemy tej obecności drugiej osoby, szczególnie w online.

(35:46) I później jak ktoś myśli o tworzeniu własnego produktu online, to widzi takie kursy, które są ponagrywane, bez dodatkowego wsparcia i mówi, tyle tego jest.

Ola Gościniak
(36:01) Z drugiej strony statystyka jest taka, że 49% uczestników rezygnuje z nauki online, najczęściej z powodu nieangażującej formy.

Karolina Karolczak
(36:11) Czyli tak naprawdę jak sobie pościelisz, tak sobie wyśpisz.

Ola Gościniak
(36:15) Tak, a jak ktoś jest niezadowolony, nie wykona tego kursu, to nie kupi od nas nic kolejnego, nie poleci nikomu, bo będzie się wstydził, że coś jest na kupce wstydu.

Karolina Karolczak
(36:25) Tak, że w ogóle kupił ten kurs. Teraz mam takie pytanie, ja też tak miałam i pytanie czy też tak masz, ja mam bardzo dużą listę ebooków, których ani razu nie przeczytałam, czyli kupuję spontanicznie, a później nigdy do tego nie wracam, i są też osoby, które słyszą, że kupiły kolejne kursy, kolejne ebooki i też nigdy do tego nie wracają, i tu jest moje pytanie, O co w tym chodzi? Olu, powiedz mi o co w tym chodzi?

(36:57) Czy to są impulsywne zakupy? Czy kupujemy bez sensu, bo nam się wydaje, że kolejny produkt zadziała cuda, a tak naprawdę kluczem jest robienie? Czy ty masz w ogóle takie rzeczy, które kupiłaś, a nie przerobiłaś?

Ola Gościniak
(37:12) Ja nie mam takich rzeczy dużo, co jest ciekawe. bardziej są zakolejkowane i ja jakoś systematycznie działam, ale to jest kwestia mojej metody, mam taką metodę, że codziennie muszę. Codziennie wieczorem czytam, Ja bardzo lubię beletrystykę, fantastykę czytać i mam takie zadanie, że mogę przejść do beletrystyki jak przeczytam jeden rozdział jakiejś biznesowej, rozwojowej książki, które mi ciężej idą po prostu.

Karolina Karolczak
(37:54) Połączyłaś, założyłaś sobie kotwice, że if if, zrobię to, jeżeli to.

Ola Gościniak
(38:00) A hit jest taki, że najczęściej potem meta biznesowa, do której mi trudno jest podejść, tak wciągnie, że przeczytam trzy rozdziały, zanim przejdę do tej beletrystyki.

Karolina Karolczak
(38:10) To ja mam tak, że ja tylko czytam książki rozwojowe, widzisz ja po prostu kolejne książki i ebooki, które kupowałam to były innych coachów, mentorów, kupowałam dlatego żeby zobaczyć co tam jest, ale jak przelatywałam treść to zobaczyłam, że nic nowego tam nie ma, więc może w tą stronę, ja natomiast

Ola Gościniak
(38:34) Czyli tak, jeżeli już kupujemy cokolwiek, to zaangażujemy siebie, żeby zaplanować, żeby to realizować po prostu. Ja na przykład staram się nie kupować, jeśli nie skończyłam poprzedniego. Kursy, tak naprawdę wszystkie, do których dołączyłam, wszystkie zrealizowałam. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby dołączyć do kursu i nie zrealizować jego zawartości.

Karolina Karolczak
(38:58) To ja też tak nie miałam.

Ola Gościniak
(39:02) Prędzej z tymi e-bookami, bo ja kupuję e-booki w takiej formie na Kindle i na Kindle mam taki folder i mam tam kolejność opracowaną, którą chcę czytać.

Karolina Karolczak
(39:14) Czyli posłuchaj, że jeszcze sobie dołożę dwie rzeczy. Po pierwsze wszyscy jak tutaj są i słuchają będą czekać na Twój raport, bo ten raport pokaże perspektywę, że ten online dalej ma przestrzeń. Na koniec jeszcze mam takie dwa… Pytania, bo tutaj jest bardzo ważna rzecz, pojawiło się AI i tak jak mówiłaś o modelu harwardskim, ja też studiuję AI w modelu harwardskim i z tego AI uczę, tak naprawdę czy AI podnosi jakoś edukację online, czy to jest ryzyko spłycenia treści, bo czasem jak patrzę co wypluwa nam,

(39:53) cloag i perplexity przy odpowiednich promptach, czy jeszcze już teraz 5.0 czy GPT, to ja się boję jednego i tak odbijam to pytanie, czy nie zaleje nas ilość ebooków stworzonych przy sztucznej inteligencji.

Ola Gościniak
(40:15) Aż Cię napije takie trudne pytanie.

Karolina Karolczak
(40:18) A teraz zobacz, jeżeli przy dobrym promptowaniu jesteś w stanie znaleźć tą wiedzę sam w AI, to nie kupisz tego u kogoś innego. A więc jeżeli twórca korzysta tylko wyłącznie ze jaja, to powoduje, że ludzie do niego nie wrócą, bo sobie wypromptują dwa, trzy razy to samo.

Ola Gościniak
(40:38) Pytanie. Myślę, że największym… Znaczy, zacznijmy od tego. Przytoczę cytat.

(40:47) Przygotowałam się. Mam cytat Feifei Li, profesorki AI w Stanford, która była zresztą byłą dyrektorką AI w Google. I ona powiedziała tak. Często mówię studentom, by nie dać się zwieść nazwie sztuczna inteligencja.

(41:01) Nie ma w niej nic sztucznego, bo AI tworzą ludzie i ma ona wpływać na ludzkie życie. i nie unikniemy tego, że sztuczna inteligencja będzie wpływać na nasze życie, to jak my możemy wykorzystać tę naszą korzyść. Ja zresztą do e-booka, którego pisałam, też wykorzystywałam sztuczną inteligencję, ale robiłam to mądrze i też przede wszystkim nie tak, żeby AI mi napisał e-booka, bo to nie o to chodzi, bo wtedy W momencie kiedy tak będziemy, według mnie, nierozważnie wykorzystywać sztuczną inteligencję, to tak naprawdę wszystko będzie wyglądało dokładnie tak samo.

(41:38) A to też nie o to chodzi. Dlatego bardzo będziemy brać pod uwagę wszelką personalizację, mówienie o własnych doświadczeniach. I jak zresztą się przeczyta mojego e-booka o e-learningu, to zobaczy się, że tam ja przytaczam konkretne wypowiedzi moich kursantek. konkretne historie, jakieś tam wypowiedzi osób, co kursory roku miały, albo jakieś historie dziewczyn, co odebrały medale finansowe za tą swoją działalność.

(42:12) I tak naprawdę żeby napisać tego ebooka, to ja rozmawiałam chyba z dobrą setką osób, żeby zamieścić tam wypowiedzi, żeby właśnie to było to pokazanie, że to nie jest coś napisane przez AI, tylko że tam są ludzie w środku. i myślę, że to będzie właśnie bardzo mocno w najbliższym czasie punktowane, że właśnie pokazanie jakichś konkretnych przykładów, to tak naprawdę jaj może sobie jakieś historie wymyślić, ale to nie będą prawdziwe ludzie, bo wymyśla sobie jakieś historie niezweryfikowane przez innych. Więc to ryzyko to jest to, że wszystko może być takie płaskie, uśrednione, treści właśnie bez tego głosu autora, ale to może sprawić tylko, że utracimy zaufanie w oczach innych, a to nie o to chodzi. I warto jest, jeśli wykorzystujemy AI, oznaczać to, w jaki sposób było wykorzystane.

(43:12) I ja teraz tak mówię o tym e-booku, bo to jest coś, wiesz, ostatnie kilka miesięcy i też jest tam cały dział o AI i tam właśnie mój wniosek jest taki, że warto jest oznaczać co i w jaki sposób do danej rzeczy my wykorzystujemy tą sztuczną inteligencję i tu przykład, ja do e-booka ją wykorzystywałam, nie kryję tego, ale wykorzystywałam ją do tego, że wymyślałam tam metodę autorską wiedza i razem z czatem szukaliśmy słowa, które mogłyby pasować do tej metody. Potem w tej metodzie wiedza, rozwinięcie każdego z tych słów pomagało mi wyszukiwać synonimy, żeby to miało taki logiczny sens. Potem miałam zebrane wypowiedzi dziesiątek osób w tak zwanej gablocie chwały moich kursantek, jak wyglądały opinie dotyczące mojego kursu.

(44:14) I też na podstawie tego, jaki ja mam konkretnie zarys tego e-booka, czat mi pomógł znaleźć cytaty, do których rozdziałów będą mi pasować. mi to oszczędziło czas, mogłabym to zrobić samodzielnie, ale uważam, że to są właśnie takie prace, których czat świetnie sobie poradzi, oszczędzi nam czas, a nie będzie to napisanie jednak przez niego tego ebooka, tylko to będzie ta nasza konkretna wiedza, także myślę, że to jest takie sensowne wykorzystanie tej sztucznej inteligencji, które możemy zrobić.

Karolina Karolczak
(44:51) Ja jeszcze tutaj podsumuję takimi trzema, a w ogóle cytat Faith Efteling, który powiedziałeś jest genialny, bo to jest kobieta, o której się wielokrotnie nie mówi podczas tworzenia sztucznej inteligencji, a ona była pionierką, pionierką i wielokrotnie jeszcze jej sama historia jako osoby i drogi, którą przeszła jest inspiracją dla innych kobiet, że nie ma barier, których się nie da pokonać, to jest tylko kwestia samodyscyplin i podejścia, ale podsumuję klamrą i tak będę szła w stronę zakończenia naszej rozmowy, Ola niestety, przepraszam cię bardzo, ale kwestia jest taka, że po pierwsze, Ejjaj, jeżeli jesteś twórcą i myślisz, że wrzucę sobie ebooka i to Ejjaj zrobi nam w 5 minut, to oznacza, że mamy problem, bo to świadczy o Tobie jako o Twórcy i jeżeli będziesz spłaszczać treści, to nikt do Ciebie po następny produkt nie przyjdzie. Ja polecam wszystkim jak najbardziej produkt, który jest dość istotny, to znaczy produkt AI Perplexity, szczególnie to jest Perplexity, narzędzie do szukania źródeł, jest stosowane wielokrotnie na uczelniach, wynajduje Ci badania, więc jeżeli do swojego ebooka potrzebujesz badań naukowych, to właśnie po to jest Perplexity, bo jest używany przez naukowców.

(46:15) Jeszcze ma taką funkcję deep searchu, którą ja lubię, a jeszcze taki tip, a ja tego nie sprzedaję, ale jeżeli ktoś ma Tmobile, to Tmobile ma promocję cenową dla swoich klientów w dobrej cenie i Perplexity jest odkryciem. Więc AI pomoże Ci w tworzeniu produktów, cyfrowych też pozwoli Ci przeskanować konkurencję, ale jeżeli pójdziesz po łatwiznie i po prostu sobie wrzucisz i powiesz napisz mi e-booka i huk, to nikt więcej do Ciebie potrafi.

Ola Gościniak
(46:50) Co drugi będzie tak samo wyglądał, nie? Ale to też się wyjdzie jak to czat napisze, więc ja już mam jakąś taką, przeczytam jakiś tekst to już ja wiem czy to czat napisał czy nie.

Karolina Karolczak
(47:04) a druga rzecz, która jest ważna i żeby tak podsumować klamrą, jeżeli jesteś w tym momencie i zastanawiasz się, bo to co daje nam e-learning, to co daje nam e-commerce, to co dają nam produkty cyfrowe, to w samych własnych usługach mentoringowych, coachingowych, szkoleniach wymieniasz czas na pieniądze, czyli ile pracujesz tyle zarabiasz. później w pewnym momencie kiedy myślisz, że chcesz więcej zarabiać, masz blokadę, bo już nie masz więcej czasu, czyli tutaj wskakuje auto sabotaż, że nie dam rady więcej zarobić. I cały myk polega na tym, że to właśnie kursy, ebooki, różnego rodzaju formy nagrane, pigułki, zaczynają oszczędzać twój czas i to jest bardzo ważne, żeby nie zakopać się w konsultacjach, tylko zacząć tworzyć produkty cyfrowe, które na skutek takiej śnieżnej kuli będą przyprowadzać do ciebie klientów, ale będą również

(48:06) dawać coś ważnego twoim klientom i prawda jest taka, że jeżeli myślisz, że rynek się wyczerpał, to się nie wyczerpał, my dopiero może doganiamy kraje międzynarodowe pod względem jakości, ale pod względem nasycenia rynku nie. Więc każda osoba, która nas w tym momencie ogląda, mam prośbę, pomyśl co możesz stworzyć, zacznij od ebuczka. Mówi się wprost, że najlepiej zaczynać od trzech ebuczków, bo pakiety się sprzedają najlepiej. więc zacznij od planu na trzy ebooki i po kolei je wdrażaj, buduj własną społeczność i buduj produkty online, bo w pewnym momencie, i to pewnie Ola potwierdził, że to jest taki efekt kuli śniegowej, że w miarę rozwoju produktów one zaczynają się same sprzedawać.

Ola Gościniak
(48:55) Super, pięknie podsumowałaś to Karolina, także zaczynajcie, działajcie w tym online. Ja uważam, że warto, naprawdę.

Karolina Karolczak
(49:07) Ola, ja dziękuję Ci za tą rozmowę, ona teraz już wskakuje na Instagram, ale będzie za chwilę dostępna na wszystkich innych platformach, dla osób, które też chcą sobie tego posłuchać. Twoja wiedza jest niezastąpiona, bo jesteś praktykiem. I powiem tak, nie poprowadzi Cię nikt drogą, którą sam nie szedł. Ty mówisz o każdej swojej drodze, o każdym swoim stopniu, na podstawie własnych doświadczeń, więc dla mnie to była sama wielka przyjemność, że mogłyśmy dzisiaj na temat online i learningu i rozwoju tego biznesu w Polsce porozmawiać.

Ola Gościniak
(49:46) Dzięki wielkie Karolina, wszystkiego dobrego, lecimy.

Karolina Karolczak
(49:51) Lecimy, pod swoje cele lecimy, dziękuję Ci przepięknie Ola, dziękuję, że dzisiaj ze mną byłaś, pozdrawiam. Pozdrawiam, dzięki.

Udostępnij post!

Facebook
Email
WhatsApp
LinkedIn
Telegram
Print
Threads